NEWS

12/05/2015

18:24

Hadacz:

Zadzwonił do mnie Nałęcz, doszło do spotkania z PBK

Michał Olech

- Zadzwonił do mnie pan Nałęcz, doszło do spotkania z prezydentem, poprosił mnie o głos - mówi Andrzej Hadacz w rozmowie z "Faktem".

I dalej: - Spotkałem się z panem profesorem Nałęczem, myśmy omawiali sytuację, jak tu się spotkać z panem prezydentem (…) Pan prezydent poprosił mnie o wsparcie, bo powiedział, że mój głos to tak jak 10 tys. głosów.

Tomasz Nałęcz w rozmowie z gazetą dementuje te informacje: - Żadnego telefonu nie było. On kilkakrotnie wspominał o spotkaniu, ale ja jestem człowiekiem bardzo zajętym. I chociaż uważam to za ciekawe zjawisko, że człowiek tak przeciwny Bronisławowi Komorowskiemu jest obecnie jego wielkim zwolennikiem, to nie było go w Pałacu Prezydenckim.

Prezydencki minister przyznaje także, że kojarzy Hadacza, bo ten bywa pod Pałacem. - Kurtuazyjnie odpowiedziałem, że możemy się spotkać - mówi Nałęcz.


Michał Olech