stan gry: 04.10.2012

Stan Gry- Kleiber dobrze o Glińskim, łupkowe protesty na podsłuchu, zdjęcia premiera z Milewskim w tabloidach, Miecugow traci dziewictwo w Superaku

Łukasz Mężyk


Jedynki: Biznesmatki kontra ZUS (GW), Gdzie oszust ukrył 600 mln? (Fakt), Rada nie wspiera wzrostu (RZ), Skatował mnie Maserak (SE), Łupkowe protesty na podsłuchu (DGP), Tusk z Milewskim i prokuratorem od Amber Gold (GPC)




-- GRUZIŃSKI CUD- pisze w Gazecie Adam Michnik: „Widziałem gruziński cud; widziałem Tbilisi, miasto w stanie łaski. Dziesiątki tysięcy Gruzinek i Gruzinów, starych i młodych, przez całą noc świętowało. Wylegli na plac Wolności w centrum tego pięknego miasta i cieszyli się z wyniku wyborów do parlamentu. (…) [Takie] opinie słyszałem w ostatnich latach od wielu gruzińskich demokratów. Ostrzegali oni, że Gruzja rządzona przez Micheila Saakaszwilego wkroczyła na drogę autorytarnej dyktatury. Dlatego tak wielu Gruzinów - mimo lęku przed destabilizacją - głosowało przeciw rządom Saakaszwilego, w którym widziano gruzińską replikę Putina, polityka aroganckiego, dyktatorskiego, lekceważącego reguły demokracji i państwa prawa.”




-- Na dwie strony Faktu: „Skompromitowany sędzia z premierem”- pisze fakt publikując serię zdjęć ujawnionych wczopraj przez TVN24.  „Każdy, kto jest kibicem, wie, że na meczu takie sytuacje się zdarzają i to nie oznacza, że ktoś jest czyimś kolegą”- komentuje Paweł Graś.  PODOBNIE W SUPERAKU- na dwie strony: „Milewski to kumpel Tuska z trybuny”.  NACZELNY SE w komentarzu: „Clintona definicja seksu, a Tuska - relacji towarzyskich”. 




-- ROBERT ZIELIŃSKI W DGP- ŁUPKOWE PROTESTY NA PODSŁUCHU: „Koncerny inwestujące w gaz łupkowy w Polsce inwigilują społeczności lokalne, które obawiają się wpływu wydobycia surowca na środowisko. DGP ma raport jednej z takich firm. Trafił on do wiceminister spraw zagranicznych, która po dodaniu swojego stanowiska przesłała go do szefa KPRM Tomasza Arabskiego oraz szefa ABW i wiceministra spraw wewnętrznych nadzorującego policję. Fragment rządowy podpisany jest przez podsekretarz stanu Beatę Stelmach. „MSZ otrzymało od jednego z koncernów energetycznych, prowadzących poszukiwania gazu ze skał łupkowych, kopię zapisu z przebiegu dyskusji stowarzyszeń »antyłupkowych«, (...) treść załączonej informacji wskazuje na znaczną radykalizację stanowisk organizacji pozarządowych w odniesieniu do gazu z łupków” – napisała Stelmach. Pięciostronicowe opracowanie koncernu, które trafiło do MSZ, jest relacją z dyskusji z początku sierpnia w jednym z hoteli w Łebie. Pojawili się na niej m.in. przedstawiciele stowarzyszeń działających w województwie pomorskim i zwykli rolnicy. (…)Na początku raportu autor scharakteryzował każdego uczestnika. „Ilona Olszewska – problem energii wiatrowej – wysoka szczupła pani, krótkie ciemne włosy, sympatyczna, nie wymawia »r«, (...) Werner Rudkowski, rolnik, oskarżał Geofizykę o wtargnięcie na jego ziemię” – czytamy w dokumencie. Dalej zaznaczone są zarysowujące się konflikty między uczestnikami.”




-- FAKT: „PREMIER GLIŃSKI jak nie rządzi to wykłada”- zdjęcie z wykładów profesora w Białymstoku w Fakcie. 




-- FRAGMENT ROZMOWY RZ Z GLIŃSKIM: „Co się stanie po tym, jak nie zostanie pan premierem?- Ja mam gdzie pracować. Zobaczymy, czy PiS będzie chciał później współpracować z tą grupą osób, którą uda się przy tej okazji zebrać. Być może założymy think tank, może przerodzi się to w taki ekspercki gabinet cieni, który będzie recenzował działania rządu. Mam nadzieję, że moja kandydatura i propozycje, które przedstawiam, przysłużą się naszemu życiu politycznemu. Przecież tego rodzaju działanie zmienia także konkurentów politycznych. Oni muszą się do tego dostosowywać, proponować lepsze rzeczy, pracować ciężej. To jest dobre dla demokracji.”




-- INNY CYTAT: „Cieszę się, że jest to dyskusja merytoryczna. Wszyscy muszą docenić, że to PiS rozpoczął inną rozmowę. Twarz pani Szydło jest zupełnie inna niż agresywne oblicze profesora z Łodzi, który jest jednym z filarów Platformy.”




-- MAZUREK O GLIŃSKIM: „Nie mam jednak zamiaru bronić Glińskiego. To człowiek o niepodważalnym dorobku, powszechnie szanowany, więc obroni się sam. Ten przypadek po raz kolejny pokazuje raczej, jak wygląda stan debaty publicznej w Polsce: wystarczy być namaszczonym przez Kaczyńskiego, by zostać typem spod ciemnej gwiazdy. I wystarczy, jak niejaki Hubert H. niegdyś czy Stefan N. dzisiaj, bluzgnąć na niego, by stać się autorytetem. I tyle, więcej nie trzeba. (…) W niedzielę Kaczyński odniósł gigantyczny sukces, organizując największą po 1989 roku demonstrację uliczną w Polsce. To był głos ludu. W poniedziałek zabrzmiał głos elit, a raczej dla elit. Glińskim choć nie jest charyzmatycznym kandydatem przysparzającym głosów straszyć dzieci, a nawet płochliwych doktorantek, się nie da. Jeśli tacy ludzie decydują się na alians z tym potworem Kaczafim, to może nie jest on tak straszny, jak go malują? Ta oferta, zwłaszcza po debacie ekonomicznej sprzed tygodnia, staje się coraz bardziej wiarygodna. Stąd tym większa furia, z jaką napadają teraz na Glińskiego medialni funkcjonariusze. I jest to jeszcze śmieszniejsze niż humoreska Twaina.”




-- KLEIBER O GLIŃSKIM w rozmowie z SE: „W utworzenie nowego rządu nie wierzę. Za częściowe powodzenie tej misji można jednak uznać głośne powiedzenie kilku dobitnych rzeczy. I to już mu się udaje. I takich szans na wysłuchanie głosu spoza polityki powinno być więcej. W sprawach podstawowych dla przyszłości kraju dopuszczenie do głosu osób spoza polityki jest bardzo cenne. (…)edną sprawą jest krytyka osoby prof. Glińskiego. Nie zgadzam się z jej tonem. Nie mam żadnych wątpliwości co do jego intelektualnej uczciwości i dobrych chęci. Druga rzecz to sprawa konstruktywnego wotum nieufności użytego do pokazania siły jakiejś partii.




-- PAWLAK GROZI PALCEM ROSTOWSKIEMU- pisze Renata Grochal w Gazecie: „Między bajki można włożyć spekulacje, że Pawlak, wychodząc z propozycją konsultacji z opozycją, szykuje sobie grunt pod nową koalicję z PiS. Szef ludowców już w 2006 r. miał od Jarosława Kaczyńskiego zaproszenie do rządu, ale z niego nie skorzystał. Pawlak odrobił lekcję przystawek z LPR i Samoobrony, które lider PiS wyeliminował z polityki. Koalicja z PO to nie jest może z punktu widzenia szefa PSL związek idealny. Dlatego czasem Pawlak zachowuje się jak zniecierpliwiony mąż, który wdaje się w niezobowiązujący flirt, żeby stara żona go doceniła. Ale rozwodu z tego powodu na razie nie będzie, bo w tym związku ciągle zdrowy rozsądek zwycięża nad emocjami.”




-- MINISTERSTWO ZDROWIA BRONI RODZINNYCH INTERESÓW - pisze GPC: „Ministerstwo Zdrowia zaakceptowało kandydaturę dr Ewy Kalinki-Warzochy do rady naukowej Centrum Onkologicznego w Warszawie. Nie byłoby może w tym nic dziwnego, gdyby nie to, że zaproponował ją mąż prof. Krzysztof Warzocha, dyrektor centrum. Pracownicy CO uważają, że zachodzi tu konflikt interesów, MZ odpowiada, iż nie mogło odrzucić kandydatury, bo byłaby to dyskryminacja ze względów rodzinnych.”




-- RZ NA JEDYNCE: „Rada nie wspiera wzrostu”- pisze Agnieszka Kamińska: „Decyzja o pozostawieniu stóp procentowych bez zmian wywołała zdziwienie na rynku. Większość analityków uważa, że już najwyższy czas, aby polskie władze monetarne, podobnie jak większość krajów świata, zaczęły wspierać hamującą gospodarkę tańszym pieniądzem. Brak obniżki dziwi tym bardziej, że prognozy przewidują spadek inflacji w kolejnych kwartałach. Zostały spełnione wszystkie warunki, żeby doszło do obniżki (…)”




-- KOMENTARZ RZ DO RPP: „We wczorajszej decyzji RPP można jednak znaleźć optymistyczną nutę polski bank centralny uznał najwyraźniej, że z naszą gospodarką nie jest jeszcze aż tak źle, a sytuacja nie wymaga nadzwyczajnych ruchów, na które decydowały się inne banki centralne. Kilka tygodni temu pisałem, że na jesieni może nas czekać spór na linii rząd bank centralny w sprawie zbyt wolnego (zdaniem przedstawicieli rządu) cięcia stóp procentowych. Po wczorajszej decyzji spór jest coraz bliższy. Czasem jednak warto się zastanowić, co jest ważniejsze reputacja niezależnego bankiera czy wsparcie gospodarki w czasach kryzysu.”




-- BĘDZIE GORĄCO 11 LISTOPADA- pisze w Rz Wojciech Wybranowski: „Prezydencka inicjatywa dotycząca zmian w sposobie organizowania manifestacji i zabezpieczenia jej bezpiecznego przebiegu kończy się fiaskiem. Potrójnym: nowe przepisy nie wejdą w życie przed 11 listopada, a planowane ograniczenie wolności do zgromadzeń spowodowało, że na tegoroczny Marsz Niepodległości do Warszawy wybierają się dziesiątki tysięcy ludzi. Własną manifestację organizują też działacze środowisk lewicy niepodległościowej nawiązującej do tradycji dawnego PPS. A komunizujący ekstremiści spod znaku Antify szykują się, by patriotyczne manifestacje zablokować.”




-- DYSKUSYJNE LUNCHE SLD- pisze Rzepa: „Począwszy od najbliższego czwartku z inicjatywy Sojuszu Lewicy Demokratycznej raz w miesiącu będą się odbywały debaty programowe z udziałem środowisk lewicowych. Krzysztof Gawkowski, sekretarz generalny, nazywa je czwartkowymi lunchami. Debaty mają być przygotowaniem do przyszłorocznego kongresu lewicy społecznej, zapowiedzianego przez Leszka Millera.”




-- CBA UJAWNIA PODSŁUCHY- pisze Gazeta: „Od 2007 r. liczba kontroli operacyjnych prowadzonych przez CBA (podsłuchy, kontrola korespondencji, także mailowej i SMS–owej) gwałtownie wzrosła. O ile w 2006 r. było ich 56, o tyle w 2007 r. już 412. CBA ujawniło dane tylko do początku 2009 r. – czyli ściśle te, o które w 2009 r. wystąpiła Fundacja Helsińska."




-- MSZ CHRONI AGENTÓW- pisze Nasz Dziennik: „Resort spraw zagranicznych nie chce podać, ilubyłych współpracowników służb specjalnych PRL zostało odwołanych z konsulatu w Łucku wzwiązku z aferą wizową. Opozycja zapowiada monitoring działań prokuratury wtej sprawie.”




-- GRZEGORZ MIECUGOW W SUPER EXPRESSIE: „Straciłem dziewictwo w pociągu- G. Miecugow wspomina swój pierwszy raz”




Łukasz Mężyk