stan gry: 06.11.2012

Stan Gry- jutrzejsze tygodniki: Paradowska chce informacji Seremeta, Ubywa Wojtyły, przybywa Rydzyka, Rzepa ekshumowała stary wizerunek prezesa PiS

Łukasz Mężyk


POLITYKA




-- JANINA PARADOWSKA: „Postulatu sejmowego sprawozdania prokuratora generalnego, już bez atmosfery sztucznego doraźnego podniecenia, nie należy jednak lekceważyć. Informacja na plenarnym posiedzeniu bardzo by się przydała. Taka punkt po punkcie, co zrobiono, co jest do zrobienia, co my, co Rosjanie. Prokurator Andrzej Seremet właśnie przy okazji ekshumacji umiał znaleźć odpowiednie słowa i argumenty, równocześnie ujawniając część wiedzy ze śledztwa. Teraz, kiedy Jarosław Kaczyński mówi wprost o mataczeniu prokuratury, też powinien je znaleźć. Nie może być tak, że ważna instytucja państwa oskarżana o ciężkie przestępstwa kładzie uszy po sobie i milczy. Nie powinno być tak, że prokuratura nie wszczyna nawet postępowania wyjaśniającego po wielokrotnie publicznie wygłaszanych słowach prezesa o zbrodni, poplecznictwie w zbrodni czy mataczeniu najwyższych władz państwa, a wszczyna sprawy po byle doniesieniu, że ktoś na zamkniętej w gruncie rzeczy imprezie uraził uczucia religijne osoby, która zresztą w owym zgromadzeniu nie uczestniczyła. Trotyl raz zasiany wyda mocne plony.”




-- PRZYWALIĆ NIEPODLEGŁOŚCIĄ- piszą Wiesław Władyka i Mariusz Janicki: „Święto Niepodległości, kiedyś dość senne i mało kogo emocjonujące, od niedawna wyraźnie ożyło. Ale tylko dlatego, że zostało włączone do podręcznego zestawu wojny polsko-polskiej.” 




-- DALEJ JANICKI i WŁADYKA: „bardziej widoczna jest inna, przeciwstawiająca tamtej suwerenności dzisiejszą, jakoby niepełną, tamtej demokracji – nie-demokrację współczesną, tamtym bohaterom i olbrzymom – współczesnych karłów i nieudaczników, najłagodniej mówiąc. I wszystko ze wszystkim się łączy oraz wzmacnia siłę tego porównania – katastrofa czy raczej zbrodnia smoleńska, kryzys, bezrobocie, korupcja, stan służby zdrowia, mieszkalnictwa i szkolnictwa... (…) By się do nich dołączyć, trzeba dołączyć do Marszu Niepodległości, popierać i uczestniczyć. Nie ma lepszego miejsca ani pochodu dla zamanifestowania swojego patriotyzmu, swojej polskości, przeciwko gorszym patriotom i mniej prawdziwym Polakom. Zatem walka o niepodległość trwa, zwłaszcza z tymi, którzy uważają, że Polska jest niepodległa. Marszałkowie już się powołali i mianowali, chodzi jeszcze o to, by naród dał się na tę wojnę poprowadzić. Choćby do urn wyborczych.”




-- LOGIKA SMOLEŃSKA według Mariusza Janickiego: „„Niewykluczone, że mogło, choć nie musiało” – taka fraza w skrócie buduje teraz klimat polskiej polityki. Jest dowód, to dobrze, nie ma, to może znaczyć, że został zniszczony. Jak w starej anegdocie: w wykopaliskach w Rzymie odkryto drut, wniosek – starożytni Rzymianie znali telegraf, a w Egipcie pod piramidami nie wykopano żadnego drutu, wniosek: starożytni Egipcjanie znali telegraf bez drutu. Ale to widocznie działa, skoro w niedawnym badaniu opinii społecznej 63 proc. respondentów opowiedziało się za powołaniem międzynarodowej komisji, która zbadałaby katastrofę w Smoleńsku, choć większość wciąż nie wierzy w zamach. Ale metoda jest taka, aby zebrać tych „trochę zamachów” w jeden cały zamach, z wątpliwości sklecić pewność. To jest skutek logiki emocjonalnej, nieformalnej i rachunku nieprawdopodobieństwa, gdzie jedni mówią swoje, a drudzy swoje, a prawda leży pewnie pośrodku. Czyli: trochę był zamach, a trochę katastrofa.”




-- DALEJ JANICKI: „Ale w logice smoleńskiej wszystko jest odwrócone. Precyzyjny przykład takiego przekręcenia przyczyny i skutku widać we wpisie znanego prawicowego blogera Rybitzkiego: „Przecież jeśli się sprawdzą najgorsze przypuszczenia sformułowane (…) przez Jarosława Kaczyńskiego, to ostre słowa o współczesnej Polsce są jak najbardziej uzasadnione”. Czyli najpierw ostre słowa, a potem potwierdzenie przesłanek, jakie doprowadziły do tej ostrej oceny. PiS i jego poplecznicy naprawdę stworzyli własną logikę. To, co nie jest wykluczone, zaczyna funkcjonować jako byt realny i żąda się, aby był traktowany na równi z tym, co nieporównywalnie bardziej prawdopodobne. Zatem teraz trzeba udowodnić, że w Smoleńsku nie było zamachu. Ale w logice smoleńskiej wszystko jest odwrócone. Precyzyjny przykład takiego przekręcenia przyczyny i skutku widać we wpisie znanego prawicowego blogera Rybitzkiego: „Przecież jeśli się sprawdzą najgorsze przypuszczenia sformułowane (…) przez Jarosława Kaczyńskiego, to ostre słowa o współczesnej Polsce są jak najbardziej uzasadnione”. Czyli najpierw ostre słowa, a potem potwierdzenie przesłanek, jakie doprowadziły do tej ostrej oceny. PiS i jego poplecznicy naprawdę stworzyli własną logikę. To, co nie jest wykluczone, zaczyna funkcjonować jako byt realny i żąda się, aby był traktowany na równi z tym, co nieporównywalnie bardziej prawdopodobne. Zatem teraz trzeba udowodnić, że w Smoleńsku nie było zamachu.”




-- TYTUŁ TEKSTU ADAMA SZOSTKIEWICZA O KOŚCIELE: „Ubywa Wojtyły, przybywa Rydzyka”




-- LICZBA: „16 655 618 złotych ekwiwalentu za pełnienie służby po godzinach w czasie EURO 2012 dostali funkcjonariusze Policji, Państwowej Straży Pożarnej, Straży Granicznej i Biura Ochrony Rządu. Wynagrodzenia za nadgodziny łącznie dostało ponad 150 tys. funkcjonariuszy. Na ten cel minister finansów, na prośbę ministra spraw wewnętrznych, uruchomił środki ze specjalnej rezerwy budżetowej. Pieniądze zostały już wypłacone.”




-- FRAGMENT ROZMOWY Z PROF. OLAFEM ŻYLICZEM O POKŁOSIU PASIKOWSKIEGO: „Wieś przedstawiona w filmie to mikro-Polska? - W krzywym zwierciadle, przerysowana. Wiem, że statystami są naturszczycy, ale ich twarze wykrzywione, często brzydkie, nasuwają skojarzenie z jakimś danse macabre. To dla mnie w pewien sposób przykre, choć myślę, że paradoksalnie broni tamtej społeczności, bo odrealnia opowieść, a przez to ją uniwersalizuje.”




-- PASSENT: „Rzepa” ekshumowała wizerunek innego prezesa – tego od ZOMO i od zdrady, od zewnętrznej dyktatury, która rządzi w Polsce. Jarosław Kaczyński ma rzadką umiejętność mimikry, potrafi na gwizdek, a właściwie na wybuch, zmieniać swoje oblicze i w każdym mu do twarzy – zarówno z dobrotliwym uśmiechem, jak i kiedy zionie ogniem. Zawsze ma komplet na widowni. Nie bez powodu „Le Monde” nazywa go jednym z najbardziej radykalnych populistów w Europie”




-- PIERWSZE ZDANIE PASSENTA: Dla mnie bomba! – powiedziałby Jerzy Dobrowolski, znakomity twórca kabaretowy, czytając „Rzeczpospolitą”.”




-- OSTATNIE ZDANIE felietonu Passenta o konsekwencjach publikacji Rzepy: „– Dla mnie bomba! – powiedział Putin.”








GAZETA POLSKA




-- TOMASZ SAKIEWICZ: „ Wkrótce w Rosji może dojść do poważnych zmian politycznych. Wtedy dowiemy się o przyczynach tragedii z 10 kwietnia 2010 r. już bez wielkiego śledztwa. Jest to najgorszy koszmar dla pomocników Putina w Polsce. Zostaną poświęceni w pierwszej kolejności”




-- PIOTR NAIMSKI- fragment wywiadu: „wiedza o obecności „wysokoenergetycznych związków podobnych do trotylu” na szczątkach samolotu została już przekazana polskiej i międzynarodowej opinii publicznej. Zrobili to Rosjanie poprzez polskich ekspertów. Prokuratura potwierdziła ten fakt, chowając się jedynie za koniecznością „procesowego ustalenia ostatecznych wniosków”. Co ważne, wie o tym także Donald Tusk i jego rząd.”




-- PIOTR LISIEWICZ o publikacji Rzepy: „Rano wszyscy pakowali walizki i chcieli prosić o azyl polityczny na Białorusi. Po południu z ulgą je rozpakowywali – tak nastroje w PO w dniu ujawnienia przez „Rzeczpospolitą” informacji o trotylu na pokładzie Tu-154 opisuje jeden z jej działaczy. – Wszyscy siedzieli osłupiali, sparaliżowani, zmroziło ich – relacjonuje inny polityk PO. Okazało się, że w partii, która wyśmiewa oszołomów ze smoleńskich miesięcznic, wystarczy parę godzin, by wiara w zamach stała się powszechna.”




-- LISIEWICZ o senatorze POCIEJU: „Niektórzy politycy PO jako miarę wpływów grupy Schetyny traktują sukcesy związanego z nią senatora, adwokata Aleksandra Pocieja. To Pociej wpłacił niegdyś 300 tys. zł kaucji za aresztowaną posłankę Beatę Sawicką, byłą szefową biura Grzegorza Schetyny, a potem reprezentował ją jako prawnik. „Walczę od lat z bezmyślnym, automatycznym wsadzaniem ludzi przed procesem do więzienia. Dlatego wpłaciłem kaucję za Beatę Sawicką” – tłumaczył szlachetne wpłacenie poręczenia za zapłakaną posłankę. W 2011 r. został senatorem Platformy Obywatelskiej. Jednocześnie zawiesił na czas pełnienia mandatu swoją działalność adwokacką w kancelarii Pociej, Dubois, Kosińska-Kozak. Obecnie wspólnikiem w niej jest matka Pocieja Krystyna Pociej-Gościmska. Kancelaria odnosi niezmiennie duże sukcesy we współpracy z urzędami oraz spółkami skarbu państwa. Na liście swoich klientów wymienia Narodowe Centrum Sportu, Totalizator Sportowy, Ministerstwo Skarbu Państwa, PZU SA, m.st. Warszawa, Pocztę Polską, Polskie Sieci Elektroenergetyczne SA, Polkomtel SA, Hutę Łaziska.”












Łukasz Mężyk