Live

Siemoniak o inwigilacji Pegasusem: Najpierw dowiedzą się zainteresowani. Jeśli ktoś będzie chciał powiedzieć opinii publicznej, nie będzie przeszkody

– Uzgodniliśmy z ministrem Bodnarem, prokuratorem generalnym, że najpierw zainteresowani się dowiedzą, te osoby, które w sposób nieuzasadniony były inwigilowane [Pegasusem]. To jest właściwa droga, bo nie każdy może chcieć, żeby na takiej liście się znaleźć. Jeśli ktoś będzie chciał o tym powiedzieć opinii publicznej, nie będzie żadnej przeszkody, ale trzeba tutaj szanować te osoby – powiedział Tomasz Siemoniak w rozmowie z Bogdanem Rymanowskim w „Gościu Wydarzeń” Polsat News.

– Sądzę, że jesteśmy bardzo bliscy jej wszczęcia [procedury]. Po prostu każdy z tych przypadków musi być bardzo solidnie przeanalizowany przez prokuraturę i służby. Ja sądzę, że będzie to w formie pisemnej – dodał.

Tomczyk: Musimy w Polsce zdać sobie sprawę, że zagrożenie ze wschodu jest naprawdę realne

– My musimy w ogóle w Polsce zdać sobie sprawę, że zagrożenie ze wschodu jest naprawdę realne i tu nie chodzi o to, żeby kogokolwiek straszyć, ale też nie chciałbym kogokolwiek uspokajać. Rosja od początku wojny odrobiła, czy odrabia lekcję, swój przemysł zbrojeniowy przestawiła na tory wojenne, znamy to przecież z historii i Europa musi zrobić to samo. Cała ta ofensywa Donalda Tuska, ale też ministra Sikorskiego czy premiera Kosiniaka-Kamysza zmierza, żeby Europa się obudziła i to się powoli dzieje – stwierdził Cezary Tomczyk w TVN24.

Tomczyk: Wnioski złożone przez dwie polskie firmy nawet nie znalazły się na liście rezerwowej, tak były słabo napisane, ale za całość wniosku odpowiada rząd PiS-u

– Problem polega na tym, że oni w ciągu tych ostatnich ośmiu lat te firmy po prostu krok po kroku niszczyli, umieszczając tam różnych Misiewiczów. Zresztą pan Misiewicz był też w radzie nadzorczej PGZ i to jest dzisiaj efekt i teraz jeżeli chodzi o wnioski, tutaj słyszałem pan minister Przydacz był w „Faktach po Faktach” i on opowiadał o tym, że trzeba walczyć o wnioski. Szanowni państwo, wnioski, które zostały złożone przez te dwie polskie firmy, nawet nie osiągnęły połowy punktacji, one nawet nie znalazły się na liście rezerwowej, tak były słabo napisane, ale za całość wniosku od momentu przygotowania do zakończenia odpowiada rząd PiS-u – powiedział Cezary Tomczyk w TVN24.

Tomczyk: Konkurs na dofinansowanie przemysłu zbrojeniowego to gigantyczna kompromitacja Błaszczaka

– Konkurs został zamknięty, my będziemy wnioskować o to, żeby drugi taki konkurs się pojawił, natomiast to jest gigantyczna jakaś kompromitacja jednak Błaszczaka. Ja naprawdę spodziewałbym się po nim nieco więcej. Gdyby była taka instytucja i mógłbym złożyć wotum nieufności wobec Błaszczaka i Sasina, mimo tego, że oni są w opozycji, to chętnie bym to zrobił – stwierdził Cezary Tomczyk w programie „Kropka nad i” w TVN24.

Siemoniak: Do końca marca projekt ustawy ws. likwidacji CBA

– W obszarze, za który odpowiadam – likwidacja CBA, projekt ustawy prawie gotowy. Przedstawimy go do końca marca – powiedział Tomasz Siemoniak w „Gościu Wydarzeń” Polsat News.

Siemoniak: Ma rację Tusk, który mówi, że mało który rząd przez trzy miesiące zrobił tak dużo

– Jestem ministrem tego rządu, ciężko pracuję od rana do wieczora. Widzę, ile pracuje premier Donald Tusk, jak są ogromne wyzwania, więc to niech inni oceniają. Staramy się każdego dnia w bardzo trudnej sytuacji i międzynarodowej, i wewnętrznej działać na rzecz dobra Polski – powiedział Tomasz Siemoniak w „Gościu Wydarzeń” Polsat News.

Pytany o liczbę konkretów, które nowy rząd zrealizował w ciągu 100 dni, Siemoniak odparł: – Będzie o tym mowa, kiedy będzie 100 dni, dzisiaj zresztą bardzo szeroko się premier do tego odnosił. […] Ma rację Tusk, który mówi, że mało który rząd przez trzy miesiące zrobił tak dużo.

Siemoniak o postawieniu Glapińskiego przed Trybunałem Stanu: Najwyższy czas, ta postać się nie broni

– Najwyższy czas na takie działanie, bo prezes Glapiński stał się symbolem upolitycznienia, wykorzystywania partyjnego, pewnego stylu, który nigdy nie powinien przystawać do prezesa NBP. Z wielkim przekonaniem podpiszę się pod takim wnioskiem [o postawienie przed Trybunałem Stanu] w Sejmie – powiedział Tomasz Siemoniak w „Gościu Wydarzeń” Polsat News.

– Niesprawdzonych prognoz prezesa Glapińskiego, rzeczy, które on wygadywał przez te lata jest tyle, że naprawdę nie broni się ta postać. […] To, co robił Glapiński, powinno się jak najszybciej skończyć – kontynuował.

– Nie może być polityczny prezes NBP, który działa w interesie jednej partii, który jeździ do prezesa tej partii, który nie ukrywa swoich związków z tą partią. Nie było wcześniej takiego prezesa NBP, nawet jeśli ktoś się wywodził z jakiegoś środowiska politycznego, to potrafił wznieść się ponad te podziały – mówił dalej.

Czarzasty: Mieszkania powinny być własnością samorządów i być tanio wynajmowane młodym ludziom

– Chcę powiedzieć też do młodego pokolenia: idźcie na te wybory, dlatego, że jeżeli ktoś mówi o mieszkaniach na tani wynajem, to te mieszkania są ofertą dla was i te mieszkania są budowane przez samorządy, bo zwykle 80% z was nie ma mieszkania i 80% z was nie ma zdolności kredytowej. W związku z tym to, co my mówimy jako Lewica, jest prawdą, mieszkania powinny być własnością samorządów i być tanio wynajmowane ludziom młodym – powiedział Włodzimierz Czarzasty podczas spotkania otwartego Lewicy w Toruniu.

Czarzasty: 5 albo 6 lat temu byłem za referendum aborcyjnym. Czasami człowiek się myli

– To prawda, 5 albo 6 lat temu byłem za referendum aborcyjnym. […] Potem spotkałem się z wieloma kobietami, z wieloma organizacjami kobiecymi, z wieloma profesorami i Ci ludzie zadali mi takie pytanie: czy naprawdę w głosowaniu wszystkich Polek i Polaków musimy stwierdzać taką prawdę, czy człowiek ma prawo do podejmowania decyzji w sprawie własnego ciała. […] Mamy, a szczególnie mężczyźni mówią „mamy”, ale to znaczy wszyscy mają, a kobiety nie mają? Przeprosiłem za ten sposób myślenia, bo czasami człowiek się myli – powiedział Włodzimierz Czarzasty podczas spotkania otwartego Lewicy w Toruniu.

Czarzasty do koalicjantów: Jeżeli kobieta umrze w związku z ciążą, którą nosi, to nie zrzucimy tego już na PiS, to będzie nasza wina

– Chciałem do swoich przyjaciół z koalicji powiedzieć coś może ostrego, ale wpadło mi to do głowy przed chwilą i nie będę oczywiście tak ostry, jak nawet niektóre szefowe klubów parlamentarnych. Nie wiem, czy wiecie […] że jeżeli zdarzy się nieszczęście i umrze kobieta w związku z brakiem dostępności do lekarza, zachowaniem lekarza, który ma klauzulę sumienia, w związku z ciążą, którą nosi, zagrożeniem życia lub zdrowia swojego, to nie zrzucimy tego już na PiS, to będzie nasza wina – powiedział Włodzimierz Czarzasty na spotkaniu otwartym Lewicy w Toruniu.

– Jak ktoś mnie pyta i mówi, że przeniesienie tych ustaw o miesiąc, o dwa, co to jest za problem, bo przecież tyle czasu już wszyscy czekali, to powtarzam: jak teraz umrze kobieta, to będzie nasza wina – kontynuował.

Scheuring-Wielgus: 15 października głosowaliśmy, żeby ratować Trzecią Drogę. W tych wyborach głosujemy swoimi sercami

– W wyborach 15 października głosowaliśmy dlatego, żeby ratować Trzecią Drogę, powiem to wprost. Te wybory, mówimy o tym od jakiegoś czasu, są takimi wyborami, kiedy głosujemy swoimi sercami […]. Chciałabym, żeby z Torunia poszedł komunikat do pana marszałka Hołowni, który twierdzi, że aborcja nie jest tematem, którym powinniśmy się teraz zajmować, że prawa kobiet nie są tematem, którym powinniśmy się teraz zajmować. Siedzą tutaj młodzi ludzie i też mnóstwo kobiet, ale podchodzę tutaj do młodych ludzi, żeby ich się zapytać, co mają do przekazania Hołowni, który nie chce procedować i nie chce debaty o aborcji i uważa, że aborcja jest tematem zastępczym, którym nie należy się zajmować – powiedziała Joanna Scheuring-Wielgus podczas spotkania otwartego Lewicy w Toruniu.

Zandberg: Liberałom się nie podobało, że Lewica głosowała w Sejmie za KPO. Historia przyznała nam słuszność

– Udało się zdobyć środki europejskie, duże środki europejskie. My mamy w tej sprawie prawo do tego, żeby mieć satysfakcję. Bo pamiętacie świetnie, kiedy ta sprawa się ważyła, kiedy było głosowanie w Sejmie za tym, żeby ratyfikować pieniądze z Krajowego Planu Odbudowy. Pamiętacie, bo Lewica w tej sprawie, cała Lewica, jest po prostu konsekwentna. Zagłosowaliśmy wtedy za tymi pieniędzmi i spadła na nas burza. Liberałom to się nie podobało. Opowiadali jakieś banialuki, że trzeba by było zabrać pieniądze Polsce, a wtedy Kaczyński wyjdzie na mównicę i dojdzie do przesilenia. Jakieś takie fantasmagorie, które, gdybyśmy ich posłuchali, to dzisiaj tych pieniędzy by nie było – powiedział Adrian Zandberg podczas spotkania otwartego Lewicy w Toruniu.

– Mówiliśmy jasno jak będzie. […] Że te pieniądze to będą pieniądze, których PiS nie wyda, że te pieniądze wyda nowy polski demokratyczny rząd i tak się stało, tak się stanie. […] Historia przyznała nam słuszność – kontynuował.