stan gry: 03.01.2013

Stan Gry - Klepacz lub Maruszczak zastąpi Bondaryka, odejdzie Parafianowicz, Balicki za leczeniem wszystkich, o 16% mniej śmierci na drogach

Łukasz Mężyk


-- DGP O BONDARYKU: “Generał nie zgadzał się z głównymi założeniami reformy Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego planowanymi przez rząd – wynika z nieoficjalnych informacji DGP. Nasi rozmówcy mówią, że niebawem odejść ma również osoba numer dwa w świecie służb specjalnych i bliski znajomy Bondaryka. To Andrzej Parafianowicz, wiceminister finansów nadzorujący wywiad skarbowy.”- pisze Robert Zieliński.




-- DALEJ ZIELIŃSKI: “Nie dziwię się, że Bondaryk nie dał z siebie zrobić kozła ofiarnego. Myślę, że wtedy rozeszły się ostatecznie jego drogi z premierem, a jego los został przesądzony – mówi nasz informator związany z sejmową komisją ds. służb specjalnych i dodaje: – Jestem również przekonany, że jest kilka śledztw w ABW, które mogą popsuć PR ekipie rządzącej.”




-- ROBERT ZIELIŃSKI O NASTĘPCY BONDARYKA: “Kto zastąpi Bondaryka? Na giełdzie nazwisk, która trwa od wiosny, pojawia się najczęściej Adam Maruszczak, obecny dyrektor policyjnego Centralnego Biura Śledczego. To prawdopodobne o tyle, że sukcesem okazało się powierzenie byłemu szefowi CBŚ Pawłowi Wojtunikowi naprawy Centralnego Biura Antykorupcyjnego po czasach kierowania nim przez Mariusza Kamińskiego. Spekuluje się, że Bondaryka mógłby też zastąpić Maciej Klepacz, zastępca Wojtunika w CBA. Ma on tę przewagę, że blisko współpracował z ministrem spraw wewnętrznych Jackiem Cichockim.”




-- GW O DYMISJI BONDARYKA: „Dymisja Bondaryka ma być początkiem dużych zmian w służbach i odejścia ekipy, która kierowała nimi od wyborów w 2007 r. - mówi źródło "Gazety Wyborczej" (…) Przyczyny odejścia generała nie są jasne. Na pewno był przeciwny planowanym zmianom w służbach, według których ABW miało podlegać bezpośrednio MSW, miało być pozbawione funkcji śledczych i nadzoru nad częścią spraw gospodarczych. O takich zamiarach mówił wyraźnie premier Tusk po schwytaniu przez ABW terrorysty Brunona K. Akcja z Brunonem K. miała dowodzić potrzeby istnienia ABW w obecnym kształcie, bez żadnych zmian. Premier jednak podkreślał, że nie odstąpi od reformy.”




-- EWUŚ TEŻ SPAPRALI- na jedynce Gazety Wyborczej: „Każdy szpital, a nawet sanatorium musi codziennie od nowa potwierdzać, że wszyscy pacjenci mają aktualne prawo do leczenia. Oto ciemna strona systemu, który miał usprawnić rejestrację u lekarzy. (…) Codzienne sprawdzanie eWUŚ jest konieczne, bo baza ubezpieczonych jest codziennie aktualizowana. Może się zdarzyć, że pacjent w trakcie hospitalizacji utraci prawo do bezpłatnego leczenia, a w takim przypadku za część pobytu w szpitalu będzie musiał zapłacić sam. A dlaczego obowiązek ten dotyczy nawet emerytów, rencistów i dzieci? - Bo prawo do renty jest okresowe, a prawo do bezpłatnego leczenia mają tylko dzieci z polskim obywatelstwem - odpowiada Koziołek. - Jednak prawo do emerytury nie jest okresowe, a emerytów też trzeba codziennie sprawdzać w eWUŚ - zauważa Marek Balicki.”- pisze Judyta Watoła. 




-- DALEJ BALICKI W GW: “Były minister pyta też: - Czy nie prościej zrezygnować z wydawania na cały system ewidencji ubezpieczonych 130 mln zł, skoro tylko 1 proc. obywateli nie ma ubezpieczenia? A i tak w trudnej sytuacji bytowej ich leczenie opłacane jest przez państwo. Może łatwiej po prostu dać prawo do bezpłatnego leczenia wszystkim obywatelom?”




-- PSL NIE CHCE WYPAŚĆ Z GRY- pisze w Gazecie Wyborczej Agata Nowakowska: „ Piechociński chce podbić notowania partii do 12-15 proc. Ludowcy zamierzają pozyskać elektorat małych i średnich miasteczek odpowiednią polityką społeczną, a także zawalczyć o przedsiębiorców, nie tracąc przy tym elektoratu wiejskiego. Dlatego bardzo dobre notowania w PSL ma młody minister pracy Władysław Kosiniak-Kamysz. Koledzy partyjni chwalą go za przygotowanie reformy wydłużenia wieku emerytalnego, program adresowany do młodych rodzin (m.in. roczny urlop macierzyński, żłobki) czy planowaną reformę pośredniaków.”




-- DALEJ NOWAKOWSKA O PSL: “W podboju miast mogłoby pomóc PSL otwarcie się na innych polityków konserwatywnych, dziś na obrzeżach wielkiej polityki. Piechociński ogłosił właśnie, że nie wyklucza wpisania na listy do europarlamentu polityków PJN.”




-- NOWY FRONT PO-PIS- pisze Grzegorz Osiecki w Dzienniku: “Spór o pakt fiskalny w Sejmie to przedbiegi do kolejnej rundy debaty w sprawie euro. Platforma nie ukrywa, że traktuje ratyfikację paktu jako sposób, by nie tracić dystansu do zmieniającej się strefy wspólnej waluty. PiS przeciwnie: liczy, że nieprzyjęcie dokumentu zastopuje ewentualne starania. – Teraz można to interpretować, że nie będziemy objęci paktem, ale rząd lubi wyrywać się na ochotnika. Rozpoczęta dyskusja o wejściu Polski do strefy euro wygląda na efekt zobowiązania, które rząd złożył w Brukseli – mówi Beata Szydło. Rząd powtarza, że konkretnych decyzji w sprawie euro nie ma, bo czekamy na wyklarowanie sytuacji w strefie.”




-- POLSKA POWINNA RATYFIKOWAĆ PAKT FISKALNY BO NAS NIE DOTYCZY- pisze w Gazecie Witold Gadomski: „To nie nas pakt ma dyscyplinować. Minister Rostowski już ogłosił, że Polska nie zamierza być prymusem Europy i na razie nie będzie zapisów paktu przestrzegać, do czego ma prawo jako kraj poza strefą euro. To po co je podpisaliśmy? Najogólniej po to, by nie pozostawać na zewnątrz integrującej się grupy. To "wstawienie nogi w otwarte drzwi" okaże się zapewne mało skuteczne. Co jakiś czas polski przedstawiciel będzie uczestniczył w spotkaniach sygnatariuszy paktu, na których omawiane będą problemy całej Unii. Ale większość problemów dotyczyć będzie erurolandu, a na te spotkania nie będziemy zapraszani. “




-- MAJSTERSZTYK I BUBEL 2012 WG WITOLDA GADOMSKIEGO: Majstersztyk: Działalność obywatelska Leszka Balcerowicza. Bubel: aktywność polityczna Janusza Palikota. 




-- JEDYNKA FAKTU: Skandaliczna zasada szefa od fotoradarów: Politykom mandatów nie wysyła. 281 zdjęć robionych przez fotoradary posłóm trafiło do kosza- pisze Fakt powołując się na wczorajszy tekst Roberta Zielińskiego w DGP. 




-- GAZETA WYBORCZA PODSUMOWUJE RZĄDY PAWŁA ADAMOWICZA W GDAŃSKU: „pozycja PO w Trójmieście jest niezwykle silna. Nie przebije się żaden kandydat reprezentujący lewicę czy PiS. Wygląda więc na to, że Adamowicz w obecnym układzie mógłby rządzić do emerytury. Czy chce? Prezydent mówi, że "nie zastanawia się jeszcze nad jesienią 2014 roku". - Ciągłe rządy doprowadzają do rutyny, okopywania się na swoich stanowiskach - mówi prof. Piotr Dominiuk, dziekan Wydziału Zarządzania i Ekonomii Politechniki Gdańskiej. - I to w Gdańsku trochę widać.”




-- GLIŃSKI NIE JEST JESZCZE ZGRANĄ KARTĄ- pisze w Rz Wojciech Wybranowski: “W polityce smakowite potrawy można serwować kilkakrotnie. Dobrze podany "premier techniczny" da partii Kaczyńskiego wizerunkowy sukces. (…) Nie ulega wątpliwości, że konstruktywne wotum nieufności i kandydatura prof. Glińskiego nie ma realnych szans przy tym układzie politycznym w Sejmie, a jest jedynie zabiegiem czysto socjotechnicznym. Ale jeśli powrotowi do opcji „Gliński twarzą PiS" towarzyszyć będzie powrót do znanej z jesieni ofensywy gospodarczej oraz programowej- co zresztą partia zapowiada - to w sytuacji pogłębiającego się kryzysu gospodarczego PiS z gospodarczymi pomysłami i eksperckimi debatami będzie w stanie kolejny raz poważnie zagrozić Platformie.”




-- DALEJ WYBRANOWSKI: “Pytanie tylko, czy część dawnych współpracowników Jarosława Kaczyńskiego, którzy o gospodarce nie mają wiele do powiedzenia, nie zdecydują się na kolejny typowy dla siebie wyskok i ostrą retoryką „wojenną" nie zniweczą ofensywy.”




-- PO PRZED POKUSAMI WŁADZY ABSOLUTNEJ- pisze Michał Szułdrzyński na opiniach Rzeczpospolitej: “W roku 2013 Platforma Obywatelska zdecydowanie rozszerzy zakres swej władzy. W lecie upływa kadencja prezesa ostatniej nieobsadzonej 
przez PO instytucji centralnej, która w dodatku 
ma wgląd w wiele tajemnic państwa – NIK “.




-- DALEJ SZUŁDRZYŃSKI: “Ostatnio do dymisji podał się szef Prokuratorii Generalnej Skarbu Państwa i choć powody jego odejścia są wyłącznie osobiste, partia rządząca dostaje do ręki przedostatnią bodaj instytucję państwową. Jakie znaczenie ma to, kto zasiada na takich stanowiskach, pokazuje na przykład historia z Urzędem Komunikacji Elektronicznej. Poprzednia szefowa tej instytucji kierowała się w swych działaniach dobrem klientów firm telekomunikacyjnych. Obecna, która objęła urząd wprost z posady wiceministra rządu PO, znacznie spowolniła tempo rozbijania niekorzystnych dla obywateli działań UKE, tłumacząc w jednej z wypowiedzi, że musi dbać też o interesy firm telekomunikacyjnych.”




-- INNY FRAGMENT TEKSTU SZUŁDRZYŃSKIEGO: “W debacie publicznej często znacznie więcej miejsca poświęca się rozliczaniu lidera głównej partii opozycyjnej niż urzędującego premiera”




-- FRAGMENT ROZMOWY SUPER EXPRESSU Z PROF. JERZYM OSIATYŃSKIM: “-Problem bezrobocia jednak pozostaje. Jedyną chyba osobą, która uważa, że rok 2013 przyniesie spadek bezrobocia, jest Donald Tusk. Rozumie pan, skąd bierze się jego optymizm?


- Wydaje mi się, że pan premier uważa, iż z jednej strony nastąpi szybka poprawa koniunktury w Unii Europejskiej, a z drugiej po uchwaleniu budżetu Wspólnoty pod środki, które napłyną do nas w 2014 r., już w drugiej połowie br. będziemy mogli wrócić do programu inwestycji publicznych. Co prawda nie podzielam optymizmu premiera co do rychłej poprawy koniunktury w UE, to daj Boże, aby to on miał rację.”




-- BOGUSŁAW SONIK O EDWARDZIE GIERKU W SUPER EXPRESSIE: “ Nie widzę żadnych podstaw do szczególnego honorowania Edwarda Gierka. Tylko za to, że był najmniej krwiożerczy z przywódców PZPR? To, że ktoś nie strzelał do robotników, to jednak trochę mało jak na zasługi, powód do chwały. W przypadku lewicy to mało twórcze. Mogliby wybrać innego patrona. (…) Polska ma piękną tradycję przedwojennego i niepodległościowego socjalizmu. Dzisiejsze SLD nie umie albo nie chce jednak zmierzyć się z komunistyczną przeszłością w tym sensie, że komunistyczne władze mordowały także polskich socjalistów. Jak Pużaka i wielu innych. Roku Pużaka nie chcieli ogłosić.”




-- O 16% MNIEJ ŚMIERTELNYCH OFIAR NA DROGACH- PISZE DGP: “Poprawa infrastruktury drogowej w postaci nowych autostrad, dróg ekspresowych oraz remontów istniejących połączeń zaczyna przynosić pierwsze efekty. Jak wynika z najnowszych policyjnych statystyk, w całym ubiegłym roku wskutek wypadków drogowych życie straciło ponad 3,5 tys. osób. To o 16,3 proc. mniej niż w 2011 r. Zmniejszyła się także liczba rannych. Jeszcze w 2011 r. było ich niemal 50 tys., teraz – o 4,6 tys. mniej (spadek o ponad 9 proc.).”




-- CIOS W NASZYCH W UE- pisze na jedynce Rzeczpospolita: “Cięcia w administracji UE zagrażają naszemu wpływowi 
na powstawanie europejskiego prawa. Lada dzień po świątecznej przerwie do Brukseli wróci dyskusja o budżecie UE na lata 2014–2020. To, że będą kolejne cięcia, jest pewne, ale bez większego zaangażowania Warszawa straci i tak nieznaczny wpływ na przyszłość Unii. (…) To pomysł brytyjskiego premiera Davida Camerona, którego kraj ma wielu wysokich rangą urzędników w Komisji Europejskiej. Brytyjczycy mają np. aż pięciu dyrektorów generalnych (czyli ministrów) na 33 pracujących w całej Komisji, w tym w tak ważnych miejscach jak rynek wewnętrzny czy energia. Polska ma jednego dyrektora generalnego – Jan Truszczyński kieruje edukacją i kulturą.”




-- PÓŁ SUKCESU BONIEGO - pisze Kamila Baranowska w RZ: “Rząd chce liberalizować przepisy o zbiórkach publicznych. Organizacje odetchnęły z ulgą.”




-- ERA TWITTERA NIE SPRZYJA MYŚLENIU- pisze prof. Marcin Król w DGP: “Więc nie tylko politycy stają się aforystycznymi grafomanami, ale takimi stajemy się powoli my wszyscy. Bardzo to przygnębiające, bo wyklucza myślenie. Pozostają tylko emocje. Eksklamacja może być krótka, argumentacja nie może. A my pozostajemy przy pozbawionych treści eksklamacjach. To dopiero będzie nuda. Krótkie komunikaty czynią z nas aforystycznych grafomanów. Ile można wyrazić w kilku zdaniach?”


Łukasz Mężyk