stan gry: 17.11.2012

Stan Gry na weekend: Tarcza obroni Warszawę, Michnik o uczciwych endekach, wszystkie oczy na Olka, w Rzepie dodatek o trotylu


Jedynki: Są też uczciwi endecy (GW), Tuż przed odlotem wniesiono do tupolewa tonę urządzeń (GPC), PAP jak rosyjski spychacz (Nasz Dziennik), Kochanka księdza pomogła uciec matce Madzi (Fakt), Bardzo dużo ciepłych słów (Rz) 




-- MICHNIK: ILE DAĆ WOLNOŚCI PRZECIWNIKOWI? W “Magazynie Świątecznym GW” rozmowa z Adamem Michnikiem. Fragmenty. 




[O sytuacji Polski] Polska jest pęknięta. Jest Polska, która źle czuje się w nowych realiach i instytucjach. Polska prowincjonalna, zawiedziona, mająca poczucie wykluczenia i braku szans. Dla tej Polski łatwej oferty nie ma. Łatwa oferta to jedynie szczuć ją na tę Polskę, której się udało. I to robi w dużej mierze PiS. 




[O prawicowych publicystach]  A dziś w "Tygodniku Powszechnym" czytam wywiad z jednym z braci Karnowskich, w którym narzeka, jaki to wykluczony, a ja go ciągle widzę w telewizji, pisze w internetowych portalach, publikuje w poczytnym tygodniku "Uważam Rze". Gdzież tu wykluczenie? To jest zupełnie fałszywa świadomość, której ulega spora grupa ludzi. No, mój Boże, w latach 30. wiele osób u nas powtarzało, że Polska jest mocarstwem. Choć nie była.




[O Smoleńsku] Dla mnie sprawa smoleńska jest oczywista: w tamtych warunkach samolot nie powinien wystartować ani lądować. Po co w to mieszać jakieś spiski? To jasne, że po drodze i u nas, i u Rosjan był bałagan. Przecież jeśli w Chorzowie zawaliła się hala targowa, nikt nie twierdził, że winien był premier.






[O IV RP] Ta Polska, która ma poczucie wykluczenia i skłonności do zachowań radykalnych, jest permanentnie narażona na to, że ten jej radykalizm zostanie skanalizowany w retoryce populistyczno-szowinistycznej. Coś takiego, w języku twardego antykomunizmu, widzimy na Węgrzech. Jeśli na to nałożymy Putinowski model rządzenia, to będziemy mieli model IV RP, gdzie oglądaliśmy koalicję postkomunistów partii Leppera z postskrajną prawicą LPR i PiS-em. Czwartym partnerem był ojciec Tadeusz Rydzyk.




-- SĄ TEŻ UCZCIWI ENDECY Na pierwszej stronie GW Adam Michnik pisze: “Nigdy nie byłem zwolennikiem endecji; jednak od wielu lat było dla mnie oczywiste, że - prócz stron ciemnych - miał ten obóz również strony jasne. Dlatego ubolewałem - i ubolewam - że spadkobiercy tradycji endeckiej nie zdobyli się na rzetelny rozrachunek z mrocznymi aspektami swego dziedzictwa. Ale nie wolno zapominać, że narodowa demokracja - Grabskiego, Głąbińskiego, Rybarskiego, Trąmpczyńskiego czy Zamoyskiego - była formacją odpowiedzialności za państwo. Dlatego spadkobiercami tej tradycji nie są ci, którzy dziś chcą polską demokrację zdestruować, lecz ci, którzy byli wśród demonstrantów skupionych wokół prezydenta Komorowskiego”. 




-- CAŁA PRAWDA O TROTYLU W Rzepie “Dodatek specjalny”. W  nim. m.in tekst Grzegorza Hajdarowicza, który pisze: “Nie jestem, nie byłem i nigdy nie będę wykorzystywał mojej pozycji właściciela do działań cenzorskich. Może dziwić moich krytyków, że nie pytałem o tematy tekstów, nie czytałem ich przed publikacją, nie wpływałem na poruszanie lub nie poszczególnych tematów. Było dla mnie naturalne, że stwarzając Tomaszowi Wróblewskiemu wyjątkowe usytuowanie w Spółce i ustalając z nim precyzyjnie, w jakim kierunku ma zmierzać najpoważniejszy w kraju dziennik, tym samym daję mu wprost nieograniczoną samodzielność opartą na pełnym zaufaniu. Drugą stroną tego medalu była odpowiedzialność. Może właśnie dlatego wydarzeń z 29, 30 i 31 października nadal nie mogę zrozumieć głównie za przyczyną postawy Tomasza Wróblewskiego”. 




--WSZYSTKIE OCZY NA OLKA. Jak pisze w Rzepie Eliza Olczyk: “Lewica wypatruje lidera, który przełamie dominację PO–PiS. Kandydat jest jeden: Aleksander Kwaśniewski. Hasło „lista Kwaśniewskiego do europarlamentu" podnosi ciśnienie wielu politykom. I tym z lewicy, i tym z prawicy. Szeptankom nie ma końca. – Podobno Olek jest już zdecydowany – mówią jedni. – Podobno zostały zrobione badania, na którą listę zagłosowaliby Polacy, i ta Kwaśniewskiego zdobyła największe poparcie, ale to jest ściśle tajne – mówią inni”. 




-- Jak pisze dalej: “Najbardziej zainteresowane „listą Kwaśniewskiego" są małe partie o śladowym poparciu, takie jak SdPl czy Partia Demokratyczna, oraz polityczni single błąkający się między SLD a Ruchem Palikota. Przy obecnym układzie sił na scenie politycznej nie mają żadnych szans na wejście do parlamentu. A lista byłego prezydenta stworzyłaby im taką szansę. (...) Z kolei największy problem miałby z taką inicjatywą Sojusz Lewicy Demokratycznej. Bo gdyby obstawał przy samodzielnym starcie w wyborach do europarlamentu, a pod bokiem wyrosłaby mu inicjatywa obywatelska pod wodzą Kwaśniewskiego, to szanse kandydatów SLD na zdobycie mandatów drastycznie by zmalały”. 




-- MILLER I PALIKOT Jak pisze GW: “Jak zatem doszło do pomysłu zorganizowania sobotniej akcji? Palikot mówi "Gazecie", że pierwszy w tej sprawie zadzwonił do niego Miller. We wtorek, dwa dni po wielkiej demonstracji prawicy, na której powołano Ruch Narodowy z programem "obalenia republiki". - Nie byłem zdziwiony tym telefonem, już miesiąc temu załagodziliśmy nasz konflikt i rozmawialiśmy o głosowaniu nad wotum nieufności dla ministra sprawiedliwości Jarosława Gowina. (...) Nieoficjalnie wiadomo też, że Miller jest przeciwny wszelkiej współpracy z Kwaśniewskim, (z którym Palikot ma dobre stosunki) bojąc się, że ten zabierze mu przywództwo w partii. (...) Miller ma w Sojuszu mocną opozycję. Należą do niej eurodeputowani Marek Siwiec i Wojciech Olejniczak oraz Włodzimierz Czarzasty, szef SLD na Mazowszu. Wszyscy są zwolennikami Kwaśniewskiego i coraz bardziej irytuje ich, że Miller odmawia współpracy z byłym prezydentem” 




-- TARCZA OBRONI WARSZAWĘ? Jak pisze Rz: “Baterie rakiet wchodzące w skład tarczy antyrakietowej będą osłaniały ważne dla funkcjonowania państwa ośrodki administracyjne i obiekty wojskowe. Z nieoficjalnych informacji „Rz" wynika, że zostaną rozmieszczone w okolicach Warszawy. – Mogą być one wykorzystane do ochrony tzw. infrastruktury krytycznej np. portów, lotnisk, centrum administracyjnego kraju, a także wojska na polu walki – mówi dr Grzegorz Kwaśniak, ppłk rezerwy, były oficer Sztabu Generalnego, wykładowca Wyższej Szkoły Zawodowej w Nysie. (...) Prezydent Bronisław Komorowski i MON zapowiadają budowę w ciągu kilkunastu lat nowoczesnego systemu obrony powietrznej ze zdolnością do zwalczania rakiet balistycznych – tarczy antyrakietowej. Na ten cel ma być przeznaczonych 13–15 mld zł. Jak mówią nasi rozmówcy z Ministerstwa Obrony, w rzeczywistości armia zostanie wyposażona w mobilne moduły, każdy składający się z dwóch zestawów rakietowych. 




-- BEYLIN O RN W “Magazynie Świątecznym GW” pisze: Sensacją ostatnich dni jest proklamowanie Ruchu Narodowego  przez szefów ONR i Młodzieży Wszechpolskiej. Niesłusznie. Zmienia to naszą rzeczywistość w niewielkim stopniu, wzmaga jedynie to, co i tak w niej tkwi. Ruch Narodowy nie stanie się raczej znaczącą siłą polityczną, ale na pewno będzie siłą infekującą politykę i bez niego solidnie zatrutą. Przyda radykalizmu nie tylko PiS-owi, lecz, obawiam się, wszystkim ugrupowaniom.RN to głównie problem policyjny, nie polityczny”




-- W CZYM JESTEM GORSZY OD NIEMIECKIEGO BAUERA? - Tytuł tekstu z “Faktu” o różnicach w dopłatach dla rolników. 




-- MAGIEROWSKI O “NOWEJ” NORMALNOŚCI. W “Plus Minus” tekst Marka Magierowskiego, który pisze: “Świat się zmienia, zanikają dawne obyczaje i mody, pojawiają się nowe. Zachowania uznawane do niedawna za moralne rodzą podejrzenia, triumfy zaś święci zgorszenie. Niekiedy przybierając formę awangardowej sztuki czy medialnego ekshibicjonizmu, innym razem – wulgarnych obelg, rzucanych w rytm oklasków podekscytowanej tłuszczy. Czy to odpowiedni widok? (...) Prawdziwym wyrazem patriotyzmu jest sprzątanie psich odchodów. Dziecko może doznać nieodwracalnych szkód psychicznych w wyniku wizyty w kościele, ale próba uchronienia siedmiolatka przed golizną na billboardach to już ofensywa ciemnogrodu i próba ograniczenia wolności słowa. „Wojna to pokój, wolność to niewola, ignorancja to siła" – brzmiał jeden ze sloganów Partii w powieści „1984" George\\'a Orwella.” 




-- Jak pisze dalej: “Chamstwo wlewa się wszędzie, albowiem spływa na nas z samej góry. Naczelny Cham RP, przywódca trzeciej co do wielkości partii w Sejmie, jest także przedstawicielem nurtu „moralności homeopatycznej". Czyż nie jego zasługą jest fakt, iż na Wiejską trafili ludzie dotąd wykluczeni i dyskryminowani, pierwszy zadeklarowany gej i pierwsza transseksualistka w dziejach polskiego parlamentaryzmu?”.


-- GOWIN O WRAKU. Jak mówi minister sprawiedliwości w rozmowie z “Faktem” o zachowaniu Rosjan w sprawie wraku Tupolewa: “Te tłumaczenia w ogóle mnie nie przekonują, bo od katastrofy minęło już ponad dwa i pół roku. Strona rosyjska powinna zdawać sobie sprawę i z pewnością tak właśnie jest, że ani polska prokuratura, ani polskie społeczeństwo nie mogą tak długo czekać na zakończenie postępowania strony rosyjskiej” 


-- EUFORIA. Jak pisze GW o wizycie prezydenta Francji: "W pałacu prezydenckim euforia. - Prezydent Hollande powiedział dokładnie to, czego się spodziewaliśmy - mówi jeden z wysokich urzędników. - Na powitanie podziękował za spotkanie w marcu tego roku, to pokazuje, że ówczesna decyzja była słuszna - dodaje. Przypomnijmy, że z ówczesnym socjalistycznym kandydatem na prezydenta nie spotykali się prezydenci i premierzy wywodzący się z EPP (Europejskiej Partii Ludowej), która popierała Nicolasa Sarkozy\\'ego. Wyjątkiem wówczas był prezydent Komorowski" 




-- ŚMIERĆ PIROTECHNIKA Jak pisze “Nasz Dziennik”: “Wiedza zmarłego w Kazachstanie pirotechnika, funkcjonariusza BOR mogła mieć znaczenie - uważają pełnomocnicy rodzin smoleńskich. BOR przyznaje, że Adam A. zajmował się sprawdzaniem rządowych tupolewów. Zarówno przed katastrofą, jak i po niej”.




-- TONA URZĄDZEŃ W TUPOLEWIE: Jak pisze GPC: “dzień przed katastrofą, 9 kwietnia 2010 r. wniesiono napokład Tu-154M blisko tonę różnych urządzeń – wynika z dokumentów, do których dotarła „Gazeta Polska Codziennie”. (...) „Codzienna” dotarła do listy urządzeń, które wchodząw  skład takiej „apteczki”. To blisko tona sprzętu – głównie osprzęt nawigacyjny oraz „wyposażenie lotniskowo- -hangarowe”.BOR zapewnia, że przed odlotem do Smoleńska tupolew został sprawdzony pirotechnicznie.




-- PIES NIE WYKRYŁ TROTYLU Jak pisze Fakt na drugiej i trzeciej stronie: “Prezydencki tupolew był „czysty” przed odlotem do Smoleńska. Pirotechnicy z Biura Ochrony Rządu bardzo dokładnie sprawdzili „tutkę” przed startem. 10 kwietnia, między godz. 3.15 a 6.15 nad ranem funkcjonariusze BOR badali samolot. Pomagał im pies wyszkolony do szukania materiałów wybuchowych. Efekt? Niczego podejrzanego nie znaleziono”. 




-- PDT STARSZY O 10 lat. Jak pisze Superak: “Pełniąc od pięciu lat zaszczytny urząd premiera Donald Tusk całkowicie poświęca się pracy dla Polski i Polaków. Niestety, harówka ponad ludzkie siły, ciągłe stresy i walka o nasze lepsze jutro nie pozostają bez wpływu na zdrowie i wygląd szefa rządu.  - Premier wydaje się o wiele starszy, niż jest w istocie, jest zmęczony, jakby spięty. Wyraźnie przybyło mu lat - tak go widzi specjalista od medycyny estetycznej”. 




-- PAP JAK ROSYJSKI SPYCHACZ. Jak pisze “Nasz Dziennik” na jedynce: “Krystyna Kwiatkowska, wdowa po gen. Bronisławie Kwiatkowskim, szefie Dowództwa Operacyjnego Sił Zbrojnych, który zginął pod Smoleńskiem, apeluje o powołanie międzynarodowej komisji do zbadania katastrofy. Publikacji jej oświadczenia w tej sprawie odmówiła Polska Agencja Prasowa”