stan gry: 02.12.2012

Stan Gry - tygodniki. Kalisz pisze nową książkę, Błaszczak to zdaniem JK PiS-owiec idealny, strategia Gowina to szukanie rozgłosu

UWAŻAM RZE


-- GURSZTYN O GOWINIE: „Przeciętny minister w obecnym rządzie siedzi cicho i się nie wychyla. Uchodzi to za najskuteczniejszą strategię przetrwania. Inną wybrał Jarosław Gowin. Uznał rozgłos wokół własnej osoby i kolejne starcia za metodę bardziej skuteczną”


-- DALEJ GURSZTYN: “Gowin uznał, że dzisiejsi 20-latkowie z Młodzieży Wszechpolskiej za kilka lat będą bardziej stateczni, zaczną wyznawać akceptowalne poglądy, ale pozostaną wyborcami konserwatywnej prawicy. Po co więc ich dziś obrażać? Zaś kurtuazja wobec środowisk lewicowych nic mu nie da, bo te dawno obsadziły go na

etacie głównego wroga. Fraza, że jest człowiekiem, „który słyszy krzyk zarodków", jest tam już na stałe związana z jego nazwiskiem. Paradoks tym bardziej uderza, że cała lewica totalnie nie znosi Gowina, podczas gdy dla Jarosława Kaczyńskiego znajduje czasem słowa sympatii za bardziej socjalne elementy programu jego partii.”


-- KONKLUZJA GURSZTYNA: “Pierwszy rok po wyborach miał być rokiem Janusza Palikota i obyczajowej rewolucji. Miała być legalizowana marihuana, związki partnerskie, in vitro w wersji liberalnej. Obyczajową rewolucję jako szansę na rozgłos uznała też liberalna część PO. Jej przedstawiciele zgłaszali inicjatywę za inicjatywą. Na zewnątrz powstało wrażenie, że Platforma ostro skręciła w lewo. W rzeczywistości żaden z liberalnych projektów nie przeszedł przez Sejm. Zablokowali je konserwatyści. Nie tylko Gowin, ale dużą część zasług może przypisać sobie.”


-- GDZIE JEST POLSKA DYPLOMACJA- pyta Łukasz Warzecha: “Pierwszą rundę o unijny budżet przegraliśmy nie przez Wielką Brytanię, która miała być największym przeciwnikiem korzystnych dla nas ozwiązań, lecz właśnie przez Niemcy”


-- DALEJ WARZECHA: “Rząd Tuska zrezygnował całkowicie z konstruowania sieci sojuszy. Nasze zainteresowanie mniejszymi krajami regionu spadło niemal do zera, w relacjach z Litwą zaczęto podkreślać wyłącznie problemy, od Ukrainy się odwróciliśmy. Zabraliśmy swoich żołnierzy z misji pokojowych na Bliskim Wschodzie. Zarzuciliśmy próby zakotwiczenia się w krajach rejonu Kaukazu. Nastąpił stuprocentowy odwrót. Cały swój kapitał złożyliśmy w jednym banku – niemieckim. Z jakim skutkiem, mogliśmy właśnie obserwować.”


-- KONKLUZJA WARZECHY: “Jakkolwiek reaktywna i obliczona na efekt wewnętrzny jest polityka zagraniczna realizowana przez Tuska i jego ekipę, jakkolwiek wtórna wobec praktyki jest jej teoretyczna podstawa, wciąż można – z naprawdę dużą dozą dobrej woli – uznać, że jest to jedna z możliwych koncepcji. Są z nią tylko dwa problemy. Pierwszy – że zgodnie z logiką plemiennej wojny jest ona prezentowana przez Sikorskiego i Tuska jako bezalternatywna. Drugi – że to polityka na miarę (przy całym szacunku) Chorwacji czy Słowenii, a nie Polski.”


-- SKWIECIŃSKI O PIERWSZYM TOMIE HISTORII USA PIOTRA ZAREMBY: “ Bo nowa książka Zaremby jest dobrym przykładem tego, co niektórzy polscy dziennikarze i internauci nazywają „zarembizmem". „Z jednej strony tak, z drugiej strony – inaczej" – zżymają się ci, którzy od Zaremby (i szerzej – od piszących) oczekują sądów jednoznacznych, jasnego pokazywania kto jest/był dobry, a kto zły. Wyznawania jasnych podziałów, mowy „tak-tak, nie-nie".”


-- RAZ O SPRAWIE BRUNONA K: “Czy też mamy już do czynienia z przygotowaniami do delegalizacji opozycji politycznej, aresztowań jej przywódców bądź przeforsowania jakichś specjalnych ustaw – w przeciwieństwie do wzorców amerykańskich, a, w zgodzie z białoruskimi, zasługujących raczej na miano „anti-patriot act"? Wydaje się, że co najmniej część obozu rządzącego, zdając sobie sprawę z odpowiedzialności, jaka czeka go, jeśli utraci władzę, prze do takich rozwiązań. A Donald Tusk najwyraźniej czeka dopóty, dopóki nie przekona się, na jaki stopień zastraszenia i wynikającego z niego przyzwolenia społecznego może obecnie w III RP liczyć władza. Wciąż więc nie wiadomo, czy scenariusz rozpoczęty udaremnieniem terrorystycznego zamachu jest scenariuszem budzącego grozę politycznego thrillera, czy operetki. Możliwe, że połączy jedno z drugim.”


-- ZIEMKIEWICZ O KAMPANII NT PARABANKÓW: “Wszystko to, gdyby kto pytał, w ramach poważnej misji, którą wzięła na siebie władza: misji ostrzeżenia Polaków przed lichwiarzami z tzw. parabanków. Kampania ma uświadomić obywatelom, że nie opłaca się pożyczać pieniędzy na duży procent. Że lepiej pożyczać na mały procent.Tak, wyobraźcie sobie państwo, że przeciętny Polak tego nie wie. I władza musi mu to uświadomić. No, a skoro tak, to pieniądze na edukowanie społeczeństwa muszą się znaleźć.”


-- Wielu autorów żegna się z URZe. Wzmianki na ten temat odnajdujemy m.in. na koniec rubryki Mazurka i Zalewskiego oraz tekstu RAZa.



Wprost


-- Okładka: Gryzą żeby żyć. Tusk potrzebuje krwi Kaczyńskiego, by rządzić. Kaczyński krwi Tuska, by trwać. 


-- „BAWIDAMEK” – tytuł teksu Anny Gielewskiej i Piotra Śmiłowicza o Kaliszu. „Jeden z dobrych znajomych polityka: – Chodzi po mieście i z tajemniczą miną opowiada, że pisze nową książkę. Ma mieć roboczy tytuł „Kobiety Kalisza”. Druga wersja tytułu to „Ryszard Kalisz o kobietach”. Ale czytelnik, który spodziewa się kontrowersyjnych szczegółów, będzie rozczarowany. – To ma być książka o kobietach, które się odcisnęły na jego życiu, wywarły wpływ. Tak jak Jolanta Kwaśniewska – precyzuje nasz rozmówca”. 


-- Cytowany polityk SLD o Kaliszu:  Ludzi lewicy może razić taki rodzaj blichtru. Rysiek to celebryta i lansiarz


-- Inny cytat: „Miller uważał i do tej pory uważa Kalisza za awatara Kwaśniewskiego”


-- „Kiedy przegrał z Leszkiem Millerem walkę o fotel szefa klubu SLD, zaczął mówić, że za rok na lewicy musi powstać coś nowego. Kilka dni temu w „Faktach po Faktach” wieszczył: – Czuję w podglebiu nowe ruchy społeczne w 2013 r.… Według polityków SLD to kolejny sygnał, że wokół Kwaśniewskiego wykuwa się nowy projekt polityczny, właśnie z udziałem Palikota.” 


-- Piotr Śmiłowicz, Anna Gielewska i Andrzej Stankiewicz piszą o wniosku o postawienie przed TS Kaczyńskiego i Ziobry: „Kaczyński zdaniem wnioskodawców złamał prawo przez to, że powołał zespoły, które miały charakter nie tylko doradczy (takie prawo daje premierowi ustawa o Radzie Ministrów), ale mogły też coś zlecać administracji. Z kolei Ziobro bezprawnie został wskazany jako najważniejszy minister w tych zespołach, bo w ten sposób stawał się zwierzchnikiem innych ministrów i szefów służb, kimś w rodzaju superministra”.


-- Jak piszą dalej: „Co ciekawe, w bardzo publicystycznym uzasadnieniu do wniosku w sprawie Ziobry autorzy sporo miejsca poświęcają tezie, że Ziobro był ogarnięty misją walki z „układem” i to właśnie kierowało większością jego decyzji.”


-- CEZARY MICHALSKI O POLITYCZNEJ NIENAWIŚCI: „Jest paradoksem, że największa wzajemna nienawiść w polskiej polityce (…) wybuchła nie w latach 90., kiedy naprawdę jeszcze ścierały się z sobą obóz postsolidarnościowy i obóz postkomunistyczny, nieraz jeszcze pod przywództwem swoich historycznych liderów z epoki PRL. Z największą i najbardziej nieskrępowaną erupcją nienawiści, a także z pierwszymi realnymi aktami politycznej przemocy, mamy do czynienia dopiero po roku 2005, kiedy o władzę w Polsce walczą z sobą dwie partie prawicowe, obie wywodzące się z „Solidarności” i obie co najmniej zaprzyjaźnione z Kościołem (nawet jeśli każda z nieco innymi biskupami i katolickimi mediami”


-- PAWEŁ RESZKA I MICHAŁ MAJEWSKI ROZMAWIAJĄ Z PAWŁEM LISICKIM. Fragmenty: „Najbardziej szalone jest to, że dwa dni przed zwolnieniem dostałem od Jana Godłowskiego, najbliższego współpracownika Grzegorza Hajdarowicza, propozycję, bym wraz z dziennikarzami tygodnika odkupił od nich tytuł.” 


--O planach na przyszłość: „Lubię projekty internetowe. Niektóre świetnie się rozwinęły. Ale gdzie są pieniądze na utrzymanie portali? W tej chwili nadal pieniądze są w papierze. Nie znam żadnego portalu publicystycznego, który jest w stanie samodzielnie się utrzymać.”


-- ZBRODNIA. Piotr Najsztub rozmawia z prof. Mikołejko. Fragment: „Dzieje się u nas przecież mityczna opowieść, która zmierza do tego, że musi się pojawić śmierć, która rozwiąże sytuację kryzysu, śmierć ofiarnicza. Ktoś musi paść jej ofiarą.” 


Newsweek 


-- Okładka: Wojna o seks


-- „MARIUSZEK” – Michał Krzymowski pisze o Mariuszu Błaszczaku. Cytowany w tekście poseł PiS mówi: „Zdaniem prezesa Mariusz jest PiSowcem idealnym”. 


-- Jak pisze dalej: „Końcówka rządów PiS. Mariusz Błaszczak, szef Kancelarii Premiera, jest w doskonałym nastroju. Cały dzień tajemniczo uśmiecha się pod nosem, ale nic nie mówi. Dopiero wieczorem nie wytrzymuje i zwierza się jednemu ze współpracowników: - Przeszliśmy dziś z szefem na „ty”. Wydarzenie rzeczywiście było niecodzienne, bo Jarosław Kaczyński ma zasadę, że przechodzi na „ty” tylko z mężczyznami po czterdziestce. Błaszczak wyprzedził swój czas o dwa lata – w 2007 roku miał dopiero 38 lat” 


-- Jak pisze dalej: „Dopóki nie skonsultuje się Kaczyńskim, nie wychodzi też do dziennikarzy. Najgorzej jest, gdy prezes na kilka znikam. Wówczas pod ziemię zapada się też Błaszczak. Gdy tylko udaje mu się dodzwonić do Kaczyńskiego, natychmiast wychodzi na sejmowy korytarz i udziela serii wywiadów. Wtedy jest wszędzie”.   


-- TOMASZ WOŁEK w wywiadzie (tytuł: Dorzynająca wataha) mówi o prawicowych publicystach: „Część z nich to dziś rodzaj, stada, hordy czy watahy wilków, które czasem gryzą się także między sobą i rozszarpują. Mieliśmy tego przykład, kiedy ostatnio wybuchła awantura o to, kto prawomocnie zbiera podpisy w obronie Cezarego Gmyza, a kto nie.” 


O Krasowskim: „Robert Krasowski był szalenie inteligentnym, ale równie cynicznym redaktorem naczelnym. „Dziennik” w założeniu miał być konserwatywny, ale wyważony, coś na kształt niemieckiego „Die Welt”. Niestety stał się organem IV RP i dlatego upadł. 


-- LOT NAD KUKUŁCZĄ SIECIĄ – Rafal Kalukin pisze o prawicowej blogosferze. „Za siedmioma modemami, za siedmioma serwerami, w otchłaniach sieci rozciąga się tajemnicza kraina, w której wszystko jest inne, niż mogłoby się wydawać.” W tekście cytowane są wpisy i teorią blogerów, m.in. toyaha, Aleksandra Ściosa,  Łażącego Łazarza, a także komentarze pod ich tekstami. 


-- „POLSKA ZGWAŁCONA”. Jak pisze Piotr Bratkowski: „Coraz większą legitymację społeczną zyskuje narracja głosząca, że brutalizacji życia publicznego po równo winne są wszystkie strony toczących się sporów. Politycy i media, kibolscy radykałowie i kawiorowa lewica, PiS i PO, Radio Maryja i „tabloidowe” okładki „Newsweeka”. (...) Rzekoma symetria mowy nienawiści wygląda bowiem w rzeczywistości tak, że przedstawiciele środowiska o poglądach liberalno-demokratycznych czy (liberalno-lewicowych) są od lat w dyskursie publicznym bezkarnie lżeni i pozbawiani ludzkiej godności przez polityków, dziennikarzy duchownych i ich zwolenników, którzy obwołali się obozem patriotycznym”. 


-- Jak konkluduje: „Owszem Polska liberalna w jakimś stopniu jest winna własnej bezradności, przypominającej bezradność Republiki Weimarskiej. Jest winna jak zgwałcona kobieta. Ale nie dlatego, że miała zbyt duży dekolt. Tylko dlatego, że w porę nie nauczyła się krav magi. 


-- KUTZ W WYWIADZIE Z MARCINEM MELLEREM O FILMIE O SMOLEŃSKU: „Teraz oni zaczną zbierać pieniądze na film o Smoleńsku. Włączy się w to Rydzyk. Można zrobić z tego wehikuł polityczny, medialny, bo to jest walka o ekran, telewizję, istnienie. Ten wehikuł będzie wiózł Kaczyńskiego do władzy i na trzy miesiące przed wyborami film będzie gotowy”