Live

Paprocka o budżecie: W 2016 r. posłowie sami wyłączali się z obrad, sytuacja jest nieporównywalna

– Jakie były okoliczności uchwalania tamtej ustawy [budżetowej na rok 2017 w grudniu 2016 roku]? Z tego co pamiętam, była tam blokada mównicy sejmowej, trwające protesty. Sytuacja jest zupełnie inna, to tam posłowie sami wyłączali się z obrad, a nie była sytuacja, w której nie mogli wykonywać swojego mandatu. Sytuacja jest nieporównywalna – powiedziała Małgorzata Paprocka w „Gościu Wydarzeń” Polsat News.

– Ale żeby postawić tutaj całość sytuacji jasno: była wtedy prowadzona korespondencja pomiędzy Kancelarią Prezydenta a Kancelarią Sejmu co do prawidłowości tej procedury i była ta sprawa wyjaśniana – dodała.

Paprocka: Marszałek Hołownia jest w absolutnej matni prawnej

– Jego ruchy [Szymona Hołowni] są bardzo niekonsekwentne. Najpierw po wyroku dopuszczał panów posłów [Mariusza Kamińskiego i Macieja Wąsika] do prac, oni brali udział w głosowaniach. Potem zaczął twierdzić, że mandaty wygasły mocą orzeczenia. Potem wysyłał dokumenty nie do tej izby Sądu Najwyższego, prosząc o jakiś właściwy skład. A na końcu ignoruje orzeczenia SN – powiedziała Małgorzata Paprocka w „Gościu Wydarzeń” Polsat News.

– Dziś ten problem jest oczywiście problemem pana marszałka. Nie przekonuje mnie to, że mówi, że się opiera na jakichś opiniach, bo tu się nie ma co opierać na opiniach fachowców, które są bardzo podzielone, tylko na prawie. Prawo mówi jasno: była droga sądowa, sąd wydał orzeczenie, orzeczenia trzeba respektować – kontynuowała.

– Marszałek [Szymon Hołownia] jest naprawdę w trudnej sytuacji, jest w absolutnej matni prawnej tutaj. Po części wpuszczony w nią przez ministra Bodnara, ale to już jest kwestia, którą sobie panowie muszą wyjaśnić – dodała później.

Biejat o kandydacie w Warszawie: Decyzje przed nami, jestem zainteresowana

Ta decyzja jeszcze ostatecznie przed nami [o kandydacie na prezydenta Warszawy], ale jeśli pan pyta czy… W sobotę jest posiedzenie Rady Krajowej Nowej Lewicy, również w weekend spotyka się Rada Krajowa Partii Razem i będziemy podejmować decyzję o wspólnym starcie w wyborach sejmikowych i w wielu regionach – stwierdziła Magdalena Biejat w „Faktach po faktach” TVN24.

Natomiast ta decyzja o tym ostateczna, kto będzie kandydował na prezydenta czy prezydentkę Warszawy, podejmiemy ją wspólnie, bo w Warszawie idziemy szerszą koalicje, również z ruchami miejskimi, ale jeśli mnie pan pyta czy w to wchodzę, to mogę powiedzieć, że oczywiście chciałabym, żeby kandydatem Lewica kobieta, jestem zainteresowana, ta rozmowa jest na stole, jest to jedna z możliwości – mówiła dalej.

Giertych o sprzedaży Lotosu: Decyzję podjął Kaczyński, nie mam najmniejszych wątpliwości

– Mi się wydaje, że tu pytanie nie jest tylko o kwestie, ile lat pozbawienia wolności będzie za tę historię i inne w Lotosie czy w Orlenie, ale ile przyjęto korzyści z tytułu tego, że się ktoś na to zgodził, bo ja nie wierzę w to, aby ta cała historia sprowadzała się do błędu polegającego na tym, że sprzedano poniżej wyceny, którą samemu przecież zamówili – powiedział Roman Giertych w TVN24.

– Decyzję podjął Jarosław Kaczyński, nie mam co do tego najmniejszych wątpliwości. Pytanie jest, czy to było jakoś związane z jakimiś układami politycznymi, o których nie wiemy, czy też mamy do czynienia z jakąś gigantyczną aferą o charakterze korupcyjnym. Sądzę, że prokuratura to wyjaśni – kontynuował.

Giertych: Martwię się o stan zdrowia psychicznego prezydenta

– Mógł ułaskawić, formalnie się to mieściło jakoś w granicach prawa, ale teraz twierdzenie, że ci panowie, których [prezydent] ułaskawił od prawomocnego wyroku, są posłami, mimo że ten prawomocny wyrok, od którego ich ułaskawił, skazywał ich na karę pozbawienia wolności, co zgodnie z Konstytucją […] oznacza, że panowie posłami nie mogą być, to jest aberracja nie tylko prawnicza, ale też umysłowa. Ja się martwię o stan zdrowia psychicznego pana prezydenta – powiedział Roman Giertych w TVN24.

Paprocka: Prezydent podpisał budżet, ale nie da się przejść do porządku dziennego nad wątpliwościami dot. składu i prawidłowości działania Sejmu

– Prezydent stał na stanowisku pewnej absolutnej konsekwencji w tej sprawie. Podpisał ustawę budżetową ze względu przede wszystkim na skutki dla obywateli, chociażby kwestie związane z podwyżkami. Natomiast nie da się przejść do porządku i zupełnie nie odnieść się do kwestii wątpliwości co do składu i prawidłowości działania parlamentu – powiedziała Małgorzata Paprocka w rozmowie z Bogdanem Rymanowskim w „Gościu Wydarzeń” Polsat News.

– Zgodnie z Konstytucją Sejm składa się z 460 posłów. Trybunał Konstytucyjny musi sprawdzić, jako jedyny organ może to zrobić, czy ustawa została prawidłowo uchwalona – mówiła dalej.

Giertych: Ja bym nie przesądzał, czy na pewno nie zbierze się Trybunał Stanu dla prezydenta

– Ja bym też nie przesądzał, czy na pewno nie zbierze się Trybunał Stanu dla prezydenta, bo przecież możemy przekonywać posłów PiS, każdy jest wolny, może zagłosować, jak uważa – powiedział Roman Giertych w TVN24.

Giertych o TK: Musimy coś zrobić z tymi osobami, które tam zasiadają

– Uważam, że zarówno pan Święczkowski jak i zdecydowana większość obecnie zasiadających w tym tzw. Trybunale [Konstytucyjnym] sędziów po prostu nie spełniało warunku do tego, żeby być sędziami, nie miało tej wysokiej wiedzy prawniczej, o której mówi Konstytucja, w związku z czym zostali nieprawidłowo wybrani. I to, co oni wyrabiają teraz, wtrącają się w każdą sprawę życia państwowego […] to jest po prostu kpina z prawa, pan Święczkowski robi sobie kpinę z Trybunału Konstytucyjnego, który kiedyś miał renomę, autorytet – powiedział Roman Giertych w „Faktach po Faktach” TVN24.

– Musimy coś zrobić z tymi osobami, które tam zasiadają, bo one każdego dnia podważają prawo w Polsce […]. Co taki profesor studentom ma mówić o Trybunale Konstytucyjnym, kiedy widzi pana Piotrowicza, pana Święczkowskiego i panią profesor Pawłowicz, która wydaje co chwilę jakieś tweety, które świadczą raczej, że ma kuku na muniu, a nie jest profesorem prawa – kontynuował.

„Próby łamania Konstytucji i ustaw skutkować będą odpowiedzialnością karną i konstytucyjną”. Jest oświadczenie Kaczyńskiego

Oświadczenie prezesa PiS wydane w imieniu Komitetu Politycznego zostało opublikowane w social media.

Stanowczo sprzeciwiamy się jakimkolwiek próbom bezprawnej zmiany składu Trybunału Konstytucyjnego, wpływu na jego orzecznictwo czy podważania statusu któregokolwiek z jego sędziów.

Wzywamy rząd Rzeczypospolitej do przestrzegania Konstytucji RP i ustaw, w tym do respektowani i wdrażania w życie orzeczeń Trybunału Konstytucyjnego, które sa ostateczne i mają moc powszechnie obowiązującą.

Domagamy się zaprzestania ataku na prokuraturę i podważania kompetencji Prokuratora Krajowego – a w konsekwencji także wszystkich prokuratorów, których jest przełożonym.

Zwracamy uwagę na konieczność natychmiastowego umożliwienia Prokuratorowi Krajowemu wykonywania jego obowiązków – a jednocześnie wskazujemy, że w przeciwnym razie niekompetencja prokuratur Adama Bodnara doprowadzi do uwolnienia tysięcy przestępców od odpowiedzialności karnej.

Podkreślamy, że jakiekolwiek próby łamania Konstytucji i ustaw przez rząd RP oraz jego członków skutkować będą odpowiedzialnością karną i konstytucyjną.

Hołownia: Jeszcze raz zaapelujemy do prezydenta, żeby jak najszybciej powołał PKW

Jeszcze raz zaapelujemy do prezydenta, żeby PKW jak najszybciej powołał. Dzisiaj jest spotkanie ministra Cichockiego z minister Ignaczak-Bandych, gdzie zostanie to expressis verbis pokazane, bo myśmy zainicjowali to spotkanie, bo prezydent napisał do nas pismo, czy dokładnie pani minister, że prezydent ma wątpliwości, żeby rozwiać wątpliwości prezydenta, żeby mu pokazać, dlaczego to jest tak ważne i dlaczego powinno wyglądać tak, a nie inaczej – stwierdził Szymon Hołownia w rozmowie z TVN24.

Tusk: Kiedy udało się uzyskać jednolite stanowisko wszystkich państw, to dotychczasowa gra Orbana zakończyła się błyskawicznie

Ma być nas 27, cała wspólnota i nikt nikomu za to nie będzie płacił żadnej nagrody. Nikt nie będzie szukał jakichś zgniłych kompromisów i w momencie, kiedy udało się uzyskać takie jednolite stanowisko wszystkich państw, to ta dotychczasowa gra premiera Orbana się zakończyła błyskawicznie. To się okazało w jakimś sensie prostsze niż niektórzy się spodziewali – stwierdził Donald Tusk na briefingu prasowym w Brukseli.

Tusk o pomocy dla Ukrainy: Udało się utrzymać jedność UE

Bardzo ważne jest także to, że ta pomoc jest pomocą 27 [państw UE]. Że udało się utrzymać jedność. Ci z państwa, którzy towarzyszyli mi w tych brukselskich przygodach przez długie lata, na pewno dobrze pamiętają, że ta atmosfera wokół konfliktu szczególnie po I wojnie, po Krymie nie była taka jednoznaczna. Była grupa państw od samego początku, w tym Polska, niezależnie kto w Polsce rządził, jednoznacznie proukraińska i antyrosyjska w tym konflikcie, ale nie było wcale tak łatwo budować w Brukseli wśród całej grupy 27 takich twardych decyzji na rzecz Ukrainy. To się jednak zmieniło – stwierdził Donald Tusk na briefingu prasowym w Brukseli.