stan gry: 04.08.2012

Stan Gry 4 VIII Tekst Bratkowskiego o faszystowskim PiSie rozgrzeje debatę, MEN toczy nepotyzm, 51 urodziny Baracka Obamy


Jedynki: Złoty piątek (Rz o medalach), Skok na wschodnie portfele (Nasz Dziennik o bankach), Zrobiła show przy grobie Madzi (Super Express) , Superciężkie złota (Gazeta) i Amber Gold tonie- Nabici w sztabki (Gazeta), Będzie powtórka z wielkich powodzi (GPC)




-- 4 sierpnia urodziny obchodziłby Stanisław Pyjas




-- Urodziny dziś ochodzą:  Zygmunt Solorz (56), José Luis Rodríguez Zapatero (60), Barack Obama (51), 




-- Jutro (5 sierpnia) urodziny świętują: Wojciech Brochwicz (52), Marine Le Pen (44)




-- 5 sierpnia 2011 Andrzej Lepper został znaleziony martwy w swoim biurze




-- Adam Michnik w Gazecie polemizuje ze Stefanem Bratkowskim, którego tekst GW umieszcza obok: „Szczerze nie lubie formacji PiS, jej fanatycznej wiary w zamach na samolot prezydenta Lecha Kaczyńskiego, jej agresywności, cynizmu, brutalnego języka pełnego wymysłów, insynuacji, tak podobnego do języka administracji Putina. Ale tak jak Putin nie jest bolszewikiem, a Jedna Rosja nie jest partią bolszewicką, tak PiS nie jest partią faszystowską. Uważam to, cytując wodza tej partii- za oczywistą oczywistość”






--  Z TEGO TEKSTU BĘDZIE BURZA: Fragment tekstu Bratkowskiego, z którym polemizuje Michnik „DLACZEGO MÓWIĘ NIE”: „Formacje faszystowskie koncentrowały się na wrogu. Były z natury przeciw, bez programów pozytywnych. Przykro mi, ale zauważcie Moi Drodzy Chłopcy, to pasuje do Was jak ulał”- pisze Bratkowski o PiS.






-- Inny fragment Bratkowskiego: „Partię swą zorganizował prezes statutowo na sposób stricte faszystowski, z pełnią władzy w jednym ręku. Partia robi, co chce wódz. Zadnej dyskusji. Dorn próbował. Panie też. Wyrzuceni już nawet nie próbowali. Za nader bliskie faszystowskiemu podejściu do władzy, proszę wybaczyć, mam okazywane w latach 2005-7 upodobanie do przemocy- bojówki w kominiarkach napadały na prywatne mieszkania, domy i miejsca pracy ludzi, którzy na pewno stawiliby się wezwani, w prokuraturze. (…) Ustanowienie CBA zaraz po objęciu władzy powtarzało analogiczną operację w Berlinie w 1933 r., mającą ukazać społeczeństwu dążenie Fuhrera do uczciwości publicznej (…). Do dziś nie mogę darować Platformie zgody na taką instytucję, którą z góry można było odgadywać po jej pierwowzorze jako swoistą policję polityczną. (…) Fackelzugi, wieczorne marsze z pochodniami, nie tylko starszym pokoleniom kojarzyły się jednoznacznie, a paskudnie."






-- Ostatnie zdanie tekstu Bratkowskiego: „Denazyfikację powitamy- jak myślę, wszyscy- nie kpinami, lecz uznaniem” 




-- TOP TALKER: „Gdy wszyscy ekscytują się taśmami PSL, rządzony przez PO resort edukacji toczy gangrena nepotyzmu”- pisze Artur Grabek w Rzepie: „Przyglądając się sprawie epodręcznika, trzeba ocenić, że mamy do czynienia z grupą koleżeńską, która wzajemnie się wspiera. Możemy mówić o siatce ludzi, którzy pasożytują na publicznych instytucjach i ich funduszach, by realizować własne, prywatne interesy - mówi Rz prof. Antoni Kamiński, były szef polskiego oddziału Transparency International.”






-- TUSK WARS „Wszystkie wojny premiera”- w Rzeczpospolitej piszą Kamila Baranowska i Jarosław Stróżyk: „Donald Tusk właśnie wypowiedział kolejną wojnę. Po ciężkich bojach z hazardem, pedofilią, dopalaczami, kibolami, koncernami farmaceutycznymi teraz postanowił zmierzyć się z nepotyzmem. Czy wszyscy krewni i znajomi polityków mogą spać spokojnie? Wiele wskazuje na to, że tak, bo dotychczasowe spektakularne wojny premiera kończyły się najczęściej albo głuchą ciszą, albo powstaniem ustaw pisanych na kolanie. (…)Ta strategia obiecywania i grania szeryfa, który ma wszystko pod kontrolą, jest skuteczna. Dla większości wyborców Platformy ważna jest ich mała stabilizacja i dopóki Tusk będzie im to zapewniał, dopóty może dalej obiecywać, co tylko zechce - komentuje politolog dr Rafał Chwedoruk. (…)dr Jabłoński uważa, że ten syndrom Tuska zaczyna już wiele osób irytować. Pytanie tylko, kiedy zostanie przekroczona masa krytyczna i wszystkie te zagrania pod publiczkę i niezrealizowane zapowiedzi zostaną szefowi rządu wypomniane- mówi.”






-- JKB W GW: „Wsłuchując się w media, mam wrażenie, że sama przynależność do partii jest czymś złym. Protestuję przeciw dyskryminowaniu ludzi z tytułu tego, że są zaangażowani politycznie”- mówi Jan Krzysztof Bielecki w wywiadzie dla GW






-- Nasz Dziennik: „Zapowiedź premiera walki z nepotyzmem mogła niezwykle zaniepokoić członków Platformy działających na niższych szczeblach i żyjących w przeświadczeniu, że nie po to wygrywali wybory, żeby nie móc teraz rozdzielać posad wśród krewnych i znajomych (…) [Walka z nepotyzmem] uda się we władzach spółek, agencji i kadry pracowniczej dokonać najwyżej wymiany "ludzi Grzegorza Schetyny" na protegowanych "Donalda Tuska i Jana Krzysztofa Bieleckiego". A nepotyzm jak ma się dobrze pod obecnymi rządami, tak będzie kwitł dalej.”






-- PIERWSZA PRACA W RZĄDZIE: Jak pisze “Fakt” o posadach w gabinetach politycznych: “Trudno jednak oprzeć się wrażeniu, że fuchy w gabinetach politycznych to nie tylko inwestycja, ale po prostu nader opłacalne zajęcie. Tylko w tej pracy człowiekbez żadnego doświadczenia, często jeszcze w trakcie studiów, albo zaraz po ich ukończeniu, dostanie kilka czy nawet kilkanaście tysięcy złotych miesięcznej pensji.” Później wymienione są zarobi i stanowiska, na liście jest m.in. Michał Klimczak, Juliusz Krzyżanowski, Łukasz Broniewski, Dariusz Dolczewski.






-- WALKA Z BUCZYZMEM „Koniec walki z nepotyzmem. Będzie wojna z buczyzmem. Tak, buczyzmem, czyli najwyższym stadium kaczyzmu. Pod tym hasłem spędzimy najbliższe dni. Zanim nie wydarzy się coś mocniejszego, co sprawi, że zapomnimy o buczystach. Tak jak zapomnimy teraz o nepotyzmie, a wcześniej minęła nam ekscytacja Euro.”- pisze w Rzepie Piotr Gursztyn




-- AMBER GOLD: „Gdański pośrednik finansowy zamyka swoje oddziały i ubolewa, że "nie ma technicznej możliwości", by oddać klientom pieniądze. Klienci Amber mogą czekać bardzo długo na swoje pieniądze, o ile w ogóle je odzyskają”- pisze Gazeta Wyborcza.




-- O rzekomej notatce ABW w GW: „To jest fałszywka, i to nieudolna, sporządzona w celu zmylenia opinii publicznej. To nie jest dokument, który powstał w ABW, a operacja kryptonimie "Ikar" nie istnieje - podkreśla Koniecpolska-Wróblewska [rzeczniczka ABW]”






-- POWTÓRKA Z POWODZI. Jak pisze GPC na jedynce: “Południowo-zachodniej Polsce grozi powtórka potopu z 1997 r.  Na budowie zbiornika przeciwpowodziowego w Raciborzu nie tylko nie wbito łopaty, ale nie ma nawet gotowych planów inwestycji. (...) W wyniku opóźnień przewidywany koszt inwestycji wzrósł o ponad  300 mln euro (1,2 mld zł). Teraz na  zalew trzeba będzie wydać prawie 830 mln euro (3 mld 220 mln zł). Sama obsługa przyznanych nam  kredytów na ten cel już kosztowała  Polskę prawie 12 mln zł – alarmuje  Najwyższa Izba Kontroli”






-- TO PRZECZYTA LEWICA: Piotr Gadzinowski na lewica24.pl podsumowuje tydzień: „„Newsweek” ujawnił, że 60 procent polskich księży katolickich utrzymuje „kontakty seksualne z kobietami”. Dane te brzmią wiarygodnie. Pozostałe 40 procent utrzymuje kontakty seksualne z mężczyznami albo dziećmi płci obojga.”




-- Malkontent w Super Expressie: „Koło historii. 24 lutego 2006 słynny Miro Drzewiecki z PO organizuje konferencję. Cel? Obarczenie rządu PiS Kazimierza Marcinkiewicza winą za złe wyniki Polaków na zimowych igrzyskach w Turynie. Tego samego dnia, już po histerycznych oskarżeniach zaprzedanego PO znawcy sportu senatora Persona, brązowy medal zdobywa Justyna Kowalczyk. Następnego, na zakończenie igrzysk - srebrny wywalczył Tomasz Sikora. Wniosek: niech się PiS szybciutko bierze do roboty. Oskarża Tuska Donalda i minister sportu Muchę Joannę. Niech krzyczy, że to oni są winni. Może wtedy wreszcie los się odwróci i na Polaków spadnie medalowy deszcz. Ale PiS jest tak leniwy, że nawet koła historii nie chce odwrócić. Czyli kto winien klęski w Londynie? PiS oczywiście”






-- SENATOROWIE PO ZA BIERECKIM: Skok na wschodnie portfele- pisze na jedynce Nasz Dziennik: „Senacka Komisja Spraw Unii Europejskiej negatywnie zaopiniowała nowy projekt dyrektywy Komisji Europejskiej i Rady wprowadzającej na terenie UE skonsolidowany nadzór nad bankami. (…)Wniosek o negatywne zaopiniowanie projektu przez Senat zgłosił senator PiS Grzegorz Bierecki, finansista i szef Kasy Krajowej SKOK. Wniosek przeszedł dzięki poparciu senatorów Prawa i Sprawiedliwości i jednego z Platformy Obywatelskiej, przy milczącej aprobacie pozostałych senatorów PO, którzy wstrzymali się od głosu. Dyrektywa ustanawia fundusz restrukturyzacyjny instytucji finansowo-kredytowych, na który mają się składać same banki.”






-- SKOKi i PO: Jak pisze GPC: “Możliwość przejęcia przez banki Spółdzielczych Kas Oszczędnościowo--Kredytowych przewiduje projekt ustawy złożony w Sejmie przez posłów Platformy  Obywatelskiej. Inicjatywa ta pokazuje prawdziwe intencje polityków rządzącej  koalicji – chodzi o likwidację SKOK-ów. (...)  Platforma  przystąpiła do demontażu SKOK-ów. Dopiero co, głosami posłów PO i  ich  sojuszników, uchwalono ustawę poddającą kasy  kontroli Komisji Nadzoru Finansowego, a  w  Sejmie pojawił się kolejny projekt,  tym razem dający KNF-owi m.in. prawo decydowania o  ustanowieniu nadzoru komisarycznego nad kasami. “






-- GOCIEK W +/- Rzepy: „Współczesny mieszczanin polski jest dzieckiem trzech tradycji: przedwojennej dulszczyzny, peerelowskiego człowieka stłamszonego oraz euroentuzjazmu na miarę nieznaną innym narodom Europy. (…) [N]ie warto stawiać znaku równości między lemingiem a platformersem, platformersem a strasznym mieszczaninem i strasznym mieszczaninem oraz lemingiem. Część strasznych mieszczan głosuje na SLD lub Ruch Palikota, pewnie znajdą się wśród nich także ślady zwolenników PSL czy PiS.





-- LEMINGI I HIENY: “Adam Wajrak w Gazecie przyrodniczo o lemingach i hienach: "Próba zelżenia kogoś przez nazwanie go hieną lub lemingiem świadczy tylko o braku znajomości tych bardzo ciekawych zwierząt. Dla mnie osobiście, leming to zwierzę legenda. Podziwiam lemingi. A hieny mogą prorodzinnej prawicy świecić przykładem. (...) Maleńkie serce leminga jest niezwykle dzielne. W starciu z lisem lub człowiekiem nie ma żadnych szans, ale często zamiast uciekać, skacze i gryzie dopóki nie polegnie. Tak walczą o siebie lub o swoje młode. Walczą do honorowego końca. Oczywiście liberał lub inny kosmopolita powie, że to zupełnie bez sensu, że to straceńcze po prostu, że lepiej uciec do norki. Tym bardziej bohaterstwo lemingów powinno być bliskie sercu każdego "prawdziwego patrioty".






-- Nasz Dziennik o projekcie Gowina: „Minister Gowin bardzo chce uchwalenia opracowanego przez siebie projektu ustawy zezwalającej na technologiczną produkcję dzieci za opłatą. [P]an minister uważa, że ten projekt jest "najbliższy" stanowisku Kościoła. W pewnym momencie najbliższy Panu Jezusowi był Judasz, kiedy składał na Jego policzku pocałunek, aby Go zdradzić. Czasem zdania "najbliższe prawdy" są największym kłamstwem.”