NEWS

06/02/2026

08:48

Przydacz:

Czarzasty bardzo mocno skrytykował prezydenta USA, musiał się spodziewać reakcji

Mateusz Nowak

- Cała ta dyskusja jest dość absurdalna, znaczy, absurdem nr 1 jest to, że ktoś w Knesecie i w Izbie Reprezentantów wpadł na pomysł, że może chcieć zapytać pana Czarzastego o sprawę Nobla dla Donalda Trumpa. Na Boga ojca, co to jest za pomysł w ogóle, żeby pytań pana Czarzastego, czy on będzie popierał Nobla dla Trumpa, postkomunistycznego aparatczyka - powiedział Marcin Przydacz w Radiu Wnet.

- Pan Czarzasty, gdyby był dyplomatą albo politykiem myślącym w kategoriach interesu państwa polskiego, to uznałby "dobrze, pytają mnie, wiadomo, że ja nie będę popierał Trumpa, bo ja mam raczej czerwony krawat, niż biało-czerwony, zostawię to pismo w szufladzie, trudno" - kontynuował.

- Nie, pan Czarzasty stwierdził, że będzie robił na tym politykę. Wyszedł na konferencję i oczywiście, korzystając z wolności słowa, jasne, ale bardzo mocno skrytykował prezydenta Stanów Zjednoczonych i musiał się spodziewać, że na to może być jakaś reakcja - mówił dalej.

- Zareagował ambasador, że nie pozwala krytykować swojego prezydenta, trochę taka jest jego rola [...] i z tego się bierze cała afera: Czarzasty uznał, że będzie robił punkty polityczne na polityce anty-trumpowskiej, Amerykanie na to reagują, bo dyplomacja od tego jest, że jak się obraża prezydenta, to się reaguje - dodał.


Mateusz Nowak