stan gry: 09.04.2012

Stan gry-- tygodniki

Łukasz Mężyk



-- Okladki:: “Więzienia CIA. Wiedzieli wszyscy” (Wprost), “Trumny nie zostały zamknięte” – (Uważam rze), W imię brata (Newsweek)
 
 
NEWSWEEK:
 
-- Naznaczeni przez Smoleńsk (autorka Aleksandra Krzyżaniak- Gumowska)- mówią dzieci ofiar katastrofy smoleńskiej- cytaty:
 
kluczowe cytaty: „Maciejowi Komorowskiemu [syn ŚP. Stanisława Komorowskiego] dzialania małgorzaty Wasserman wydawały się zbyt twarde. –Ale potem uznałem, że ktoś to musi robić.  Oczekuję raz na zawsze rozwikłania kwestii brzozy czy sztucznej mgły, sprowadzenia wraku do Polski. Byłem wyrozumiały pierwsze pół roku, pierwszy rok. To przede wszystkim dowód w tej sprawie. A po drugie, to jest nasz wrak i niech wraca do nas, Polaków”
 
„Barbara Nowacka ma żal, że w drugą rocznię polskie państwo milczy. –Przez to, że PiS jest politycznym wrogiem, rządzący zapominają, że tam zginęli także ich przyjaciele, ludzie ważni dla Rzeczpospolitej. Brakuje mi dobrego symbolu w dzień katastrofy. Zamiast zachowywania się jakby katastrofy nie było” Nie chcę, żeby matka kojarzyla mi się tylko z katastrofą. Widzialam porfel mamy i wystarczy. (…)
 
Małgorzata Wassermann: "Po tej katastrofie zapanowała martwość, taka straszna martwość.”
 
[ w wersji wysłanej mailem przypisaliśmy błędnie część wypowwiedzi Barbary Nowackiej, Małgorzacie Wasserman, za co bardzo przepraszamy]
 
 
-- Aleksandra Pawlicka „Powroty wyPiSanych”- kluczowy cytat
 
„W siedzibie PiS niemal codziennie odbywają się narady, jak odzyskać utraconych i zdobyć nowych wyborców. Z najnowszych badań wynika, że najliczniejsze grupy deklarujące poparcie dla prawicowych wartości to ludzie w wieku 18-25 lat, słabo wykształceni oraz gospodynie domowe.”
 
 
-- Rafał Kalukin o Ostachowiczu i konswkwencjach jego nowej książki- („Między słowami):
 
Rafał Grupiński o książce Ostachowicza: „ Znam ten tekst. Igor dał mi go do przeczytania już półtora roku temu. Nie używałbym tu kategorii gustu. To jest opowieść szalona, oparta na nietuzinkowym pomyśle i grze konwencjami. Ona może się okazać szokująca. Chyba za wcześnie jeszcze na wykorzystanie Holocaustu w popkulturowym kontekście. (…) Bardziej cenię jego poprzednią książkę.”
 
Wypowiedź z KPRM o Ostachowiczu: „Igor jest zachowawczy. Czasem miewa niezłe pomysły, ale najlepsze pochodzą zwykle od samego Tuska. Igor grzeszy schematyzmem. Jak jest problem to on sugeruje publiczne spotkanie z oponentem, bo Donald świetnie wypada. Ale ten pomysł już się zużył. Teraz mamy do czynienia z wiekiem emerytalnym, więc Igor proponuje, żeby premier opublikował artykuł w „Wyborczej”. Dlaczego? Bo jak rok temu zbieraliśmy cięgi za OFE, dwa artykuły programowe Tuska na tych łamach pomogły odzyskać teren. Ale czy to zadziała ponownie? Już nie.”
 
„Objazd „tuskobusem” w kampanii wymyślił Bielecki. Ubiegłoroczny występ Tuska w programie Marcina Mellera w TVN24 Igor do końca próbował zablokować. Pytał kim jest Meller, co to za partner do rozmowy” :…) Igor za to wymyślił ustawki premiera z tabloidami. Dziś to się mści, bo bestia jest niezaspokojona i jak nie dostaje kolejnej porcji mięsa, to gryzie karmiącego.”
 
-- „Rewolucja zaczyna się w kawiarni”- tekst Dawida Karpiuka o Grzegorzu Lewandowskim, twórcy Klubokawiarni Chłodna 25: „(…)stworzył Chłodną. Być może niedługo będzie musiał ją zamknąć. Ale nie traci rezonu. Szykuje się do roli jednego z liderów własnego pokolenia. (…) Kiedyś działał w Młodych Demokratach. Zrezygnował po paru tygodniach: - Nie odnalazłem się wśród młodych, reprodukowanych przez system działaczy. Dzisiaj, po paru setkach godzin przegadanych o Warszawie, dochodzimy do wniosku, że jeżeli chcemy coś zrobić, trzeba znaleźć bardziej efektywne metody wpływania na rządzących. (…) Poziom dyskusji jest zatrważający”
 
Inny cytat: „Hipsterzy dorośli. (…) I nabrali ambicji. Urodzili się w latach 80- za późno, żeby się zalapać na szybkie wejście w wielkie biznesy, albo administrację.
 
-- Satyra Newsweeka czyli z cyklu i kto tu ma obsesję?- Rysunek Sawki: kobieta w berecie ogląda mecz tenisa w telewizji i komentuje: „Chociaż Radwańska pomściła Smoleńsk”
 
WPROST
 

-- Temat numeru Wprost: rozmowa Michała Majewskiego i Pawła Reszki z oficerem wywiadu Vincentem V. Severskim o więzieniach CIA w Polsce. Severski to pseudonim literacki polskiego oficera z 27-letnim stażem służby.
 
Kluczowe fragmenty: “To nie jest tak, że w państwie służby działają sobie ot tak, samodzielnie. (...) To znaczy, że o więzieniach CIA musieli wiedzieć wszyscy premierzy i prezydenci. Nie ma wyjścia. Obowiązkiem premiera było wiedzieć, co się dzieje w państwie. Szef Agencji Wywiadu nie jest prywatną osobą, podlega szefowi rządu”. “Nie widziałem też serwilizmu  wobec USA w naszej służbie., choć współpraca była dobra i jest do teraz”.
 
O specyfice pracy: “Najświętsza zasada mówi “Rób co masz zrobić, i nie interesuj się, co kolega ma w szafie albo na biurku”. O tym co robi kolega, nawet się nie rozmawia. Ja pracowałem w zespole trzyosobowym. O tym co robi zespół wiedział: zespół, szef Agencji, jego zastępca, czasem premier, a czasem prezydent. Wszystko”.
 
O torturach i tym czy je usprawiedliwia stan wyższej konieczności: “W moim przekonaniu nie. My nie wyciskamy zeznań torturami fizycznymi. To jest niemożliwe w polskich służbach i ja to wiem”.
 
O tym czy informacje o więzieniach zwiększają niebezpieczeństwo ataku w Polsce. “Zwiększa niebezpieczeństwo. Ale nie w takim kontekście, że islamiści będą się teraz mścić za tych trzech, którzy mieli być tutaj torturowani. Po prostu te informacje ściągają do nas uwagę. Oni nie myślą: ”Polacy w sposób demokratyczny rozliczają się z tym, co wyprawiali u nich Amerykanie. Przyklaśnijmy im!” Patrzą na to w kafejkach, na małych telewizorkach w Pakistanie i komentują “To jest kraj niewiernych, w którym dręczono, poniżano wyznawców Allaha”


 
-- Majewski i Reszka opisują w tekście “Stare Kiejkuty - daleko od Trybunału” chronologię wydarzeń związanych z więzieniami CIA a to co teraz dzieje się wokół sprawy.
 
“Jako szef AW Siemiątkowski był bezpośrednim podwładnym premiera Leszka Millera. Politycznie był człowiekiem prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego. Wydaje się mało prawdopodobne, że obaj politycy niczego nie wiedzieli. To raczej oni zawierali polityczne porozumienie z USA. Ale - w odróżnieniu od Siemiątkowskiego - niczego nie podpisywali. Jego zeznania mogą obciążyć Millera i Kwaśniewskiego. Tyle, że były szef AW odmówił prokuratorom składania wyjaśnień i zapowiedział, że tak samo zachowa się w sądzie”. “Ambicje rozgrywania sprawy mają polityczni single - tacy jak Roman Giertych i Janusz Palikot. Ten ostatni miał już podobno dostać sygnał z Pałacu Prezydenckiego, że lepiej więzieniami nie grać. Dlatego Trybunał Stanu dla Leszka Millera i kogokolwiek innego jest mało prawdopodobny ” - podsumowują Majewski i Reszka. 


 
-- “Ja, Janusz Tusk”. Janusz Palikot w wywiadzie dla Wprost opisuje swoje plany polityczne na przyszłość, bliższą i dalszą. Najważniejsze cytaty. Palikot opisuje m.in. pakiet ustaw które zaprezentuje na kongresie 1 maja.
 
” To są nasze propozycje pakietu zmian na czas po wygranych wyborach.. Wierzę, że wygramy, i dlatego chcemy pokazać już 1 maja dwadzieścia kilka projektów ustaw, które realnie dadzą 70 mld złotych przychodów w ciągu czterech lat naszej kadencji. Tyle możemy otrzymać z tej polityki antytransferowej, podatku dochodowego od usług finansowych, czy operacji finansowych między instytucjami finansowymi.“
 
Palikot zapowiada w wywiadzie, że te 70 mld chce zainwestować w odnawialne źródła energii, które stworzą 300-400 tysięcy nowych miejsc pracy “zamiast tego pieprzonego atomu”. “Kapitalizm w systemie globalnej gospodarki w Europie, w Polsce nie tworzy nowych miejsc pracy. I my musimy to przełamać.” - twierdzi.
 
Palikot zapowiada też m.in. granty do inkubatorów przedsiębiorczości, zwolnienie przedsiębiorców przez pierwsze trzy miesiące działania firmy z podatków czy też szeroki program praktyk u rzemieślników i różnego rodzaju fachowców.”
 
O przyszłości: “Ja chcę być premierem i chcę sformować rząd”. O wyborach w 2015. “W 2015 r. jeżeli najpierw będą wybory prezydenckiej, to one zdecydują o wyniku wyborów parlamentarnych. (...) Cała kampania z racji statusu urzędu prezydenta, traktowania go w szczególny sposób, niedemokratyczny, spowoduje, że te wybory  a nie trwająca w tym samym praktycznie czasie kampania parlamentarna obudzą  największe emocje. (...) Dzięki rozbiciu głosów PiS na kandydata PiS i Ziobrę, mam szanse wejść do drugiej tury, zrobić 36-40%, a potem wygrać wybory parlamentarne”. Palikot woli jednak wybory parlamentarne wcześniej. “A wcześniej będę robił co się da, przez różne transfery z PO do nas, żeby nie było wyborów parlamentarnych w 2015 r., tylko przynajmniej rok wcześniej”. 


 
-- “Pogromca ludowy” - Anna Gielewska i Karol Manys opisują starcia Rostowskiego z PSL, a także budowanie politycznej pozycji przez ministra. “Rostowski tak ma, że nawet w ostatnim momencie jeszcze chce coś ugrać, jeszcze wyszarpać jakąś złotówkę” - mówi w tekście jeden z polityków PSL. To komentarz do opisywanej sytuacji z negocjacji emerytalnych, gdy w ostatnim momencie - już po zawarciu porozumienie co do emerytur częściowych i wieku przechodzenia na nie - Rostowski miał rzucić “A może by jednak ten wiek doszedł  w perspektywie kolejnych lat do 63?”
 
Cytowany polityk z wierchuszki PO o Rostowskim: ”Zdecydował, że będzie sparingpartnerem Pawlaka. Robi to z dwóch powodów. Pierwszy to jego przekonanie, że PSL jest anachroniczne i antymodernizacyjne. Drugi to względy autopromocyjne”. “Widać że chce być czołowym politykiem PO, a nie ministrem-księgowym” - mówi kolejny z polityków PO cytowany w tekście. “Minister finansów inwestuje, tym razem w swoje relacje” - twierdzi poseł PO.
 
-- UWAŻAM RZE
 
- Temat okładkowy: „Trumny nie zostały zamknięte.”
 
-- Edytorial. „Smoleńsk, niezabliźniona rana”. Paweł Lisicki pisze: „Być może najgorsze w tym wszystkim jest to, że dwa lata po katastrofie w Smoleńsku mam wrażenie, iż o całej sprawie wiem mniej niż na początku.” I dalej: „Wystarczą pamięć i zdrowy rozsądek, by widzieć, że powszechny brak odpowiedzialności za to, co stało się 10 kwietnia 2010 r., toczy państwo jak czerw i niszczy u samych korzeni możliwość wzajemnego zaufania. Dlatego mimo upływu dwóch lat rana po śmierci prezydenta i 95 osób jeszcze się nie zabliźniła. Czas nie przyniósł ukojenia. Rachunki nie zostały zamknięte. Wieka trumien się nie domknęły.”
 
-- „Jak długo płakała Monika Olejnik” – Piotr Zaremba w dużym tekście analizuje zwrot, którego dokonały media po 10 kwietnia a także losy teorii o Smoleńsku w mediach mainstreamowych. Symbolem tego zwrotu ma być postawa Moniki Olejnik. „Monika Olejnik nie tylko płakała, ale też odwiedzała w tych pierwszych dniach Pałac Prezydencki, wpuszczona do pomieszczeń gdzie stała prezydencka trumna. Ale w połowie pierwszego tygodnia bardzo płynnie powróciła do swojej poprzedniej roli.” Zaremba podaje przykład rozmów z Pawłem Kowalem i Adamem Bielanem, w czasie których Olejnik „przypuściła szturm na pomysł pochowania Lecha Kaczyńskiego na Wawelu”. „Krew z krwi, kość z kości Agorowego środowiska,  nawet jeśli bardziej przekazująca jego zbiorowe emocje niż wymyślająca coś od siebie, Olejnik dobrze reprezentowała typowy dla mainstreamowego świata zwrot”. – pisze Zaremba.
 
--„Nie płoszyć leminga” – Krzysztof Czabański opisuje medialną sytuacje opozycji. „Opozycja jest w istocie w luksusowej sytuacji. Nie musi mieć swoich partyjnych mediów, wystarczy, gdy w przestrzeni publicznej większego znaczenia nabiorą media i programy realizujące rzetelnie rzemiosło dziennikarskie”. Czabański pisze także: „ Opozycja, a zwłaszcza jej lider Jarosław Kaczyński i kierownictwo PiS powinni znaleźć w sobie wolę, siłę oraz środki do przeprowadzenia operacji politycznej odległej od radykalizmu. Nie jest bowiem dobrym rozwiązaniem tkwienie w twierdzy i niezłomności, i czekanie, no właśnie, na co? na krach?” Czabański pisze także, że aby PiS mógł przebić magiczne 30%, musi na nowo zbudować relację z mediami „głównego nurtu”: „To będzie trudne, ale nie jest niemożliwe” – pisze Czabański
 
-- Michał i Jacek Karnowscy rozmawiają z byłym premierem Janem Olszewskim o katastrofie smoleńskiej. Kilka cytatów: „Było oczywiste, że w wyniku tej katastrofy nastąpiła zmiana układu politycznego w Polsce, zmiana o charakterze strukturalnym. Równowaga sił między, nazwijmy to, obozem niepodległościowym, a tym który można określić jako okrągłostołowy została zachwiana”.
 
O polskim podejściu do polityki zagranicznej Olszewski mówi ostro: ”To coś w polskim myśleniu państwowym zupełnie nowego. Oto wolne i niepodległe państwo decyduje się z własnej woli na przyjęcie koncepcji tak minimalistycznej, że stawiającej pod znakiem zapytania jego suwerenność. I niestety, w mojej ocenie, jesteśmy na najlepszej drodze, by po prostu zniknąć jako samodzielny podmiot na mapie Europy”.  
 
O najbliższe przyszłości politycznej były premier mówi w następujący sposób: „Możliwe są wydarzenia, które pokażą ludziom, że Prawo i Sprawiedliwość, a osobiście Jarosław Kaczyński,  mieli rację. Pojawi się wtedy coś, co można nazwać rentą wytrwałości, nagrodą za wiarygodność. Ten mechanizm dał w 1940 władzę Winstonowi Churchillowi, politykowi który w latach 30. był na marginesie”.  
 
-- „Z polskiego ducha” – Jacek Karnowski opisuje sytuację i podziały na polskiej scenie politycznej w dwa lata po katastrofie smoleńskie, na przykładzie jednej z wypowiedzią Lecha Wałęsy, który zdziwił się że „Putin, i inni jeszcze nie wkurzył się, i nie pokazał prawdy o tym, kto jest sprawcą i jak to się naprawdę stało”. Karnowski pisze, że ta wypowiedź obrazuje prawdziwą linię podziału na polskiej scenie politycznej, która nie przebiega między Warszawą a Moską, a między „obiema stolicami z jednej, a Jarosławem Kaczyńskim, Antonim Macierewiczem i całą konfederacją smoleńską z drugiej strony. To tu trwa prawdziwe polityczne starcie”.
 
 
 

Łukasz Mężyk