stan gry: 06.07.2012
Stan Gry - 6 VII Misiek w krainie PO, Kluzik współpracuje z Kosiniakiem-Kamyszem, po Euro potrzebne nowe cele, urodziny ma George W. Bush
Jedynki: Ale mamy rakietę! (GW), Nam horror z receptami a sobie podwyżki (Fakt), Radwańska w finale! (Nasz Dziennik), Historyczny sukces Radwańskiej (GPC), Mamy polski Wimbledon (Polska The Times), Wielka gra Agnieszki (RZ), Mistyczka uzdrowi Glempa (SE), Jeszcze bardziej zielona wyspa. Polska rośnie szybciej niż Unia (DGP),
-- „Misiek w krainie PO”: „Nominacja dla Michała Kamińskiego to próba wysondowania opinii publicznej, czy zaakceptuje transfer byłego spin doktora PiS do obozu władzy.” - pisze Piotr Gursztyn w Rzeczpospolitej: „Platformerski coming out byłego spin doktora PiS jest zaskoczeniem dla opinii publicznej. Nie dziwi natomiast politycznych wyjadaczy. Fakt, że Michał Kamiński ma zasiąść w radzie rządowej Fundacji Pomoc Polakom na Wschodzie, jest tylko konsekwencją jego znajomości z szefem MSZ Radosławem Sikorskim. Obaj politycy spotykają się i naradzają często. Trzeci w tym gronie jest Roman Giertych. Przyjaźń nie ogranicza się wyłącznie do relacji prywatnych.”
-- Dalej Gursztyn: „Sporo stanowisk ma do obsadzenia Sikorski w ambasadach RP. Tu jednak może być problem, bo każda nominacja ambasadorska potrzebuje kontrasygnaty prezydenta. Ten zaś może się na to nie zgodzić, choćby pod wpływem blisko współpracującego z nim innego eurodeputowanego PO. Mowa o Pawle Zalewskim, który od wielu lat jest w ostrym sporze z Kamińskim. Zalewski podejrzewa Kamińskiego, że ten jeszcze w czasach PiS rozsiewał pogłoski o jego rzekomo nadmiernej proniemieckości. Konflikt eksplodował w 2009 r., gdy Kamiński publicznie mówił o Herr Zalewskim i nazwał go berlińskim lizusem. Zalewski wytoczył mu proces o zniesławienie.”
-- Gursztyn o Sikorskim: „Sikorski prawdopodobnie osiągnął pułap swoich możliwości, a ambicje ma znacznie wyższe.”
-- Tytuł w Superaku: „Kamiński dostał fuchę od Sikorskiego”
-- “Eurokoszmar Jarosława Kaczyńskiego” - w GW Wojciech Szacki pisze o pomysłach na zmiany w ordynacji wyborczej do Parlamentu Europejskiego. “Platforma stoi przed trudnym wyborem: czy kosztem pogorszenia relacji z PSL i napięć we własnej partii wzmonić ziobrystów w walce z PiS.” Jak pisze Szacki: “Okazję stwarzają wybory do europarlamentu w czerwcu 2014 r. I taka zmiana ordynacji, byśmy w całej Polsce - dziś podzielonej na 13 okręgów - głosowali na tych samych polityków. Każda partia wystawiałaby listę krajową kandydatów; kampania byłaby scentralizowana i skupiałaby się na dwóch-trzech liderach”. Cytowany w tekście polityk PiS: “Dla nas to koszmarny scenariusz. Ziobryści przedstawią te wybory jako jako prawybory prezydenckie. Przy niskiej frekwencji z Ziobrą mogą wziąć ze 12 proc. My bez Kaczyńskiego dostaniemy 18 proc.”
-- Jak pisze dalej Szacki: “Od ważnych polityków PO słyszę, że dyskusja nad ordynacją europejską dopiero się zaczyna. Osłabienie PiS kusi, ale są i kontrargumenty. Pierwszy - to sprzeciw koalicyjnego PSL. Jan Bury w rozmowie z “Gazetą” był sceptyczny wobec pomysłu listy krajowej. Kontrargumet drugi - to potencjalne konflikty w partii. (...)” Jak mówi polityk z władz PO: “Poza tym taka centralizacja nie służyłaby PO kilka miesięcy przed wyborami samorządowymi jesienią 2014”
-- Jarosław Gowin w rozmowie z Rzepą:
-- O Konwencji: „Podtrzymuję swoje zastrzeżenia, ale decyzja należy do całego rządu.
-Miała być analiza kosztów podpisania tej konwencji.
- (Gowin) Została zrobiona przez ministra finansów. Wyliczył, że jej wprowadzenie będzie kosztowało 160 mln. zł rocznie.
- Te koszty nie przerażają już premiera?
- Nie rozmawiałem z nim na ten temat.”
-- O związkach partnerskich:
„-Kilka dni temu Grzegorz Schetyna ironizował, że nie można wszędzie szukać zagrożenia homoseksualnego.
- (Gowin) Mnie ten problem ani ziębi, ani grzeje, dopóki związki homoseksualne nie roszczą sobie tych samych praw co małżeństwa. Małżeństwo jest dobrem chronionym w polskiej konstytucji, a – powtórzę – jako minister jestem zobowiązany, by stać na jej straży.”
-- O Platformie: „To, że jestem w Platformie w mniejszości, nie jest dla mnie nowością. I tylko po to, by dołączyć do większości, nie zamierzam zmieniać poglądów. (…) Platforma nie jest partią antyklerykalną. Ogromna większość członków partii to osoby wierzące, a w Parlamencie Europejskim należymy do frakcji chadeckiej. Jestem przekonany, że PO i nasz rząd będą zawsze traktować Kościół w sposób partnerski. (…)
-- O taksówkarzach: „Nie odpuściłem taksówkarzom, jeśli już to samorządowcom, którzy chcieli, bym kwestie egzaminów zostawił w ich rękach. Nadal więc obowiązuje zapowiedź, że w pierwszej transzy zostanie zderegulowanych 49 zawodów, a w następnych ponad 200.”
-- O poparciu ze strony opozycji: „Jestem wdzięczny szczególnie klubowi Prawa i Sprawiedliwości, który mój projekt poparł bez zastrzeżeń. Ale także klubom Sojuszu Lewicy Demokratycznej i Solidarnej Polski, które udzieliły mi warunkowego poparcia, podobnie zresztą jak wielu posłów Ruchu Palikota. To dowód, że w polityce można coś robić ponad podziałami.”
-- o PiS: „Nie należę do tych, którzy PiS-owi obsesyjnie przypisują tylko niecne intencje. Jak Pan sięgnie do dawnych programów i PO, i PiS, to przekona się Pan, że obie partie od dawna postulują poszerzenie wolności gospodarczej.”
-- O PJN: „Uważam, że tacy ludzie jak Paweł Kowal czy Paweł Poncyliusz mogliby wnieść dużo do Platformy, ale politycy PJN wybrali własną drogę. Często rozmawiam z Pawłem Kowalem na różne tematy: o polityce, ale także o książkach.”
-- „Wykrycie przemocy wobec dzieci ma ułatwić nowa baza danych. Eksperci obawiają się zbytniej ingerencji w prywatność rodzin”- pisze Rzeczpospolita: „Minister pracy Władysław KosiniakKamysz rozpoczął tworzenie systemu monitorowania losów dziecka. Impulsem jest głośna sprawa zamordowanego Szymona z Będzina. Miałyby do niego trafiać informacje o dzieciach, co do których istnieje podejrzenie, że mogą być ofiarami przemocy. Minister na początku tygodnia spotkał się w tej sprawie z Joanną Kluzik-Rostkowską (PO), byłą minister pracy, która podobną bazę chciała stworzyć w 2007 r. Powstanie specjalny zespół, który opracuje koncepcję funkcjonowania takiego systemu zapewnia Rz Janusz Sejmej, rzecznik resortu pracy. Zespół w pierwszej kolejności przejrzy rozwiązania KluzikRostkowskiej. Założenia do programu monitoringu miałyby powstać właśnie na bazie jej pomysłów sprzed pięciu lat. Musimy sprawdzić, które z nich są dziś nadal aktualne. Być może część tamtych propozycji została uregulowana w innych ustawach- mówi posłanka PO.”
-- Bezrobocie spada wolniej- pisze DGP: „Analitycy są zaskoczeni bardzo małym spadkiem bezrobocia w czerwcu, oszacowanym wstępnie przez resortu pracy. – Liczyliśmy, że stopa bezrobocia obniży się do 12,2 proc. z 12,6 proc. w maju (…).Tymczasem liczba bezrobotnych zmniejszyła się zaledwie o 45,8 tys., do 1,97 mln, czyli 12,4 proc., a nie o 70 tys., jak prognozowali eksperci. Sytuacja na rynku pracy jest więc znacznie trudniejsza niż przed rokiem, bo wtedy stopa bezrobocia wyniosła 11,9 proc.”
-- Tytuł w Super Expressie: „Oto wakacje polskich dzieci. Zbieramy jagody, by kupić buty i książki”
-- “Nam horror z receptami, a sobie podwyżki.” - pisze “Fakt”. “Fakt prześledził, jak z roku na rok rosło wynagrodzenie urzędników w Ministerstwie Zdrowia. Jeszcze w 2008 roku średnia pensja w resorcie, kierowanym wtedy przez Ewę Kopacz (56 l.), wynosiła 4 tys. zł. Cztery lata później pensja urzędnika wzrosła do 4,6 tys. zł. Jak wzrost wynagrodzeń przełożył się na jakość obsługi pacjenta? Czy kolejki są krótsze? Czy płacimy mniej za leki? Czy tracimy mniej czasu, żeby dostać się do lekarza? Odpowiedź na wszystkie te pytania brzmi: nie.”
-- Spowolnienie dusi budżet: „Rząd może mieć w tym roku problem z obniżeniem deficytu finansów publicznych poniżej 3 proc. PKB. Zawodzi główne źródło dochodów budżetowych – wpływy z VAT. Budżet ma kłopot z VAT już od marca. Wtedy uzyskał z niego o prawie miliard złotych mniej niż rok wcześniej. Gorzej było też w kwietniu i w maju. Ministerstwo Finansów na razie nie podnosi alarmu. Przyznaje, że należy spodziewać się niższego, niż przewidywano w ustawie budżetowej, wykonania dochodów z VAT. Rząd założył, że w tym roku będzie miał z niego 132,2 mld zł, czyli o ponad 9 proc. więcej niż w 2011 r. Jak dotąd łączne wpływy z tego podatku są zaledwie o około 1,1 proc. większe niż przed rokiem. Ale wypłata 8,2 mld zł z ubiegłorocznego zysku NBP sprawia, że – według MF – nie ma zagrożenia dla wykonania budżetu. (…) Ministerstwo nie ma pewności, że uda mu się wykonać tegoroczny plan – czyli obniżyć deficyt finansów do 2,9 proc. PKB.”- pisze DGP.
-- O rozkwicie „burdeli” w związku z Euro pisze Robert Mazurek w Rzepie: „Tak, wiem, takie przybytki są na całym świecie. No i dobrze, ale naprawdę muszą być w samym centrum? Jakoś w Wiedniu, Rzymie czy Budapeszcie tego nie doświadczyłem. Był w Warszawie prezydent, który wydał im wojnę - Straż Miejska przestała gonić babcie sprzedające sznurowadła, a zajęła się śmiecącymi roznosicielami seksulotek, uciążliwe agencje towarzyskie nawiedzały kontrole sanepidu, inspekcji budowlanej i policji. Część wyniosła się na przedmieścia, reszta ucichła. Przez moment było spokojniej.
A że kpili z purytańskiego kurdupla? Na zdrowie. Wolę to niż tłumaczenie dzieciom, czemu te panie pokazują gołe pupy.”
-- W “Polska The Times” wywiad z Kazimierzem Marcinkiewiczem. Fragment: “Ale mam wrażenie, że Donald Tusk będzie chciał jeszcze raz powalczyć o wyborcze zwycięstwo, będzie chciał jeszcze raz zmierzyć się z Jarosławem Kaczyńskim. On widzi, że nawet gdy PO traci poparcie, to i tak żadna inna partia nie przejmuje tego elektoratu. Choć taka sytuacja otwiera szansę na stworzenie nowego ugrupowania. Wiem, że były takie próby - choćby PJN - które się nie powiodły. Ale mimo to dostrzegam szanse na to, by ten niezadowolony elektorat PO przejąć.” Jak mówi Marcinkiewicz, ta przestrzeń jest: “Po prawej stronie, między PO i PiS. Na lewicy przestrzeń jest cały czas. SLD po rządach Leszka Millera nie jest w stanie się odbudować. Także Janusz Palikot pokazał, że nie umie jej zapełnić. “
-- “Matka Najświętsza uratuje” - pisze w GW Jacek Hołub “Protest wsprawie koncesji dla TV Trwam sprawił, że o. Rydzyk zyskał nowych sojuszników i skupił wokół swojej sprawy potężny obóz opozycji. Przeciwko „wrogom Radia Maryja i Trwam”, czyli „siłom liberalno-lewicowym wrządzie PO, administracji i dyspozycyjnych mediach oraz sądach”, stanął zjednoczony jak nigdy dotąd front biskupów, prawicowych partii i organizacji, konserwatywnych mediów i publicystów. Multipleksu dla Trwam domaga się oficjalnie Episkopat Polski, żądają go purpuraci. Za telewizją zakonnika wstawiła się nawet „Gazeta Polska”, która kilka lat wcześniej krytykowała Radio Maryja za rusofilstwo i wypominała ideologom rozgłośni, że w przeszłości „wychwalali dyktaturę proletariatu i marksizm”.
-- „Brak państwowego mecenatu zniszczy kulturę”- pisze w Dzienniku Marcin Król: „Formą państwowego mecenatu było między innymi uwzględnienie specyfiki działalności twórczej i przyznanie twórcom przywileju polegającego na odpisie podatkowym, a dokładniej na tym, że przysługuje im prawo do odliczenia 50 proc. kosztów uzyskania przychodu. Innymi słowy, władza, kasując ten przywilej, całkowicie lekceważy twórczość artystyczną i intelektualną jako specyficzną dziedzinę, której wspieranie należy do konstytucyjnych obowiązków państwa. W dodatku mówi się o oszczędnościach rzędu kilkuset milionów, a zdumiewająca – czy tylko śmieszna – wypowiedź ministra Rostowskiego, który zechciał uznać, że nikt na tym nie straci, oznacza też, że nikt nie zyska. Po co więc rządowi, który miał poparcie olbrzymiej większości twórców (prawda, że to nie miliony), takie harce podatkowe? Podobno dla powszechnej podatkowej sprawiedliwości.”
-- Dalej Marcin Król: „Wiem, że od tego rząd nie upadnie, ale zostanie w historii jako ten, który pierwszy rozpoczął walkę z kulturą. Kultury wysokiej na siłę i za pieniądze nie da się zrobić, ale bez pieniędzy można bardzo łatwo ją zniszczyć. Czy o to chodzi?”
-- “Syf - do wenerologa. Sejm - dla polityków” - pisze w GW Ewa Milewicz. “Żeby rząd mógł działać, potrzebny jest jako tako przejezdny Sejm. Żeby Sejm był przejezdny i projekty tam nie grzęzły, potrzebna jest jeśli nie niszczarka, to chociaż spowalniacz posłów. (...) Taką funkcję spełniają wszyscy marszałkowie od uchwalenia konstytucji. Stosują tylko różne metody. Za rządów PiS w Sejmie powstała komisja nadzwyczajna „Solidarne państwo”. Trafiło tam kilkadziesiąt projektów – od edukacyjnych po projekt o ropie naftowej. Rząd PiS tracił większość i potrzebował, aby ktoś nie mędrkował, tylko szybko mu głosował ustawy. (...) Marszałek Kopacz stosuje analogiczne metody. Sprawa typu projekt ustawy o związkach partnerskich grozi jej koalicji i jej partii konfliktem. Podstawia więc tym projektom przeszkody, ułatwiając życie premierowi i szefowi PO Donaldowi Tuskowi. Poseł Robert Biedroń z Ruchu Palikota w Radiu ZET u Moniki Olejnik powiedział, że taki Sejm to burdel i syf. Sejm może się tym stać na skutek takiego gadania. Zamiast go wenerycznie określać, co nie wymaga żadnego wysiłku i co potrafi każdy uczestnik dyskusji w internecie, należałoby raczej wziąć się do polityki. Czyli: popracować nad swoim projektem, by nie budził żadnych wątpliwości konstytucyjnych, poszukać sojuszników w Sejmie, także w partiach koalicji, zagadać z premierem i marszałek Kopacz.”
-- “Rodzina, ach, rodzina” - komentarz w GW Moniki Olejnik. “Lustracja rodzinna na prawicy jest szalenie modna. Dawno, dawno temu prezydent Lech Kaczyński nie był zadowolony z sędzi Małgorzaty Majkowskiej, która miała zaszczyt brać udział wprocesie lustracyjnym Zyty Gilowskiej. Pan prezydent stwierdził, że wiadomo, z jakich środowisk się wywodzi. (...) Jak wiadomo, geny mają niezwykle ważną wartość w polityce. „Gazeta Polska” postanowiła zlustrować posłankę Annę Grodzką. (...) Prezes Jarosław Kaczyński uważa, że bardzo dużo Polska zawdzięcza „Gazecie Polskiej”. Dlatego idąc tym tropem, postanowiłam zajrzeć do życiorysu pana prezesa. Okazuje się, że dziad Rajmunda, czyli ojca Jarosława Kaczyńskiego, był oficerem carskiej armii zasłużonym w wojnie turecko--rosyjskiej.Matka dziada pochodziła z okolic Odessy, a ojciec pana prezesa w latach 60., po studiach na Politechnice, odbywał szkolenia w Anglii i w Holandii, a nawet projektował instalację sanitarną w budynku ambasady amerykańskiej. Tata Jarosława Kaczyńskiego był na kontrakcie w Libii. W tamtych czasach! I należał do PZPR. Ale – jak kiedyś słodko napisał Piotr Zaremba, znawca życiorysów i autor wielu książek o braciach Kaczyńskich – to były trudne czasy i jakoś trzeba było dzieci wyżywić.”
-- Mundial w Polsce? „Koniec „piłkoszału” na Euro okazał się także końcem „inwestoszału”, dlatego kolejne wyzwanie musimy znaleźć jak najszybciej. Bez precyzyjnie określonego celu nie potrafimy skutecznie działać”- pisze w Magazynie Dziennika Gazety Prawnej Jędrzej Bielecki: „Aby Polacy znów poczuli, że warto się sprężyć, muszą być spełnione trzy warunki. Przede wszystkim chodzi o rozgłos dla kraju. Po wtóre musi to być wydarzenie lub inwestycja, dzięki którym zrobimy wymierny krok przybliżający nas do Zachodu. I coś, co będzie oznaczało osiągnięcie najwyższego światowego poziomu pod względem organizacji, wypracowanej technologii czy skali przedsięwzięcia. Euro spełniło każde z tych założeń. Logiczną jego kontynuacją byłoby więc podjęcie starań o zorganizowanie mundialu. Dla Polski efekt promocyjny byłby jeszcze większy: finały piłkarskich mistrzostwa świata są najbardziej medialnym wydarzeniem globu. Impreza zorganizowana w 2006 r. przez Niemcy przyciągnęła przed telewizory 715 mln widzów, co dziesiątego mieszkańca planety.”
-- “Po Euro potrzebne nowe cele” - pisze w GW Witold Gadomski. “Względny sukces, jakim były dla Polski mistrzostwa Europy wpiłce nożnej (mam na myśli oczywiście sukces organizacyjny, anie sportowy), pokazuje, dlaczego warto wyznaczać ambitne cele. Bez nich państwo grzęźnie wrozwiązywaniu doraźnych problemów i kryzysów, co czasami przypomina zalepianie dziur włodzi płynącej po spienionych falach. (...) Ambitny cel porządkuje sprawy państwa, pozwala określić priorytety. Jeśli jest traktowany poważnie, wzmacnia popularność rządzącej ekipy.(...)Te trzy strategiczne cele – poprawa sytuacji demograficznej, zdynamizowanie wzrostu i innowacyjność gospodarki – to pola do politycznej dyskusji, ale nie kłótni. Możliwe i konieczne są kompromisy – tak jak przy organizacji Euro 2012 – tym bardziej że cele, jeśli uznamy, że są właściwe, będą realizowane przez wiele rządów i różnych koalicji. Przyjmijmy konkretne wskaźniki, które chcemy osiągnąć.”
-- „Faktu, że statystycznie się bogacimy, nie zawdzięczamy wyłącznie temu, że milion rodaków wyjechało do pracy za granicę. Podskoczyliśmy w rankingu zamożności także dzięki silnemu na tle innych krajów wzrostowi gospodarczemu. W ubiegłym roku nasz PKB zwiększył się o 4,3 proc., podczas gdy średni wzrost w UE był prawie trzy razy mniejszy – osiągnął poziom 1,5 proc. Mimo wszystko na tle całej Wspólnoty nadal uchodzimy za kraj biedny. Nawet po korekcie uboższe od nas pozostaje zaledwie pięć krajów: Węgry, Litwa, Łotwa, Rumunia i Bułgaria. Daleko nam nawet do pogrążonej w głębokim kryzysie Grecji, gdzie PKB per capita obniżył się z 94 proc. średniej unijnej w 2009 r. do 82 proc. w roku ubiegłym.”- informuje Dziennik na jedynce.
-- “Arabski kazał milczeć” - pisze “Nasz Dziennik”. “W aktach sprawy cywilnego wątku śledztwa smoleńskiego są opisane rozmowy w cztery oczy, jakie prowadził szef kancelarii premiera Tomasz Arabski w restauracji „Dorian Gray” w Moskwie z Jurijem Wiktorowiczem Uszakowem, zastępcą szefa aparatu (kancelarii) rządu Federacji Rosyjskiej. Uszakow odesłał dwie inne osoby z rosyjskiego MSZ. Zostali sami z Arabskim. Część rozmów, w których uczestniczyła tylko jako tłumacz pracownica ambasady RP Justyna Gładyś, prowadzona była w języku angielskim. Arabski zapytał, „czy lotnisko będzie gotowe na przylot delegacji”, na co Uszakow odparł „tak”. Arabski surowo zabronił Gładyś informowania Jerzego Bahra o treści rozmów z Uszakowem, co później ambasador określił jako „dość niezwykłe i rzadkie”.”
-- Tytuł w Superaku: “Kasia Tusk chudnie w oczach. Co się dzieje z córką premiera?”
-- Michał Tracz z TVN24 na Facebooku: “TVP INFO pochwaliło się właśnie, że "mecze Euro obejrzało w TVP 160 mln Polaków". Chyba państwo nieco popłynęli w tym samozachwycie...”
-- Urodziny: Wojciech Jaruzelski, Nursułtan Nazarbajew, George W. Bush.
live
53 min.
14 min.
"Katastrofa, totalny upadek". Błaszczak: Ceny paliw należało obniżyć od soboty, a nie od wtorku
19 min.
Czarnek: Tusk to drożyzna. Polacy chcą normalności i interwencji państwa w sytuacji kryzysowej
23 min.
Błaszczak: Przestrzegam przed Braunem. Oddanie na niego głosu oznacza władzę dla Tuska
28 min.
Zerowy VAT na żywność. Czarnek składa projekt i chce nadzwyczajnego posiedzenia Sejmu
31 min.
„Po raz kolejny prezes Kaczyński wiedział, co robi” — Błaszczak o ''efekcie Czarnka''
36 min.
Czy PiS może poprzeć projekt PSL ws. SAFE 0%? Błaszczak: Jeżeli będzie tożsamy z projektem prezydenta, to tak
42 min.
„Rządzący zmarnowali szansę, uzależniając nas od UE” — Błaszczak tłumaczy zmianę zdania ws. SAFE
47 min.
Błaszczak: Zwycięstwo Orbána jest w interesie Polski
52 min.
Dworczyk: Poparcie dla PiS spadło w ciągu ostatnich 2 lat. Czarnek ma wielkie zadanie, aby ci wyborcy wrócili do nas
stan gry
Res Furtura: Temat pedofilii w Kłodzku to największy kryzys wizerunkowy koalicji od 15 października, Kolanko: Nawrocki już wprost odciąga ruch MAGA od Rosji
stan gry
dzisiaj
Szubartowicz: Nawrocki gra w wielką grę o ustrój prezydencki, Szefernaker: Nawrocki został wybrany po to, by prowadzić państwo, wyznaczać kierunek
stan gry
28.03.2026
Onet o sondażu: Nowacka bezapelacyjnie najgorszym ministrem, Pół miliona wyświetleń Kanału zero o Kłodzku w 20 godzin
stan gry
27.03.2026
Flieger: Konfederacja staje się nowym centrum, w tym sensie, że adresuje problemy prowinicji, Kalukin: Czarnek będzie oceniany za dobicie do 35%, Fatalny wynik von der Leyen w zaufaniu
stan gry
26.03.2026
Kondzińska/ Szpala: Koalicjanci sceptyczni wobec gry PSL z Pałacem, Cylka w GW: Kobiety na marginesie we władzach KO
stan gry
25.03.2026
Balczun o możliwych interwencjach ws paliw, Meller: W Zerze było więcej wolności niż np. w TVN24, Korcz w GW: Raczej będzie weto ws PiP i B2B
stan gry
24.03.2026