— PAWEŁ SZEFERNAKER ZAPOWIADA NA CZWARTEK DUŻE INTERNETOWE WYDARZENIE Z UDZIAŁEM ANDRZEJA DUDY – piszemy na 300POLITYCE: “ – Wieczorem w czwartek, po uroczystościach związanych z zaprzysiężeniem, współpracownicy pana prezydenta, Kancelaria, szykuje duże wydarzenie w internecie z udziałem prezydenta-elekta, w czwartek prezydenta RP – zapowiedział w Radiu Koszalin Paweł Szefernaker. Jak stwierdził szef kampanii internetowej Andrzeja Dudy, “ma być to pierwsze takie wydarzenie na taką skalę z udziałem głowy państwa w internecie””. http://300polityka.pl/news/2015/08/04/szefernaker-zapowiada-na-czwartek-duze-internetowe-wydarzenie-z-udzialem-pad/

— LIVEBLOG 300POLITYKI:
Grupiński o PEK: Nie było takiej determinacji ze strony poprzedniego szefa rządu
Mucha krytykuje Arłukowicza, o listach mówi: Zarząd skoryguje to, co regiony zaproponowały niezgodnie z linią partii
Mucha o Kidawie: Rozumiem, że może być jej przykro. Będzie prawdopodobnie jedynką w Krakowie
Grupiński krytykuje listy: Będę się upominał o parlamentarzystów PO. Decyzja zarządu będzie realizowała oczekiwania PEK
Kidawa: Propozycje regionów nie spełniły oczekiwań premier i nas wszystkich. Zarząd PO przedstawi autorską propozycję
http://300polityka.pl/live/2015/08/04/

— PULS BIZNESU NA JEDYNCE o zmianie prezesa PKO BP: http://jedynki.press.pl/2015-08-04/pb.jpg

— SKĄD BIERNAT WZIĄŁ NA DZIAŁKĘ – pisze Fakt: “Jest to jednak tylko wierzchołek góry lodowej wątpliwości związanych z majątkiem lidera sieradzkiej listy PO! Największą zagadkę agenci CBA wykryli w innym postępowaniu – dotyczy ona 1,2-hektarowej działki, którą kupił poseł. A kluczowe pytanie brzmi: skąd miał na to pieniądze?”.

— DALEJ FAKT O BIERNACIE: “Biorąc pod uwagę ceny działek budowlanych w tej wsi, Biernat musiałby za ziemie zapłacić – zakładając korzystne stawki – ponad 700 tys. złotych! Tyle że, jak wynika z oświadczenia majątkowego, nie miał takich pieniędzy. W tym samym roku kupił też luksusowe auto terenowe Range Rover Evoque, które w salonie kosztuje ok. 140 tys. zł. A zarobił w roku niewiele ponad 180 tys. zł. Jego żona jako wicedyrektor szkoły zarabia rocznie blisko połowę mniej. Mimo takich znaczących zakupów jak drogie auto i działka – oszczędności Biernata wcale nie zmalały. I właśnie postępowanie CBA w tej sprawie jest największym kłopotem byłego ministra”. http://fakt.pl/polityka/oswiadczenie-majatkowe-andrzeja-biernata-dzialka-biernata,artykuly,563593.html

— IBRIS DLA RZ: PiS-PR-SP – 35% (bz), PO – 23% (-1), Ruch Kukiza – 7% (-6), Zjednoczona Lewica – 7% (debiut), PSL – 6% (+2), NowoczesnaPL – 5% (-1), niezdecydowani – 11% (+1).

— WYLECIELI Z RZĄDU, SĄ PIERWSI NA LISTACH – tytuł w SE: “Jeszcze niedawno z hukiem opuścili rząd Ewy Kopacz (59 l.). Teraz okazuje się, że dostali jedynki na listach Platformy w jesiennych wyborach parlamentarnych! Chodzi m.in. o byłego ministra sportu Andrzeja Biernata (55 l.), byłego szefa resortu zdrowia Bartosza Arłukowicza (44 l.) czy Tomasza Tomczykiewicza (54 l.), byłego wiceministra gospodarki”.

— PO WALCZY SAMA ZE SOBĄ – pisze na jedynce RZ Andrzej Stankiewicz: “W dodatku w partii wciąż żywa jest rywalizacja między spółdzielnią a stronnikami Grzegorza Schetyny. Rozgrywka toczy się o to, kto wprowadzi większą liczbę posłów, by grać pierwsze skrzypce w Klubie PO po wyborach. To ważne, bo siła poszczególnych frakcji może wręcz zdecydować nie tylko o tym, czy Kopacz utrzyma władzę w partii, ale także o wejściu do koalicji czy też pozostaniu przez PO w opozycji. Dlatego gdy bliski Schetynie szef Klubu PO Rafał Grupiński mówi o tym, że na pierwszych miejscach list PO nie powinno być polityków zamieszanych w skandale – w tym aferę podsłuchową – to tak naprawdę ma na myśli głównie ludzi Grabarczyka. Kopacz może jeszcze zmienić listy wyborcze. Według naszych rozmówców we władzach PO pani premier nie ma jednak takiej siły politycznej, by drastycznie przebudować listy i pomieszać szyki najsilniejszym baronom”.

— DOŻYNKI W PLATFORMIE – RZECZPOSPOLITA CYTUJE 300POLITYKĘ: “Doświadczonych parlamentarzystów Bukiewicz zastąpiła m.in. swoją byłą asystentką oraz pracownikiem biura prasowego wojewody. “Eksperci na listach są niepotrzebni, bo i tak przegramy wybory” – takie dictum Bukiewicz zacytowała 300polityka.pl. Zaczęła się publiczna wojna. – Ciągle mam nadzieję, że ten cytat nie jest prawdziwy – stwierdził w Polskim Radiu szef Klubu PO Rafał Grupiński. – To nieodpowiedzialna wypowiedź, tym bardziej że chodzi o wyeliminowanie dobrych posłów”.

— BOŻENNA BUKIEWICZ ZAPADŁA SIĘ POD ZIEMIĘ – pisze dalej Stankiewicz: “Chcieliśmy zapytać Bukiewicz o jej wypowiedź i decyzje personalne, ale zapadła się pod ziemię. Bukiewicz poczuła się silna, odkąd szefową rządu i PO jest Kopacz, z którą się lubią. Dlatego przy okazji układania list postanowiła załatwić kilka swoich porachunków, na których załatwienie wcześniej nie godził się Donald Tusk. Symptomatyczne jest usunięcie Pahla – oboje rywalizowali o władzę w regionie”.

— GRABARCZYK WALCZY ZE MNĄ OD POCZĄTKU – mówi Iwona Śledzińska-Katarasińska w RZ: “ – Grabarczyk ułożył listy tak, żeby wszyscy sobie nawzajem odbierali głosy, przez co on zdobędzie najlepszy rezultat. Tylko czy to oznacza lepszy wynik PO w Łodzi? – pyta Śledzińska-Katarasińska, która odwołuje się do zarządu partii. – Grabarczyk walczy ze mną od początku Platformy. Widać Łódź jest dla nas dwojga za mała. Dopóki był Tusk, równoważył sytuację”.

— O KULISACH WYSŁANIA MAŁEJ REPRYWATYZACJI DO TK – piszą w Stołecznej Małgorzata Zubik i Iwona Szpala: “Przekonywanie prezydenta trwało do ostatniej chwili. W zeszłym tygodniu, po kolejnych spotkaniach w Kancelarii Prezydenta, ratusz, który wiedział o wahaniach Bronisława Komorowskiego, proponował kompromis: podpis i odesłanie części noweli do Trybunału Konstytucyjnego. Wtedy to nic nie dało. Podpis był oczekiwany w piątek, ale stolica się go nie doczekała. W weekend z prezydentem miała rozmawiać Hanna Gronkiewicz-Waltz. W poniedziałek ratusz od rana czekał na decyzję. Z Pałacu wychodziły kolejne informacje o podpisaniu różnych ustaw, ale nie przepisów o reprywatyzacji. Późnym wieczorem zrobiło się nerwowo, otoczenie Hanny Gronkiewicz-Waltz czekało na wieści z Krakowskiego Przedmieścia”.

— NIGDY NIE TWIERDZILIŚMY, ŻE POLSKA JEST W RUINIE – mówi Stanisław Karczewski w rozmowie z Jackiem Nizinkiewiczem w RZ: “ – Polska jest w ruinie?

– Nigdy nie twierdziliśmy, że Polska jest w ruinie.

– Pod koniec kwietnia Andrzej Duda powiedział: “Sytuacja jest dramatyczna. Jest widoczna gorycz, ale i nadzieja. Staram się tę nadzieję przywracać. Jeżeli ktoś traktuje politykę jako troskę o dobro wspólne – to Polskę da się naprawić. Jeżeli udało ją się odbudować z ruin po II wojnie światowej, to da się i teraz. Trzeba tylko dobrej woli i uczciwej władzy”.

– Ale to nie oznaczało, że Polska jest w ruinie. Informacja o Polsce w ruinie dotyczyła Polski powojennej i możliwości odbudowania Polski. Jeśli udało się wtedy, to dzisiaj tym bardziej można Polskę naprawiać i zmieniać na lepsze, przyspieszyć jej rozwój. Przy obecnym rozwarstwieniu musimy tworzyć przemysł, żeby ludziom pomóc, żeby mieli pracę i równe szanse na dobre życie, na rozwój. Polacy z małych miast, wsi muszą mieć takie same możliwości jak mieszkańcy dużych miast. Widziałem ostatnio, co się działo w miejscowości Kożuchów, gdzie zatrzymaliśmy się z panią prezes Szydło przypadkiem, jak ludzie przyszli do nas z taką ilością problemów, że przygniotło nas, w jakiej biedzie i krzywdzie żyją i jak złożone są ich problemy. Nasi dziadowie podnieśli Polskę z ruin i zgliszczy, a my tę odbudowaną przez nich ojczyznę musimy szybciej rozwijać i rozbudowywać. Polska musi się rozwijać szybciej, sprawniej i sprawiedliwiej”.

— WYGRANA ANDRZEJA DUDY BYŁA ZASKOCZENIEM DLA WSZYSTKICH – mówi dalej Karczewski: “ – Pan Andrzej Duda po wyborach złożył legitymację i nie jest członkiem PiS. Andrzej Duda chce być prezydentem wszystkich Polaków. W kampanii prezydenckiej Andrzej Duda zapowiadał swoją aktywność i objazd po Polsce. Wie pan, to było zaskoczenie dla wszystkich…
– Wygrana Dudy?
– Ta wygrana. To była wielka radość z sukcesu i ciągła chęć rozmowy z ludźmi”.

— KARCZEWSKI: WKRÓTCE MOJA DEBATA Z MINISTREM ZEMBALĄ: “Nie, nie będziemy składać wotum nieufności przeciwko panu prof. Zembali. Nie chcielibyśmy, żeby taka sytuacja była odczytana jako kampania wyborcza. Zaprosiłem pana ministra Zembalę na debatę w sprawie zdrowia i pan minister wyraził zgodę. Wkrótce w jednej ze stacji telewizyjnych odbędzie się moja debata z ministrem Zembalą. Nie będziemy rozmawiać o wpadkach pana ministra, ale o polskiej służbie zdrowia, koncepcji jej funkcjonowania i wizji”.

— DEBATA JAROSŁAWA KACZYŃSKIEGO I EWY KOPACZ NIEPOTRZEBNA – mówi dalej Karczewski: “Taka debata jest niepotrzebna. Pani premier Kopacz powinna stanąć do debaty z Beatą Szydło, jak premier z kandydatką na premiera. Debata jest niezbędna, choćby dlatego, żeby wiedzieć, czego PO chce teraz dla Polaków. Przed poprzednimi wyborami PO okłamała Polaków, nie mówiąc, że podwyższy wiek emerytalny. Gdyby powiedziała, że podwyższy wiek emerytalny, przegrałaby wybory. Polacy powinni poznać program PO, z którego realizacji będą mogli ich rozliczać. Mam nadzieję, że do jesieni partia Ewy Kopacz zdąży w końcu napisać program”.

— KARCZEWSKI: REFERENDUM WS. WIEKU EMERYTALNEGO BARDZO DOBRYM POMYSŁEM: “To byłby bardzo dobry pomysł. Polacy powinni wypowiedzieć się też co do wieku emerytalnego, obowiązku szkolnego sześciolatków i lasów państwowych. Referendum 6 września powinno być poszerzone o dodatkowe pytania, ale prezydent Komorowski postanowił zakpić sobie z wyborców”.

— PROPOZYCJA PEK SPRZECZNA Z KONSTYTUCJĄ – jeszcze Karczewski: “ – Propozycja premier Kopacz jest sprzeczna z konstytucją.
– Pani premier może liczy na dobrą kohabitację z prezydentem Dudą?
– Pani premier prezentuje arogancję i butę. Prezes Rady Ministrów myli kompetencje, zwracając się do prezydenta o zwołanie Rady Gabinetowej pod przykrywką otwartości. Znam Ewę Kopacz i rozumiem te przeciwstawne zbitki”.

— O SŁABEJ POZYCJI JACKA SASINA piszą w GW Agata Kondzińska i Iwona Szpala: “Według naszych informacji miejsca na stołecznej liście nie wywalczył poseł Jacek Sasin. Konkurując przed rokiem o warszawski ratusz z Hanną Gronkiewicz-Waltz, niespodziewanie doprowadził do drugiej tury. Zapowiedział wtedy, że za cztery lata ponownie będzie walczył o prezydenturę w stolicy i dlatego zależy mu, by być warszawskim posłem. Kierownictwa partii nie przekonał. Do Sejmu będzie próbował się dostać tak jak poprzednio, spod Warszawy. Mimo że na liście w stolicy zwolniło się kilka miejsc: do Pałacu Prezydenckiego poszedł Adam Kwiatkowski, Karol Karski został europosłem, odszedł Przemysław Wipler, który sukces zawdzięczał głosom kibiców, wsparciu Solidarnych 2010 oraz części tzw. ludu smoleńskiego. Teraz głosy wyznawców teorii o zamachu pod Smoleńskiem mają przypaść Jarosławowi Kaczyńskiemu. Murem za prezesem są też słuchacze Radia Maryja i widzowie TV Trwam. Tym bardziej że z Warszawy nie będzie startował popularny w tym środowisku Marek Jurek, który jest europosłem”.

— KURSKI DO SENATU? – jak piszą autorki GW: “Miejsca szuka Jacek Kurski. Najbardziej prawdopodobne jest, że dostanie miejsce do Senatu z okręgu gdańskiego”.

— W CAŁEJ POLSCE MODLITWY ZA PREZYDENTA I OJCZYZNĘ – pisze w RZ Janina Blikowska: “W dniu zaprzysiężenia w wielu kościołach odbędą się msze w intencji Andrzeja Dudy. Pomodlą się także żydzi”.

— DUDA BĘDZIE MIESZKAŁ W HOTELU – pisze SE: http://se.pl/wiadomosci/polityka/duda-bedzie-mieszkal-w-hotelu-nie-chce-belwederu_655939.html

— DOMINIKA WIELOWIEYSKA O BUCZENIU – pisze w GW: “Te awantury na cmentarzu Powązkowskim powtarzają się rok w rok: gdyby naprawdę PiS chciał wspólnoty narodowej i łączenia Polaków, choćby w takich sprawach jak rocznica wybuchu powstania warszawskiego, to wystarczyłoby zaapelować do swoich zwolenników o godne zachowanie. Mógłby to zrobić jeszcze przed obchodami prezes Jarosław Kaczyński czy prezydent elekt Andrzej Duda, albo kandydatka na premiera Beata Szydło. Ale politycy PiS tego nie robią, bo może żadnej wspólnoty nie chcą”.

— KATARZYNA KOLENDA-ZALESKA O WSPÓŁPRACY PREZYDENTÓW – pisze w GW: “Zapraszając do Pałacu Prezydenckiego byłych prezydentów, Andrzej Duda pokazałby, że jest prawdziwie niezależnym prezydentem. Fakt, że Lech Wałęsa i Bronisław Komorowski są w PiS znienawidzeni, nie miałby znaczenia, bo ważniejsza jest racja stanu, a ta domaga się współpracy. Problem w tym, że Duda już musi myśleć o reelekcji za pięć lat”.

— ANDRZEJ URBAŃSKI O STYLU PRZEKAZANIA WŁADZY PRZEZ KWAŚNIEWSKIEGO – mówi w rozmowie z SE: “To była pełna kultura, zrozumienie i współpraca. Już przed wyborami nawiązane zostały kontakty między prezydentem Kwaśniewskim a Lechem Kaczyńskim, który był wówczas prezydentem Warszawy. Kwaśniewskiemu zależało na dokończeniu budowy siedziby Biura Bezpieczeństwa Narodowego, i urząd prezydencki z nami w tej kwestii współpracował. Ja jako wiceprezydent Warszawy pełniłem w tych kontaktach rolę pośrednika. Po wyborach prezydenckich rząd premiera Belki bez żadnych zahamowań przekazał prezydentowi elektowi pałacyk na Foksal, w którym Lech Kaczyński mógł pracować. Jeszcze przed zaprzysiężeniem odbyło się kilka kolacji, z udziałem państwa Kaczyńskich i Kwaśniewskich”.

— URODZINY: Zygmunt Solorz-Żak, Grzegorz Karpiński.