– To atak na serwery, komputery Platformy Obywatelskiej, sztabu wyborczego Rafała Trzaskowskiego, on został wykryty przez informatyków Platformy, ale zgłoszony zgodnie z procedurami do NASK-u i służb, w celu zbadania źródeł tego ataku – powiedział Jan Grabiec w rozmowie z Piotrem Witwickim w programie „Gość Wydarzeń” Polsat News.

– To, co udało się do tej pory ustalić nam i służbom, to jest kwestia próby zainfekowania kilkudziesięciu komputerów, od służb księgowych po członków sztabu, właśnie współpracowników i próba przejęcia poprzez wirusa, konia trojańskiego całkowitej kontroli nad tymi komputerami, umożliwiająca śledzenie tego, co się dzieje w tych komputerach, blokowanie czy też kasowanie treści, ale również ew. generowanie treści, rozsyłanie ich poprzez te komputery – kontynuował.

„Przejęta została skrzynka mailowa”

– Atak polegał na tym, że przejęta została skrzynka mailowa jednego ze współpracowników i poprzez tę skrzynkę mailową próbowano wygenerować fałszywą korespondencję, rzekomo pochodzącą od tego współpracownika, która miała zostać otworzona na komputerach właśnie sztabowych i w tym momencie doszłoby do infekcji – mówił dalej szef KPRM.

– Z tego, co mi wiadomo, w tych kilkudziesięciu przypadkach nie doszło do otworzenia tej korespondencji, więc to zainfekowanie się nie udało, bo tutaj służby nasze informatyczne stwierdziły, to trwało wieczorem, w nocy i w ciągu ostatnich kilkudziesięciu godzin, że wymaga to sprawdzenia – dodał.

„Źródło tych działań jest związane z grupami ze wschodu”

– Jesteśmy kilkanaście godzin po zbadaniu sprawy już przez CERT NASK-u i przez służby i mamy potwierdzenie tu już, że tak powiem, jako reprezentanci rządu czy jako reprezentant Kancelarii Premiera wiem, że źródło pochodzenia tych działań jest związane z działaniem grup operacyjnych ze wschodu, które są kontrolowane czy finansowane, utrzymywane przez służby specjalne – zaznaczył Grabiec.