NEWS

17/03/2026

10:49

Buk o stanowisku prezydenta ws ETS:

Mamy pięć konkretnych propozycji

Michał Olech

- Moją rolą dzisiaj jest wyjaśnienie państwu, jakie są alternatywne propozycje pana prezydenta zaproponowane premierowi Tuskowi przed nadchodzącą Radą Europejską w trybie ustawy o współpracy Rady Ministrów z prezydentem oraz Sejmem i Senatem. W sytuacji, gdyby nie udało się sformułować większości do likwidacji ETS-u. Mamy pięć konkretnych propozycji - powiedziała Wanda Buk na konferencji prasowej.

- Nie są to propozycje, które mają charakter kosmetyczny i pozorny, bo na takie po 20 latach funkcjonowania ETS-u i danych, które przedstawił państwu minister Rabenda, już dzisiaj nie ma czasu. Pierwszym z nich jest wprowadzenie opłaty zastępczej. Dzisiaj sytuacja wygląda tak, że przedsiębiorcy kupują uprawnienia do emisji na giełdzie - jest to zwykły instrument finansowy - kupują go na rynku pierwotnym bądź instytucji finansowych. Na rynku wtórnym Polska jest płatnikiem netto. Oznacza to, że polscy przedsiębiorcy płacą więcej za uprawnienia do emisji, niż finalnie trafia do naszego budżetu - mówiła dalej.

- Proponujemy, aby instrument finansowy, którego wysokość jest niczym nieograniczona i którego zmienność jest absolutnie niekontrolowana, zastąpić czy też umożliwić naszym przedsiębiorcom, a także przedsiębiorcom europejskim, wnoszenie tzw. opłaty zastępczej do budżetu poszczególnych państw członkowskich. Opłata zastępcza miałaby być nie wyższa niż koszt najniższego systemu ETS na świecie. Pan minister o tym nie powiedział, ale myślę, że warto wspomnieć, że system ETS w Unii Europejskiej jest najdroższym systemem na całym świecie, dziesięciokrotnie droższym, średnio od systemu chińskiego i o ponad połowę droższym od systemu kalifornijskiego - zaznaczyła.

"Drugą propozycją jest wprowadzenie limitu cenowego CO2 w systemie Market Stability Reserve. Jest to mechanizm, który ma stabilizować cenę. Wprowadzony w 2015 r. do systemu ETS, który polega mniej więcej na tym, że jeżeli jest za dużo uprawnień na rynku i cena jest zbyt niska, to te uprawnienia są z rynku ściągane. Jeżeli jest za mało uprawnień i cena jest zbyt wysoka, wtedy są uwalniane dodatkowe uprawnienia. Niestety ten mechanizm działa fatalnie. Dlaczego? Dlatego, że jest powiązany z wolumenem uprawnień na rynku, a nie faktycznymi wzrostami cen. Czyli to tak jakbyśmy mieli termostat, który działa w taki sposób, że reaguje na to, ile mamy paliwa w piecu, a nie na to, jaka jest temperatura w pokoju.

Proponujemy, żeby zrobić z systemu MSR dobrze funkcjonujący termostat. W sytuacji, kiedy cena ŁS przekroczy 10 euro za tonę do emisji. Dodatkowe uprawnienia powinny być uwalniane na rynek. Trzeci filar to koniec spekulacji. Od samego początku system ETS został zaprojektowany jako instrument finansowy. Często słyszycie państwo o tym, że jest to parapodatek i jest to adekwatna definicja czy adekwatne sformułowanie, dlatego, że on de facto wszystkie cechy podatku ma. Jednak w 2005 roku, kiedy przyjmowano te regulacje, nie byliśmy w stanie. Unia Europejska nie była w stanie sformułować jednomyślności. W związku z tym zaproponowano wprowadzenie, obejście przepisów związanych z wprowadzeniem nowego podatku do Unii Europejskiej poprzez sformowanie go jako instrumentu finansowego. Co to oznacza? Oznacza to, że dzisiaj gro tych, którzy zarabiają na uprawnieniach, to są instytucje finansowe, które tymi uprawnieniami handlują na poczet przyszłych zysków. Proponujemy wykluczenie instytucji finansowych, które w żaden sposób nie przyczyniają się do dekarbonizacji, a tylko obawiają się już nie tylko na portfelach gospodarstw domowych, ale też na przemyśle i naszej przyszłości. Czwartym rozwiązaniem to są bezpłatne uprawnienia, ograniczenie ich wycofywania się.

Przemysł energochłonny to nie jest przemysł, który tylko płaci za energię. Wraz z kosztami ETS u. Przemysł energochłonny też zobowiązany jest do umarzania emisji, które wytwarza. Dotychczas przemysł energochłonny miał możliwość korzystania z tak zwanych bezpłatnych uprawnień. Jednak teraz komisja uznała, że skoro wprowadzono podatek graniczny Sibam, no to możemy te bezpłatne uprawnienia wycofać. Problem jednak polega na tym, że Sibam nie działa, że nie obejmuje całego łańcucha dostaw. Jest bardzo łatwo, można go obejść. Wycofanie bezpłatnych uprawnień to, jak powiedział pan minister, dodatkowe kilkanaście miliardów złotych naszego przemysłu, każdorocznie, które będzie musiał ponosić.

Proponujemy rezygnację z wycofywania bezpłatnych uprawnień. Ostatnim filarem i to już nie jest opcjonalne, w przeciwieństwie, w przeciwieństwie do wcześniejszych propozycji, jest rezygnacja z systemu ETS2”


Michał Olech