– Z prezydentem Trumpem trzeba rozmawiać po partnersku. Nie tak jak PiS, który jest w stanie wszystko pochwalić, nawet jeżeli te decyzje kłócą się z naszym interesem narodowym, tylko po partnersku: prezydencie Trump, jesteśmy gotowi do współpracy, mamy mega mocne karty, jedzmy razem Prince Polo – powiedział Rafał Trzaskowski w Ostrowcu Świętokrzyskim.

Kandydat KO mówił wcześniej o roli prezydenta jako ambasadora polskiego przemysłu, produktów i przedsiębiorczości. – Mówiłem już w Gliwicach, że są takie polskie firmy, które handlują na całym świecie. Że prezydent powinien wspierać takie firmy, że do samolotu, jeżeli gdzieś leci, nawet na drugi koniec świata, powinien zabierać ze sobą polskich przedsiębiorców, polskie firmy.

Ogórki, czekoladki i wafelek
– Jak o tym mówiłem, przypomniałem sobie kilka anegdot, które słyszałem od swoich przyjaciół. […] Mój przyjaciel wrócił z Mongolii i opowiadał, że właściwie wszędzie gdzie był, to na każdej półce w każdym sklepie stały ogórki Urbanka […]. Jeżeli udaje się, żeby w Mongolii taki produkt […] był symbolem i były na każdej półce, to trzeba go promować na całym świecie – mówił, pokazując słoik z ogórkami.

Następnie pokazał opakowanie czekoladek. – Jak ktoś nie lubi ogórków, to może lubi czekoladki. […] Firma Solidarność, powstała wiele lat zanim powstała nasza ukochana „Solidarność”. Okazuje się, że produkty firmy Solidarność z Lublina są najbardziej popularne w Azerbejdżanie.

Wreszcie pokazał wafelek. – Prince Polo. Trzeba przedstawiać? Nie trzeba. Olza Cieszyn. Jeżeli pojedziecie do Islandii, wszyscy zajadają się tam Prince Polo. Dzisiaj w polskie miejsca pracy Amerykanie zainwestowali, w związku z tym można jasno mówić do prezydenta Trumpa: panie prezydencie, pan mówi o Grenlandii, a jak relacje z Islandią? Tam się je Prince Polo. Najlepszy możliwy symbol współpracy pomiędzy Polską a Stanami Zjednoczonymi.