stan gry: 10.04.2012

Stan gry-- 10 kwietnia 2012

Łukasz Mężyk



-- Jedynki: PiS wzywa pod Pałac Prezydencki (GW), Mój brat został zamordowany (Fakt), Szarża Kaczyńskiego (Polska The Times), Przedszkola pełne, sześciolatki zostają (RZ), Zamiast płacić policjantom, rząd łata dziurę w budżecie (DGP), Tusk odpowiada za śmierć mojego brata oraz Matka Madzi za krataki (SE)
 
 
-- Dwa lata temu o godz. 8:41:06 rozbił się rządowy samolot z Prezydentem RP i 95 osobami na pokładzie.


-- “Historia kłamstw o Smoleńsku”- Cezary Gmyz w Rzepie: “Bardzo wiele informacji dotyczących okoliczności wypadku Tu-154 M okazało się nieprawdziwych. Pijany generał, skonfliktowany z załogą przymusza pilotów do lądowania w ciężkich warunkach atmosferycznych – to obraz przyczyn katastrofy smoleńskiej utrwalony w światowej opinii publicznej. Dwa lata po tragedii, jaka rozegrała się nieopodal lotniska Siwiernyj, bez trudu można stwierdzić, że wiele tez dotyczących okliczności tej katastrofy okazało się nieprawdziwych. (...)
 

1. Pierwsze kłamstwo pojawiło się tuż po katastrofie. Mówiło o czterokrotnej próbie lądowania podjętej mimo fatalnych warunków atmosferycznych. (...) 2. Nie było słów przypisywanych załodze – "jeśli nie wyląduje, to się wścieknie", "wkurzy się"  (w domyśle prezydent), "tak lądują debeściaki" (...) 3. Do dziś nie potwierdziły się też informacje podane przez "Gazetę Wyborczą", a podchwycone przez inne media, o rzekomej kłótni, jaka miała miejsce między dowódcą tupolewa kpt. Arkadiuszem Protasiukiem a generałem Błasikiem. 4. Wbrew twierdzeniom ówczesnej minister zdrowia, a dziś marszałek Sejmu Ewy Kopacz, polscy specjaliści, ktorzy przylecieli do Moskwy, nie zostali dopuszczeni do sekcji zwłok ofiar. (...) 5. Rodzina gen. Błasika musiała też się zmagać z podaną przez MAK informacją, że w ostatniej fazie lotu miał być pijany. (...)”
 
 
--  CZECH O SMOLEŃSKU “Kaczyński na zawsze w żałobie”. Na drugiej stronie “GW” Mirosław Czech stawia tezę: “Wiekszość Polaków dostrzega, że Kaczyński chce władzy, by ukoić ból po stracie brata bliźniaka, a nie po to, by polepszyć sytuację w kraju. (...) Człowieka zrozumieć można, polityka chcącego przewodzić narodowi - nie”. Jak podsumowuje publicysta:”Sprawa katastrofy smoleńskiej nie wywróci rządów PO i Donalda Tuska.(...)  Jednak z woli prezesa PiS sprawa katastrofy będzie kierować naszą politykę na fałszywe tory”.
 

-- ŻAKOWSKI “Boję się, że to też będzie straszny dzień. Dzień wstydu” - Jacek Żakowski w GW o rocznicy katastrofy smoleńskiej. “Nie chodzi o elegancję. Nie chodzi o kulturę polityczną ani o przyzwoitość. Chodzi o elementarny standard człowieczeństwa, który normalnym ludziom podpowiada, by w tragedii innych nie szukać dla siebie korzyśc” - pisze publicysta. “Ale gdy tragedia ma tak niewyobrażalną skalę jak katastrofa smoleńska, żerowanie na niej staje się niewyobrażalną podłością. Skala tej podłości, z którą mamy w Polsce do czynienia, jest najbardziej zawstydzającym doświadczeniem mojego dorosłego życia”.
 

-- “Smoleńsk: wciąż wiele niejasności”- pisze Robert Zieliński w DGP: “Jedna osoba z zarzutami karnymi, wrak tupolewa nadal w Rosji, wątpliwości wobec ustaleń komisji Jerzego Millera i mnożące się spiskowe teorie – to bilans dwóch lat od katastrofy w Smoleńsku”
 

-- “Rosjanie nie wierzą w brzozę” - pisze Fakt. “Rosyjscy prokuratorzy, którzy pierwsi dokonali oględzin miejsca katastrofy, w oficjalnym protokole nie wpisali, że brzoza mogła mieć jakikolwiek wpływ na katastrofę. O drzewie w rosyjskich aktach śledczych nie ma ani słowa! Dokumenty te, które niedawno trafiły do Polski, właśnie zostały przetłumaczone” - donosi tabloid.
 

-- “Wieża zgubiła tupolewa na radarze” - Fakt pisze, że Rosjanie przyznali się, że o poranku 10 kwietnia prezydencki tupolew zniknął im z radaru tuż przed lądowaniem. “Takie oświadczenie złożyli przed polskimi prokuratorami, którzy przyjechali do Moskwy, by przesłuchać naziemną obsługę lotniska w Smoleńsku.” Jak mówi tabloidowi osoba znająca kulisy śledztwa. “O tym, że tupolew zniknął z radarów, powiedzli dopiero wtedy gdy okazało się to ze stenogramów i nie mieli wyjścia.”
 

-- KKZ o SMOLEŃSKU “Szok był jak klej”. W komentarzu na łamach “GW” Katarzyna Kolenda-Zaleska opisuje swoje wrażenia związane z II rocznicą katastrofy smoleńskiej, “Byłam pod Pałacem 10 kwietnia 2010 roku. Jeszcze wtedy, w szoku, ludzie odnosili się do siebie przyjaźnie, bo szok był jak klej. Na moment połączył tych, którzy z powodu brutalnej politycznej walki wydawali się nie do sklejenia. Ale potem wszystko wróciło do normy”.
 

-- WRÓBLEWSKI: “To jest ten dzień, kiedy obok autentycznych wyrazów szacunku dla ofiar swoje miejsce znajdą wyrazy wzajemnej pogardy. Tych uważających się za Europejczyków, kpiących z moherów oraz spiskowych teorii i tych przekonanych o zdradzie, zaprzedaniu Polski, pogrążeniu polskiej polityki w smoleńskim kłamstwie i podejrzewających zamach. (...) Lekceważyć ustalenia komisji czy prokuratur, a jednocześnie odrzucać najcichsze głosy krytyki i każdego, kto nie zgadza się ze słowami prezydenta, że państwo zdało egzamin, nazywać oszołomem. Ale w ten jeden dzień warto pamiętać, że nie ma to nic wspólnego z pamięcią o tamtych 96 osobach.”- pisze w komentarzu naczelny Rzepy Tomasz Wróblewski.
 

-- KOWAL (RZ): “Widać było rosyjskie wpływy”: “Ekipa Władimira Putina w Smoleńsku była świetnie przygotowana. U nas panował chaos (...) Rządzący widać uznali, że gdyby w jakiejkolwiek sprawie odsunęli się od ściany, do której byli przyparci, to Jarosław Kaczyński powiedziałby – "no właśnie, potwierdza się wszystko, co mówiłem". I oni przyjęli taką metodę, że nie przyznają się do żadnego błędu, a tych błędów było wiele. Wracając do tamtych wypowiedzi Kopaczowej, to jest pewien problem generalny, a mianowicie taki, że w Polsce członkowie rządu nie szanują swego słowa. Bo ona mówiła rzeczy, których sama nie była pewna, czy się wydarzyły. (...) Najpierw został popełniony psychologiczny błąd. Rosjanie są wrażliwi na opinię światową o nich. I w momencie, kiedy Tusk stał przed kamerami – niezależnie od tego, czy by się ściskał z Putinem, czy nie – powinien sformułować swoje oczekiwania polityczne wobec Rosji nie tylko w rozmowie z Putinem, ale i przed tymi kamerami. I Putin wtedy by się zgodził, a potem miałby trudniej podczas negocjacji.
 

-- KURKIEWICZ O WRAKU W PRZEKROJU: “Jarosław Gowin, minister sprawiedliwości, zapowiada, że kiedy w maju poleci (pojedzie?) do Moskwy, będzie przekonywał Władimira Putina, żeby wrak rządowego tupolewa rozbitego pod Smoleńskiem wrócił w całości swoich części do ojczyzny. To znaczy do Polski, co trzeba podkreślić, bo jednak prawdziwą ojczyzną każdego tupolewa jest albo nieistniejący ZSRR, albo jego spadkobierca – Rosja. Jak nie załatwi Gowin, to pojedzie Kaczyński, jak Kaczyński nie, to Tusk, jak nie Tusk, to Komorowski, jak nie Komorowski, to Wałęsa, jak nie Wałęsa, to już nie wiem kto, bo papież ciągle nie żyje.”
 

-- W GW wywiad z prof. Philippe Sands dotyczący więzień CIA w Polsce “Zgodnie z prawem międzynarodowym państwo nie może przymykać oczu na to, co się dzieje na jego terytorium. Nie może powiedzieć “My nie chcemy tego wiedzieć.” Państwo ma obowiązek zapobiec stosowaniu tortur na swoim terytorium. Dlatego takie tłumaczenia waszego rządu nie są wystarczającą argumentacją.” O roli Polski Sands mówi krótko: “No cóż, amerykańska administracja użyła swoich przyjaciół, czyli was, Polaków, by robić swoją brudną robotę. Po to są przyjaciele”.
 

-- Bałagan po odroczeniu reformy, zabraknie miejsc dla trzy- i czterolatków- pisze Rzepa na jedynce: “Coraz więcej rodziców nie chce posyłać sześciolatków do szkół. Wolą, by ich pociechy jeszcze rok zostały w przedszkolu. Z tego powodu może zabraknąć miejsc dla dzieci młodszych. To kolejne zamieszanie związane z obniżeniem wieku szkolnego. Najpierw zachęcano do posyłania sześciolatków do pierwszych klas, potem reformę przesunięto z 2012 roku na 2014. Teraz mało kto daje się przekonać ministerialnym urzędnikom. (...) – To skutki ministerialnej niekonsekwencji, które przewidywaliśmy kilka miesięcy temu, próbując odwieść resort edukacji od planów przełożenia reformy – mówi Marek Olszewski, wiceszef Związku Gmin Wiejskich”

-- Sześciolatki- komentarz Michała Szułdrzyńskiego w Rz: “Gdy je­sie­nią ze­szłe­go ro­ku Kry­sty­na Szu­mi­las obej­mo­wa­ła re­sort edu­ka­cji, ob­ser­wa­to­rzy by­li prze­ko­na­ni, że zro­bi ona po­rzą­dek po swej eks­cen­trycz­nej po­przed­nicz­ce. Kło­pot w tym, że no­wa sze­fo­wa MEN w swym re­sor­cie po pro­stu znik­nę­ła. Nie re­agu­je na nie­mal żad­ne sy­gna­ły świad­czą­ce o tym, że w oświa­cie dzie­je się źle. Stra­te­gia mi­ni­ster edu­ka­cji, ale też ca­łe­go rzą­du Do­nal­da Tu­ska, spra­wia wra­że­nie, jak­by oświa­ta by­ła dla nich pro­ble­mem czwartorzęd­nym. To gi­gan­tycz­ny błąd.”
 

-- Główny polityczny tekst Rzepy: Sojusz w terenie chce postawić na rozpoznawalnych polityków. To ma ułatwić walkę o wyborców lewicy. Rozpoczynające się w najbliższy weekend wybory na wojewódzkich szefów SLD to nie tylko przygrywka przed zmaganiem o fotel szefa partii. To także początek wojny z Ruchem Poparcia Palikota o być albo nie być na lewicy. (...) Najciekawszy pojedynek zapowiada się w Warszawie. Tu o fotel szefa mazowieckiego Sojuszu będą walczyć obecna wiceprzewodnicząca SLD i liderka wojewódzka Katarzyna Piekarska oraz Włodzimierz Czarzasty. (...) W Małopolsce Senyszyn, w Szczecinie Napieralski...”
 

-- Sawicki nie wystartuje przeciw Pawlakowi- Rzepa za PAP
 

-- “Na co KPRM wydaje publiczne pieniądze” w Rz: “Dwuminutowe nagranie życzeń premiera z okazji Dnia Kobiet kosztowało ponad 4 tys. zł. (...) Filmik na YouTube obejrzało ponad 14 tys. osób. Został też umieszczony na stronie internetowej KPRM. Wyprodukowała go Agencja TVN. Koszt: 4305 zł brutto.”
 

-- “Palikot przebiera nogami by wejść do rządu Tuska” - pisze w “Polsce The Times” Anna Wojciechowska. Palikot zapowiada, że po świętach doprowadzi do transferu dwóch parlamentarzystów (na korytarzach sejmowych słychać, że chodzi o dwie posłanki z PO). W ten sposób chce przyprzeć Tuska do muru i wejść do rządu. “Świadoma tego PO, jak dowiedzieliśmy się nieoficjalnie, już przystąpiła do kontrofensywy. Wiadomo, że politycy PO prowadzą rozmowy z kilkoma posłami SLD o przejściu do ich partii. Są nawet rozmowy z Przemysławem Wiplerem z PiS” - pisze Wojciechowska.
 

-- Zamiast płacić policjantom, rząd łata dziurę w budżecie- jedynkowy tekst DGP: “Na niespełna dwa miesiące przed turniejem Euro 2012 brakuje 8 tysięcy funkcjonariuszy policji
Eksperci alarmują, że stawia to pod znakiem zapytania nie tylko bezpieczeństwo imprezy, lecz także pawidłowe funkcjonowanie państwa przed mistrzostwami i po nich.”- pisze Robert Zieliński
 

-- “Wozi się za nasze” - Fakt o podróżach posła Hofmana. “Adam Hofman, który na niedawnej konferencji prasowej narzekał - i słusznie! - na wysokie ceny paliw, bierze co miesiąc z Sejmu 3000 złotych w ramach zwrotu wydatków na benzynę.”. Fak wyliczył, że to zapewnia podróż na dystansie 5 tys. kilometrów. “Nie ma się co dziwić, że Hofman tankuje tysiące litrów paliwa rocznie. Jest miłośnikiem dużych i szybkich samochodów, ktore trudno nazwać oszczędnymi w spalaniu paliwa.” - wypomina rzecznikowi PiS tabloid.
 

-- Rosjanie przejmą grecką energetykę- tytuł w DGP.
 

-- Cud wielkanocny na drogach- W niedzielę nikt nie zginął- tytuł w Superaku
 

-- Tytuł dnia: “Była bezzębna i miała raka”- Superak o Whitney Houston
 

-- 10 kwietnia 1968 – W odpowiedzi na interpelację Koła Poselskiego Znak w sprawie wydarzeń marcowych, premier Józef Cyrankiewicz wygłosił w Sejmie demagogiczną mowę potępiającą uczestników protestów społecznych.
 
 
 

Łukasz Mężyk