stan gry: 31.07.2012

Stan Gry 31 VII - Rodzinny cukier PO, Staniszkis: Opozycja jest na wakacjach, w tym roku nie wzrosną pensje, konsumenci w strachu


Jedynki: Mandat za brak opon zimowych (Fakt), Konsumenci w strachu (Rzepa), Dopłać do kredytu (GW), Celnik nigdy nie dzwoni dwa razy. Zwykle wchodzi bez zaproszenia (DGP), Syn Łapickiego nie był na pogrzebie (SE), Lewe wizy pod okiem Sikorskiego (GPC), Sędzie wytyka błędy Radzie (Nasz Dziennik)








-- “Rodzinny cukier Platformy”. Jak pisze Rzeczpospolita: “Krewni ministrów PO objęli kierownicze stanowiska w Krajowej Spółce Cukrowej.Kuzynka Aleksandra Grada, brat Krzysztofa Kwiatkowskiego. A na dokładkę bardzo młody radny PO z warszawskiej Pragi. Wszyscy oni bez konkursu objęli istotne stanowiska w jednej z najcenniejszych firm kontrolowanych przez Skarb Państwa – Krajowej Spółce Cukrowej Polski Cukier. Monika Ziółkowska pracę w Polskim Cukrze otrzymała w 2010 r., kiedy jej wujek Aleksander Grad jako minister skarbu przygotowywał tę największą firmę produkującą cukier do prywatyzacji. – Nie tylko nie ukrywała tego pokrewieństwa, ale wręcz się nim przechwalała, mówiąc o ministrze per Olek – opowiada nam jeden z pracowników spółki proszący o zachowanie anonimowości.”








- SE: “Zięć Stefana Niesiołowskiego ma fuchę w kanalizacji”. Jak pisze tabloid: “Żadna praca nie hańbi. Nawet w kanalizacji. A jak jest to już funkcja zastępcy szefa rady nadzorczej w łódzkim Zakładzie Wodociągów i Kanalizacji - pensja trzy tysiące za góra kilka posiedzeń w miesiącu - to już można mówić o świetnej fuszce. Na taką załapał się Paweł Księżak, zięć posła Stefana Niesiołowskiego (68 l.) z Platformy Obywatelskiej.” 






-- “Urzędy, park, TBS-y”. W GW druga część raportu o nepotyzmie i kolesiostwie. Fragment:“ na Pomorzu wyborcy od lat dają PSL do 2 proc. głosów. Poza kilkoma gminami ta partia się nie liczy. Ale posady dla jej działaczy się znalazły. Np. w sejmiku - PO może nim rządzić sama, jednak ludowcy dostali fotel wicemarszałka, gdy po wyborach w 2011 r. premier ogłosił zaciśnienie koalicji z PSL. PO oddała też koalicjantowi agencje rolne” 




-- W “Fakcie” wywiad z prof. Jadwigą Staniszkis. Fragmenty:
 


O opozycji: “To jest odpowiedni moment na ofensywę opozycji, a nie na wakacje! Ale tej ofensywy nie ma i dlatego Tusk może tę aferę tak na granicy ryzyka przetrwać” 






O aferze taśmowej i Tusku: “Na razie wydaje się, że Donald Tusk opanował sytuację. Ale upublicznienie nagrań, które pokazały, jak działają agencje, zwróciło uwagę mediów na funkcjonowanie Platformy w tym względzie” 




O PiS “W przypadku PiS ciągle mam wrażenie, że jest tam spore grono, które nie chce wygrać, nie chce odpowiedzialnośći”




-- “Wszyscy wiedzieli, nic nie mówili”. W GW komentarz Katarzyny Kolendy-Zaleskiej. “Słynne tasmy Serafina spadły politykom jak manna z nieba. Można na okrągło wyrażać oburzenie, pochylać się z troską nad zepsuciem państwa, zapowiadać poprawę i wyciąganie daleko idących wniosków (oczywiście bez konkretów), domagać się wyjaśnień i rozliczenia winnych.I tak godzina po godzinie, dzień pod dniu. W tym samym czasie GUS ogłasza, że produkcja przemysłowa wzrosła zaledwie o 1,2 procent i spadła w porównaniu z poprzednim miesiącem o 2 procent. (...) Czy ktokolwiek w Polsce oprócz zaniepokojnych ekonomistów powiedział lub zrobił w tej sprawie coś znaczącego? Opozycja, owszem, chętnie wypowie się o kryzysie, ale z intencją by dokopać rządowi, co w konsekwencji nie ma żadnego znaczenia. (...) Te taśmy to powód do naszego wspólnego wstydu. I politycy, i dziennikarze niby to wszystko wiedzili, ale tak naprawdę olewali”. 




-- Konsumenci w strachu - pisze na jedynce Rzepa - “Polacy zaczynają się bać kryzysu: nie szukamy nowej pracy, nie kupujemy samochodu czy mieszkania. Większość gospodarstw domowych odkłada większe wydatki, nie kupuje książek, ogranicza zakupy w sklepach specjalistycznych i luksusowych, szuka tańszej żywności i odzieży. Nie oznacza to, że wszyscy zbiednieliśmy – wciąż trzymamy w bankach blisko 500 mld zł – staliśmy się jednak ostrożniejsi w obawie przed przyszłością.”






-- “W tym roku pensje nie wzrosną, pierwszy raz od 20 lat” - pisze DGP na pierwszej stronie. “Patrząc na najnowsze dane dotyczące wynagrodzeń w przedsiębiorstwach, można nabrać optymizmu. GUS oszacował, że w pierwszym półroczu średnia pensja wynosiła 3673 zł i była o 4,2 proc. wyższa niż rok temu. Ale optymizm szybko pryska, gdy zderzymy ten wynik z inflacją. Wtedy okazuje się, że realnie zarobki wzrosły o zaledwie 0,3 proc. A to najgorszy wynik od 1992 r. Ale nie wszystko. Eksperci straszą, że kolejne miesiące mogą być jeszcze słabsze. Na koniec roku nasze pensje nie drgną być może nawet o promil. (...)Winą za mały wzrost naszych pensji eksperci obarczają kryzys na Zachodzie i wysokie bezrobocie, które sprawia, że w przedsiębiorstwach nie ma silnej presji na podwyżki płac.”






-- Rzepa: “Samorządowcy przygotowują ogromną akcję protestacyjną. Z naszych ustaleń wynika, że 27 września ulicami Warszawy przejdzie manifestacja lokalnych włodarzy, którzy zaniosą do Sejmu własny projekt zmian w Karcie nauczyciela i ustawie o systemie oświaty. Wcześniej mają podpisać się pod nim wszyscy prezydenci miast, starostowie oraz wójtowie.Akcja samorządowców to efekt ich niezadowolenia z polityki resortu edukacji, który na razie biernie przygląda się ich propozycjom zmian w oświacie”




-- Eliza Olczyk pisze w Rzepie: “PSL znów zagrało premierowi Donaldowi Tuskowi na nosie. Syn nowego ministra rolnictwa Daniel Kalemba od dziesięciu lat zatrudniony w Agencji Rynku Rolnego nie chce zrezygnować z pracy. (...) Postawa PSL nie dziwi. Gdyby z pracy odszedł młody Kalemba, to mogłoby to uruchomić żądania, by ze spółek i agencji rolnych odeszli też inni członkowie rodzin polityków PSL, np. brat posła Kłopotka lub syn posła Stanisława Żelichowskiego, o których również pisały media. Dla Waldemara Pawlaka na kilka miesięcy przed kongresem byłaby to sytuacja zabójcza.” 




-- Jak konkluduje:”Do tej pory Donald Tusk utrzymywał wszystkich w przekonaniu, że to on sprawuje władzę. Ale ostatnie wydarzenia sugerują, że to mogą być pozory. Co może zrobić w tej sytuacji premier? Nic. Nie zerwie koalicji z ludowcami, bo przy obecnym układzie sił w Sejmie to najwygodniejszy współkoalicjant. Na szczęście są wakacje i jest nadzieja, że wkrótce wszyscy zapomną o całej sprawie”




-- Fakt: “Zanim Kalemba został ministrem, już wybrał sobie limuzynę!”. Jak pisze tabloid: “Przyznajemy się - użyliśmy fortelu, by przekonać się, po co Stanisław Kalemba (65 l.) idzie w ministry. Zadzwoniliśmy do niego, udając pracownika działu transportu, który szykuje dla niego nowy wóz. I wyszło na jaw, że Kalembę interesują luksusy! Skoda superb, elektronicznie otwierany bagażnik i nawigacja satelitarna. A że za nawigację resort dopłaci 15 tys. złotych? Nieważne, musi być!”






-- “Sędzia wytyka błędy Radzie”. Jedynka “Naszego Dziennika” : “Zarzuty Fundacji Lux Veritatis wobec Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji znalazły potwierdzenie w zdaniu odrębnym do wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie. (...)  Wczoraj Fundacja odebrała pisemne uzasadnienie zdania odrębnego do wyroku. Wynika z niego, że sędzia Wieczorek podzielił zarzuty podnoszone w trakcie procesu przez Fundację Lux Veritatis. - W mojej ocenie, sędzia uznał, że wszystkie zarzuty, które Fundacja złożyła do sądu, a wcześniej do Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, są w pełni zasadne - mówi Lidia Kochanowicz, dyrektor finansowy Fundacji.”




-- “O. Rydzyk buduje w sieci” - pisze GW. “Słuchacze Radia Maryja z całego świata mogą podglądać na żywo w internecie budowę potężnego kościoła wznoszonego przez o. Rydzyka w Toruniu. Nazwiska tych, którzy wpłacą ponad 1 tys. zł, znajdą się na murach świątyni, która pomieści 3 tys. wiernych”




--  “Opony zimowe bez nakazu” - komentarz Krystyny Naszkowskiej w GW. “Bardzo nie podoba mi się pomysł wprowadzenia do kodeksu drogowego nakazu jazdy od 1 listopada na oponach zimowych. To pomysł z piekła rodem - nie tylko zbędny, ale wręcz szkodliwy. (...) To pomysł nakazu całkowicie zbędnego. Skorzysta na nim budżet (bo posypią się nowe mandaty) i firmy oponiarskie (bo zużycie opon gwałtownie wzrośnie). “ 
 


-- Marek Magierowski w Rzepie o wizycie Mitta Romneya: “Wizyta w Polsce jest ze strony Romneya niewątpliwie miłym gestem, lecz nie powinniśmy nadawać jej zbyt dużej rangi. Jeżeli republikanin wprowadzi się do Białego Domu, nie będzie to oznaczało automatycznej poprawy naszych stosunków z Waszyngtonem. (...) Wielu przedstawicieli polskiej prawicy widzi w Romneyu nowego Reagana, który nazwie Rosję Imperium Zła i zahamuje jej mocarstwowe aspiracje w Europie Środkowej i Wschodniej. Nie możemy jednak zapominać, że prezydent Stanów Zjednoczonych dba przede wszystkim o interesy własnej ojczyzny, a nie o interesy Polski czy Gruzji. To bolesna prawda i być może dlatego polskim politykom tak trudno przyjąć ją do wiadomości.” 




-- “Lewe wizy pod okiem Sikorskiego”. Jak pisze GPC:”Wizy Schengen do Francji, Danii czy Niemiec dostawały osoby objęte zakazem wjazdu do tych krajów. Według naszych informatorów w konsulacie RP w Łucku na Ukrainie działała zorganizowana grupa, kierowana przez byłych esbeków i osłaniana przez polskie służby specjalne. Szajka trudniła się m.in. nielegalnym wydawaniem wiz prostytutkom, a może nawet handlem dziećmi”






-- Tabloidowo: “Kalisz przewiózł swoją dziewczynę motorówką” Jak pisze Fakt:  “Największy amant polskiego parlamentu jest na bieżąco z z trendami dotyczącymi wywierania wrażenia na płci pięknej. (...) Sposób Kalisza? Adrenalina, prędkość i nieco ryzyka.”. Tekst ilustrowany zdjęciami. 




-- 31 lipca: 




1980 – Wybuchły strajki w 177 zakładach pracy.




1991 – Właściciele spółki Art-B Bogusław Bagsik i Andrzej Gąsiorowski uciekli do Izraela.




2004 – Otwarto Muzeum Powstania Warszawskiego.