stan gry: 24.10.2012

Stan Gry- najważniejsze polityczne wypowiedzi poranka: Arłukowicz zaprasza Kaczyńskiego, Piecha chce zakazu in vitro oraz Schetyna, ks.Kloch i Kowal

Łukasz Mężyk


-- BARTOSZ ARŁUKOWICZ w TVN24: „Zapraszam Jarosława Kaczyńskiego do swojego resortu. Pokażę mu, czym się różni aborcja od in vitro. Prezes słucha Kościoła, ja słucham ekspertów i czytam książki. Nie wolno  tym w ten sposób mówić ani tak myśleć. Proponuję spojrzeć w oczy dzieciom narodzonym dzięki tej metodzie”- mówił minister zdrowia w programie Bogdana Rymanowskiego.




-- BOLESŁAW PIECHA w Radiu Zet o in vitro: „Premier zażądał małczat, ruki pa szwam i dostał wczoraj od PO na komisji zdrowia. (…) Premier rozpaczliwie szuka drogi,żeby przetrwać.Dostał wotum bo wyciągnął rewolwer 40-strzałowy i przyłożył do skroni (…) Jeśli się coś finansuje,to musi być do tego podstawa prawna.W przypadku programu zdrowotnego in vitro będzie o to trudno. Na dziś chciałbym całkowitego zakazu in vitro. Chodzi o świętość życia ludzkiego.”




-- KS. JÓZEF KLOCH w Kontrwywiadzie RMF FM o ustawie antyaborcyjnej: „Postęp jest możliwy. Ulepszmy to prawo. Projekt SP to szansa na zmianę prawa.”




-- o in vitro: „Jesteśmy zaskoczeni. Zaskakujące jest że w oczach polityków jedynie in vitro znajduje uznanie. (…) Nie jest rzeczą dobrą i etyczną chęć posiadania dzieci za wszelką cenę”




-- GRZEGORZ SCHETYNA w TVP Info: „Głosowanie na komisjach ws. aborcji musiało być twarde, bo został popełniony błąd.”




-- o expose Tuska: „Mam wrażenie, że to "drugie expose" premiera było bardzo ofensywne. PiS nie ma pomysłu, jak być opozycją.”




-- PAWEŁ KOWAL w TOK FM: „Trzeba w Polsce skonczyć z skończyć z epkoą kreatywnego budżetu i zacząć epokę budżetu zadaniowego. ...Rok temu nie było grosza na politykę rodzinną - byliśmy wyśmiewanie z naszymi pomysłami- a dziś okazuje się, że są środki na 1000 żłobków.”




--  DANUTA HUEBNER w Sygnałach Dnia PR1: “Miejmy nadzieję, że w tym roku, z uwagi na kryzys i potrzebę wzrostu, państwa członkowskie będą gotowe podjąć tę decyzję już na pierwszym spotkaniu. Obawy moje są takie, że pieniędzy ostatecznie może być mniej niż zaproponowała Komisja Europejska. Walka może iść o to jak dużo mniej, a nie o to o ile więcej. Realistycznie patrząc, obawiam się, że to, czego PE się domaga, może nie być tym, co na końcu na tym stole pozostanie (...) Ważne, by ten budżet nie skupił się na cięciach, by ofiarą nie stała się polityka spójności. Pieniądze europejskie są dziś jedynymi pieniędzmi, które mogą się w gospodarkach narodowych pojawić jako katalizator dla inwestycji prowzrostowych.”




JACEK SARYUSZ-WOLSKI w TOK FM: „Gdy ta wielkość: 300 miliardów była podawana w kampanii, była możliwa, ale nie twierdzę dziś że ta szansa zniknęła. Robimy wszystko, by ta wielkość była realna.”




-- PIOTR SERAFIN- wiceszef MSZ w PR3: „Rozgorzała dyskusja czy Wielka Brytania będzie zdolna do współpracy europejskiej. Każde państwo dysponuje prawem weta. My trzymamy się planu A- czyli współpracy. Powiem zupełnie otwarcie- nie jesteśmy zadowoleni z postulatów redukcji budżetu europejskiego, ale z wyjątkiem stanowiska Wielkiej Brytanii jest możliwe znalezienie porozumienia tych, którzy do budżetu europejskiego wpłacają. Jestem sobie to w stanie wyobrazić bez posługiwania się wetem przez kogokolwiek”




Łukasz Mężyk