Dziękuję raz jeszcze wszystkim lekarzom, pielęgniarkom, medykom, którzy wtedy z narażeniem życia, swojego zdrowia decydowali się aby pomagać innym, leczyć innych, ratować innych. To był straszny czas, za szybko zresztą zapomnieliśmy o tym, puściliśmy w niepamięć te straszne cierpienia, z którymi mieliśmy do czynienia. To był czas naprawdę horroru w służbie zdrowia – stwierdził Mateusz Morawiecki na briefingu prasowym.

W tamtym czasie trzeba było podejmować odważne decyzje. I nie bałem się podejmować takich decyzji, które wypełniały Konstytucję. Konstytucja i jej artykuły, choćby taki, jak 146, nakłada na rząd, na premiera odpowiedzialność za zachowanie porządku publicznego, bezpieczeństwa wewnętrznego, a to, co działo się w naszym państwie, groziło destabilizacją całego systemu – mówił dalej.

Dzisiaj jestem ścigany za wolę organizacji wyborów prezydenckich. Artykuł 128 Konstytucji nakłada na Radę Ministrów obowiązek realizacji wyborów prezydenckich w terminie nie wcześniejszym niż 100 dni przed zakończeniem kadencji prezydenta i nie późniejszym niż 75 dni przed zakończeniem kadencji prezydenta, a więc realizacja wyborów prezydenckich była moim obowiązkiem, naszym obowiązkiem i gdybym jeszcze raz miał podejmować decyzje, czy zlecać prace przygotowawcze do realizacji, przeprowadzenia wyborów, umożliwiające przeprowadzenie wyborów, to bym jeszcze raz taką samą decyzję podjął – dodał były premier.