NEWS

19/02/2026

09:04

Hennig-Kloska o powodach odejścia z Polski 2050:

Hejt, który od trzech tygodni wylewał się na wewnętrznych grupach

Michał Lubowicki

- Ja dałam wiele dowodów na uszanowanie tego werdyktu [wyborów w Polsce 2050]. Poszłam na konferencję prasową Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz, na której pana marszałka [Szymona Hołowni] nawet nie było. Pogratulowałam, weszłam do jej zarządu, chciałam tam pracować. No ale powiedziałam, że przede wszystkim zobaczymy na ile zostanie stworzona przez nią właśnie przestrzeń do współpracy - powiedziała Paulina Hennig-Kloska w „Sygnałach dnia” PR1.

- Tymczasem rzeczywistość od trzech tygodni, z jaką się mierzyliśmy, to hejt, który wylewał się na wewnętrznych grupach na mnie i moich współpracowników, na osoby, które wspierały mnie w procesie kampanii. To pierwsze w historii 10-letniego mojego parlamentaryzmu posiedzenie Sejmu bez klubu parlamentarnego […], na którym moglibyśmy omawiać ważne decyzje - mówiła dalej.

- Tak się nie da pracować. Czterodniowe, długie posiedzenie. Pan przewodniczący chodził po mediach, rozmawiał z dziennikarzami, a nie znalazł czasu, żeby spotkać się ze swoimi posłankami i posłami, by omówić najważniejsze sprawy, dla których tam jest, czyli ustawy, decyzje, głosowania - opisywała.


Michał Lubowicki