stan gry: 19.08.2012

Stan gry- poniedziałkowe tygodniki

Łukasz Mężyk


Wprost- „Gorączka złota- gdzie jest kasa Amber Gold?”




-- Tekst Magdaleny Rigamonti o Edwardzie Miszczaku- tytuł: „Miszcz, leming z TVN”. Fragment o odejściu Szymona Majewskiego z TVN: „Lemingi nie chcą, żeby się specjalnie śmiano z Platformy Obywatelskiej”- szczerze wyznaje dyrektor [Miszczak] (…) Wyborcy wybrali. Bo wyborcy PO to jednocześnie wyborcy TVN.”




-- „Mówiąc wprost. Jest grubo, a nawet grubiej”- naczelny tygodnika o sezonie ogórkowym, którego nie było.




-- „Taki (para)bank, jakie państwo”- piszą Sylwester Latkowski i Michał Majewski, którzy dotarli do prokuratorskiego planu śledztwa o numerze RSD10/12.: „Plan śledztwa zawiera bardzo interesujące fakty na temat przeszłości i interesów państwa P. ale świadczy też o kompletnym pogubieniu się śledczych, którzy dopiero teraz zaczynają badać pewne hipotezy. Znający sprawę śledczy: -Panowie, grajmy w otwarte karty. Sprawa toczy się od 2009. Jest zabagniona i spierd…!”




-- Inny cytat: „Państwo P. mogli być słupami dla ludzi schowanych w cieniu. Zakładamy, że mogli być chronieni przez ludzi służb, którzy mają wpływy w organach ścigania, wymiaru sprawiedliwości i świecie polityki- wyjaśnia śledczy”




-- „Menedżerowie Amber Gold zrobili plan przychodów na ten rok. Zakładał grubo ponad pół miliarda złotych. Czegoś takiego nie widziałem. Pieniądze wręcz wylewały się z firmy, faktury płacono przed czasem, nie negocjowano wysokości przedpłat- opowiada pracownik Amber Gold”.




-- Koniec religii smoleńskiej- pisze Cezary Michalski: „Podpisane przez Cyryla I i arcybiskupa Michalika wspólne posłanie do Polaków i Rosjan to cios dla Jarosława Kaczyńskiego. Bolesny, o ile nie śmiertelny”




-- „Inkwizytor z Platformy”- Stankiewicz& Śmiłowicz o Jacku Żalku: „Gdyby Jacek Żalek niczym Stwórca miał poukładać świat po swojemu, to wyglądałby on mniej więcej tak: mężczyźni tykaliby tylko kobiet, i to wyłącznie po ślubie, rzecz jasna kościelnym; ponieważ antykoncepcja byłaby zakazana, takie poślubne obcowania kończyłyby się czeredką dzieci; oczywiście in vitro nie byłoby w takich okolicznościach potrzebne, ale na wszelki wypadek należałoby go zakazać. Taka szczęśliwa rodzina byłaby tym zdrowsza, że kobieta realizowałaby się wyłącznie w domu, a mężczyzna nie mógłby palić papierosów nawet we własnym mieszkaniu. W niedzielę i święta pod rękę chodziliby do kościoła, a na co dzień oglądali TV Trwam na multipleksie.”




-- Anna Gielewska o sejmowych iPadach- fragment: „[Joński] wysyła w sprawie tabletów interpelację poselską. A swoje nowe urządzenie chce oddać. – Po co mi ten tablet? Wolę sobie kupić własny. Nie chcę sytuacji, że ktoś mi może przeglądać prywatną pocztę, konto bankowe czy w każdej chwili móc namierzyć, gdzie jestem – opowiada. Do zachowania nadzwyczajnej ostrożności namawia też swoich kolegów z klubu SLD. – Mówią, że w ogóle nie zdawali sobie sprawy z ryzyka. Od tego czasu w naszym klubie tabletów będziemy używać już chyba tylko do czytania elektronicznych wydań gazet i porządku obrad Sejmu.”




-- Cytat z rozmowy Gielewskiej i Śmiłowicza z Romanem Giertychem: „A ja w ogóle na miejscu Michała Tuska pozwałbym wszystkie media,które pisały o jego pracy w OLT. (…) [N]ie pochwalam jego metod PR. Ale gdyby inaczej od początku rozgrywał sprawę i skierował ją do sądu, miałby szansę wygrać. Bo nie jest osobą publiczną”




-- Inny cytat z Giertycha: „Platforma bez Tuska nie istnieje, nie ma tam nikogo innego. (…) [Sikorski] nie ma bazy, więc obalenie przez niego Donalda jest w ogóle wykluczone. (…) [Schetyna] ma inny problem, którego nie ma Radek. On jest niewybieralny na premiera. Platforma pod jego wodzą nie miałaby szans na wygranie wyborów.”




-- Giertych o pakcie Kościoła z Cyrylem: „Z tego powodu kazałem nawet wywiesić z balkonu mojej kancelarii flagę narodową. Doprowadzenie przez abpa Michalika do porozumienia z patriarchą Cyrylem jest (…) fundamentem pod przełom w relacjach narodów polskiego i rosyjskiego. To wydarzenie ma moim zdaniem większe znaczenie niż wymiana listów biskupów polskich i niemieckich”




-- Giertych o wyborach prezydenckich: „A jaki byłby wynik w drugiej turze między Komorowskim a Gowinem? Nie wiem”




Uważam Rze- rozmowa Karnowskich z Pawłem Kukizem- „Platforma musi odejść!”




-- Fragment: „To dojrzewało, ale przełamało się po 10 kwietnia 2010 r. Smoleńsk stał się dla mnie sprawą kluczową, nawet nie ze względu na to, kto zginął, ale dlatego, że państwo polskie spadło w ruski las, w błoto. I co? I nic! Zawołano: „Polacy, nic się nie stało, Polacy, nic się nie stało" – to był tylko wypadek. Włos się jeży na głowie. Tu jest problem. To jest dowód takiej słabości państwa, że nie mam wątpliwości, iż obce służby mogą z nim robić, co tylko chcą. I to żadna teoria spiskowa, ale zwykła logika. (…)Smoleńsk jest dla mnie dobitnym przykładem tego, że ta opcja polityczna, która teraz sprawuje władzę, w kwestiach zapewnienia bezpieczeństwa państwu nie posiada żadnych predyspozycji. Mamy do czynienia z tak niewyobrażalnym nagromadzeniem zaniechań, błędów, skandali, że według mnie PO sama siebie zdyskwalifikowała jako gwaranta niezawisłości państwa. Weźmy taki „drobiazg" jak poprzedni minister obrony narodowej Bogdan Klich. Za jego rządów w tym resorcie spadły cztery wojskowe samoloty: Mi, Bryza, CASA z całym dowództwem sił lotniczych, a wreszcie, na końcu, tupolew z urzędującym prezydentem, z prezydentem na uchodźstwie, z dowódcami wojsk, z elitą państwową, elitą opozycji...”




-- Kukiz o Warzesze: „było mi przykro, gdy wasz kolega redakcyjny, pan Warzecha, napisał, że „tylko idiota Kukiz nie zorientował się, że to była ustawka". Nawet nie zadzwonił, żeby zapytać mnie, co sądzę na temat „Śniadania". Ponieważ mam teraz okazję, chciałbym zaproponować temu panu przejście do „Wyborczej", gdzie wspólnie z nią będzie mógł sobie z Kukiza zrobić chłopca do bicia.”




-- Kukiz o Dudzie: „liczę na „Solidarność", która ostatnio, pod rządami Piotra Dudy, bardzo mi się podoba. Choć popełniają błędy – jak wypuszczenie tylko posłów PiS po głosowaniu w Sejmie nad wydłużeniem wieku emerytalnego. Przecież przeciw byli także postkomuniści, więc i oni powinni wyjść. Trzeba myśleć sprawami, a nie szyldami partyjnymi. Bo wszystko, wszystkie szyldy i nazwiska, włącznie ze mną, odgrywają rolę wyłącznie służebną wobec Polski. Przecież ja mógłbym dalej być tam, gdzie byłem, klaskać Platformie i żyć jak pączek w maśle. Ale nie mogę. Nie potrafię.




-- Gursztyn o PiSie: „Run" na Strasburg zdenerwował Jarosława Kaczyńskiego, który mówił, że gdyby spełniły się marzenia chętnych, w Warszawie wyludniłby się Sejm. Na posiedzeniu Rady Politycznej – czyli kilkusetosobowego ciała pełniącego funkcję partyjnej legislatury – zażądał ukrócenia tych pielgrzymek do jego gabinetu. Zapowiedział, że „partia sama zwróci się do kandydatów". Rzucił też, że kryterium doboru ma być bezwzględna pewność co do kandydatów, tak aby nie powtórzyła się historia z tej kadencji PE, gdy z 15 eurodeputowanych PiS po dwóch rozłamach zostało dziewięciu. Dlatego właśnie, aby uniknąć podobnej sytuacji, on sam będzie miał największy wpływ na dobór."




-- Pisze dalej: „Widać, że formują się dwie frakcje. Jednej daje twarz rzecznik partii Adam Hofman, choć wielu wskazuje Adama Lipińskiego jako rzeczywistego przywódcę grupy. Na czele ich przeciwników stoi sekretarz generalny partii Joachim Brudziński. Podział jest jeszcze bardziej zagmatwany. Ciągle wielu polityków stoi z boku lub próbuje siedzieć okrakiem na barykadzie. Ale kolejne, najczęściej personalne spory zmuszają ich do przyłączenia się do jednych albo drugich.”




-- Gursztyn o Hofmanie: „ Hofman odnotował też straty. Jego dynamika czy – jak inni mówią – ekspansywność wzbudziła zainteresowanie szefa partii. Zgodnie ze swoją ulubioną metodą Kaczyński postanowił to zbalansować dowartościowaniem młodych posłów, którzy są w ciągłym konflikcie z grupą Hofmana: Jana Dziedziczaka i Maksa Kraczkowskiego. Zaczął ich częściej słuchać, a ten drugi dostał zielone światło dla swoich inicjatyw gospodarczych. Z tym się też wiąże fakt, o którym wspomina wielu naszych rozmówców. Patron „młodego PiS" Adam Lipiński zaczął się dystansować od działań swoich podopiecznych. Na razie jest to oceniane jako działanie taktyczne, a nie rozejście się dróg. (…) [N]a towarzyskich imprezach przyjaciele Hofmana wykrzykują ponoć, aby mu nie przerywać, bo „przemawia przyszły premier Polski". Albo że istnieje plan, w którym Jarosław Kaczyński przekaże władzę w partii Adamowi Lipińskiemu, a ten po krótkim czasie odda ją Hofmanowi. Sam zaś będzie sterował z tylnego siedzenia.”




-- Prof. Andrzej Zoll w wywiadzie an temat Amber Gold: „Sytuacja, do jakiej doszło, wynika raczej ze słabości prokuratury. Od lat obserwuję niezrozumiały oportunizm w jej działaniach, to przypomina wręcz chorobę. To dziwna postawa, prokuratura ma bowiem wręcz obowiązek wszcząć postępowania w sprawach, które są ścigane z urzędu, a do takich ta właśnie należy. Wystarczy wszcząć postępowanie i sprawę wyjaśnić, a przynajmniej podjąć taką próbę. Tu nic takiego nie miało miejsca. Zabrakło właśnie tego pierwszego ruchu, czyli odpowiedzi na sygnały i pojawiające się informacje o podejrzanych działaniach. (…)Dlaczego prokuratura nie otrzymała informacji ze służb specjalnych, np. Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego? Dlaczego nie zainteresowano się sygnałami z Komisji Nadzoru Finansowego? Dlaczego sądy zawieszały wyroki, skoro nie powinny tego robić? A w końcu dlaczego prokurator takich wyroków nie skarżył? Na te pytania nie potrafię odpowiedzieć.”




Newsweek- temat okładkowy: „Magnat- z pieniędzy podatników PiS stworzyło finansową sieć służącą prezesowi i partii”




-- W tekście „Srebrny układ”, Michał Krzymowski opisuje „polityczno-biznesowy konglomerat, dzięki któremu [Kaczyński] żyje jak najwyższy dostojnik. Jest chroniony przez komandosów, a jego willa na Żoliborzu przypomina twiedzę”- fragment: „Czerwiec 2010. W podwarszawskim domu byłego spindoktora PiS Michała Kamińskiego trwa sesja fotograficzna dla magazynu „Gala”. (…) Zdjęcia się kończą. Kaczyński zdejmuje fartuszek i mówi: Ładnie tu u Michała. Może też wziąłbym mamę i wyprowadził się z nią za Warszawę.- Panie prezesie, wynajęcie takiego domu kosztowałoby majątek. - Znam ceny. Wynajmujemy jeden dom na Żoliborzu.” Ciekawostka: przy tekście Newsweek publikuje zdjęcie domu Kaczyńskiego z widocznym wyraźnie adresem na tablicy z nazwą ulicy. 




--  „Człowiek z wazeliny”- to tekst Aleksandry Pawlickiej o Adamie Hofmanie: „[B]ył w PiS nazywany ustami prezesa. Dziś wywołuje u prezesa grymas niechęci.” Cytaty: „o Hofmanie mówi się upudrowany, bo nie rozstaje się z kosmetyczką pełną- jak wyznał- partyjnych kosmetyków”, „Polityków PiS razi też demonstrowaniem dostatku: koszulami szytymi na miarę, (…) paleniem cygar (…) , luksusowymi samochodami (…). (…) W partii chodzą opowieści, jak to Hofman w restauracjach obrzuca kelnerów napiwkami idącymi w setki złotych. Skąd ma na to wszystko? Tego nie wiedzą nawet ludzie z najbliższego otoczenia prezesa. I jakoś nie dopytują”




-- Inny cytat z tekstu Pawlickiej: „Zdaniem Jacka Kurskiego liczył, że grając rolę lizbońskiego męczennika, wypłynie politycznie jako lider grupy młodych posłów z różnych partii, którzy rozważali stworzenie nowej formacji. Byli wśród nich m.in. Zbigniew Girzyński, Agnieszka Pomaska i Bartosz Arłukowicz. Na szefa przyszłej formacji lansowali wciąż jeszcze popularnego Kazimierza Marcinkiewicza”




-- Fragment tekstu Radosława Omachela o Amber Gold: „Może młody Tusk był przez Plichtę traktowany jako żywa polisa ubezpieczeniowa na wypadek kłopotów?”






Łukasz Mężyk