stan gry: 11.12.2012

Stan Gry- Tygodnik Polityka: Szacki o korwiniźmie, Paradowska za włączeniem CBA w strukturę policji, temat numeru: niepokorni przeciw sobie

Łukasz Mężyk


-- KORWINIZM WIECZNIE ŻYWY- pisze Wojciech Szacki: „Janusz Korwin-Mikke to prawdziwy fenomen. Mimo swojego ekscentryzmu i radykalnych przekonań, wywarł silne piętno na polskiej polityce. Jest duchowym ojcem wielu polityków dzisiejszej prawicy. Co łączy europosła PO Sławomira Nitrasa z posłem PiS Arturem Górskim (tym od odkrycia, że zwycięstwo Obamy to koniec cywilizacji białego człowieka)? Polityka PiS Przemysława Wiplera, konserwatywnego posła PO Jacka Żalka i burmistrza Śródmieścia Wojciecha Bartelskiego z PO? Wszystkich uwiódł kiedyś intelektualnie Janusz Korwin-Mikke. Epizody w UPR zaliczyli Julia Pitera i wicemarszałek Sejmu Cezary Grabarczyk, oboje w PO. Grupa „Unia Polityki Realnej – dawni członkowie” skupia na Facebooku prawie 300 osób. Z nostalgią wspominają czasy, gdy działali w tej partii, choć w zdecydowanej większości nie są już zapatrzeni w swego byłego lidera.”




-- KONKLUZJA SZACKIEGO: “Kto wie, czy nie najciekawsze pytanie brzmi, jak wiele postulatów liberałów zostałoby zrealizowanych i czy mogłaby zaistnieć w Sejmie liberalno-konserwatywna partia, gdyby nie było Korwin-Mikkego i jego skrajności. Ważny polityk PO jest przekonany, że JKM zrobił bardzo dużo złego dla idei, które powinny mieć jakiegoś nieobciążonego dziwactwami reprezentanta. A Korwin-Mikke nadal nadaje…”




-- ADAM KRZEMIŃSKI O STOSUNKU PIS DO NIEMCÓW:  “Akurat nazajutrz po berlińskim kongresie organizacji polonijnych prezes PiS, jak ci dwaj starcy z Muppet Show, prychnął świętym oburzeniem, że Niemcy nie wywiązują się z traktatowych zobowiązań, bo w Polsce mniejszość niemiecka ma swoje szkoły, a w Niemczech polska – nie. Kaczyński znowu słyszy, że dzwonią, ale nie wie, w którym kościele. Coś prezesowidoniosą, coś przekręci i rusza bić Niemca na Psim Polu.”




-- NIEPOKORNI PRAWICOWI DZIENNIKARZE PRZECIW SOBIE -piszą Mariusz Janicki i Grzegorz Rzeczkowski: “Po utracie ostatniej ważnej reduty – „Uważam Rze” – ich drogi się rozchodzą. Jacek i Michał Karnowscy odjechali, jeśli to jeszcze możliwe, bardziej w prawo, do założonego przez siebie, a finansowanego przez związaną ze SKOK spółkę, dwutygodnika „W sieci” (niebawem tygodnika). Wespół z towarzyszami dziennikarskich bitew: Piotrem Zarembą i Łukaszem Warzechą. Los reszty nie jest do końca znany, choć już pojawiły się podziały. Niektórzy ponoć zarzekają się, że za coraz bliższymi ojcu Rydzykowi Karnowskimi nigdy nie pójdą. Dominik Zdort został w „Rzeczpospolitej”. Igor Janke, Rafał Ziemkiewicz, Bronisław Wildstein, Piotr Semka, Igor Zalewski i Robert Mazurek być może podążą za byłym naczelnym „Uważam Rze” Pawłem Lisickim, który na swym profilu w Salonie24 zapowiedział stworzenie nowego prawicowego tygodnika „którego polityczne potęgi będą się bać”. Także Cezary Gmyz ogłosił, że wraz z Lisickim pracują nad nowym projektem. Ale na razie to tylko plany bez finansowego pokrycia. Lisickiemu niełatwo będzie reinkarnować dawne „URze”, kiedy na rynku już działa rozpędzająca się konkurencja „W sieci” Karnowskich. A nie wiadomo, czy SKOK zechcą finansować także grupę Lisickiego.”




-- DALEJ: “Media to w istocie centralny punkt zainteresowania tego środowiska, pewnego siebie i swojej biznesowej wartości. Dlatego ich stosunek do PiS jest specyficzny: z jednej strony gloryfikacja zwłaszcza Jarosława Kaczyńskiego, bo już nie jego ludzi, z drugiej – wyczuwalne poczucie niezależności, a nawet wyższości generalicji, która wie lepiej, jakimi posunięciami PiS ma odzyskać władzę. To taki trochę samozwańczy pisowski think-tank, dodający tej intelektualnie martwej formacji umysłowego sznytu. Wszystko, co zdaniem tej grupy służy pokonaniu Platformy, zyskuje uznanie, a to co ich zdaniem temu szkodzi, budzi krytykę. Nie ominęła ona samego prezesa PiS, że znowu nie wytrzymał, że coś chlapnął, słupki sondaży opadły, a było już tak dobrze. Niepokorni wybaczą Kaczyńskiemu wszystko, ale nie kolejną przegraną. Ta specyficzna pragmatyczna ideologiczność jest charakterystyczną cechą tej grupy. Nie tyle chcą służyć PiS, ile sprawić, by to podsterowany przez nich PiS spełnił wreszcie ich plany.”




-- PARADOWSKA O LEWICY: “Marek Siwiec zademonstrował swoją niezgodę na trwanie Sojuszu w marazmie, bo rzeczywiście wszystko wskazuje, że Leszek Miller ma już nad głową szklany sufit, którego nie jest w stanie przebić. A Palikot zjeżdża po równi pochyłej. Marzenia o obozie lewicy zdolnym sięgnąć po władzę oddalają się, stąd owo uparte mówienie o Liście Kwaśniewskiego, o nadziei, która się zapewne nie spełni. Siwiec jednak jest zbyt doświadczonym politykiem, aby wykonywać bezsensowne, a kosztowne gesty.”




-- PARADOWSKA O CBA: Czy taką służbę można jeszcze traktować poważnie? To nie jest czysto retoryczne pytanie. Bez względu na to, ile się w CBA zmieniło, bagaż przeszłości pozostał i pozostała struktura, której istnienie w obecnym kształcie jako samodzielnej jednostki jest bardzo wątpliwie. Jeżeli w policji istnieje Centralne Biuro Śledcze, zajmujące się zwalczaniem przestępczości najpoważniejszej, zorganizowanej, to dlaczego CBA ma działać samodzielnie? (…) Wydaje się więc wręcz oczywistością, że CBA powinno się znaleźć w strukturach policyjnych, a funkcjonariusze nie mogą mieć większych przywilejów, wyższych pensji i dodatkowych uprawnień, które tylko budzą animozje między poszczególnymi formacjami i niechęć do współpracy.”




-- KRYSTYNA JANDA O SOBIE W ROZMOWIE Z JACKIEM ŻAKOWSKIM: “Są psy ozdobne i do towarzystwa. Jestem do towarzystwa.”




-- JANDA O WSPÓŁCZESNOŚCI: “Łomnicki mówił do mnie po spektaklu, „jak ci zazdroszczę, że mogłaś mnie oglądać”. Co z tego, że przychodzą nowe światy i czasy, kiedy nie są moje?”




-- JANDA O SPRAWIE OPANI: “Cholerna demokracja! Każdy ma prawo być sobą. To nam zabrało wspólnotę. A z drugiej strony, jakie było zdziwienie, kiedy Marian Opania odrzucił rolę w filmie budującym legendę „zamachu” smoleńskiego. Co w tym dziwnego czy nagannego? W czasach komuny i cenzury podział był jak brzytwa. Była filmowa Polska Wajdy i Polska Poręby.”




-- JANDA O EMERYTURZE: “W grudniu idę na emeryturę. Wie pan, ile mi wyliczyli? 1600 zł.”




Łukasz Mężyk