stan gry: 02.02.2013

Stan Gry - Drogi odmrożone, Polacy w sondażu sprzeciwiają się kandydaturze Grodzkiej, posłowie PiS: Pawłowicz spycha nas do narożnika

Łukasz Mężyk


-- DROGI ODMROŻONE- pisze na jedynce Gazeta Wyborcza: „Są wielkie szanse na wznowienie wypłat unijnych funduszy na drogi już na przełomie lutego i marca- deklarowała minister Elżbieta Bieńkowska po spotkaniu z Johannesem Hahnem, komisarzem UE ds. polityki regionalnej. Są i dobre wieści o finansach dla kolei”




-- KIEDY EURO W POLSCE? DECYZJA PO WYBORACH 2015?- pisze Paweł Wroński w GW: „- Są też obawy natury politycznej - tłumaczy jeden z urzędników prezydenta. Początkowo politycy PO uważali, że uda się połączyć wybory prezydenckie i parlamentarne z kampanią pogłębienia integracji i przyjęcia strefy euro. Byłoby to logiczne, bo do wprowadzenia euro konieczne jest zdobycie większości konstytucyjnej przez ugrupowania proeuropejskie. Mieli nadzieję, że euro będzie miało kłopoty już za sobą. Wówczas wejście do euro byłoby traktowane przez większość obywateli jako wejście do strefy stabilizacji i rozwoju. Teraz nie ma jednak tej pewności, czy strefa euro tak szybko wyjdzie z kryzysu, a wspólna waluta odbuduje reputację. Dlatego łączenie sprawy euro z politycznym poparciem staje się coraz bardziej ryzykowne. - W Kancelarii nie ma skłonności do politycznych samobójstw - mówi nasz rozmówca. Dlatego prezydent Bronisław Komorowski mówi coraz częściej, że decyzja o dacie przystąpienia powinna zapaść już po wyborach 2015 roku.”




-- DALEJ WROŃSKI: “Teraz w kancelarii prezydenta Komorowskiego powstał specjalny zespół ekspercki analizujący polityczne i ekonomiczne problemy i skutki związane z procesem przyjmowania wspólnej waluty. Według naszych informacji w jego skład wchodzą m.in.: prof. Jan Barcz, prof. Zbigniew Czachór, dr Paweł Świeboda, prof. Roman Kuźniar i prezydencki minister Jaromir Sokołowski.”




-- MÓWIĘ JA, MÓWI POLSKA- pisze w GW Agata Kondzińska o Krystynie Pawłowicz: „Trudno może dziś w to uwierzyć, ale Jarosław Kaczyński ściągnął dwa lata temu Krystynę Pawłowicz do Sejmu, by zdjęła z PiS odium partii antyinteligenckiej i pokazała jej twarz merytoryczną.”




-- INNY FRAGMENT: “W tym czasie Krystynę Pawłowicz poznała Julia Pitera, dziś posłanka PO: - Pracowałyśmy razem w rządowym Biurze Reformy Administracji Publicznej. Pamiętam ją jako świetnego eksperta od prawa gospodarczego. Nie rozmawiałyśmy wtedy o tym, kto jakie ma poglądy, ale o nowej Polsce, o tym, jak naprawić finanse kraju. (…)Mam nadzieję, że wypowiedzi mojej dawnej koleżanki nie są cyniczne, że Krystyna tylko się pogubiła.”




-- DALEJ KONDZIŃSKA O PAWŁOWICZ: “Posłowie PiS proszą o anonimowość, gdy pytam o Pawłowicz: - Jest typową solówką, nie buduje zaplecza. Jej występy publiczne, w których wszystkich obraża, są nam niepotrzebne. Pawłowicz spycha nas do narożnika, a my mieliśmy maszerować do centrum.”




-- KRYSTYNA PAWŁOWICZ. SEJMOWE WEJŚCIE SMOKA- piszą w Rzeczpospolitej Jarosław Stróżyk i Kamila Baranowska: “– To jest osoba, która znacznie lepiej wypada w stenogramach niż w telewizji – mówi „Rz" poseł Krzysztof Szczerski, który zasiada z nią w Komisji ds. Unii Europejskiej. – Jej analizy prawne są bardzo precyzyjne i przenikliwe. Można się z jej argumentami nie zgadzać, ale nie sposób jej odmówić szerokiej prawniczej wiedzy i tego, że potrafi z niej korzystać.”




-- DALEJ RZECZPOSPOLITA O PAWŁOWICZ: “– Wszyscy wiedzą, jakie mam poglądy. Jak mnie zapraszano do polityki, to z całym dobrodziejstwem inwentarza – śmieje się w rozmowie z „Rz" prof. Pawłowicz. – Owszem, jestem emocjonalna, taka się urodziłam. Do tego długie lata pracy z młodzieżą, masa dyskusji, przekrzykiwania, temperament prawnika. W takich sporach czuję się jak ryba w wodzie – dodaje.”




-- MÓWIĘ CO MYŚLĘ – jak twierdzi Krystyna Pawłowicz w wywiadzie dla Naszego Dziennika: „Kolejną kwestią, która – jestem pewna – nie podoba się mediom głównego nurtu, jeśli chodzi o mnie, to fakt, że łączą mnie z Radiem Maryja i Telewizją Trwam. Sądzę, że nie bez przyczyny jest również to, że umiem z dziennikarzami rozmawiać. Przyznaję, nie jestem dla nich łatwym rozmówcą. Mówię, co myślę, nie boję się, więc tym bardziej budzi to agresję. Uważam po prostu, że nie można dawać zapędzać się w kozi róg tylko dlatego, że rozmawia ze mną dziennikarz od początku mi nieprzychylny”. 




-- HALICKI W ROZMOWIE Z MAZURKIEM. Fragment rozmowy z Plus Minus: „„Komu jeszcze chore ambicje zdziwaczałego faceta zniszczą życie? Brat, bratowa, teraz bratanica... Jutro cały naród?" – to pan z Twittera. Tak napisałem. I to nie jest język nienawiści, przed którym pan przestrzegał? To bardzo mocne epitety, ale żeby atakować innych w sprawach moralności, etyki, to trzeba najpierw samemu posługiwać się  prawdziwymi argumentami. To jest mowa nienawiści czy nie? To było ostre, ale uprawnione sformułowanie”. 




-- GRODZKA ZMIENIA- pisze w Gazecie Wyborczej Paweł Wroński: “Coś się zmienia. Powolutku, prawie niezauważalnie. Za sprawą debaty o związkach partnerskich Polacy zobaczyli w telewizji rodaków w związkach heteroseksualnych czy homoseksualnych, którzy chcą ułożyć sobie życie, ale w pewnych sprawach są obywatelami drugiej kategorii.”




-- DALEJ WROŃSKI: “Homoseksualiści to w pewnym sensie środowisko konserwatywne, chcą żyć w sformalizowanym związku, choć w Polsce heteroseksualnym parom się do tego nie śpieszy. W związkach "na kocią łapę" rodzi się dziś co piąte dziecko. Państwowcom powinno zależeć, by taki związek jak najlepiej służył wychowaniu dzieci; przymuszanie do sakramentów jest bez sensu.Konserwatywny premier Wielkiej Brytanii David Cameron mówi, że homoseksualne małżeństwa to najbardziej chwalebna reforma jego partii. I właśnie dlatego, że jest konserwatystą, je popiera. “




-- POLACY PRZECIWKO GRODZKIEJ. W sondażu Homo Homini dla SE 55% badanych twierdzi, że Grodzka nie powinna zostać wicemarszałkiem. 31% jest za, 14% nie ma zdania. 




-- ADAM BIELAN O GRODZKIEJ. W wywiadzie dla SE mówi: „Myślę, że pani Grodzka będzie kiedyś świetnym posłem. Nie zasiadam w Sejmie, więc trudno mi dokładnie ocenić, ale nie zasłynęła jeszcze jakoś szczególnie ze względu na swoją aktywność. (…) Uważam, że nie należy wybierać nikogo ze względu na to, że zmienił płeć”. 




-- PALIŁEM ZIOŁO. TO ŚWIŃSTWO- to tytuł rozmowy z Konradem Piaseckim w Fakcie: “Nie, nie i jeszcze raz nie. To moja odpowiedź na pomysły legalizacji posiadania narkotyków. Nawet tych z nazwy ,,miękkich". I na pewno nie zmienią mojego zdania opowieści o magicznych właściwościach ,,trawki" i jej rzekomej roli miernika wolności i swobód obywatelskich”




-- DALEJ PIASECKI: “(…) uważam, że fakt, iż policja i prokuratura może każdego złapanego na jej posiadaniu, potraktować niczym potencjalnego przestępcę, ,,odpuszczając” mu grzechy, jeśli wskaże skąd ją miał, albo w inny sposób udowadniając, że nie jest dilerem, jest jednym ze sposobów na skuteczne ściganie i rozbijanie przestępczych siatek trudniących się handlem narkotykami. Każdy krok w tył sprawi, że dostęp do marihuany będzie – i tu nikt nie ma chyba wątpliwości – łatwiejszy. I to łatwiejszy dla każdego, niezależnie od tego czy jest człowiekiem dojrzałym i świadomym tego co robi, czy ma lat naście i sięga po ,,trawę”, by zaimponować rówieśnikom, albo samemu sobie coś udowodnić.”




-- Fakt: “SCHETYNA JEDZIE DO MOSKWY ODZYSKAĆ WRAK TUPOLEWA”




-- POLACY NA ZAOLZIU SZYKANOWANI-pisze Rzeczpospolita na jedynce: “W Czeskim Cieszynie i okolicach narasta antypolska histeria. Policja przesłuchuje polskich działaczy, a do urzędów trafiają donosy na Polaków.”




-- DAWID WARSZAWSKI W GW: “W stanie wojennym poznałem w podziemiu taką Polskę, której wcześniej nie widziałem, Polskę spoza Nowego Światu i nocnych debat w kuchniach na Stegnach. Polskę robotniczych przedmieść i chłopskich działaczy, księży, którzy wierzyli w ludzi nie mniej niż w Boga, a nawet partyjniaków, którzy Polskę stawiali wyżej niż karierę. Taką Polskę polubiłem i nabrałem do niej zaufania i szacunku - dlatego o to, kto będzie w niej sprawował rząd dusz, jestem dziwnie spokojny. Oszczercom zaś mogę powiedzieć jeno tyle: Tak jak ja nie jestem z waszej Polski, tak wy nie jesteście z mojej.”




-- OJCIEC ZIĘBA W GAZECIE O DEBACIE NT ZWIĄZKÓW PARTNERSKICH: “Taka debata nie sprzyja jednak poszukiwaniu racjonalnych rozwiązań. Sprzyja natomiast narastaniu pogardy oraz agresji. Czytałem wcześniej wielekroć o obrzydliwych ksenofobicznych zachowaniach ze strony skrajnej prawicy. Wszyscy dojrzali uczestnicy wspólnoty politycznej powinni się im przeciwstawiać. Ale gdy ostatnio zerknąłem na jeden z wielkich portali, ujrzałem, że pod prośbą posła Godsona o tolerancję dla jego poglądów aż roi się od chamskich i prymitywnych komentarzy odnoszących się do religijności i koloru skóry posła na Sejm Rzeczypospolitej oraz sugestii, by wracał on do Afryki. Twarz lewicowej ksenofobii jest dokładnie tak samo obrzydliwa jak tej z prawej strony i ją również wszyscy dojrzali uczestnicy wspólnoty politycznej powinni jednoznacznie piętnować. Wiadra wylewanych pomyj na pewno nie pomogą w rozwiązywaniu problemu związków partnerskich. Ważnego i złożonego problemu społecznego. Jedynym pewnym skutkiem, który już dziś można przewidzieć, jest wzmocnienie radykałów po obu stronach i kolejne osłabienie dojrzałości wspólnoty politycznej, tej, w której wszyscy żyjemy.”




-- BARTOSZ T. WIELIŃSKI W GW O KWAŚNIEWSKIM: “Porównywanie kazachstańskiego "etatu" Kwaśniewskiego z misją niemieckiego kanclerza jest nadużyciem. I to nie tylko dlatego, że Brandt nie brał pieniędzy od Władysława Gomułki.”




-- ZIEMKIEWICZ O ENDECJI: jak pisze w Plus Minus Rafał A. Ziemkiewicz: „Polska po wszystkich kryzysach historii najnowszej stała się krajem ludzi bez tożsamości. Tę sytuację zmienić może jedynie odwołanie do endeckiej tradycji. (…)„Myśli Nowoczesnego Polaka" Romana Dmowskiego były w myśleniu o „sprawie polskiej" przełomem z wielu przyczyn. Nie ostatnią z nich było to, że po raz pierwszy w gronie myślicieli politycznych pojawił się wychowanek nie szlacheckiego zaścianka, ale warszawskiego kamieniarza. W miejsce romantycznych złudzeń zaprzągł do myślenia o Polsce chłopski zdrowy rozum, uszlachetniony ówczesnymi odkryciami nauk przyrodniczych i społecznych”. 




-- PROF WIESŁAW ŁUKASZEWSKI W ROZMOWIE Z GW: “Polityka jest emanacją zasad życia społecznego, w którym nie widać gotowości do okazywania sobie szacunku. Złe mam zdanie o politykach, więc nie będę dobrym sędzią. Przypominają mi bohaterów westernów, którzy grają w pokera znaczonymi kartami, a kiedy przegrywają, wyciągają kolta i zaczynają strzelać. Tam respekt (co po angielsku oznacza szacunek) zdobywało się bronią. To jest strategia króla Ubu, w polskim życiu społecznym też dość powszechna. Szacunek nie jest potrzebny. Potrzebna jest uległość. Stoi za tym także anachroniczna koncepcja demokracji, niestety, ciągle nazbyt popularna w naszym kraju, wedle której demokracja to nie równość wszystkich wobec prawa, tylko dominacja większości nad mniejszością.”




-- DALEJ PROF. ŁUKASZEWSKI: “Najbardziej niepokojący wydaje mi się fakt, że polski parlament w imię prawa - podkreślam: w imię prawa! - daje przykład, jak prawo można naruszać. Przede wszystkim prawa człowieka.A w dodatku, jak ci kibole, nakłania nas do śpiewania: \\'\\'Nic się nie stało, Polacy, nic się nie stało\\'\\'

Łukasz Mężyk