stan gry: 04.01.2013

Stan Gry- Premier jedzie na narty, Gazeta Wyborcza pyta o związki Kwaśniewskiego z Kulczykiem, Kowal o PSL: „wizja spotkania się w centrum”

Łukasz Mężyk


-- PREMIER JEDZIE NA NARTY- pisze Super Express: „Jak ustalił "Super Express", premier Donald Tusk (56 l.) od dzisiaj rozpoczyna tygodniowy urlop. W planach ma podróż we włoskie Dolomity. Jedyną przeszkodą, która mogłaby mu pokrzyżować plany wypoczynku, jest zamieszanie z odwołaniem szefa ABW Krzysztofa Bondaryka (54 l.). - Premier wybiera się na urlop w piątek po południu. Rano ma być jeszcze w Sejmie na głosowaniach, a wieczorem już we włoskich Dolomitach - mówi nam współpracownik lidera PO. To już tradycja, że szef rządu na początku roku wybiera się na narty we włoskie Dolomity. W ostatnich latach najczęściej towarzyszyła mu w urlopie rodzina: żona Małgorzata (56 l.), córka Kasia (26 l.), jej chłopak Staszek Cudny (26 l.). Do tej pory Tuskowie na wypoczynek wybierali ośrodek w Moenie. Znajdują się tam liczne stoki narciarskie ze świetnie przygotowanymi trasami o różnym stopniu trudności.”




-- LIDEREM LEWICY BĘDZIE DORADCA KULCZYKA? - piszą w GW Dominika Wielowieyska i Agata Nowakowska: „Aleksander Kwaśniewski zasiada w międzynarodowej radzie doradców firmy Kulczyk Investments wraz z byłym prezydentem Niemiec Horstem Köhlerem i emerytowanym generałem Jamesem L. Jonesem, doradcą prezydenta Obamy ds. bezpieczeństwa narodowego w latach 2009-10.  Według naszych informacji członkom tego typu ciał doradczych wypłacana jest pensja rzędu 200 tys. dol. rocznie (ok. 52 tys. zł miesięcznie). Były prezydent RP zarabia też na wykładach (podobnie jak Lech Wałęsa). "Gazeta" poprosiła biuro Aleksandra Kwaśniewskiego o informacje o jego dochodach. Jedno z pytań dotyczyło wynagrodzenia jako doradcy Kulczyk Investments. Podobne pytania wysłałyśmy do tej firmy. - Pan prezydent prosił, abym przekazała, że w związku z tym, iż nie pełni żadnych funkcji publicznych, nie jest zobowiązany do ogłaszania swoich oświadczeń majątkowych, a pełne informacje w tych kwestiach mają władze skarbowe - poinformowała Anna Wnuk z biura Kwaśniewskiego.”




-- ZA BONDARYKIEM EXODUS TAJNYCH SŁUŻB- pisze w DGP Robert Zieliński: “W ABW czekają zaś na nowego „01”. Ostatnim dniem urzędowania Bondaryka będzie 15 stycznia, a później obowiązki szefa ABW przejmie jego zastępca Dariusz Łuczak. Na giełdzie króluje kilka nazwisk ewentualnych następców generała: Paweł Wojtunik (szef CBA), Maciej Klepacz (wiceszef CBA), Adam Maruszczak (szef policyjnego CBŚ), Adam Mularz (b. komendant stołeczny policji). – Paweł Wojtunik ma przed sobą ostatni rok kadencji. Postawił na nogi CBA – ocenia szanse szefa biura jeden z ekspertów.
Jednak przyjście osoby z zewnątrz oznaczałoby masowe odejścia na emerytury kadry kierowniczej i doświadczonych oficerów. A już w 2012 r. była rekordowa fala odejść.”




-- DZIWNA DYMISJA- pisze nowy naczelny Rz Bogusław Chrabota: “Oficjalnie Krzysztof Bondaryk to wciąż wzór szefa służb i urzędnika. Faktycznie człowiek odchodzący w dziwny sposób i w nieodpowiednim czasie. Szczególnie ciekawe będą jego dalsze losy. Wtedy się okaże, czy jak inni dawni przyjaciele i faworyci po prostu premierowi się nie znudził.”




-- ŚMIECIOWY BUNT MIAST- na jedynce Gazety Wyborczej: “Kilkanaście polskich miast nie podjęło tzw. uchwał śmieciowych. Kilkadziesiąt nie ogłasza obowiązkowych przetargów na wywóz odpadków. - Jeśli zostaniemy zmuszeni, zażądamy od państwa odszkodowań - mówi prezydent Inowrocławia.”




-- REKORDOWE ZYSKI Z OFE- pisze Rzeczpospolita na jedynce: “W 2012 roku fundusze emerytalne wypracowały jeden z najlepszych wyników w historii ich działalności. Przeciętny zwrot z inwestycji to 16,2 proc. Na początku 2012 roku nikt się nie spodziewał, że sytuacja na rynku finansowym pozwoli na takie zyski. Zwłaszcza że rok wcześniej OFE miały prawie 5-proc. stratę.”




-- AKCJA SKROIĆ KIEROWCĘ- pisze w komentarzu Rz Ewa Usowicz: “Minister Rostowski z ministrem Nowakiem postanowili nie być gorsi od naszych dzielnych policjantów. Rozpoczęli więc, z myślą o budżecie, własną akcję. Nie znam jej oficjalnej nazwy, nazwijmy ją więc umownie „Skroić kierowcę”. Postanowiono użyć wszelkich możliwych środków i urządzeń.”




-- PIOTR SKWIECIŃSKI O KRYTYCE RZĄDU ZE STRONY GAZETY WYBORCZEJ: “To informacje z jednego tylko dnia, z jednego wydania dziennika, który dotąd – eufemistycznie ujmując – był daleki od wizji, w myśl której obecny rząd – sam w sobie – jest katastrofą. Przywołując Miłosza, „jakaś obywatelska rośnie z tego groza”.”




-- NIGDY DOŚĆ KONTROLI NAD SŁUŻBAMI - pisze w Polsce The Times jej naczelny Paweł Siennicki: „W takim kraju jak Polska, w którym cała przestrzeń publiczna, wszystkie instytucje publiczne są zagarniane przez aktualnie rządzące ugrupowanie, każda zmiana zwiększająca cywilną kontrolę nad służbami specjalnymi jest pożądana. Bo to jest szczególnie wrażliwy obszar. Tego, czego mi brakuje, to zwiększenie kontroli parlamen- tarnej. W obecnym modelu sejmowa Komisja do spraw Służb Specjalnych jest chyba wyłącznie kwiatkiem do kożucha. A choćby w Niemczech kontrola cywilna faktycznie spoczywa na barkach stałej parlamentarnej komisji kontrolnej Bundestagu. Rząd federalny zobowiązany jest do informowania tej komisji o działalności służb, w tym również o działaniach o specjalnym znaczeniu. Może kiedyś ktoś dojrzeje do wprowadzenia takiego systemu.”




-- PAWEŁ KOWAL w rozmowie z Agatonem Kozińskim: “(…) jeśli PSL zacznie przedstawić propozycje innego kształtu politycznego centrum, to będziemy się do nich odnosić. Za wcześnie, by teraz mówić o jakiejkolwiek instytucjonalizacji współpracy z tą partią. Dziś nie prowadzimy takich rozmów. (…)Choć być może wykluje się z tego nowa wizja polityczna spotkania się w centrum. I to mi się podoba, mogę to uznać za wspólny projekt. Ale na razie trudno mi rozwinąć tę myśl, bowiem ze strony PSL nic więcej nie usłyszeliśmy.”




-- SIERGIEJ STANISZEW, szef Europejskeij Partii Socjalistów w rozmowie z Witoldem Głowackim w PTT: “Przyjechałem do Warszawy, by spotkać się z naszymi partnerami z SLD, nie rozma- wiałem natomiast z Januszem Palikotem, spotkałem się z Leszkiem Millerem. To doświadczony polityk, który stanął na czele Sojuszu i zdołał szybko odnowić tę partię. Pod jego przywództwem SLD ma poważne szanse na poprawę notowań, w dodatku jego partia odwołuje się do wyraźnych haseł społecznych. Inaczej niż Ruch Palikota. To ugrupowanie nie ma jasno określonego profilu politycznego. W niektórych kwestiach plasuje się po lewej stronie sceny politycznej, na przykład w kwestiach dotyczących praw kobiet. Ale w innych sprawach, przede wszystkim gospodarczych, które dla nas są kluczowe, Palikot jest bardzo liberalny. Równocześnie nawiązuje współpracę z Partią Piratów.”




-- O KONSTYTUCYJNOŚCI FOTORADARÓW dr Ryszard Piotrowski w SE: “Samo istnienie sieci urządzeń, które zajmują się kontrolą przestrzegania przepisów ruchu drogowego, jest wątpliwe z punktu widzenia ich umocowania w konstytucji. To w ustawie powinny być określone zasady i tryb gromadzenia oraz udostępniania informacji. Konstytucja wymaga ustawy, gdy chodzi o ograniczanie praw i wolności jednostki. Gdyby system mógł wyłączyć pewne grupy obywateli spod zakresu swojego oddziaływania, oznaczałoby to, że bardzo głęboko ingeruje w prywatność obywateli.”




-- A MOŻE TUSK WŁAŚNIE ZACZĄŁ SŁUCHAĆ,CZEGO TRZEBA POLAKOM?- pisze w PTT Witold Głowacki: “U progu „najgorszego roku kryzysu premier nie straszy cięciami. Zapowiada za to nowe programy prorodzinne. Czyżby chciał jednak wygrać następne wybory?” i dalej: “Jeśliw roku 2013 Tuskowi nie uda się dokonać czegoś w rodzaju wyraźnego restartu i rzeczywistego nowego otwarcia jego rządów w drugiej kadencji, okaże się, że u startu wyborczego maratonu 2014–2015 Platforma znajdzie się na straconych pozycjach. (…)GdyTuskowi uda się zafundować w 2013 r. Polakom jeszcze jedną zieloną wyspę, to na jego koniec będzie mógł spokojnie stawać do początku rozgrywki o trzecią kadencję”.




-- Dorota Kowalska w PTT o Giertychu, Kamińskim i Sikorskim cytuja Migalskiego: “–Moim zdaniem niema nikogo, kto zagłosowałby na partię Giertycha i Kamińskiego, mimo że obaj są inteligentni i błyskotliwi, ale na partię Sikorskiego, kto wie– kalkuluje poseł Migalski.”


Łukasz Mężyk