Jeśli w takiej sprawie, jak zwolnienie mordercy, który dopuścił się politycznej zbrodni, chciał zabić Jarosława Kaczyńskiego, ówczesnego i dzisiejszego lidera opozycji, jednego z najważniejszych polityków w państwie, zamiast niego zabił działacza, pracownika biura PiS. Jeśli w takiej sprawie prokurator generalny w ogóle się nie interesuje tą sprawą, to znaczy, że kompletnie nie panuje nad tym obszarem, który jest powierzony politycznej odpowiedzialności – stwierdził Jacek Sasin w Radiu Zet.