stan gry: 30.08.2012

Stan Gry 30 VIII- Fakt o wewnętrznym sondażu PO i Gilowskiej na premiera, DGP o zaniechaniach Rostowskiego ws Amber Gold, Janke chce zniesienia ciszy wyborczej

Łukasz Mężyk


Jedynki: Zawsze winni są cykliści (RZ- Ograniczanie prędkości rowerzystów do 10 km/h troska o bezpieczeństwo czy wpływy do budżetu), Dopiero po 3 latach oszust za kratami (Fakt), Oszust wreszcie za kratami (SE), Wypędzeni już nie dzielą (koniec sporu o wypędzonych w GW), Rodzice bez władzy, dzieci bez rodziców, prawo bez sensu (DGP o wadliwej nowelizacji kodeksu rodzinnego), Syryjska apokalipsa (Nasz Dziennik), Amber Gold aferą Platformy (GPC)






-- FAKT: TAJNY SONDAŻ PLATFORMY- „Polacy chcą komisji śledczej”- pisze Fakt: „Jeśli komisji nie będzie, Platforma i sam premier wyjdą na krętaczy- takie oceny miały się pojawić w sondażu. -W razie czego znajdziemy sobie nowego Sekułę. Poradziliśmy sobie z komisją hazardową, poradzimy sobie i z Amber Gold- skomentował tę sprawę ważny polityk PO. (…) Szef rządu, który potrafi zaskakiwać nawet kolegów, może ich zaskoczyć nagłą woltą w przemówieniu. Może zaprezentować się jako zwolennik wyjaśnienia afery od początku do końca i opowiedzieć się za powołaniem komisji. (…) Ze zleconego przez partię sondażu wynika, że większe straty PO poniesie, gdy będzie blokować wyjaśnianie afery. Z analizy doradców premiera wynika też, że działalność komisji nie zaszkodzi rządowi.”- pisze Fakt. 




-- GILOWSKA NA PREMIERA- pisze Fakt: „Jarosław Kaczyński planuje w listopadzie obalić Tuska. PiS ma własnego kandydata na szefa rządu.” Fakt ustalił, że ma być nim prof. Zyta Gilowska. 




-- GPC O DYSCYPLINIE PSL w głosowaniu nad komisją śledczą: „Komisja jest jednak możliwa– ustaliliśmy, że w PSl-u może nie być dyscypliny podczas głosowania.”




-- GPC TYTUŁEM W ZIOBRĘ: „Wspólny wniosek Palikota i Ziobry o komisję śledczą”




-- PYTANIA DO PREMIERA jakie mogą paść w dzisiejszej debacie rekonstruuje w Rzeczpospolitej Izabela Kacprzak: „1. Jaką wiedzę na temat działalności finansowej Amber Gold miała Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego, za którą premier bezpośrednio odpowiada? (…) 2. Czy szef ABW Krzysztof Bondaryk informował o podejrzeniach wobec Amber Gold premiera jeśli tak, kiedy i co mu przekazał? (…) 3. Co zrobiły w sprawie Amber Gold inne służby powołane do kontrolowania przepływów finansowych w spółkach instytucje wyposażone w ogromnych możliwości: generalny inspektor kontroli finansowej, urząd skarbowy, wywiad skarbowy, ale także policja i Centralne Biuro Antykorupcyjne. (…) 4. Dlaczego Urząd Lotnictwa Cywilnego dopuścił do funkcjonowania nowej linii lotniczej OLT Express, choć załogi latające liniami Marcina P. nie dysponowały m.in. książeczkami uprawniającymi do lotu. (…) 5. Kto zdecydował o tym, że śledztwo z zawiadomienia KNF toczyło się w prokuraturze rejonowej niewyspecjalizowanej w skomplikowanych śledztwach gospodarczych? 6. Jaka jest w końcu odpowiedzialność samego prokuratora generalnego Andrzeja Seremeta? (…) 7. Skąd wzięła się bierność Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów?”




-- ZANIEDBANIA MF WS AMBER GOLD- Robert Zieliński w Dzienniku: „Piramidy finansowe Amber Gold i Finroyal mogły służyć jako wygodne pralnie pieniędzy, ponieważ nie zostały objęte kontrolą generalnego inspektora informacji finansowej – ustalił DGP. To efekt zaniechań Ministerstwa Finansów, które od ponad dwóch lat nie potrafi wydać jednego rozporządzenia do ustawy o przeciwdziałaniu praniu brudnych pieniędzy. (…)[C]hoć raport [NIK] ukazał się na początku roku, to jak wczoraj sprawdziliśmy w Ministerstwie Finansów, rozporządzenie nadal nie jest gotowe. (…)Marek Biernacki, członek sejmowej komisji ds. służb specjalnych, poproszony przez nas wczoraj o komentarz odpowiedział: – Rola GIIF, działania, które podjął lub właśnie których zaniechał, powinna zostać dokładnie wyjaśniona przez naszą komisję. I to jak najszybciej.”




-- CZUCHNOWSKI O DZISIEJSZEJ DEBACIE w GW: „Z praktyki działania komisji śledczych wiemy, że do worka z Amber Gold będzie można wrzucić wszystko. A więc nie tylko rzeczywiste zaniedbania, ale i wszelkie "kulisy sprawy". Od związków z politykami Trójmiasta, celebrytami po finansowanie filmu o Wałęsie (tu okazja do przypomnienia agenta "Bolka"). Czy komisja powstanie - nie wiadomo. PO jest przeciw, koalicyjny PSL się waha. Za będą siły, które - zdawałoby się - nigdy nie staną ramię w ramię: PiS, SLD i Ruch Palikota.  Jeśli komisja powstanie, do końca kadencji mamy "jazdę bez trzymanki". Jej przedsmak będziemy mieli dziś w Sejmie."- pisze w Gazecie Wojciech Czuchnowski. 


-- JEDYNKA GPC: Amber Gold aferą Platformy- pisze Dorota Kania na jedynce Gazety Polskiej Codziennie: „Pieniądze Amber Gold na finansowanie imprezy organizowa- nej przez polityka PO. Bliskie kontakty Marcina P. ze znajo- mymi premiera i współpracownikami Jana Krzysztofa Bielec- kiego, szefa Rady Gospodarczej przy premierze. Te przykłady wskazują, że afera AG nie mogła się rozwinąć bez przyzwolenia polityków i działaczy PO.”- pisze Kania. 




-- JOANNA LICHOCKA O DZISIEJSZEJ DEBACIE w GPC: „Uda się, bo jak zwykle telewizja rządowa i ta wyborców PO będą powielały zabiegi propagandowe rządu. Premier nie musi więc zbytnio się wysilać – gdy kontroluje się wszystkie największe media, wystarczy rutyna. Układ gdański – podobnie jak układ PO w całym krajubędzie spokojnie działał nadal.”




-- DEREGULACJA UTKNĘŁA U PREMIERA- piszą Kamila Baranowska i Wojciech Wybranowski w Rzepie: „(…) [J]ak ustaliła „Rz”, zarówno przygotowany przez Ministerstwo Sprawiedliwości projekt nowelizacji kodeksu postępowania karnego, jak i otwarcia dostępu do 49 zawodów utknęły w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów. (…)Jak nieoficjalnie dowiedziała się „Rz”, powody odwlekania prac wcale nie są merytoryczne, lecz polityczne. W Sejmie można usłyszeć, że projekty, zwłaszcza deregulację, blokuje w KPRM Tomasz Arabski(…) Premier Tusk boi się, że KPK i deregulacja, okazując się sukcesem Gowina, za bardzo go wzmocnią, więc woli go trochę przetrzymać opowiada jeden z nich. (…)Gowin na razie przyjął strategię niedrażnienia premiera Tuska. Nie chce wchodzić z nim w konflikt, w który jak uważa próbują wpędzić go media i jego polityczni przeciwnicy.”




-- AGATA NOWAKOWSKA O DUDZIE I „S”: „(…)[M]aszerowanie z Rydzykiem i Kaczyńskim w antyrządowym marszu to już co innego. To wejście w buty Janusza Śniadka, za którego czasów \\'\\'S\\'\\' była kwiatkiem u PiS-owskiego kożucha. \\'\\'S\\'\\' nie chce już rozmawiać ze wszystkimi. Woli pomagać PiS w odzyskiwaniu wpływów, naiwnie licząc na to, że jak partia Kaczyńskiego wróci do władzy, to związek podyktuje jej, co ma robić. Związkowcy jakby nie pamiętali, że to zwykle politycy wykorzystywali ich do własnych celów. To przecież oni firmowali za czasów AWS reformę emerytalną, z którą dziś tak zaciekle walczą. A za czasów PiS zachwalali korzystne dla najbogatszych zmiany w podatkach.  \\'\\'Solidarność\\'\\' właśnie pokazuje, że od postulatów pracowniczych, ważnych dla ludzi, bardziej liczą się dla niej interesy PiS.”- pisze w Gazecie Agata Nowakowska. 




-- DOMINIKA WIELOWIEYSKA O RZĄDZIE MNIEJSZOŚCIOWYM: „Rząd fachowców może i będzie fachowy - tyle tylko że niewiele może zrobić.(…) Ekipa Belki nie była zła, ale nie mogła podjąć kluczowych decyzji, takich jak ograniczenie wcześniejszych emerytur czy wydłużenie wieku emerytalnego, choć już wtedy eksperci mówili, że te reformy trzeba wprowadzić. Zrobił to dopiero rząd \\'\\'polityczny\\'\\'. Z prostego powodu - miał większość w Sejmie. Wspaniałych pomysłów fachowców nikt nie będzie chciał żyrować, bo po co ryzykować? (…)Prof. Kleiber wysyła delikatną sugestię, że co prawda dziś pomysł rządu fachowców jest nierealny, ale jakby co, to on jest gotowy. Mam nadzieję, że takiej okazji nie będzie. Wolałabym, aby prof. Kleiber tego nie planował. Rząd przejściowy powołuje się w sytuacji skrajnego chaosu, kiedy urzędujący gabinet nie jest w stanie funkcjonować z powodu kryzysu politycznego lub gospodarczego. Tego chyba profesor nam nie życzy"- pisze Wielowieyska w GW.




-- IGOR JANKE O ZAKAZIE PUBLIKOWANIA SONDAŻY: „Zamiast zabraniać publikowania sondaży na dwa tygodnie przed wyborami, lepiej zrobić co innego. W ogóle zlikwidować ciszę wyborczą, która i tak nie jest przestrzegana. (…) Zakaz publikowania sondaży na dzień przed wyborami jest już z innej epoki. Instytucja ciszy wyborczej jest powszechnie krytykowana. Niby tuż przed głosowaniem nie można agitować ani nawet publikować nowych informacji politycznych, ale równocześnie na ulicach wiszą billboardy, a w sieci można odnaleźć dziesiątki manifestów wyborczych i badań zrobionych dwa dni wcześniej. Media społecznościowe spowodowały zresztą, że cisza jest łamana masowo, tylko w inteligentny sposób. Dziennikarze i politycy w dniu wyborów zabawiają się umieszczaniem na Twitterze zakamuflowanych przecieków z prognoz wyborczych. Nikt nie był w stanie ukarać dziennikarza za to, że w dniu wyborów napisał on w swoim blogu czy na Twitterze, że pietruszka jest po 9, marchewka po 29, a melon po 32 -  co było zakamuflowaną informacją o najnowszych wynikach badań exit-poll. Od pojawienia się takich informacji w Internecie nic złego nikomu się nie stało. Po prostu: ludzie pokazali, że głupiego prawa nie zamierzają traktować poważnie. Ale przy okazji skompromitowało się państwo, które wciąż niemądre przepisy utrzymuje.”- pisze w Rzepie Igor Janke.




-- PIOTR ZAREMBA O SPRAWIE KORY w Rzeczpsopolitej: „Dlaczego zaś TVN, telewizja kiedyś w sprawach obyczajowych ostrożna, staje dziś w proKorowym froncie? Bo lemingi kochają celebrytów, a nienawidzą prawicy. Bo wszystko jest nasze albo wasze, nie ma miejsca na neutralność.Wyciągam wnioski. Dziś można być obrońcą kultury narkotycznej albo próbować ją powstrzymać. Redakcja znowu będzie miała pretensję, że piszę o mediach, a nie o życiu. Ale to życie toczy się w mediach. Dla milionów młodych ludzi nie jest tak ważne, co stanie się z Korą, jak to, co ona mówi i co inni mówią o niej. Taki jest ten świat.”




-- SUPER EXPRESS O POSŁACH: „Wystarczyło półtorej godziny, a sala sejmowa świeciła pustkami- Posłowie wrócili do pracy”




-- 30 sierpnia 2007 – Afera gruntowa: Janusz Kaczmarek, Konrad Kornatowski i Jaromir Netzel zostali zatrzymani przez ABW.






Łukasz Mężyk