Uczciwie uważam, że gdyby Donald Tusk po 17 minutach nie odpowiedział na bardzo mądrą, wyważoną i z dzisiejszej perspektywy kluczową propozycję, którą złożył Władysław Kosiniak-Kamysz poprzedniej jesieni, czyli zbudowania jedności obozu władzy wokół kandydata na prezydenta uciekającego od logiki konfrontacji PO-PiS, bo ostrzegaliśmy że ta konfrontacja może być zabójcza dla PO z jednego zasadniczego, historycznego powodu, jeżeli innych komuś mało – stwierdził Michał Kamiński w „Rozmowie Piaseckiego” TVN24.

Do tej pory 4-krotnie w II turze wyborów prezydenckich spotykał się kandydat PiS-u i PO. I wynik tego meczu jest 3:1 dla PiS-u i dlatego myśmy proponowali inny scenariusz i Donald Tusk na swoją odpowiedzialność, nawet nie PO, bo żadnych władz PO w tej sprawie nie zebrał, na swoją odpowiedzialność wyrzucił ten pomysł Kosiniaka do kosza – mówił dalej.