Moja kariera w PRL skończyła się na tym, że hodowałem świnie z doktoratem z prawa międzynarodowego. Panu Rulewskiemu – jak rozumiem – nie przeszkadzało to, że w swoim czasie razem z Millerem kończyliśmy negocjacje akcesyjne, wprowadziliśmy Polskę do UE, podpisaliśmy traktat akcesyjny. Wtedy było wszystko dobrze – stwierdził Włodzimierz Cimoszewicz w rozmowie z Beatą Lubecką w Radiu Zet. Jak podkreślił, odejście Rulewskiego z klubu PO to jego wybór, ale jest w tym wszystkim bardzo emocjonalny, niesprawiedliwy. – To zachowanie nie fair, ale to jest jego sprawa – dodał.