Live

Bielan: Nigdy nie byłem w NCBiR, tę instytucję nadzorował Żalek

– W końcówce nie miałem do niego [Jacka Żalka] absolutnie zaufania, byliśmy bardzo mocno skonfliktowani […] w końcówce jego urzędowania […]. Pokłóciliśmy się, pospieraliśmy się bardzo mocno właśnie o szybką ścieżkę, przede wszystkim o ten największy projekt w ramach szybkiej ścieżki, nazywany popularnie kablem – powiedział Adam Bielan w TVN24.

– Nigdy nie byłem w Narodowym Centrum Badań i Rozwoju, nigdy nie byłem w siedzibie, nie byłem na żadnym posiedzeniu ani małego, ani dużego zarządu, nie nadzorowałem tej instytucji, od początku do końca nadzorował tę instytucję pan Jacek Żalek – kontynuował.

Bielan: Wniosek NIK to typowa wrzutka polityczna, NIK jest instytucją skompromitowaną przez klan Banasiów

– Prokuratura prowadzi postępowanie w sprawie szybkiej ścieżki, bo tam jest chyba szereg postępowań dotyczących NCBR-u, różnych lat i w tej sprawie były również zatrzymania, choćby kilka tygodni temu, ale w tej sprawie prokuratura prowadzi śledztwo już od blisko roku […] ja w tym śledztwie byłem przesłuchiwany już w charakterze świadka, odpowiedziałem na wszystkie pytania prokuratury, nie mam w tej sprawie niczego do ukrycia, przekazałem wszystkie dokumenty, o które zostałem poproszony […]. Ten wniosek NIK-u to jest typowa wrzutka polityczna, NIK jest instytucją niestety skompromitowaną przez klan Banasiów – powiedział Adam Bielan w TVN24.

Bielan: Nie nazwałbym PiS-u prywatną partią Kaczyńskiego, natomiast jest to na pewno jego autorski projekt

– Nie nazwałbym jej [partii PiS] prywatną partią [Kaczyńskiego], natomiast jest to na pewno autorski projekt Jarosława Kaczyńskiego, bo on stworzył Prawo i Sprawiedliwość […] i uważam, że jego odejście dzisiaj byłoby nie tylko dla Prawa i Sprawiedliwości, ale szerzej Zjednoczonej Prawicy fatalną wiadomością – powiedział Adam Bielan w rozmowie z Piotrem Marciniakiem w „Faktach po Faktach” TVN24.

Fogiel o wpisie Hołowni o tabletce „dzień po”: Rozumiem że próbuje nadrobić straty, które wśród kobiet się pojawiły

Marszałek Hołownia to rozumiem, że teraz próbuje nadrobić te straty, które w tym konkretnym elektoracie się pojawiły, kiedy nie chciał poddać pod obrady Sejmu projektów dot. liberalizacji aborcji i teraz tutaj no konia kują a żaba nogę podstawia w postaci marszałka Hołowni a szerzej no to jest prerogatywa prezydenta – powiedział Radosław Fogiel w Radiu Zet.

Fogiel: Nie jest to krzepiące, że żyjemy w czasie wojny, ale nie jest to coś, czego byśmy nie słyszeli w ostatnich kilkunastu miesiącach

Nie jest to krzepiące [że żyjemy w czasie wojny] ale równocześnie nie jest to, nie oszukujmy się, coś o czym wcześniej w sensie mówię w ostatnich miesiącach, kilkunastu miesiącach byśmy nie słyszeli. Żyjemy w zupełnie nowej od jakiegoś czasu sytuacji i to też nie jest przecież, to nie zdarzyło się wczoraj, nie zdarzyło się to też niestety dwa lata temu. Ja przypomnę słowa wygłoszone w Tbilisi przez świętej pamięci śp. prezydenta Lecha Kaczyńskiego dzisiaj Gruzja, jutro Ukraina, potem kraje bałtyckie a potem może przyjdzie czas na mój kraj, Polskę i oczywiście dobrze, że premier polskiego rządu stawia sprawę jasno – stwierdził Radosław Fogiel w Radiu Zet.

Tusk: Prezydent nie skorzystał z okazji, by stanąć po stronie kobiet. Wdrażamy plan B

– Prezydent nie skorzystał z okazji, żeby stanąć po stronie kobiet. Wdrażamy plan B – napisał w mediach społecznościowych premier Donald Tusk.

Leszczyna o decyzji Dudy: Mamy przygotowane rozporządzenie

Mamy przygotowane rozporządzenie, które odwołuje się oczywiście do ustawy o świadczeniach zdrowotnych finansowanych ze środków publicznych i do ustawy o zawodzie farmaceuty. Przewidujemy, że w formule opieki farmaceutycznej po konsultacji farmaceutycznej, farmaceuta będzie mógł wystawić taką apteczną receptę i wydać kobiecie tę tabletkę – stwierdziła Izabela Leszczyna w TVN24.

Obiecywałam że 1 maja ta tabletka będzie dostępna i chciałabym tego słowa dotrzymać. W tym tygodniu zaraz po świętach przekażemy rozporządzenie do konsultacji społecznych – dodała minister zdrowia.

Biejat: Dobrym pomysłem jest rozporządzenie umożliwiające wydanie tabletki „dzień po” na podstawie recepty farmaceutycznej, choć to półśrodek

– Na pewno uważam, że to jest szkodliwy pomysł [zapis w projekcie ustawy, że tabletka „dzień po” jest dostępna bez recepty po 18. roku życia], dlatego że pamiętajmy, że tabletka „dzień po” zgodnie z informacjami płynącymi z WHO i z badaniami, które zostały przeprowadzone, jest bezpieczna bez względu na wiek jej przyjmowania, a chroni przed niechcianą ciążą, przypominam i uważam, że po prostu młode dziewczyny powinny mieć do niej dostęp tak samo, jak kobiety dorosłe […]. W ogóle wiek od 15 roku życia był konserwatywny, ale wynikał z tego, jakie mamy w Polsce prawo, przypominam, od 15. roku życia można legalnie współżyć, więc na coś się zdecydujmy – powiedziała Magdalena Biejat na konferencji prasowej.

– To jest decyzja, którą musimy przedyskutować [czy tworzyć nowy projekt ustawy z zapisem, że dotyczy osób od 18. roku życia], to jest decyzja też ministry zdrowia. […] Ja myślę, że dobrym pomysłem jest to, żeby na razie, póki czas, wprowadzić rozporządzenie umożliwiające wydanie tej tabletki na podstawie recepty farmaceutycznej, choć jest to półśrodek oczywiście, a co do zmiany prawa będziemy o tym na pewno rozmawiać, ja osobiście skłaniałabym się do tego, żeby taką ustawę złożyć, bo lepsze to, niż nic. Ale jeszcze raz, uważam, że to jest bardzo szkodliwe, dzielenie kobiet na dorosłe i te, które według metryki dorosłe nie są, bo jeszcze raz: 13-latka mogłaby zajść w ciążę. Ja uważam, że tej różnicy wieku w ogóle nie powinno być, kobieta, która może zajść w ciążę, powinna mieć dostęp do antykoncepcji – kontynuowała.

Paprocka: Przede wszystkim prezydent wsłuchał się w głosy rodziców

Przede wszystkim prezydent wsłuchał się w głosy rodziców, które docierały w kierowanej bardzo licznej korespondencji i prezydent jasno tutaj stoi na stanowisku konieczności ochrony praw i standardu konstytucyjnego opieki zdrowotnej nad dziećmi. Jakie są konsekwencje decyzji prezydenta – pozostaje stan prawny niezmieniony. Leki, produkty lecznicze, tutaj głównie związane z antykoncepcją, przede wszystkim ten produkt leczniczy, który występuje pod nazwą EllaOne będzie dostępny na dotychczasowych zasadach, czyli po uzyskaniu recepty. W przekonaniu prezydenta dla osób poniżej 18. roku życia ze względu na ochronę zdrowia, prawa rodziców tego typu produkty lecznicze powinny być dostępne właśnie pod kontrolą lekarza – stwierdziła Małgorzata Paprocka na briefingu prasowym.

Prezydent wetuje ustawę ws. pigułki „dzień po” bez recepty

– Prezydent RP Andrzej Duda, na podstawie art. 122 ust. 5 Konstytucji RP, zdecydował o skierowaniu nowelizacji Prawa farmaceutycznego do Sejmu RP z wnioskiem o ponowne rozpatrzenie ustawy (tzw. weto). Podstawowym uzasadnieniem decyzji Prezydenta RP jest wola poszanowania konstytucyjnych praw i standardu ochrony zdrowia dzieci – poinformowała Kancelaria Prezydenta.

– Prezydent, wsłuchując się w szczególności w głos rodziców, nie mógł zaakceptować rozwiązań prawnych umożliwiających dostęp dzieci poniżej osiemnastego roku życia do produktów leczniczych do stosowania w antykoncepcji bez kontroli lekarza oraz z pominięciem roli i odpowiedzialności rodziców – wyjaśniono.

– Poglądy i opinie w tej sprawie były zróżnicowane, zarówno podczas prac w Parlamencie, jak też w debacie publicznej. […] W trakcie prac nad ustawą nie padły jednak przekonujące argumenty, przemawiające za dostępnością bez recepty leków antykoncepcyjnych, w szczególności produktu leczniczego występującego pod nazwą ellaOne dla kobiet poniżej osiemnastego roku życia – czytamy w komunikacie KPRP.

– Prezydent deklaruje otwartość na rozwiązania przewidziane omawianą ustawą, w odniesieniu do kobiet pełnoletnich (po ukończeniu 18 roku życia) – zadeklarowano.

Trzaskowski: Lewica robi poważny błąd, próbując wytworzyć wrażenie, że samorząd sam rozwiąże problem mieszkań i ich cen

– My oczywiście budujemy mieszkania, ja za swojej kadencji oddałem 12 tysięcy mieszkań i 3 tysiące mieszkań jest w budowie. To są mieszkania zarówno socjalne, komunalne, jak i na tani wynajem. Ale wydaje mi się, że tutaj Lewica robi poważny błąd, dlatego że próbuje wytworzyć takie wrażenie, że samorząd sam rozwiąże problem mieszkań i cen mieszkań – stwierdził Rafał Trzaskowski w programie „Fakt Live”.

– Samorządy mogą pomóc, […] pomóc tym ludziom, którzy są w trudniejszej sytuacji finansowej, osobom z niepełnosprawnościami, osobom, które mają specjalne potrzeby. Natomiast nie rozwiążemy sami problemu cen mieszkań. W związku z tym, że sytuacja budżetowa miasta dzięki Bogu się poprawia, będziemy budować jeszcze więcej mieszkań na tani wynajem, ale tutaj potrzebne są rozwiązania ustawowe. Tutaj dużo więcej można zrobić za pośrednictwem rządu, Senatu i Sejmu, niż za pośrednictwem samych samorządów – kontynuował.

Trzaskowski o wyborach na prezydenta Polski: Nauczyłem się, żeby nigdy nie mówić nigdy, bo nie wiem co będzie za 1,5 roku. Dziś koncentruję się na Warszawie

– Dziwią mnie pytania tego typu ze strony pani Biejat, dlatego że przecież dosłownie trzy miesiące temu prowadziła kampanię dotyczącą miejsca w Senacie i później startuje w wyborach samorządowych – stwierdził Rafał Trzaskowski w programie „Fakt Live”.

– Tak to czasami bywa, że się rzeczywiście zmieniają intencje. Polityka zmienia się z miesiąca na miesiąc i ja nauczyłem się, żeby nigdy nie mówić nigdy, bo ja nie wiem co będzie za półtora roku. Dokładnie tak samo było w roku 2020, do głowy by mi nie przyszło, że będę startował na prezydenta RP – kontynuował.

– W tej chwili mówię o tym jasno, że dzisiaj koncentruję się na Warszawie, ja mam przez ten rok naprawdę mnóstwo do zrobienia. A jak będą wyglądały wybory prezydenckie, jacy będą kandydaci z poszczególnych partii to się dopiero wszystko okaże w przyszłym roku – stwierdził.