stan gry: 21.05.2012

Stan Gry 21 maja - Kukiz popiera blokadę Sejmu i wierzy w Solidarność a pierwszy sekretarz Tusk z gospodarską wizytą, ojciec Rydzyk leczy się w luksusie a posłowie Ruchu Palikota tracą wiarę w intuicję lidera,nie będą cię leczyć, zanim nie zaczniesz umier



-- Jedynki: Ojciec Rydzyk leczy się w luksusie oraz Pierwszy sekretarz Tusk z gospodarską wizytą (Super Express), Szkoły dla Niemców (Rzepa), Nie będą cię leczyć, zanim nie zaczniesz umierać (Dziennik), Zamach na SKOK-i (GPC), Chorowici na 100 proc. (GW), Polska tarcza antyrakietowa (Polska The Times), Zabiła córeczkę z biedy?! (Fakt)
 




-- Pierwszy sekretarz Tusk z gospodarską wizytą- tak na dwie strony Superak porównuje fotograficznie sceny z wizyt Tuska z wizytami Gierka


-- W Fakcie wywiad z Adamem Gierkiem, eurodeputowanym, synem Edwarda Gierka o objeździe Tuska po kraju. Fragment: “A ja na to patrzę, i tylko się uśmiecham, bo przypominam sobie krytykę mojego ojca. Że niby Gierek to dopiero uprawiał propagandę sukcesu. A przecież wtedy też trzeba było pokazać światu i zwykłym Polakom, że kraj rośnie, buduje się. Trzeba było trochę optymizmu dać ludziom. Dziś robi się to samo, i z tych samych pobudek, jak się wydaje”.
 

-- Nie będą cię leczyć, zanim nie zaczniesz umierać- pisze na jedynce DGP: "Przepisy o terapii nowoczesnymi medykamentami wykluczają pomoc dla większości chorych." Klara Klingier zwraca uwagę na absurdalne zasady kwalifikowania pacjentów do leczenia w ramach programów terapeutycznych: "To opis pacjenta, który nie istnieje, bo już nie żyje – przekonuje dr Małgorzata Mossakowska ze stowarzyszenia pacjentów z zapaleniem jelita. Jej zdaniem urzędnicy pomylili się i określając kryteria, zamiast spójnika rozłącznego „lub” zastosowali łączny – „i”."


-- Rzepa na jedynce również o zdrowiu: "Nowe opłaty w szpitalach": "Szpitale i przychodnie publiczne będą mogły tym samym sprzętem leczyć pacjentów za darmo i odpłatnie. Skierowana właśnie przez Ministerstwo Zdrowia do konsultacji społecznych nowelizacja ustawy o działalności leczniczej pozwala publicznym zakładom opieki zdrowotnej świadczyć odpłatnie usługi medyczne, nawet jeśli mają podpisany kontrakt z Narodowym Funduszem Zdrowia. Pod warunkiem jednak, że wyczerpią one limit bezpłatnych przyjęć. Bolesław Piecha, poseł PiS, uważa, że w ten sposób rząd wprowadza odpłatne leczenie. Pacjent będzie miał  wybór: albo zapłaci, albo nie zostanie przyjęty."
 

-- "Ministerstwo Zdrowia chce, aby szpitale, którym wyczerpały się limity zakontraktowane w NFZ na dany rok, mogły swobodnie leczyć pacjentów za pieniądze."- pisze w Rzepie Tomasz Pietryga: "Wszystko więc wydaje się OK. Tyle, że w rzeczywistości tak nie jest. Obecnie bowiem powszechną praktyką w placówkach służby zdrowia, którym kończą się limity, są tzw. nadwykonania. A jak sytuacja będzie wyglądać, jeśli nowe przepisy wejdą w życie? Czy szpitale, zwłaszcza placówki specjalistyczne, nadal będą skore do takich nadwykonań? Po co dyrektor kliniki z najnowocześniejszym sprzętem miałby się szarpać o każdy grosz z Funduszem za nadwykonania bezpłatnych zabiegów, skoro kolejka pacjentów z grubymi portfelami, również z zagranicy, ustawi się sama? Na tym polega przewrotność tego rozwiązania. NFZ tanim kosztem zaoszczędzi miliony złotych, ale kosztem obywateli – nie będzie ich leczył za darmo, choć państwo wcześniej pobrało za to składki.
Pacjent przeżył już zamieszanie wokół list refundowanych leków, wzorów recept, bunty lekarzy i farmaceutów. Czy i tym razem sobie poradzi?"
 

-- Posłowie Ruchu Palikota tracą wiarę w intuicję lidera- pisze w analizie w Rzeczpspolitej Piotr Gursztyn: "Formacja Janusza Palikota znalazła się na zakręcie. Ogłoszenie na drzwiach świątyni aktu odejścia z Kościoła miało podnieść akcje lidera ugrupowania. Obnażyło jednak jego słabość. Niepokój wynika z faktu, że podstawowym przeciwnikiem dla RP jest SLD. Już teraz widać, że nie powiódł się plan całkowitej marginalizacji Sojuszu. Co więcej, sprzeciw SLD wobec reformy emerytalnej może zmienić proporcje poparcia dla obu partii. W czasie kryzysu wszystkie partie od lewa do prawa próbują akcentować hasła socjalne. Z ich nośności zdaje sobie też sprawę Janusz Palikot. RP nie ma na razie pomysłu, jak to naprawić. Naklejenie na drzwiach krakowskiej świątyni deklaracji odejścia od Kościoła nawet przez jego sympatyków zostało określone jako „tandeta".
 

-- W GW wywiad z  z b. wiceszefem MSWiA gen. Adamem Rapackim, który do stycznia kierował Komitetem ds. Bezpieczeństwa Euro 2012. Fragmenty:

“Zamach jest tym zagrożeniem, którego obawiamy się w Polsce najbardziej. Jego skutki byłyby niewyobrażalne, nie liczyłyby się mistrzostwa, wyniki, ich organizacja, dobry wizerunek kraju, który chcemy w związku z tym wydarzeniem pokazać”

“Naszym zadaniem jest zapewnienie sprawnego i bezpiecznego dotarcia zawodników i kibiców na mecz. Gdyby doszło do blokowania stadionu, policja będzie musiała użyć przewidzianych prawem środków, żeby blokadę przełamać. Mimo wszystko nie wyobrażam sobie, by udało się zablokować stadion, bo wtedy doszłoby do wojny kibiców ze związkowcami.”
 

“ Do zespołu doradczego zaprosiliśmy ludzi, którzy odpowiadali bezpośrednio za bezpieczeństwo mistrzostw w Austrii, Portugalii, Belgii i Wielkiej Brytanii. Byli na wszystkich naszych stadionach i meczach, które na nich rozgrywano. I pisali uwagi. Mieli zastrzeżenia do słabego przygotowania służb porządkowych, dostrzegali różne szczegóły - np. nisko umieszczone kamery, zwisające kable, zamknięte drogi ewakuacyjne. Wszystko to poprawialiśmy”
 

-- “Chorowici na 100 proc.” - GW na jedynce: “Mundurowi ograli rząd. Na chorobowym nadal będą dostawać 100 proc. pensji. I nikt nie skontroluje, co w tym czasie robią. Projekt ustawy, który miał zrównać ich z cywilami, właśnie wylądował w koszu (...) Sprawa dotyczy 250 tys. osób, m.in. policjantów, żołnierzy i strażaków. Tylko policjanci biorą co miesiąc 192 tys. dni wolnych w ramach zwolnień lekarskich (dane za 2010 r.). (...) Nie tracą na tym, bo mundurowi na zwolnieniu dostają 100 proc. pensji (cywile tylko 80 proc.) oraz wszelkie nagrody i dodatki.  W ubiegłym roku MSWiA przyznawało, że w okresie absencji chorobowej "podejmowana jest praca zarobkowa", "odbywają się wyjazdy turystyczne" oraz "sprawowana jest opieka nad osobami małoletnimi". (...) Rząd był cięty na zwolnienia lekarskie mundurowych i rok temu przyjął projekt ustawy, w którym zakładano zmniejszenie uposażenia w trakcie choroby do 80 proc. Proponowano też zmniejszenie nagrody rocznej proporcjonalnie do czasu choroby. Zmian jednak nie będzie. Jak się dowiadujemy w rządzie, sprawa jest na razie nieaktualna.”
 

-- "Jedynie NSZZ „S" może zmienić rzeczywistość"- mówi w rozmowie z Rzepą piosenkarz Pawel Kukiz: "Moim zdaniem „Solidarność" jest jedyną siłą, która może zmienić rzeczywistość. To obecnie jedyna alternatywa na naszej scenie politycznej. Bardzo podobała mi się ich blokada Sejmu, bo to przypominało posłom, że ich polityczne „być albo nie być" zależy od woli narodu. Błędem było tylko wypuszczenie PiS, a zatrzymanie postkomunistów, którzy też głosowali przeciwko ustawie."
 

-- Kukiz o Dudzie: "Dziś jest inaczej i spora w tym zasługa przewodniczącego Piotra Dudy. Sprawia on wrażenie człowieka, któremu zależy na zmianach. Mam tylko nadzieję, że nie dopadnie go choroba wodzów, czyli pycha."
 

-- "Solidarność stawia na rock": Po akcji skierowanej do przyszłych emerytów związkowcy zaczynają zabiegać o młodzież- pisze Rzepa: "NSZZ „Solidarność" zmienia sposób działania. Po akcji protestacyjnej w obronie obecnego wieku emerytalnego chce  po wakacjach ruszyć z kampanią społeczną skierowaną przeciw tzw. umowom śmieciowym. Jej odbiorcami mają być ludzie młodzi, których głównie te umowy dotyczą. Dlatego związek zmienia język: będzie organizował koncerty rockowe." ( w tym Kukiz)
 

-- Liczyć jak za Gierka- o metodologiach GUS pisze w komentarzu Rafał Ziemkiewicz: " Jedną z charakterystycznych cech PRL była nieprzystawalność statystyk nie tylko do rzeczywistości, ale nawet do siebie nawzajem – na przykład, jakkolwiek by liczono, zawsze wychodziło, że statystyczny Polak więcej wydaje, niż zarabia. W ramach ogólnego powrotu do czasów „gospodarskich wizyt” i „pełnej mobilizacji na froncie robót” celem terminowego oddania „strategicznych inwestycji” wróciło także i to. Otóż, wyczytałem, w marcu br. GUS podawał, że mamy w Polsce 1,8 miliona bezrobotnych i 15,9 miliona pracujących. A jednocześnie podał dane ze spisu powszechnego, w których bezrobotnych jest 2,1 miliona, a pracujących 14,2 miliona. (...) wedle metodologii spisu, trzeba by odpowiedzieć, że bezrobocie w Polsce sięga dziś 14 procent. To wyjaśnia, dlaczego władza woli liczyć po swojemu."
 

-- Grecy chcą wypić całą metaksę, ale tak, by butelka wciąż była pełna - pisze Marek Magierowski w Rzepie: "Można szukać różnych eufemistycznych określeń na to, co dzieje się dziś w strefie euro. Do najpopularniejszych bon motów należała swego czasu „grecka tragedia", wkrótce pojawił się wpadający w ucho „Grexit", niektórzy pisali o helleńskim „dra(ch)macie". Odium kryzysu wspólnej waluty spadło na Greków. Gdyby jednak sięgnąć do korzeni tej ponurej odysei i trzymać się twardych faktów, doszlibyśmy do wniosku, że nie chodzi tutaj o żadną grecką tragedię, lecz o blamaż całej UE oraz politycznego projektu pod nazwą „zjednoczona Europa". Chodzi o kompromitację, która może przynieść skutki dużo bardziej bolesne, niż moglibyśmy przypuszczać. Kiedy Grecja zostanie wyrzucona za burtę jako zbędny balast, problemy Unii się nie skończą. Problemy Unii dopiero się zaczną."
 

-- “Tusk wizytator” - tekst Wojciecha Szackiego w GW: “Z tych gospodarskich wizyt premiera nabijał się na bieżąco cały polityczny internet skupiony na Twitterze i trudno się dziwić; jak premier robi sobie zdjęcie przy kasie biletowej, jest śmiesznie. (...) Ale wystarczy delikatnie zmienić perspektywę, by zamysł Tuska wydał się całkiem chytry. Śmiech i zażenowanie było udziałem nielicznych. Polacy nie żyją polityką, tak jak jeden z drugim redaktor na Twitterze, nie oglądają nałogowo telewizji informacyjnych i coraz rzadziej czytają gazety. Dzienniki telewizyjne natomiast - jak słyszę od polityka Platformy - podróży premiera nie obśmiały, potraktowały ją całkiem serio.  Krótko mówiąc, premier zaliczył wizerunkową katastrofę, którą w skali kraju mało kto dostrzegł. Miliony zobaczyły migawki, z których wynika, że premier interesuje się stanem państwa; że coś się buduje, a coś innego się już wybudowało czy chociaż wyremontowało”.
 

-- “Euro 2012 ma odwrócić zła passę Platformy”. Jak pisze Witold Głowacki w “Polsce The Times”: “Objazd Tuska po kraju, który zresztą, jak dowiaduje się “Polska” znajdzie jeszcze przed mistrzostwami swoją kontynuację, ma spełnić podobne funkcje jak wyprawa tuskobusem przed wyborami. Pokazać ludzką twarz premiera, przypominieć o jego społecznym wyczuciu. (…) W KPRM zaś znów ponoć sięga się do pierwotnego planu, który przewidywał po zakończniu batalii o emerytury tzw. drugie expose, tym razem - w odróżnieniu od pierwszego - niezawierające już propozycji radykalnych cięć i oszczędności”
 
-- Grecja potrzebuje swojego Balcerowicza- pisze w Dzienniku Jędrzej Bielecki: "Dowodem na to, że sukces Niemiec można powtórzyć gdzie indziej, jest przypadek Polski. Chyba każdy się zgodzi, że polski charakter narodowy daleko odbiega od osobowości naszych sąsiadów zza Odry. A jednak dzięki skutecznemu nadzorowi Narodowego Banku Polskiego uniknęliśmy nadmiernego boomu kredytowego (jak np. Węgrzy), a kolejne rządy prowadziły dość rozsądną politykę budżetową, przez co na tle Unii dług naszego państwa jest całkiem umiarkowany. Także związki zawodowe wykazały się odpowiedzialnością, gdy idzie o postulaty płacowe, przez co Polska nigdy nie przestała być konkurencyjna na rynkach międzynarodowych, jak to się stało na południu Europy. Ten sukces w dużej mierze zawdzięczamy terapii szokowej Leszka Balcerowicza, która postawiła Polskę na torach trwałego rozwoju. Dziś autor reform nie ma wątpliwości, że kryzys w Grecji jest łatwiejszy do przełamania niż zapaść, w jakiej znalazł się nasz kraj u schyłku komunizmu. Wtedy w Polsce nie działało nic, grecka gospodarka wymaga zmian tylko w niektórych dziedzinach. Jeśli więc Grecy w nadchodzących wyborach wyłonią rząd, który będzie miał równie jasną jak 20 lat temu w Polsce wizję koniecznych zmian i determinację, aby wprowadzić je w życie, już niedługo o „oszustach” i „leniuchach” z Aten nie będzie mowy."
 

-- "Tymoszenko zmęczona". W GW wywiad z Jackiem Protasiewiczem, który spotkał sie w Charkowie z Julią Tymoszenko. “Tymoszenko jest w złym stanie psychicznym. Ma świadomość, że znalazła się w trudnej, jeśli nie beznadziejnej sytuacji”.


-- “Dlaczego władza milczy”?” - Jacek Żakowski w GW pisze: “Ultraprawicowe podziemie rośnie z roku na rok. Wspierają je fasadowe, legalne organizacje. Ataków jest coraz więcej i są coraz lepiej zorganizowane. A władze w najlepszym razie przysyła policjantów. Po ministrze Gowinie niczego dobrego się w tej sprawie nie spodziewam. Minister Cichocki nie jest homofobem ani narodowcem, lecz poza wysłaniem policji wiele zrobić nie może. Ale jest w rządzie minister właściwy do spraw młodzieży. Są komisje sejmowe i senacka odpowiedzialna za młodzież. Są takie organy w samorządach. I nic”.
 

-- Wierzę, że władze Gdańska nie chciały zamienić bramy Stoczni Gdańskiej w miejsce, gdzie będzie się manifestować wewnątrzpolską nienawiść. Nie chciały, ale uczyniły to - pisze w „Rzeczpospolitej" Piotr Skwieciński: "Gdyby prezydent Gdańska uznał, że jego najlepsze intencje zostały opacznie zrozumiane, i dlatego z bólem ogłasza, że „staro-nowa" Brama stać będzie np. do zakończenia tegorocznych sierpniowych obchodów, a potem znajdzie się w muzeum, udowodniłby, że nie miał złych intencji. Że nie lekceważy opinii, a cała sprawa nie była zamierzonym eskalowaniem konfliktu między „pisowskimi oszołomami" a „wykształconymi platformersami". A u wielu osób wzbudziłby do siebie szacunek. Co byłoby zyskiem i w sensie ludzkim, i w sensie politycznym."
 
 

-- Drogowy paraliż na Euro. Kierowców czeka 150 utrudnień w całym kraju- pisze DGP: " Kto chce bezproblemowo podróżować w czerwcu po Polsce, już powinien rezerwować bilety lotnicze Organizatorzy piłkarskich mistrzostw Europy szacują, że 60 proc. kibiców przybędzie na mecze na pokładach samolotów. W ten sposób dyplomatycznie dają do zrozumienia, że do Polski najwygodniej, najbezpieczniej i najszybciej dotrzeć właśnie w ten sposób. Bo podróż samochodem może się okazać prawdziwą drogą przez mękę. Z danych spółki PL.2012 wynika, że w czerwcu w infrastrukturze drogowej odnotowanych będzie ponad 150 tzw. wąskich gardeł – przewężeń, remontów, ręcznego sterowania ruchem, zakorkowanych skrzyżowań itp."
 
  -- „Jestem gotów do konfrontacji”- w Naszym Dzienniku rozmowa z prof. Wiesławem Biniendą. “Tak naprawdę w niczym nie odchodzę od mojej normalnej pracy naukowej. Użyłem danych o samolocie i o skrzydle dokładnie takich, jakie miał MAK. Każdy specjalista w tej dziedzinie może powtórzyć te obliczenia, pokazać je, czy próbować podważyć moje. (...) Kiedy zaczęło mi coś wychodzić, skontaktowałem się najpierw z dr. Nowaczykiem, który wystąpił na telekonferencji zespołu parlamentarnego. A potem sam dołączyłem do zespołu, pokazałem swoją pierwszą prezentację. Teraz już jest gotowa trzecia. Będę ją pokazywał podczas wizyty w Polsce. “
 

-- “Prowokacja Faktu. Burmistrz robi szopkę dla premiera”. Fakt opisuje, jak po fikcyjnym telefonie “z góry” zachowywał się burmistrz Rawy Mazowieckiej. “Gdy zadzwoniliśmy do Eugeniusza Góraja z nieprawdziwą informacją, że premier wyląduje w Rawie swoim tuskopterem, burmistrz lizus na powitanie szefa rządu ściągnął dzieci w strojach ludowych, a straży miejskiej i policji kazał przygotować lądowisko”.
 

-- Tabloidowo: Ojciec Rydzyk leczy się w luksusie- zakonnik przyłapany w dresie w ośrodku rehabilitacyjnym w Krojantach (leczy tam rwę kulszową)
 

-- Tabloidowo: “Polecieli sobie pograć” - o meczu premiera w czasie objazdu po kraju. “Po kolejnej męczącej gospodarskiej wizycie było jak w znanym kabarecie: premier z ministrami “haratneli w gałę” (czyli zagrali w piłkę). Uganiali sie za nią szef rządu, poseł Schetyna, minister Nowak, i - debiutant w tym gronie na boisku - minister zdrowia Bartosz Arłukowicz”.

-- 21 maja:
1921- Ukazał się pierwszy numer Przeglądu Sportowego.
2005 – Dotychczasowa wiceprzewodnicząca PO Zyta Gilowska wystąpiła z ugrupowania.
2006 – Czarnogórcy opowiedzieli się w referendum za niepodległością.

-- Urodziny: Wiesława Ziółkowska, Siergiej Szojgu, Małgorzata Serafin (dziennikarka TVP), Piotr Mościcki (spindoktor Arłukowicza)