stan gry: 25.11.2012
Stan Gry - tygodniki. Sikorski o "pedałach" na spotkaniu ambasadorów, Kaczyński wyda nową książkę. Tusk o PSL: "głupia partia"
Uważam Rze
-- Z życia koalicji - Mazurka i Zalewskiego: „Radzio Sikorski, jak to ma w zwyczaju, błysnął swym poczuciem humoru. Wzniósł toast, który zakończył znanym polskim powiedzonkiem, acz lekko je zmodyfikował: – A kto nie pije, ten kapuś. I pedał – stwierdził. Minister Sikorski, jak zwykle, miał rację. Był tam jeden niepijący pedał, który wszystko nam doniósł.”
-- Z życia opozycji: “Jarosław Kaczyński pracuje nad kolejną książką. Pisze ją dla niego nasz stary dobry znajomy Staszek Janecki – taki cynk dostaliśmy. To my buch za telefon i do Stacha, a ten tradycyjnie zaprzecza. Twierdzi nawet, że jest u Prezesa w niełasce i jedyne, co pisze, to kryminał. O przygodach detektywa Kaczora?”
-- Janusz Rolicki: “Sądzę, że wykłady na uczelniach amerykańskich co nieco przypominają owe prezenty [jakie dostawał Gierek]. A skoro tak, honoraria wypłacane prezydentom Kwaśniewskiemu i Wałęsie, a także innym naszym politykom już po zakończeniu urzędowania, co najmniej powinny być jawne. Jest tak zresztą za granicą. Gdy na przykład konserwatywny premier hiszpański Aznar po przegranych wyborach udał się do USA z wykładami, media podały, że otrzymał za nie przeszło ćwierć miliona dolarów. Warto pamiętać, że był on politykiem, który wysłał do Iraku kontyngent wojskowy, natychmiast wycofany przez jego socjalistycznego następcę.”
-- Piotr Zaremba o Piechocińskim: “W jego pomyśle na nowe PSL jest więcej mowy-trawy niż konkretów. Nowy prezes wprowadzi jednak sporo zamętu do koalicji. Tusk zatęskni jeszcze za Pawlakiem.”
-- Dalej Zaremba: “Czy to pogubienie się nowego prezesa to dobra wiadomość dla Tuska? Tak, ponieważ PSL-owskie rewindykacje wewnątrz koalicji będą się odbywały równolegle z personalnymi przepychankami w gronie samych ludowców. Ale też nie, bo niestabilny koalicjant może się stać źródłem kłopotów dla całej koalicji. Kto dziś przewidzi, czy Piechociński nie zacznie grać od przypadku do przypadku z opozycją? A może będzie to robić Pawlak? Mający znaczny wpływ na swoich posłów. A może przegrany prezes przypomni sobie o swoim wieloletnim cichym sojuszu z Grzegorzem Schetyną?”
-- Jeszcze Zaremba o Piechocińskim: “Z jego powiedzonek typu: „Jest czas siania i czas zbierania" albo „Mało nas do pieczenia chleba" nowa jakość za bardzo się nie wyłania. Można mieć wątpliwości, czy pod kuratelą Marka Sawickiego uwolni własną partię od balastu nepotyzmu i złych obyczajów.”
-- Zaremba o roszadach w PO: “Ale z pewnością można odnieść wrażenie, że wraz z Piechocińskim do parlamentu wraca w ogóle polityka. Tusk powrotu polityki nie chce. Sam ma poczucie częściowej utraty wszechwładzy, nawet we własnej partii. Ostatnio chciał dokonać roszady: Bogdan Zdrojewski miał zastąpić Rafała Grupińskiego na stanowisku szefa klubu PO, a do resortu kultury miał przyjść Paweł Śpiewak. Zdrojewski jednak kategorycznie odmówił porzucenia ministerstwa.”
-- Sejmowe plotki Gursztyna: “Polski Bond to szef ABW Krzysztof Bondaryk. Ktoś, o kim mówi się cwana gapa. Niby to tylko chłopak spod Sokółki, ale już dwa razy ograł samego Donalda.Zaczęło się od tego, że PDT chciał go szurnąć ze stanowiska wodza ABW, bo Bond jest kumplem – o zgrozo – Grzegorza Schetyny. Bond zaczął zatem wymyślać – tak przynajmniej twierdzą złe języki – powody, dla których PDT nie będzie mógł tego zrobić. Już raz, latem, znalazł pierwszego polskiego Breivika. To jakiś szczyl lat 21, Artur Ł. (czy podobnie), który wypisywał na forach groźby, że zapisze się do Al-Kaidy. Nikt jednak tym się nie przejął. Potem Bond sieknął Donalda Amber Goldem. I to już zadziałało. A na dokładkę ludzie Bonda dzięki umiejętności korzystania z Internetu znaleźli wariata z Krakowa.”
Newsweek
-- Na okładce: Czas Patriotów. Brunon K. i inni.
-- Wniebowzięty. Tytuł tekstu Michała Krzymowskiego o podróżach premiera. „Piećdziesiąt razy rządowy embraer zawoził Donalda Tuska do Gdańska lub go z niego odbierał w ciągu ostatnich 12 miesięcy. Zdarzały się weekendy, podczas których premier wylatał równowartość nowego mercedesa.”
-- Jak pisze dalej: „Większość weekendowych podróży Donalda Tuska, włącznie z wylotem na mecz gwiazd TVN, nosi jednak bezpieczną adnotację: „wykonywanie zadań państwa”. Jakich? Tego nie wiadomo. Centrum Informacyjne Rządu wyjaśnia nam tylko, że premier ma nienormowany czas pracy i swoje zadanie wykonuje w sposób „ciągły, również w weekendy”.
-- Jak wyglądają weekendy premiera? „Rano przebieżka, po południu rodzinny obiad, wieczorem scrabble z żoną, wyjście do kina albo spotkanie ze znajomymi. Kiedyś pewnym punktem programu byłą niedzielna piłka, ale dziś – jak mówi mi współpracownik Tuska – coraz częściej zastępuje ją siłownia, bo premier nie chce dostać brzucha. Latem dochodzą jeszcze wypady na działkę”.
-- Konkluzja: „Jak usłyszeliśmy w Kancelarii Premiera, szef rządu ostatnio parę razy przemierzył trasę Warszawa-Gdańsk samochodem. Mój rozmówca, znający premiera Tuska od lat, tylko wzdycha: - Takie porywy już się zdarzały w przeszłości, zazwyczaj zbiegało się to ze spadkiem poparcia czy atakiem mediów. Ale kiedy sondaże się uspokajały, premier wracał do starych przyzwyczajeń”.
-- BORdello. Wojciech Cieśla, Michał Krzymowski i Violetta Krasnowska-Sałustowicz piszą o aktach dotyczących sprawy sądowej generała Pawłą Bielawnego, wiceszefa BOR. Jak piszą: „To ważna sprawa. Historyczna: pierwsza z pakietu śledztw „smoleńskich”. (…) Nie wiadomo, kiedy sprawa trafi na wokandę. Ale gdy się rozpocznie, to o BORowcach dowiemy się rzeczy smutnych.”
-- „Każde „zabezpieczenie” BOR (w slangu – wyjazd z ochranianymi VIP-em) to szara kartonowa teczka formatu A4. Teczki wyjazdów najważniejszych ludzi w państwie pełne są niedociągnięć. (…) W kwietniu 2007 r. Lech Kaczyński z Martą Kaczyńską lecą do Watykanu. Ochrona leci bez broni.”
-- Kalukin o kampanii Piechocińskiego. „Co sprawiło, że Piechociński zdobył kilkanaście głosów więcej? Użył broni, której do tej pory nie używano – profesjonalnych technik marketingu politycznego. Cała jego kampania była zresztą niecodzienna. Zjazdowe wystąpienie pełne słownych fajerwerków, spektakularne klęknięcia przed salą. Wcześniej cierpliwa praca w terenie. Piechociński objeżdżał zjazdy wojewódzkie z wystąpieniem o „nowym PSL”.
-- O sytuacji po sukcesie na kongresie: „Tę chwilę zawahania premier Tusk wykorzystał bezpardonowo, już na wstępie ustawiając Piechocińskiego w podrzędnej roli. Natychmiast po kongresie spotkał się z Pawlakiem, a nowego szefa PSL upokorzył krotką rozmową telefoniczną”.
Wprost
-- Na okładce: Kino czy propaganda? Pokłosie, Wałęsa, Smoleńsk. Polityka wdziera się do filmów.
-- Reszka i Majewski o Hajdarowiczu. W sprzątaniu po nim [trotylu] pomagał Hajdarowiczowi jego znajomy Andrzej Długosz. Doradzał, podsuwał pomysły. Długosz to lobbysta z doskonałymi relacjami wśród polityków (głównie PO) i menedżerów spółek skarbu państwa. W jego zamkniętej dla postronnych i położonej obok Sejmu restauracji Demeter spotykają się przedsiębiorcy i politycy.
-- Jak piszą dalej: „Dziennikarze i redaktorzy „Rzepy” półgębkiem dyskutują o standardach w gazecie. Jeden z nich opowiada nam: – W marcu 2012 r. w dzienniku idą dwa wielkie teksty śledcze o obwodnicy Zabierzowa. Tak się składa, że ziemię i dworek w tej małopolskiej gminie ma... Grzegorz Hajdarowicz. (…)Inny przykład z tego samego roku. Opowiada pracownik dziennika: – Do „Rzepy” dociera informacja z Centrum Informacyjnego Rządu. Wysłało ono pismo do ministerstw, żeby zebrały dane, ile pieniędzy idzie do „Rzepy” za publikowanie ogłoszeń. Redakcja chce reagować. Rodzi się pomysł: zróbmy tekst o tym, ile pieniędzy z resortów idzie do najważniejszych gazet i tygodników.
– Hajdarowicz osobiście decyduje, że tematu nie będzie. „Nie wchodzimy w to”, mówił. Temat pozostał nietknięty – mówi nam osoba, która zna kulisy podejmowania decyzji.”
-- Co dalej z URze? Mówi, że chce, by tygodnik „Uważam Rze” rozwijał się w ramach wydawnictwa. A krytyka jego poczynań ze strony zatrudnionych tam publicystów? Jak ją znosi? – To są wolni ludzie i to nie jest więzienie – tłumaczy. Jednak tytuł mu ciąży, bo ostatnio składał innym wydawcom propozycje przejęcia tygodnika.
-- Co dalej z Pawlakiem? Jak piszą Anna Gielewska i Zofia Wojtkowska o dalszych losach Pawlaka: "Własny biznes, szef czy konsultant jakiejś dużej organizacji – wyliczają ludowcy. I dodają: z jego doświadczeniem będzie mógł teraz przebierać w propozycjach. Może się o niego postarać np. wielki biznes chiński, Pawlak ma tam wyjątkowo dobre notowania. Przekonali się o tym kilka miesięcy temu polscy politycy w Brukseli na spotkaniu z przedstawicielami największych chińskich firm. – Pawlaka wymieniali z nazwiska wśród raptem kilku polityków w Europie – opowiada nam jeden z ludowców.”
-- Tusk o PSL: „Ostatni raz wsiadł do czarnej rządowej limuzyny. – Proszę włączyć koguta – rzucił z ledwie zauważalnym uśmiechem do kierowcy. Chwilę później wchodził do kancelarii premiera. Donald Tusk otworzył butelkę czerwonego wina. Usiedli. – Wiesz, Waldek, ty to masz głupią tę partię – podsumował Tusk. Pawlak pokiwał głową.”
-- Najsztub rozmawia z Piechocińskim. Fragmenty:
O władzy w PSL: „Przekażę, to znaczy, że będę współuczestniczył w sprawowaniu tej władzy z liczną rzeszą nowych, wybitnych działaczy, takich jak minister pracy Kosiniak-Kamysz. Tego typu ludzi będę promować, a nie takich o mentalności wasala.”
O swojej kampanii: „I mówiłem najbliższym współpracownikom, że ten kongres może się rozstrzygnąć o dziesięć głosów. Stąd obdzwonienie prawie tysiąca delegatów w ostatnim tygodniu, wcześniej listy osobiście napisane, zaadresowane, z podpisem na niebiesko, żeby nie było podejrzenia, że faksymile, ręcznie dopisany mój numer telefonu komórkowego z przesłaniem, że przed kongresem, w czasie kongresu i po nim będę dostępny, życzliwy, przyjazny, że biorę władzę nie dla siebie!”.
-- ASZDZIENNIK WE WPROST – strona 8, sekcja PLAYBACK
live
24 godz.
24 godz.
„Kiedy Polska i Ameryka stoją ramię w ramię - wolność zwycięża” — Nawrocki podczas CPAC
24 godz.
„Wasz prezydent jest prawdziwym przyjacielem Polski, ale jest również wojownikiem” — Nawrocki podczas CPAC
24 godz.
„Po raz pierwszy w historii Polacy cieszą się, że w ich kraju stacjonują zagraniczne wojska” — Nawrocki podczas CPAC
3 dni
Siwiec: Pałac Prezydencki i PiS są za zamykaniem niewinnych ludzi w kryminałach. My byliśmy przeciwko
3 dni
Siwiec: W interesie przede wszystkim prezydenta jest to, aby po powrocie z USA szybko przyjąć ślubowanie sędziów TK
3 dni
„To był jego obowiązek” — Motyka komentuje podpis prezydenta
3 dni
„Liczymy na prace nad tym projektem” — Motyka o propozycji PSL ws. SAFE 0%
3 dni
Czarnek: Musi nastąpić przebudzenie. Trzeba pogonić Tuska
3 dni
Czarnek: To państwo dzisiaj jest zarządzane przez dziadostwo, a nie rząd
stan gry
Szubartowicz: Nawrocki gra w wielką grę o ustrój prezydencki, Szefernaker: Nawrocki został wybrany po to, by prowadzić państwo, wyznaczać kierunek
stan gry
wczoraj
Onet o sondażu: Nowacka bezapelacyjnie najgorszym ministrem, Pół miliona wyświetleń Kanału zero o Kłodzku w 20 godzin
stan gry
27.03.2026
Flieger: Konfederacja staje się nowym centrum, w tym sensie, że adresuje problemy prowinicji, Kalukin: Czarnek będzie oceniany za dobicie do 35%, Fatalny wynik von der Leyen w zaufaniu
stan gry
26.03.2026
Kondzińska/ Szpala: Koalicjanci sceptyczni wobec gry PSL z Pałacem, Cylka w GW: Kobiety na marginesie we władzach KO
stan gry
25.03.2026
Balczun o możliwych interwencjach ws paliw, Meller: W Zerze było więcej wolności niż np. w TVN24, Korcz w GW: Raczej będzie weto ws PiP i B2B
stan gry
24.03.2026
GW: Desant polityków KO do miejskich i państwowych spółek, Wittenberg: Nowackiej nic się nie udało, nikt nie będzie po niej płakał
stan gry
23.03.2026