stan gry: 13.01.2013

Stan Gry - tygodniki. Premier straszy eurodeputowanych, Arabski jedzie do Madrytu, Kwaśniewski zaczyna otwarte rozmowy z Siwcem i Palikotem


Wprost




Okładka: Nie chcemy fotoradarów! Narasta protest przeciwko pomysłom rządu




-- ARABSKI DO MADRYTU. Jak piszą Anna Gielewska i Paweł Reszka w tekście „Arab Madrid”: „Premier hamletyzował, ale w końcu uległ. Zgodził się wypuścić Tomasza Arabskiego na wymarzoną placówkę. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, minister już w lecie przeniesie się z Alej Ujazdowskich pod hiszpańskie słońce”.




-- Jak piszą dalej w tekście: „W końcu Arabski poczuł, że ma dość: polityki, pracy od świtu do zmierzchu, wybuchów gniewu Tuska, rozłąki z rodziną. Dlaczego Hiszpania? To jego życiowe marzenie (…)Wniosek o przesłuchanie go jako kandydata na ambasadora może trafić do sejmowej komisji spraw zagranicznych w marcu. Na razie – jak wynika z nieoficjalnych informacji – przeszedł już przez MSZ, odbyły się też rozmowy między kancelariami premiera i prezydenta. Teraz trwają nieoficjalne ustalenia ze stroną hiszpańską” 




-- KTO BĘDZIE NASTĘPCĄ? Jak wynika z ustaleń „Wprost”, ruszyły już przymiarki do poszukiwania następcy Arabskiego. W źródłach związanych z kancelarią premiera usłyszeliśmy, że propozycję usłyszał Krzysztof Kwiatkowski, były minister sprawiedliwości. Jednak odmówił. (…)Dziś poważnym kandydatem na nowego szefa kancelarii jest Maciej Berek, dobrze oceniany przez Tuska prezes Rządowego Centrum Legislacji. Sprawny urzędnik, bez ambicji politycznych” 




-- CZYM BĘDZIE EUROPA PLUS? Jak piszą Anna Gielewska i Piotr Śmiłowicz: „Aleksander Kwaśniewski zaczyna otwarte rozmowy z Januszem Palikotem i Markiem Siwcem – przyznaje w rozmowie z „Wprost”. Czy urodzi się z nich nowy ruch polityczny? Początek już jest – to Ruch Europa Plus, który powołali Janusz Palikot z Markiem Siwcem”. 




-- Jak piszą dalej:” Co na to wszystko Kwaśniewski? – Mogę powiedzieć tylko tyle, że po powrocie do Polski pod koniec stycznia zamierzam podjąć rozmowy i z Januszem Palikotem, i z Markiem Siwcem. Będą one jawne – mówi „Wprost” były prezydent pytany o nową inicjatywę”. 




-- SĄD NAD SĄDEM. Piotr Śmiłowicz i Bartosz Janiszewski piszą o okolicznościach wyroku w sprawie doktora G.  Fragment o Honoracie K, którą miał uwieść „duż agent Tomek” : „Z relacji jej koleżanek wynika, że nie czuła się uwiedziona, a dużego Tomka znała wcześniej, jeszcze kiedy był policjantem (zanim trafił do CBA).  A także że ma poczucie misji, szczególnie związanej ze sprawą mobbingu. Tylko jak to ma się do tego, co miała zeznać w sądzie? Chcieliśmy o to zapytać, ale nie udało nam się z nią porozmawiać. Być może dlatego, że – jak wynika z relacji jej koleżanek – do dziś Honorata K. jest w kontakcie z dużym Tomkiem.” 




-- ZDROJEWSKI W ROZMOWIE Z NAJSZTUBEM o ACTA: „Czego bronili młodzi ludzie? Swobód obywatelskich, bo one według nich były zagrożone. Bronili swobodnego dostępu do internetu, a przede wszystkim chronili intymność tego kontaktu. W tej materii mają absolutną rację, bo to są wartości święte. Natomiast dokument, który był przedmiotem protestu, do indywidualnego użytkownika internetu praktycznie w ogóle się nie odnosił. I tyle”. 




-- KOBOSKO O FOTORADARACH:  Jak pisze w komentarzu: „ Trudno uznać za przypadek, że pomysł z fotoradarami pojawia się właśnie na początku 2013 r. – roku, który niemal na pewno przyniesie duży spadek dochodów państwa z innych danin od ludzi i firm. Rząd, chcąc nie chcąc, zafundował sobie na początku 2013 r. powtórkę z ACTA.  (…)Kierowcy, ktokolwiek i jakkolwiek by ich wzywał do buntów, nie pójdą maszerować, protestować czy podpalać radarów. Nie są idiotami. Ale są grupą ogromną i wpływową. I grupą rozjuszoną – a już szczególnie od momentu, gdy minister Nowak chlapnął na Twitterze, że radarosceptycy to „zwolennicy śmierci na drodze”.




Newsweek 




Okładka: Discopolska




-- PREMIER STRASZY EUROPOSŁÓW – pisze Michał Krzymowski.  „Na eurodeputowanych Platformy padł blady strach. Donald Tusk zapowiedział, że może zablokować start w kolejnych wyborach tym, którzy spędzili w Brukseli dwie kadencje – dowiedział się „Newsweek”.




-- Cytowany w tekście rozmówca z PO komentując to, że posłowie z najdłuższym stażem wpadli w popłoch„ Niepotrzebnie. Przecież takich osób jak Buzek, Saryusz-Wolski czy Jacek Protasiewicz nie można tak po prostu nie wpuścić na listy. (…) Znając życie, zasada zostanie zastosowana wybiórczo do jednej czy dwóch osób, które podpadły czymś premierowi”. 




-- PREMIER Z WATYKANU. Aleksandra Pawlica pisze o powrocie do kraju Hanny Suchockiej: „Powrót to kwestia tygodni. Na wiosnę najprawdopodobniej będę już w Polsce na stałe (…) – mówi „Newsweekowi” Hanna Suchocka, ambasador w Watykanie”. 




-- Jak pisze autorka: „Suchocka ma w PO mocną sojuszniczkę, Hannę Gronkiewicz-Waltz (poznały się w młodości na zagranicznym stypendium i przyjaźnią się do dziś). (…) W Watykanie zastąpi ją dawny kolega z Unii Demokratycznej, Piotr Nowina-Konopka.




-- Suchocka o przyszłości: „Nie mam planów dotyczących tego, co będę robiła w kraju. Najpierw muszę zorganizować sobie życie na nowo w Polsce”. 




-- KRZYMOWSKI O BIEDRONIU: „Stał się najbardziej znanym gejem III RP. Poseł Robert Biedroń od lat walczy o prawa gejów, ale wielu z nich pyta: czy ktoś go jeszcze traktuje poważnie?” 




-- Jak pisze dalej: „ Spotykamy się w sejmowej restauracji. Biedroń jest posłem dopiero od roku, ale widać, że w parlamencie czuje się jak ryba w wodzie. Od wejścia robi hałas, zaczepia kelnerki, serdecznie wita się z europosłem PiS Ryszardem Czarneckim”. 




-- „ W środowisku LGBT z wejściem Biedronia do Sejmu wiązano duże nadzieje. Po roku opinie są różne. Urszula Pawlik, szefowa portalu Homiki.pl, pięć miesięcy temu zamieściła na portalu podsumowanie poselskiej działalności Biedronia. Artykuł, choć napisany z sympatią, zawierał listę zarzutów: Biedroń jako poseł-sprawozdawca projektu ustawy o związkach partnerskich ma mnóstwo wpadek i sprawia, że trudno traktować go poważnie. Wykazuje się niekompetencją – nie wiedział, czym jest Konwent Seniorów, broni Palikota, który nazwał Jarosława Gowina ciotą.” 




-- JEST ŹLE, BO JEST LEPIEJ. Cezary Łazarewicz pisze o Krzysztofie Rybińskim i jego projektach. „Stworzony w lutym 2012 r. we współpracy z TFI Opera fundusz miał zabezpieczyć oszczędności rodaków, gdy dojdzie do głębokiego kryzysu w strefie euro. Niestety, ci,  którzy zawierzyli Rybińskiemu, mają już o jedną trzecią pieniędzy mniej niż rok temu”. 




-- Dalej o Rybińskim: „A że poglądy gospodarcze miał liberalne i wolnościowe, to wpadł w oko Leszkowi Balcerowiczowi, wówczas prezesowi NBP. (…) Na początku 2004 r. Aleksander Kwaśniewski powołał Rybińskiego na wiceprezesa NBP. Miesiąc miodowy nie trwał długo, bo Balcerowicz wkrótce zaczął nazywać Rybińskiego swoją największą medialną pomyłką. Poszło o nadaktywność medialną Rybińskiego (…)”




-- Konkluzja: „Gdy wytykano mu przed laty, że nie wszystkie jego prognozy się sprawdzają, Rybiński odparł skromnie:  - Nieomylny jest tylko papież.” 




--  I NIE ODPUSZCZĘ MU AŻ DO ŚMIERCI. Rafał Kalukin pisze o Krzysztofie Wyszkowskim. „Prawica go fetuje i honoruje nagrodami. Czym się tak zasłużył? Ano tym, że ogłosił, iż były prezydent Lech Wałęsa był tajnym współpracownikiem policji politycznej PRL, po czym przegrał proces o zniesławienie., a następnie odmówił przeprosin”.