stan gry: 09.10.2012

Stan Gry- Paradowska: gdy PO ma walczyć, zawsze stawać musi sam Tusk, Flis o sondażu TNS, w GaPolu o korupcji w Sądzie Najwyższym

Łukasz Mężyk


POLITYKA- temat okładkowy: „Jak dajemy się ogłupiać na własne życzenie? Umysł tabloidowy.”




-- Temat okładkowy: „Narodził się umysł tabloidowy. Media mu schlebiają i nadskakują. Uzależnił się od tandety i chce tego coraz więcej. Zapanowała nowa demokracja: niskie wymagania dostępne dla każdego.”- pisze Mariusz Janicki: „Odradza się coś na kształt cezaryzmu, a sznurki, za które pociągają nowi cezarowie, są coraz mniej widoczne dla zajętej życiem gwiazd (i gladiatorów) widowni. Jeśli kiedyś zrealizuje się wreszcie teoria spiskowa o małej, tajemniczej grupce ludzi, którzy decydują o losach świata, to nie dlatego, że zgarnęli oni podstępnie władzę. Ale dlatego, że ta władza i kontrola nad nią została porzucona przez obywateli, którzy poszli oglądać telewizję śniadaniową”




-- Jak zmieniło się życie Piotra Glińskiego, odkąd prezes PiS ogłosił, że to jego kandydatna premiera?- pisze Anna Dąbrowska- fragment: „Kierownictwo PiS z zadowoleniem przyjęło wiadomość, że młodsza o kilkanaście lat Renata jest pierwszą żoną profesora. Mówi się, że w jego małżeństwie panują partnerskie relacje. Niektóre spotkania trzeba zaczynać później, bo musi zaprowadzić swoją sześcioletnią córkę do szkoły. - Kiedyś sporadycznie odwoływał zajęcia- mówią studenci- to tylko wtedy, gdy żona, dyrektor programowy w Fundacji Polsko- Amerykańskiej, musiała wyjechać służbowo i zajmował się córką. Swoim studentom zwierzał się też, że nasze społeczeństwo jest mało tolerancyjne dla późnego ojcostwa, bo często biorą go za dziadka jego córki. To boli tym bardziej, że choć za dwa lata skończy sześćdziesiątkę, ma wysportowaną sylwetkę i dobrą kondycję, co udowodnił w niedzielnym biegu „Biegnij Warszawo”. 10 km - w niespełna godzinę.”




-- Odlot Skowrona- o Krzysztofie Skowrońskim pisze Grzegorz Rzeczkowski: „Z zapomnianego klubu medialnych outsiderów Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich przekształca się w twierdzę stronników PiS. Ostatnio głównie za sprawą Krzysztofa Skowrońskiego. Dla niektórych to największe zaskoczenie”. 




-- Janina Paradowska: „Kaczyński, który znowu zmienia wizerunek (…) nawet w debacie smoleńskiej schował Antoniego Macierewicza, aby tego wizerunku za bardzo nie uszkodzić we wczesnym etapie transplantacji”.




-- Paradowska o sondażu TNS: „Sondaż jest rzeczywiście sensacyjny, zwłaszcza, że akurat ten ośrodek badawczy ma dobrą markę. Tak przywykliśmy do prowadzenia PO, że nagły skok PiS na pierwszą pozycję, i to z tak wieką przewagą, ma znaczenie, nawet jeśli jest to wynik jednorazowy. Nie ma co tego zamazywać tłumaczeniem, że do wyborów jeszcze trzy lata i wszystko może się zmienić. Może i zapewne jeszcze się zmieni, ale dlaczego zmieniło się akurat teraz i to tak bardzo?”




-- Paradowska o Platformie: „Wizerunek PiS- a wszyscy są zgodni, że decydują nie programy, lecz wizerunki- nieco się w ostatnich tygodniach odswieżył, a wizerunek PO zmarniał. Premier ma kłopoty, także osobiste, rząd nie jest w stanie go zastąpić, bo jest tak zbudowany, aby nie mieć wizerunku. Partia jest słaba, bez inicjatywy, nie widać w niej żadnej waleczności. Politycy dawniej pierwszego planu wycofali się, brakuje zdolnych polemistów, w ich miejsce rośnie zastęp kuluarowych graczy. Nie ma już kto wyjść na trybunę sejmową w ważnej debacie i gdy trzeba walczyć, zawsze stawać musi sam Tusk”.
 




-- Konluzja Paradowskiej: „Ciekawy trop podsunął mi eurodeputowany Paweł Kowal. Otóż jego zdaniem decydujące znaczenie dla wielu wyborców może mieć pomyłka przy pochówku ciał. (…) [P]omyłki przy identyfikacji, zamiana trumien wywołują autentyczny, szerszy społeczny niepokój, uderzają bowiem w naszą potrzebę pewności, że gdy idziemy na cmentarz, jesteśmy przy swoich zmarłych. Potrzebą bycia z nimi w naszej świadomości i tradycji głęboko zakodowana, jest wręcz potrzebą pierwotną. I dla opinii publicznej nie ma znaczenia, kto ten kod naruszył. Czy pomyliła się rodzina, prokuratura polska, czy rosyjska, pochówkami zajmowało się państwo i tu akurat, zdaniem zapewne wielu, państwo się nie sprawdziło, nawet w oczach tych, którzy zżymają się, kiedy słyszą o państwie niesprawnym, czy parapaństwie. W potoku licznych objaśnień sondażowej niespodzianki ta myśl wydała mi się interesująca, na tle rutynowych rozważań. I to niezależnie od tego, jaki będzie następny sondaż”.




-- Joanna Solska: „Szpitale wstrzymują przyjęcia pacjentów. Jak wiadomo, co roku, w czwartym kwartale brakuje pieniędzy, bo właśnie wyczerpały się limity. (…) Do polskiej służby zdrowia zbliża się tsunami. Może wkrótce zalać wiele publicznych szpitali. Problem w tym, że mogą to być placówki sprawdzone, doświadczone, dobrze wyposażone, a przetwają rozmaici pozoranci. Taki mamy system” 






Tygodnik Powszechny- temat numeru: „Sobór na który czekamy” – 50 lat po Soborze Watykańskim II
 




-- Dr Jarosław Flis o sondażu TNS: „Kluczowa jest tu informacja, czy zmiana to efekt dalszych wątpliwości dotychczasowych wyborców PO, wystawionych na przedłużającą się serię złych wieści. Możliwe są jeszcze dwie inne składowe. Pierwsza to przekonanie do siebie przez PiS tych już wcześniej wahających się – poprzez takie działania jak debata z ekonomistami czy kandydat na premiera spoza partyjnego establishmentu. Druga – to obudzenie poprzez uliczną manifestację twardego elektoratu, zniechęcanego dotąd przez chroniczną słabość prawicy”.


 


-- Jak konkluduje: „Sondaż, niezależnie od wszelkich wątpliwości, jest sam w sobie faktem politycznym. Uruchomi inną dynamikę. Będzie próbą. Ten, kto wyjdzie z niej zwycięsko, będzie mógł zebrać owoce. Wybory dopiero za trzy lata, jest więc okazja, by zobaczyć, jak w nowych realiach radzą sobie postaci znane nam przecież od lat.”
 




-- Cezary Michalski o prof. Glińskim: „Władysław Grabski pomiędzy ludźmi Piłsudskiego i Dmowskiego, w piekle rozszarpujących państwo partyjek, był postacią tragiczną. Piotr Gliński pomiędzy Kaczyńskim i Tuskiem to tragedia powracająca pod postacią farsy.”
 




-- Jak pisze dalej o przyczynach, dla których Kaczyński wybrał Glińskiego : „Jednak rozgoryczenie dwupartyjnym systemem, opartym na wzajemnej nienawiści, narasta, przybierając postać  marzenia o ponadpartyjnym rządzie ekspertów nieuwikłanych w konflikt niszczący państwo. Kaczyński jest kojarzony z tym konfliktem tak samo jak Tusk, stąd jego pomysł wyciągnięcia z kapelusza nieznanego szerzej profesora o aparycji gwiazdora kinematografii międzywojennej. Tusk i Kaczyński przekraczając wszelkie granice partyjnego sporu – a przekroczyli je obaj, nawet jeśli moim zdaniem Kaczyński robił to w sposób bardziej radykalny – stworzyli w Polakach głód ponadpartyjności. Kto się do tego głodu skutecznie odwoła, zbierze punkty”.
 




-- Paulina Wilk o kondycji polskich mediów: „Polskie media wkroczyły w fazę autodestrukcji. Niszczą je sami dziennikarze, zamieniając czwartą władzę w festiwal chciwości i arogancji. (…) Polscy dziennikarze pogrążyli się na własne życzenie. Postępujący konsumpcjonizm i ostra walka o uwagę odbiorców odsłoniła słabość intelektualną i moralną tej części polskich elit, które odpowiadały za wysokie standardy czwartej władzy. Odpowiadały, bo tych standardów już nie ma. Rozgrywające się na łamach konflikty pomiędzy redakcjami opiniotwórczych tygodników i dzienników czy między grupami interesu w anachronicznej organizacji, jaką jest Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich, to spektakl pozorów. Przedstawienie mające udowodnić, że toczy się dyskusja o jakości polskiego dziennikarstwa”.
 
 








Gazeta Polska- tygodnik: 




-- Temat numeru: Tajna operacja „Alfa”- szczegóły śledztwa ws. korupcji w Sądzie Najwyższym




-- Tekst okładkowy Kani, Wildsteina i Pereiry: „Przez prawie cztery lata Centralne Biuro Antykorupcyjne gromadziło dowody ws. korupcji w świecie palestry i sądownictwa. Pod koniec września prokuratura umorzyła jednak śledztwo. Dotarliśmy do szczegółów tej sprawy, która w normalnym, demokratycznym państwie z pewnością zakończyłaby się aktem oskarżenia. Kluczowymi postaciami afery są adwokaci i sędziowie, a jedną z najważniejszych ról odegrał radca prawny, pełnomocnik Andrzeja Leppera, Ryszard Kuciński, który zmarł w maju 2011 r.”




-- Komentarz Tomasza Sakiewicza: „Nie ma wątpliwości, że sporo złego Platformie zrobiła ujawniona głównie przez „Gazetę Polską Codziennie” afera Amber Gold. Ludzie odczuwają też skutki kryzysu. Jednak kluczowa dla utraty zaufania do rządu była sprawa ekshumacji ciała Anny Walentynowicz. To osoba ciesząca się uznaniem nie tylko zwolenników PiS, ale także wielu ludzi z PO i politycznie indyferentnych. Rząd nie był w stanie przedstawić żadnego rozsądnego usprawiedliwienia zamiany ciał. Obarczenie winą rodzin ofiar zostało odebrane fatalnie. Ogromne wrażenie zrobiły też wyznania rodzin, które do tej pory wypowiadały się bardzo umiarkowanie. To nałożyło się na coraz bardziej przekonujące dowody podważające oficjalną wersję katastrofy.”




-- TVP2 dla opozycji- pisze Artur Dmochowski: „Czy zatem doczekamy czasów, gdy w TVP2 Jan Pospieszalski będzie prowadził główne pasmo publicystyczne o godz. 20.00 na zmianę z Tomaszem Sakiewiczem, Rafałem Ziemkiewiczem, Michałem Karnowskim i innymi, których obecnie z telewizji wypchnięto? Może będziemy mogli w Dwójce zobaczyć filmy Ewy Stankiewicz, Anity Gargas czy Mariusza Pilisa? A główne wydanie „Panoramy” poprowadzą Katarzyna Gójska-Hejke, Joanna Lichocka czy Jacek Sobala?"








Łukasz Mężyk