– Oczywiście, powinniśmy być na to przygotowani, bo atak na NATO byłby szaleństwem, ale okazało się, że trzydniowa operacja wojskowa przeciwko Ukrainie też była szaleństwem – powiedział Radosław Sikorski w RMF FM, pytany o pobór w Rosji i czy oznacza on, że Putin szykuje się do jeszcze jakiejś wojny.

– Hybrydowe już mamy i to w państwach bałtyckich, w Polsce, mamy ataki cybernetyczne, mamy sabotaż, mamy szpiegostwo, mamy blokowanie systemów bankowych, ostatnio w Polsce przecież atak na szpital. Nasze służby z tym walczą, dyplomacja reaguje, a państwo i naród muszą przygotować się na odstraszanie Putina, gdyby zwariował zupełnie i zaatakował NATO – kontynuował, pytany, czy uderzenie hybrydowe lub takie jak w 2014 roku na Ukrainę wobec państw bałtyckich jest możliwe.