stan gry: 15.04.2012
Stan gry-- tygodniki na 16 kwietnia: URze o amerykańskim trenerze zszarganych nerwów Tuska, Wprost z Dornem o zdradzie narodowej, której nie ma, Newsweek z Edmundem Klichem i PDT, którego nie interesowało smoleńskie śledztwo
-- Top stories:
-- Newsweek: „Donald Tusk nie był zainteresowany szczegółami śledztwa smoleńskiego. Kiedyś chciałem mu pokazać wielką mapę z zaznaczonymi informacjami. Słuchał, ale nie widziałem w nim ciekawości”; „Tusk ma silne spojrzenie. Ktoś powiedział, że wilcze. I ja się z tym zgadzam. Premier, gdy się denerwuje ma wilcze spojrzenie.”; „Nie miałem żadnego wsparcia z rządu. Minister Miller krytykował mnie na posiedzeniach komisji, a gdy przyjechał do Moskwy jeszcze mnie poniżył. Do tego dochodziły konflikty z wojskiem” - fragmenty wywiadu rzeki Michała Krzymowskiego z Edmudem Klichem
-- Wprost: „Nie sadzę, byśmy mieli do czynienia z konfederacją zdrady narodowej. Raczej widzę głupotę, niekompetencję, tchórzostwo, oportunizm. Nie podzielam oceny, że ośrodek decyzyjny ekipy rządzącej jest w Moskwie”- Ludwik Dorn w rozmowie z pawłem Reszką i Michałem Majewskim
-- Uważam Rze: „ (…) Słychać też newsy na temat samego Tuska. Według jednego z nich premier sprowadził z Londynu, czy też USA renomowanego trenera osobowości. Coach ma podreperować zszargane nerwy premiera, natchnąć go duchem walki i bezwzględności. Nasi rozmówcy z kręgów rządowych nie potrafili potwierdzić, czy premier rzeczywiście w ostatnim czasie zaczął korzystać z usług takiego fachowca. Nie byli jednak zaskoczeni, bo już wcześniej słyszeli o tym, że Tusk korzystał z treningu psychologicznego.(…)”- Piotr Gursztyn w tekście „Cudotwórca traci moc”
Wprost
Cover story: Mesjasz Smoleński. Kaczyński, Macierewicz, Rydzyk. Twórcy nowej religii rozpoczęli marsz po władzę.
-- „Jarosław Polskę zbaw.”-- W okładkowym tekście Magdalena Rigamonti analizuje strategię polityczną Jarosława Kaczyńskiego na najbliższe lata i drogę do prezydentury, którą ma napędzać teoria zamachu w Smoleńsku. Rigamonti tak pisze o Kaczyńskim: „Jest opanowany, elegancko ubrany, żarliwy w swoich wystąpieniach. Nie pokazuje już się publicznie bez pudru na obliczu, bo wie, że w każdej chwili złapać go może oko telewizyjnych kamer.
(…) On już nie idzie, on kroczy. Nie mówi tylko przemawia. Kiedy wchodzi do Sejmu, to tylko w otoczeniu swoich najbliższych współpracowników: Hofmana, Brudzińskiego Błaszczaka. Czasami idą tak blisko prezesa, że wygląda jakby go nieśli, trzymając za łokcie. Jakby frunął centymetr nad ziemią”.
Rigamonti pisze, że Jarosław Kaczyński rozpoczął 10 kwietnia 2012 „ostrą kampanię prezydencką”. „Do wyborów w 2015 r. będzie miał jeszcze co najmniej sześć dużych i kilkanaście pomniejszych okazji, by ponapawać się swoją siłą: trzy rocznicowe obchody i ponad czterdzieści miesięcznic katastrofy smoleńskiej, a do tego trzy marsza niepodległość”.
Autorka tekstu opisuje także atmosferę na Krakowskim Przedmieściu 10 kwietnia wieczorem, gdzie mieli się pojawić „nawróceni” – ludzie, którzy wcześniej nie byli zwolennikami PiS, „świeża krew”. „I kiedy tak się rozglądałam po Krakowskim Przedmieściu, to miałam poczucie, że ta świeża krew popisowska już tu jest. (…) pełno było tu młodych, wyglądających na studenciaków, pełno rodzin z przytroczonymi do piersi dzieciakami, pełno trzydziesto- i czterdziestolatków, i w zasadzie żadnych moherowych beretów. „
W tekście jest również opis wewnętrznej sytuacji w PiS wokół prezesa. Rosną polityczne notowania Macierewicza – pisze Rigamonti, kosztem Adama Hofmana i Joachima Brudzińskiego, którzy mieli nadzieję na wskoczenie na miejsce Jacka Kurskiego i Zbigniewa Ziobry i osiągniecie największego wpływu na prezesa. Jeden z kolegów Hofmana o rzeczniku PiS: „Hofman chciałby być tak błyskotliwy, sprytny, niezłomny, i asertywny jak Jacek Kurski. I czasami mu się udaje. Prezes go ceni, ale chyba na razie nie będzie go windował”.
-- O manipulacji, której na początku tekstu dopuściła się autorka pisaliśmy na 300polityka-link
-- Michał Majewski i Paweł Reszka rozmawiają z Ludwikiem Dornem. Kluczowe cytaty: O obchodach drugiej rocznicy katastrofy smoleńskiej. „Chodzi o to, że doszło do utożsamienia walki o prawdę i pamięć o Smoleńsku z politycznym poparciem dla zdobycia władzy przez Jarosława Kaczyńskiego. I to w ramach partyjnego monolitu. W takim wypadku ja jestem poza tym monolitem”
O konfederacji zdrady narodowej: „Nie sadzę, byśmy mieli do czynienia z konfederacją zdrady narodowej. Raczej widzę głupotę, niekompetencję, tchórzostwo, oportunizm. Nie podzielam oceny, że ośrodek decyzyjny ekipy rządzącej jest w Moskwie”.
O tym czy w Polsce nastąpi scenariusz węgierski: „Nie sądzę, by możliwe było takie skupienie sił, by PiS rządziło samodzielnie. Kwestie smoleńska nie stanie tak masowo działającym czynnikiem jak słowa Gyurcsanya na Węgrzech. (…) reakcje Polaków na katastrofę i na to, co było po niej, są bardzo zróżnicowane. Autorzy koncepcji PiS nie wzięli tego pod uwagę”.
Dorn twierdzi także, że koncepcja powrotu do IV RP „nie jest dobrze zakorzeniania w rzeczywistości”, prognozuje również, że kontekst polityczny wyborów w 2014 i 2015 może być zupełnie inny niż w latach 2010-2011. „Czas zadowolonych z życia większości Polaków mija. Radykalizacja będzie narastać z powodu trudności gospodarczych.”
-- Anna Gielewska opisuje w tekście „Partyjny debet Palikota” kłopoty finansowe Ruchu. Partia oczekuje na 7,5 miliona subwencji z PKW za wybory, ale teraz jest w ogromnych kłopotach finansowych i zalega z płatnościami z czasów kampanii. PKW tymczasem – jak pisze Gielewska – może nie zaakceptować rozliczenia RP za wybory, co prowadziłoby do zmniejszenia czy też utraty subwencji. „Najważniejsze wątpliwości PKW mogą wzbudzić relacje między partią Ruch Palikota a stowarzyszeniem Ruch Poparcia Palikota.” Jak mówi jedna z kandydatek RP: „Nigdy nie rozgraniczaliśmy działalności stowarzyszenia i partii.” W tekście zawarto opis licznych mechanizmów finansowania partii i stowarzyszenia, które mogą być przyczyną utraty subwencji. Sam Palikot wpłacił na rzecz kampanii tylko 10 tys. złotych.
--„Spinacz epok” – tak zatytułowany jest tekst poświęcony Tadeuszowi Mazowieckiemu, który kończy 18 kwietnia 85 lat. Anna Gielewska zaczyna artykuł od opisu sytuacji z wizyty Mazowieckiego w Moskwie, w 1989 r, gdy premier nie zgodził się by Polacy – co było zwyczajowe dla zagranicznych delegacji – złożyli kwiaty pod Mauzoleum Lenina. Później opisuje klika kluczowych punktów w politycznej karierze mazowieckiego.
O UD: „Po dramatycznie zakończonym premierostwie, stanął na czele Unii Demokratycznej, partii utworzonej przez jego zwolenników w wyborach prezydenckich. Był to ideowy konglomerat ludzi o różnych poglądach, połączonych głównie obroną dorobku transformacji. UD była też wyrazem poparcia dla stylu uprawiania przez Mazowieckiego polityki. Jej lider był więc klasycznym spinaczem tego środowiska.”
-- Widzenie Julii – Łukasz Wójcik relacjonuje wizytę Pawła Kowala na Ukrainie.
„Po rozmowie z Tymoszenko europoseł jest optymistą. Twierdzi, że nie możemy zakładać, że po jej uwięzieniu polityki na Ukrainie nie da się wyprostować. Uważa, że musimy się zachowywać jak sąsiedzi, którzy mają dobrą wolę”.
Kowal mówi w tekście: „Ze spotkania wyszedłem zbudowany. Pomyślałem: tylu widziałem polskich polityków, którzy załamywali się z powodu drobiazgów, złego artykułu w gazecie, kiepskiego wyniku wyborczego. A po niej tego nie widać. Dużo mówiła o przyszłości, bo jest przekonana, że będzie jeszcze miała wpływ na przyszłość Ukrainy”. Tymoszenko przebywa obecnie w kolonii karnej w Charkowie, która „przypomina polski akademik, tyle, że w oknach są subtelne kraty”.
-- Komentarze we Wprost:
Michał Kobosko: Partia czarnych krawatów.
Redaktor naczelny pisze: „Nowym zjawiskiem jest postępująca utrata wiary w Tuska i Platformę w łonie wiernego elektoratu. Wyborca widzi, że premier i ministrowie nie wiedzieli, co powiedzieć w rocznicę Smoleńska, więc bezradnie milczeli na Powązkach. I wyborca się wkurza, bo od premiera oczekiwałby, by ten stawił czoła agresywnej agitce. Tusk nie powiedział nic.” Kobosko stawia także tezę, że dla zdecydowanej większości elektoratu pomysły PiS – partii „czarnych krawatów” (od czarnego krawatu Jarosława Kaczyńskiego) – są nie do przyjęcia.
„.Partia, dla której węgierskie eksperymenty Orbána to ledwie namiastka tego, co chce Polakom zafundować. Dla zdecydowanej większości elektoratu takie pomysły są nie do przyjęcia. To już nie te czasy, to wszystko już było. Takiego programu lud nie kupi.” I dlatego Tusk ma jeszcze przed sobą kilka lat konsekwentnego rządzenia.
Kamil Durczok: „Przegrywamy bitwę o pamięć”
„Na naszych oczach bez przeszkód hula smoleńskie kłamstwo. Nie to, o którym piszą na transparentach demonstranci sprzed Pałacu Prezydenckiego. Inne. Urągająca przyzwoitości, zostawiające większość rodzin ofiar samym sobie. (…) Dziś rodziny zostają same. We wtorkowy wieczór wiele z nich z osłupieniem patrzyło, jak kłamstwo hula po Krakowskim Przedmieściu, i nie było nikogo, kto w imieniu państwa powiedziałby: nie”. Durczok podsumowuje: „Przegrywamy bitwę o pamięć. Jeśli nikt nie spróbuje powiedzieć „stop”, za dwa lata w zamach będzie wierzyła połowa Polaków”.
Marcin Król: „Polska prawica – byt fikcyjny”:
Jak pisze w swoim komentarzu znany filozof i historyk idei, obecnie w Polsce nie ma czegoś takiego jak prawica. „Partie, które bezpodstawnie mienią się prawicowymi, nie szanują tradycji ani nie są za ewolucyjnym trybem przemian, ani nie wprowadzają do życia publicznego takiej dawki realizmu politycznego, jak to czynili wielcy przywódcy zachodniej prawicy – od Churchilla po Kissingera, od Adenauera po Margaret Thatcher.” Przez to nie może być mowy o jej zjednoczeniu.
„Zaś pretensje do zjednoczenia tego, co nie istnieje, podobne są zamysłom polegającym na zbudowaniu domu, kiedy się nie ma ani materiałów budowlanych, ani projektu, ani skrawka ziemi, na którym ten dom można by postawić.”.
Jak także zauważa Król:” Prawica konserwatywna nie jest populistyczna. Wiem, że pewna dawka populizmu w dzisiejszej polityce jest nie do uniknięcia, ale im mniej, tym lepiej. Dlatego hasła: „zmienimy wszystko", „będziemy mieli kraj niepodległy” czy też „wszyscy kłamią”, nie powinny się pojawiać w ustach poważnych prawicowych polityków.”
Magdalena Środa: „PO-PiS wiecznie żywy”:
„Do niedawna myślałam, że Jarosław Kaczyński i jego zwolennicy to gasnący fenomen polityczny, zbudowany na frustracji, zawiści i wykluczeniu.” Jak jednak twierdzi Środa, PO robi bardzo wiele by utrwalić społeczno-polityczny, który tworzy zwolenników PiS – w trzech sferach, edukacji, kultury oraz Kościoła.
„ To dzięki Platformie Obywatelskiej widowisko sportowe urosło do rangi ważnego publicznego wydatku, a kibol do miana podmiotu politycznego.”,
„Drugą sprawą jest Kościół, a właściwie kler jako nowy typ klasy politycznej. Przeciętny proboszcz i katecheta jest ideowym wychowankiem biskupa Michalika, ojca Rydzyka i Jarosława Kaczyńskiego”,
„Trzecią sprawą jest edukacja. PO ją zupełnie odpuszcza. Młodzież ma orliki, msze i historię wykładaną na modłę XIX-wieczną, która wytwarza narodowe wydmuszki.”
UWAŻAM RZE:
-- „Cudotwórca traci moc”-- Samotny, sfrustrowany, neurotyczny – tak widzą Donalda Tuska obserwujący go z bliska politycy PO i PSL. Czarny wizerunek premiera upowszechnia się nawet w jego obozie politycznym - o premierze pisze Piotr Gursztyn:
„Wszyscy w PO mają świadomość, że może to być początek lawiny. Czy Tusk dalej będzie zwycięskim liderem? Czy ma pomysł, jak uchronić PO przed klęską i rozpadem. Czy nie ucieknie do do Brukseli? (…) Słychać też newsy na temat samego Tuska. Według jednego z nich premier sprowadził z Londynu, czy też USA renomowanego trenera osobowości. Coach ma podreperować zszargane nerwy premiera, natchnąć go duchem walki i bezwzględności. Nasi rozmówcy z kręgów rządowych nie potrafili potwierdzić, czy premier rzeczywiście w ostatnim czasie zaczął korzystać z usług takiego fachowca. Nie byli jednak zaskoczeni, bo już wcześniej słyszeli o tym, że Tusk korzystał z treningu psychologicznego.(…)”
-- „Ten system upaść musi” - czytamy w artykule Rafała Ziemkiewicza:
„Rządy Tuska wynikają w prostej linii z zaniechania ustrojowej transformacji państwa kolonialnego, jakim była PRL, i z niedokończenia solidarnościowej rewolucji”
„W potocznej świadomości kwestie lustracji, dekomunizacji i szeroko rozumianej walki z pozostałościami po komunizmie sprowadzane są wyłącznie do problemu moralnego. Taką strategię propagandową przyjęły celowo środowiska, które po Okrągłym Stole dominowały w polskim życiu publicznym. Walkę z PRL przedstawiano jako działalność ideologiczną, a zaniechanie zmian, do którego nawoływali kapłani „społecznego pokoju", ubierano w szaty „pragmatyzmu". „Oni", jakkolwiek ich nazwać, prawica, chcą się zajmować grzebaniem w przeszłości, rozliczeniami, zemstą po latach. „My", „ludzie rozsądni i na poziomie", zostawiamy to historykom, wybieramy przyszłość i budujemy nowoczesne, europejskie państwo. Taki był przez ostatnie dwie dekady ton mediów establishmentu, do którego, o dziwo, dostosowali się zwolennicy dokończenia rewolucji. Oni także przyjęli retorykę moralizatorską, rezygnując z praktycznej części zagadnienia i uwiarygodniając tym samym narzucany przez przeciwników propagandowy schemat.”
„Ten system musi upaść- jak śpewano w jarcoinie w latach 80-tych, bez względu na to, czy Tusk wytrwa u władzy aż do krachu, czy zostanie ĺze względu na zły stan zdrowia” „wysłany na placówkę” i nastąpi jeszcze jedna próba „odnowy” z „jakimś mężem opatrznościowym” (mówi się najczęściej o Jerzym Buzku), z poszerzeniem podstaw władzy o inne niż PO „siły europejskie”.
-- Tak to działa w tuskokraju- rozmowa z prof. Zybertowiczem: „Ludzie nie analizują sytuacji z tej perspektywy. Znajomy ujął to genialnie prosto: „Pociągi się spóźniają, fakt, ale przecież zawsze się spóźniały. Drogi są dziurawe, ale zawsze takie były. Jest biurokracja, ale też była zawsze". I tak myśli wiele osób - mówi braciom Karnowskim prof. Andrzej Zybertowicz
„(…) Gdyby na zimno zrobić analizę jakości rządzenia, to okazałoby się, że mamy do czynienia z bylejakością typową dla wielu z nas. Ludzie odnajdują się w słabościach Tuska.”
-- “Powiedzcie, że to nie był zamach” – pisze Michał Karnowski: “Przez dwa lata po 10 kwietnia 2010 r. nigdy nie powiedziałem ani nie na- pisałem, że śmierć polskiej elity państwowej w smoleńskim błocie była zamachem. Oczywiście pierwsze obrazy, pierwsze reakcje i historyczne skojarzenia pchały myśli w tym kierunku. Wpojone przez rodzinne opowieści zesłanej na Sybir jednej z dalszych babć, poczucie, że Sowieci są zdolni do wszystkiego, nie pozwalały uznać, jak zrobiły to niestety państwowe władze i media z nimi związane, iż już po dwóch dniach wszystko jest jasne. A spopielone zwłoki to doskonała gleba do budowania pojednania z Rosjanami. Nie! Ale postanowiłem sobie, że jeżeli za jakiś czas, w przyszłości, nasz wniosek o tym, co się wydarzyło, ma być rzetelny, to musimy mieć otwarte umysły, chłodny ogląd sytuacji i moralne prawo, by za jakiś czas wydać wiarygodny osąd”
-- “Teoria zamachu smoleńskiego ma swoich wiernych orędowników, ale wydaje się zupełnie nieprawdziwa. Prosty rachunek zysków i strat wyraźnie wskazuje, że nikt by na takim posunięciu nie skorzystał”- odpowiada Karnowskiemu Piotr Swieciński.
-- „Osobiście uważam, że Rosja pod rządami Putina chce się prezentować jako największy przeciwnik USA, choć nie ma powodu, dla którego Rosjanie powinni czuć się zagrożeni przez USA lub też wykazywać wobec nas wrogość. Wydaje się, że stoi za tym potrzeba rosyjskiej polityki wewnętrznej i kagiebistowska przeszłość Putina. Patrząc na jego zachowanie, można odnieść wrażenie, że wizja USA jako wroga jest efektem prania mózgu, które przeszedł na treningach KGB” - mówi URZE John Lehman, doradca ds. obrony Mitta Romneya, który jako wojskowy był jedym z członków komisji wyjaśniającej okoliczności 11 września
-- „Nienawiść jak kromka chleba”: „Carlos Ruiz Zafón napisał, że „prawdziwa nienawiść to dar, którego człowiek uczy się latami”. Wydaje się, że w tej dziedzinie Kazimierz Kutz umie już wszystko” - pisze Łukasz Adamski
Newsweek:
-- „Donald Tusk nie był zainteresowany szczegółami śledztwa smoleńskiego. Kiedyś chciałem mu pokazać wielką mapę z zaznaczonymi informacjami. Słuchał, ale nie widziałem w nim ciekawości”- fragment wywiadu rzeki Michała Krzymowskiego z Edmudem Klichem
Inne cytaty:
„Tusk ma silne spojrzenie. Ktoś powiedział, że wilcze. I ja się z tym zgadzam. Premier, gdy się denerwuje ma wilcze spojrzenie.”; „Nie miałem żadnego wsparcia z rządu. Minister Miller krytykował mnie na posiedzeniach komisji, a gdy przyjechał do Moskwy jeszcze mnie oniżył. Do tego dochodziły konflikty z wojskiem”
-- Cover story Newsweeka: „Czy Polskę da się skleić? Wspólny problem podzielonego narodu”.
-- Tekst okładkowy: „Warto rozmawiać, a może już nie warto?” Rafał Kalukin zapytał kilka osób z życia publicznego, czy istnieje wspólny zbiór wartości łączący obie strony sporu o Smoleńsk. Kilka odpowiedzi:
O. Maciej Zięba: „To jest pęknięcie metafizyczne. Każda ze stron widzie w drugiej sługę ciemności, a próby porozumienia traktowane są jako próba kolaboracji. Nie ma szans na szybkie przezwyciężenie podziału”.
Zdzisław Najder: „Nie widzę wspólnego zbioru wartości”.
Aleksander Smolar: ”Problem podziału narzuconego przez Prawo i Sprawiedliwość jest niebezpieczny dlatego, że dotyczy definicji rzeczywistości”.
Wiesław Chrzanowski: ”Przede wszystkim trzeba się chcieć spotkać, a takiej chęci nie widzę”
Paweł Śpiewak: „Jedynym politykiem w Polsce jest dziś Jarosław Kaczyński. W tym sensie jedynym, że inni zarządzają polityką, ale tylko on konstruuje polityczne podziały”.
Jeden z bardziej wyrazistych polskich publicystów, który prosi o anonimowość: „Nie ma problemu wartości, jest tylko wysiłek publicystów i polityków, aby budować podziały”.
Wojewódzki, o tym czy byłby w stanie normalnie porozmawiać z Pospieszalskim: „Z Jankiem Pospieszalskim świetnie dogadywaliśmy się burzliwych czasach rock’n’rolla. Możemy spróbować i dziś, bo czasy ponownie są rock’n’rollowe”.
Pospieszalski: „Nie chcę mieć z waszą gazeta nic wspólnego”.
-- List z Polski- Wojciech Cieśla opisuje księgi kondolencyjne po śmierci pary prezydenckiej- dwa cytaty:
„ Panie Prezydencie, tak bardzo będzie Pana brak” Monika Olejnik
„Panie Prezydencie, nie zawiedziemy” Bracia Karnowscy
-- Wywiad Tomasza Machały z Michałem Kamińskim, „Dzieli nas smoleńska religia”. Kilka cytatów:
O roli Jarosława Kaczyńskiego: „Jeżeli w Smoleńsku prezydent zginął na skutek zamachu, na skutek prowadzonej przez Tuska wspólnie z Rosjanami polityki, to w tym momencie przywództwo Jarosława Kaczyńskiego to coś więcej niż proste przywództwo polityczne. On jest teraz strażnikiem świętego ognia zmarłego prezydenta”. „Dzisiaj jest kimś więcej niż liderem politycznym. Jest arcykapłanem. Swoim zwolennikom może powiedzieć praktycznie wszystko”.
Jak twierdzi Kamiński, dalsze plany lidera PiS mają polegać na „budowie partii, która będzie dla niego funduszem emerytalnym. Jego problemem jest to, że taka polityka nie da mu większości”.
Eurodeputowany wspomina w wywiadzie też sytuacji Tuska i PO : „Jednym ze źródeł problemów Platformy na początku roku było to, że ludzie przestali wierzyć, że Kaczyński może wrócić do władzy. Potężną siłą Tuska jest to, jest anty-Kaczyńskim. Myślałem, że to paliwo się wyczerpuje, ale teraz… Platforma nadal jest w niedobrym dla siebie momencie”.
Kamiński mówi też o roli mediów i konserwatywnych dziennikarzy: „Jest grupa ludzi, którzy mają poczucie, że coś wielkiego ich ominęło. Powstanie Warszawskie, nawet walka z komuną. Mają ogromną potrzebę przeżywania czegoś. Wokół Smoleńska został zbudowany spór moralny. Oni się w takiej dyskusji odnajdują. (…) Oni lubią widzieć siebie w roli ofiar, jako strażników narodowego ognia, bo wtedy są te emocje, jak w powstaniu czy jak w walce z komuną”.
Kamiński podkreśla: „Niech będzie, że przed pałac przyszło 15 tys. osób. Tyle przychodzi na mecz Legii. Jarosław Kaczyński mobilizuje mniej ludzi niż piłkarska liga. Nadejdzie moment, w którym duża cześć wyborców zrozumie, że prowadzi ich donikąd”.
- W komentarzu „Pod pomnikiem z Mazurkiem” Marcin Meller nawiązuje do tekstu Roberta Mazurka o obchodach rocznicy katastrofy smoleńskiej pod Pałacem Prezydenckim. Najpierw opisuje reakcję prawicowych czytelników na ten artykuł. Później pisze: „Zdaje sobie też sprawę, że po tym, cośmy przeżyli przez ostatnie dwa lata, na pytanie, jakie pada często w mych przyjacielskich rozmowach: ”Ile jeszcze potrwa ta szalona wojna domowa?” nie ma dobrej odpowiedzi”.
Meller podaje przykład podzielonej Turcji w 70 lat po śmierci Ataturka, i Ameryki w 150 lat po wojnie secesyjnej. Przypomina też swoje stwierdzenie, że w centrum Warszawy, w prestiżowym miejscu powinien stanąć pomnik Lecha Kaczyńskiego. „Być może pomnik niczego nie zmieni w naszej niechęci i nienawiści. Jednak bez tego gestu, który – podkreślę jeszcze raz – jest naszą powinnością, nie zmieni się prawie nic. Powiecie: i tak będą nas wyzywać od zdrajców i lemingów. Być może. Ale przynajmniej będę mógł pójść razem z Robertem Mazurkiem i wspólnie złożyć kwiaty”.
live
3 godz.
86 min.
Czarnek: Bezwzględnie należy skończyć z aresztami wydobywczymi
2 godz.
"Katastrofa, totalny upadek". Błaszczak: Ceny paliw należało obniżyć od soboty, a nie od wtorku
2 godz.
Czarnek: Tusk to drożyzna. Polacy chcą normalności i interwencji państwa w sytuacji kryzysowej
3 godz.
Błaszczak: Przestrzegam przed Braunem. Oddanie na niego głosu oznacza władzę dla Tuska
3 godz.
Zerowy VAT na żywność. Czarnek składa projekt i chce nadzwyczajnego posiedzenia Sejmu
3 godz.
„Po raz kolejny prezes Kaczyński wiedział, co robi” — Błaszczak o ''efekcie Czarnka''
3 godz.
Czy PiS może poprzeć projekt PSL ws. SAFE 0%? Błaszczak: Jeżeli będzie tożsamy z projektem prezydenta, to tak
3 godz.
„Rządzący zmarnowali szansę, uzależniając nas od UE” — Błaszczak tłumaczy zmianę zdania ws. SAFE
3 godz.
Błaszczak: Zwycięstwo Orbána jest w interesie Polski
stan gry
Res Furtura: Temat pedofilii w Kłodzku to największy kryzys wizerunkowy koalicji od 15 października, Kolanko: Nawrocki już wprost odciąga ruch MAGA od Rosji
stan gry
dzisiaj
Szubartowicz: Nawrocki gra w wielką grę o ustrój prezydencki, Szefernaker: Nawrocki został wybrany po to, by prowadzić państwo, wyznaczać kierunek
stan gry
28.03.2026
Onet o sondażu: Nowacka bezapelacyjnie najgorszym ministrem, Pół miliona wyświetleń Kanału zero o Kłodzku w 20 godzin
stan gry
27.03.2026
Flieger: Konfederacja staje się nowym centrum, w tym sensie, że adresuje problemy prowinicji, Kalukin: Czarnek będzie oceniany za dobicie do 35%, Fatalny wynik von der Leyen w zaufaniu
stan gry
26.03.2026
Kondzińska/ Szpala: Koalicjanci sceptyczni wobec gry PSL z Pałacem, Cylka w GW: Kobiety na marginesie we władzach KO
stan gry
25.03.2026
Balczun o możliwych interwencjach ws paliw, Meller: W Zerze było więcej wolności niż np. w TVN24, Korcz w GW: Raczej będzie weto ws PiP i B2B
stan gry
24.03.2026