– Myślę o tym codziennie, powiem szczerze, że musimy być gotowi na każdy scenariusz, również ten najgorszy. Pewnie gdyby nie wojna na Ukrainie, trudniej by nam się wpisywało takie scenariusze w ogóle w pytanie, nie w odpowiedzi. Niewyobrażalne one były tak naprawdę w sprawie Ukrainy do dnia wybuchu [wojny], większość w Europie, na świecie i myślę na Ukrainie, łącznie z najważniejszymi politykami ukraińskimi, nawet jak już wojska rosyjskie stały przy granicy, nie wierzyli, że jutro nastąpi inwazja. Z tego trzeba wyciągnąć lekcję – powiedział Władysław Kosiniak-Kamysz w TVN24.

– Ta świadomość na wschodniej flance NATO, w krajach nadbałtyckich, ale również np. w Szwecji, w której jasno i wyraźnie mówią „trzeba się przygotowywać na wojnę”, ta sama świadomość musi być w Polsce. Dlatego tak ważne są trzy rzeczy, o których mówimy od samego początku: wspólnota narodowa, siła w sojuszach, armia po transformacji, po modernizacji, dobrze funkcjonująca, ale np. też zaangażowanie obywateli, obrona cywilna – kontynuował.