– Po pierwsze zacznijmy od tego, że dzisiaj mamy do czynienia z sytuacją, w której są w więzieniu osoby, które są ułaskawione przez pana prezydenta […]. Dzisiaj mamy do czynienia z działaniem ministra Kierwińskiego, policji podległej mu, które są działaniami w naszym głębokim przekonaniu nielegalnymi, ponieważ naruszają konstytucyjną prerogatywę prezydenta, już zrealizowaną – powiedział Piotr Müller w „Rozmowie Piaseckiego” TVN24.

– Czy pan prezydent będzie chciał ponowić ten akt, czy jakby ponownie powiedzieć, że to zrobił, tego nie wiem, natomiast to jest absurdalne, to znaczy ile razy pan prezydent ma kogoś ułaskawiać, żeby pan Kierwiński czy pan Tusk uznali, że jest jednak już zasadne? Pięć razy, sześć razy, siedem razy? – kontynuował.

– Jakie ja mam obawy, co by się wtedy [gdyby prezydent powtórzył akt łaski] stało: zaraz pan Bodnar i pan Tusk wyszliby i powiedzieli, że jednak prerogatywy pana prezydenta w zakresie np. powołania sędziów Sądu Najwyższego są nieważne, albo sądów powszechnych, bo oni tak uznają i wymagają powtórzenia np., ale nie mogą być powtórzone, bo pan Bodnar nie ogłasza konkursu na stanowiska sędziów. […] To jest jeden z przykładów, co mogłoby się zadziać – mówił dalej.