Trump nazywa Zełenskiego „dyktatorem”. Sasin: Nie słowa, a czyny będą ważne
– Ja bym się jakoś szczególnie nie chciał do tego odnosić, bo to jest taka retoryka, do której pewnie nie jesteśmy tutaj za bardzo przyzwyczajeni, nie tylko w Polsce, ale i w Europie, prezydent Donald Trump już nie raz pokazał, że ma tę retorykę bardzo mocną, bardzo kontrowersyjną – powiedział Jacek Sasin w rozmowie z Iwoną Kutyną w programie „Gość Radia ZET”, pytany o słowa Donalda Trumpa, który nazwał Wołodymyra Zełenskiego „dyktatorem bez wyborów”.
– Nie słowa tu są ważne, a czyny w tej sprawie. Wszystkim nam zależy, aby ta wojna się zakończyła […]. Tutaj nie słowa, a czyny będą ważne, tutaj słów padło bardzo wiele, cóż np. Ukraińcom ze słów otuchy, które wobec nich były kierowane z wielu stolic europejskich, podczas gdy za tą otuchą, za tymi słowami nie szła wystarczająca pomoc, aby Ukraina mogła skutecznie się obronić w tym sensie, że wygrać tę wojnę – kontynuował.
Więcej z: Live
Błaszczak: Proces wzmacniania polskiej armii został zatrzymany. Szef Sztabu Generalnego: Nic o tym nie wiem
„Złożymy propozycje dla dwóch grup”. Szef Sztabu Generalnego o szkoleniach wojskowych
