stan gry: 05.02.2013

Stan Gry- Rapaczyńska wraca do zarządu Agory, Superak o Grodzkiej: ten brodacz, awaria Tupolewa przewodniczącego Dumy w Polsce, kto się boi Gowina

Łukasz Mężyk


-- GIEŁDOWY KOMUNIKAT AGORY: Piotr Niemczycki złożył w poniedziałek rezygnację ze stanowiska prezesa Agory, spółki wydającej m.in. "Gazetę Wyborczą". Wcześniej Wanda Rapaczyńska została oddelegowana przez radę nadzorczą Agory do indywidualnego wykonywania czynności nadzorczych nad spółką.




-- JEDYNKA SUPER EXPRESSU: TEN BRODACZ TO GRODZKA. Zdjęcie Anny Grodzkiej jako mężczyzny z brodą na jedynce gazety.




-- SUPER EXPRESS O GRODZKIEJ: „Zdjęcie przystojnego brodacza pochodzi z lat osiemdziesiątych. Anna Grodzka była wtedy Krzysztofem Bęgowskim - studentem psychologii, działaczem studenckim i partyjnym. Jak wynika z dokumentów służb specjalnych PRL, do których dotarła "Gazeta Polska", do Bęgowskiego PZPR miała ogromne zaufanie. Wysłała go nawet w 1982 r. do Moskwy i miasta Rostów na szkolenie organizowane przez Komsomoł - komunistyczną organizację młodzieżową.”




-- FAKT: ANNA GDODZKA: “CZY JA WYGLĄDAM NA FACETA?”. “Posłanka cierpi, gdy ktoś wątpi w jej płeć”.




-- SUPER EXPRESS- PAWŁOWICZ DO OLEJNIK- SAMA ZNAJDŻ SOBIE MĘŻA: “Może niech sobie lepiej znajdzie męża, stałego męża, nie konkubenta. Może niech zajmie się sobą - wypaliła pani poseł w studiu telewizyjnym "Gazety Polskiej". Trzeba przyznać, że jak na osobę, która opowiada o sobie, że nie surfuje po Internecie, nie wysyła SMS-ów, nie ogląda telewizji, nie ma prawa jazdy i do niedawna nie miała konta bankowego, posłanka Pawłowicz jest bardzo rozeznana w życiu gwiazd.”




-- INCYDENT Z TUPOLEWEM- pisze Rzeczpospolita: „Poważna awaria samolotu, którym przyleciał do Polski Siergiej Naryszkin, przewodniczący rosyjskiej Dumy Państwowej stała się powodem wielogodzinnego opóźnienia w jego powrocie do Moskwy. Naprawiony tupolew wyleciał do Rosji dopiero następnego dnia. Delegacja wracała zastępczą maszyną sprowadzaną z Rosji.”




-- DALEJ RZECZPOSPOLITA: “Pytana przez „Rz" o incydent Valeria Perzhinskaya, rzeczniczka Ambasady Rosji w Polsce nabiera wody w usta. Twierdzi, że „nie było żadnych opóźnień w wylocie z Polski", nie potwierdza też informacji o zepsutym tupolewie. Kiedy mówimy, że lotnisko w Balicach potwierdziło awarię samolotu, Perzhinskaya bagatelizuje sprawę. – Udało im się odlecieć bez kłopotu – ucina. O przyczynach awarii mówić nie chce.”




-- ANIOŁKI PALIKOTA: CZY NOWICKA USTĄPI A GRODZKA DOSTĄPI?- pisze Paweł Wroński w Gazecie Wyborczej: „Wszystko wskazuje na to, że debata nad odwołaniem Wandy Nowickiej i powołaniem Anny Grodzkiej będzie gorąca. Chociaż Wanda Nowicka zapowiadała wcześniej, że sama odejdzie, to w poniedziałek w radiowej Jedynce stwierdziła, że "nie wie, czy odejdzie", i dodała, że "jest ikoną pewnej sprawy".”




-- WRÓŃSKI W INNYM TEKŚCIE O PAWŁOWICZ W GW: “Nie jest też prawdą, że ktokolwiek chce uniemożliwić posłance korzystanie z wolności słowa. Niechaj posłanka Pawłowicz śmiało głosi swoje poglądy. Nikt w ostatnim czasie nie uczynił więcej niż ona na rzecz zmniejszania homofobii. To posłanka Pawłowicz pokazała, jak wygląda polski homofob i kołtun w akcji. I teraz coraz mniej Polaków chce być do niej podobnych.”




-- DALEJ WROŃSKI: “Jak niskie były kiedyś żarty z domniemanego homoseksualizmu Jarosława Kaczyńskiego autorstwa Lecha Wałęsy i Janusza Palikota, tak niskie są pseudokabaretowe produkcje posłanki Pawłowicz na temat homoseksualistów i transseksualistów.”




-- KACZYŃSKI WRACA NA PIERWSZĄ LINIĘ- pisze w Rzeczpospolitej Jarosław Stróżyk: “Lider PiS ma zaangażować się w projekt wotum nieufności dla rządu Tuska oraz jeździć po kraju. (…)– To jest trochę oglądanie tego samego filmu. PiS kilkakrotnie łagodził już wizerunek, by później go znowu zaostrzać. Wydaje się, że ludzie kolejny raz tego już nie kupią – komentuje dr Jabłoński.”




-- PROJEKT “PREMIER GLIŃSKI” NA FINISZU- pisze Agata Kondzińska w GW: “Do poparcia Glińskiego zachęcał więc będzie Jarosław Kaczyński. Wystąpienie ma już gotowe, liczy kilkadziesiąt stron. Prezes zamierza to czytać? - Nie, nie lubi czytać z kartki, ale spisanie tego, co chce powiedzieć, porządkuje jego myśli - mówi jeden ze współpracowników. Jak wynika z konstytucyjnych terminów, Sejm zmianą premiera zajmie się najprawdopodobniej na początku marca.”




-- KONDZIŃSKA O KALENDARZU PIS: “w kalendarzu prezesa PiS znaleźliśmy takie zapowiedzi:
--Przełom marca i kwietnia: kongres ruchów katolickich pod cichą egidą PiS ma zapoczątkować nową tradycję - cyklicznych spotkań katolików, którzy uważają, że nie wiedzie im się w Polsce zbyt dobrze. Na debiutanckim zjeździe będą udowadniać, że chrześcijanie są w Polsce dyskryminowani.
--Przełom maja i czerwca - wielki marsz w obronie TV Trwam. 
--W czerwcu - kilkudniowy kongres programowy. Tzw. spikerzy, czyli posłowie, którzy w komisjach sejmowych pełnią jakieś funkcje, już dostali zadanie napisania tez z tematyki, którą się zajmują.”




-- KTO SIĘ BOI GOWINA- pisze na opiniach Rzeczpospolitej Roman Graczyk: “Spośród polityków Platformy największe powody, by bać się Gowina ma oczywiście sam Donald Tusk. A dowodem, że musi się z nim liczyć, jest to, że nie zdymisjonował swojego ministra natychmiast po sejmowym głosowaniu w sprawie projektów ustaw o związkach partnerskich. Jak wiadomo, premier bywa w takich decyzjach szybki. Jeśli nie był szybki tym razem, to znaczy, że postrzega Gowina jako siłę polityczną (inaczej niż to było np. w przypadku ministra Zbigniewa Ćwiąkalskiego).”




-- DALEJ GRACZYK O GOWINIE: “Gdyby Gowin wygrał, byłby (w sumie) równie niestrawny dla Hartmana, Żakowskiego, Środy, Mellera, Sipowicza, Kory i Wojewódzkiego, jak był dla nich niestrawny Kaczyński. Ale wyborcy, o jakich tu mówię, widzieliby istotną różnicę. Bo dla nich, mniej czy bardziej utożsamiających się z Polską tradycyjną, ale Polską dążącą do nowoczesności, Gowin nie jest żadnym tam „talibem". Jest po prostu politykiem krytycznym wobec nowoczesności bezrefleksyjnej. Reprezentuje ważną tradycję katolicyzmu mającego ambicję wpływania na kształt sfery publicznej. Nie na modłę państwa wyznaniowego (zarzucanie Gowinowi, że „klęka przed biskupami", jest jakimś piramidalnym nieporozumieniem), ale na modłę – powiedzmy w przybliżeniu – chadecką, czyli pewnej chrześcijańskie inspiracji w namyśle nad kształtem instytucji życia publicznego.”




-- CZARNE CHMURY NAD DEREGULACJĄ- pisze Rzeczpospolita: “Ustawie, która ma otworzyć dostęp do 50 zawodów, grozi nawet to, że przepadnie podczas głosowań na posiedzeniu plenarnym. Dlaczego? Tylko PO jednoznacznie deklaruje jej poparcie – wynika z naszych rozmów z politykami przed czwartkowym posiedzeniem komisji. PiS i PSL uzależniają je od wprowadzenia ich poprawek. Sęk w tym, że idą one dokładnie w odwrotnym kierunku. SLD będzie na „nie", a Ruch Palikota, który w tej sytuacji może stać się języczkiem u wagi, mówi, że nie podjął jeszcze decyzji.”




-- GAZPROM DAŁ NAM ODETCHNĄĆ- pisze Andrzej Kublik w Gazecie: “Płaciliśmy w Unii Europejskiej najwięcej za rosyjski gaz - potwierdziły to wczorajsze przecieki z Gazpromu w dzienniku "Izwiestia". Jeśli chcemy mieć tańszy gaz na dłużej, to musimy zadbać o stworzenie warunków dla konkurencji w imporcie "błękitnego paliwa".




-- DALEJ ANDRZEJ KUBLIK O GAZIE: “W tym roku Polska nie powinna już płacić rekordowej w UE ceny za gaz, jak sugerują "Izwiestia", powołując się na prognozy Gazpromu. Ale z tych przecieków wynika, że nadal będziemy płacić więcej niż bogatsze od nas państwa Europy Zachodniej, np. Niemcy, Austria, Francja i Holandia. To zimny prysznic dla wszystkich, którzy uważają, że po ugodzie z Gazpromem już nigdy nie zagrożą nam problemy z drogim gazem z importu. Jedynym skutecznym lekarstwem na monopol jest konkurencja. Najmniej za rosyjski gaz w Unii płaci Wlk. Brytania - bo tam panuje największa konkurencja na gazowym rynku. U nas taką konkurencję w imporcie gazu ma zapewnić przede wszystkim gazoport budowany w Świnoujściu. I dlatego tak niepokoją mnożące się ostatnio doniesienia o poślizgach tej inwestycji.”




-- KATARZYNA KOLENDA-ZALESKA W GW: JAK NIEWIELE NAS DZIŚ ŁĄCZY: “Gdy rządowi coś nie wychodzi albo popełnia błędy, opozycja zaciera ręce z satysfakcją i przystępuje do ataku zgodnie z wyznawaną filozofią, że im gorzej, tym lepiej.”




-- DALEJ KOLENDA O PRZYPADKU Z PIENIĘDZMI NA DROGI: “Było coś niezwykle wstydliwego i żenującego w tym, z jaką gorliwością opozycja rzuciła się do rozpakowywania prezentu z Brukseli. Opozycja natychmiast przyjęła punkt widzenia Komisji Europejskiej. Można powiedzieć - niebywałe. Minister rozwoju regionalnego coś tam próbowała tłumaczyć, ale kto by jej słuchał. Taki kąsek nam się trafił, rząd tak zawalił, no to jazda po całości, bez trzymanki. Konferencja za konferencją, wnioski o dymisje sypią się jak z rękawa. Argumentów i wyjaśnień nikt nie słucha. No i ta radość, ten uśmiech nieschodzący z twarzy - z trudem skrywany za zasłoną fałszywej troski. Wreszcie mamy jakiś konkret, bo rytualne opowieści, że to najgorszy rząd z możliwych, już stały się nudne i na nikim nie robią wrażenia. A 4 mld euro robią, i owszem.”




-- AGNIESZKA KUBLIK W GW: “Nagany? Kary finansowe? Czym zawstydzić chamskich posłów i czy to w ogóle możliwe? Prof. Jan Hartman, etyk z Uniwersytetu Jagiellońskiego, pracuje nad projektem nowego kodeksu etyki poselskiej. Ruch Palikota chce, by wybryki posłów oceniali etycy, a nie tylko ich koledzy z Sejmu. (…) Ale czy Ruch Palikota może być wiarygodnym moralnym odnowicielem parlamentarzystów? Sam Palikot przyznaje, że ma z tym problem, wiele razy zarzekał się, że już obrażać swoich przeciwników nie będzie.”






Łukasz Mężyk