NEWS
22/06/2026
13:02
- Szanowny Panie Ambasadorze, w związku z działaniami i wypowiedziami Prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego, które spotkały się z poparciem wszystkich byłych prezydentów Ukrainy oraz zdecydowanej większości ukraińskiej klasy politycznej, podjąłem decyzję o zwrocie dwóch odznaczeń państwowych Ukrainy, którymi zostałem uhonorowany za działalność na rzecz integracji europejskiej Ukrainy - napisał Michał Kamiński w liście skierowanym do ambasadora Ukrainy, który widziała 300POLITYKA.
*****
"Przyjmowałem te odznaczenia jako wyraz uznania dla wieloletniego zaangażowania w budowę strategicznego partnerstwa między Polską a Ukrainą. Otrzymałem je między innymi za autorstwo pierwszego w historii Parlamentu Europejskiego raportu dotyczącego członkostwa Ukrainy w Unii Europejskiej. Przez lata uczestniczyłem również w kształtowaniu polityki wschodniej śp. Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Lecha Kaczyńskiego, który konsekwentnie opowiadał się za wolną, niepodległą i europejską Ukrainą.
Polska była dla Ukrainy adwokatem w Europie wtedy, gdy wielu europejskich polityków podchodziło do ukraińskich aspiracji z rezerwą. Wspieraliśmy Ukrainę politycznie, dyplomatycznie i gospodarczo, konsekwentnie zabiegając o jej obecność w strukturach euroatlantyckich i europejskich. Przez lata świadomie ograniczaliśmy spory historyczne, uznając, że przyszłość relacji polsko-ukraińskich wymaga odpowiedzialności i dobrej woli. Niestety, dziś trudno oprzeć się wrażeniu, że ta dobra wola nie spotkała się z należytą wzajemnością.
Szczególnie wymownym symbolem tego stanu rzeczy pozostają wieloletnie trudności związane z prowadzeniem ekshumacji polskich ofiar zbrodni wołyńskiej, podczas gdy ekshumacje żołnierzy Wehrmachtu prowadzone były na terytorium Ukrainy bez istotnych przeszkód administracyjnych czy politycznych. Trudno o bardziej dobitny przykład hierarchii pamięci, z którą Polska nie może się zgodzić.
Od ponad pięciu lat Ukraina prowadzi walkę z rosyjską agresją, której koszty w znaczącej mierze ponoszą również polski i europejski podatnik. Polska i Europa okazały Ukrainie solidarność na skalę bez precedensu. Setki miliardów euro pomocy, wsparcie militarne, polityczne i humanitarne oraz otwarcie granic były wyrazem przekonania, że Ukraina walczy o wartości wspólne dla całego demokratycznego świata.
Tym większe jest moje zdumienie i rozczarowanie faktem, że po latach tak ogromnego wsparcia ze strony Polski i całej Europy Ukraina nadal nie zdobyła się na jednoznaczne potępienie sprawców zbrodni wołyńskiej oraz masowych mordów dokonanych przez OUN i UPA na obywatelach Rzeczypospolitej Polskiej. Trudno zrozumieć, dlaczego Ukraina nadal odnajduje bohaterów narodowych w środowiskach odpowiedzialnych za jedną z najtragiczniejszych kart w historii stosunków polsko-ukraińskich. Trudniej jeszcze zrozumieć, dlaczego w XXI wieku osoby związane z tymi zbrodniami bywają przedstawiane jako wzorce patriotyzmu dla kolejnych pokoleń Ukraińców.
Każdy naród ma prawo samodzielnie kształtować własną pamięć historyczną i wybierać swoich bohaterów. Polska nie będzie nikomu narzucać własnej wizji historii. Jednak równie oczywiste jest prawo Polski do oceny tych wyborów. Jeżeli bohaterami narodowymi czynione są osoby odpowiedzialne za masowe zbrodnie na ludności cywilnej, Polska ma nie tylko prawo, ale wręcz obowiązek reagować. Wybór bohaterów zawsze jest bowiem wyborem wartości.
Przyjąłem te odznaczenia jako wyraz wspólnych wartości, które miały stanowić fundament relacji między Polską a Ukrainą. Dziś nie mogę ich zatrzymać, skoro najwyższe władze Ukrainy oraz znacząca część jej elit politycznych nadal nie zdobyły się na jednoznaczne potępienie sprawców zbrodni wołyńskiej i masowych mordów dokonanych na obywatelach Rzeczypospolitej Polskiej.
Dlatego zwracam przyznane mi odznaczenia, prosząc o przekazanie ich właściwym władzom Ukrainy.
Decyzję tę podejmuję z głębokim żalem, ale również z przekonaniem, że prawdziwe partnerstwo między narodami może być budowane wyłącznie na fundamencie prawdy, szacunku dla ofiar oraz wzajemnej uczciwości"
live
55 min.
43 min.
47 min.
50 min.
69 min.
73 min.
78 min.
86 min.
89 min.
94 min.
polecane
polecane
polecane
polecane
polecane
polecane
polecane