Odpowiem tutaj za ministrem Przydaczem, mieczy ci u nas dostatek, ale i te przyjmiemy. Instrukcje, nazywanie czegoś, co wysyła się do prezydenta RP, instrukcjami, to mówiąc bardzo eufemistycznie, jest pomyłką. Taką dyplomatyczną skądinąd pomyłką, więc myślę, że ktoś, kto podpisuje tego rodzaju dokumenty i wysyła je, robi to albo ze złej woli, albo z głębokiej niewiedzy polskiej hierarchii ustrojowej i pozycji prezydenta RP – stwierdził Zbigniew Bogucki na konferencji prasowej.