— ROSYJSKA ARMIA SIEJE ZNISZCZENIE W OBWODZIE ŁUGAŃSKIM PALĄC I BURZĄC KOLEJNE MIEJSCOWOŚCI. NA POŁUDNIOWY WSCHÓD OD ZWANEJ „DROGĄ ŻYCIA” SZOSY BACHMUT-ŁYSYCZAŃSK ROZCIĄGA SIĘ POLE NAJWIĘKSZEJ JAK DO TEJ PORY BITWY TEJ WOJNY – WITOLD GŁOWACKI W OKO.PRESS:
https://oko.press/rosjanie-dalej-z-dzika-furia-szturmuja-obwod-luganski-sytuacja-na-froncie/

— PODDANIE SIĘ WOLI MOSKWY TO RYZYKO MORALNE I STRATEGICZNA ŚLEPOTA – BYŁY AMERYKAŃSKI AMBASADOR W POLSCE DANIEL FRIED W ROZMOWIE Z KAMILEM TURECKIM W ONECIE: “Jakakolwiek zgoda świata zachodniego na rosyjskie warunki zakończenia wojny, czyli oddanie przynajmniej części terytorium Ukrainy sprawi, że dojdzie do kolejnego zamrożonego konfliktu, bo Putin szanuje tylko tego, kto wykazuje się siłą. Poddanie się woli Moskwy to ryzyko moralne i strategiczna ślepota”.

CZY CHCEMY BYĆ TYMI, KTÓRZY URATOWALI PUTINA PRZED NIEUCHRONNĄ KATASTROFĄ, PONIEWAŻ ZMUSILIŚMY UKRAIŃCÓW DO ZBYT WCZESNYCH USTĘPSTW? – DALEJ FRIED U TURECKIEGO W ONECIE: “Załóżmy, że armia rosyjska naprawdę ma kłopoty. Załóżmy, że jej gospodarka jest słaba. Czy chcemy być tymi, którzy uratowali Putina przed nieuchronną katastrofą, ponieważ zmusiliśmy Ukraińców do zbyt wczesnych ustępstw? Wydaje mi się, że właściwą strategią jest dążenie do osiągnięcia jak największego sukcesu”.

— POWINNIŚMY WPROWADZAĆ SANKCJE OBCIĄŻAJĄCE ROSJĘ W MAKSYMALNY SPOSÓB – MÓWI TURECKIEMU DANIEL FRIED: “Powinniśmy wprowadzać sankcje obciążające Rosję w maksymalny sposób. Nie powinniśmy z kolei debatować o tym, ile terytorium Ukraina powinna oddać Rosji w zamian za pokój. O czym my w ogóle mówimy?! Dziś chodzi o to, bo pomóc Ukrainie odzyskać jak najwięcej terenów, aż do ich całkowitego przejęcia, tak, aby w momencie rozpoczęcia negocjacji, a podejrzewam, że tak się stanie, pozycja Kijowa była jak najlepsza”.
https://www.onet.pl/informacje/onetwiadomosci/daniel-fried-przestrzega-zachod-wszyscy-sie-pomylilismy-a-mamy-malo-czasu/kdxvrlw,79cfc278

— OBSERWUJĘ MEDIA OD DAWNA I WIEM NA PEWNO, ŻE ŻADNA WŁADZA NIE BYŁA TAK ROZLICZANA JAK OBECNA, BO TRUDNO SOBIE NAWET DZISIAJ WYOBRAZIĆ RÓWNIE SKUTECZNE WYCISZANIE NIEWYGODNYCH TEMATÓW W PRYWATNYCH MEDIACH – Kataryna w RZ.

— KATARYNA PRZYPOMINA JAK TVN POSTĄPIŁ Z TAŚMĄ PIJANEGO KWAŚNIEWSKIEGO W CHARKOWIE: “Po latach Leszek Miller zdradził, jak się udało wymusić na wszystkich mediach zmowę milczenia. „W mroku alejek ogrodu Saskiego przekonywałem Zygmunta Solorza i Piotra Nurowskiego, aby Polsat nie emitował zdjęć zataczającego się prezydenta. W końcu uzyskałem deklarację, że jeśli inne stacje nie podejmą tematu, Polsat też tego nie uczyni. Inni wysłannicy prezydenta przynieśli podobne ustalenia”. Wbrew temu, jak mogliście to zapamiętać, TVN wcale nie przełamał zmowy milczenia, bo taśma trafiła do telewizyjnego sejfu z krótkim uzasadnieniem Mariusza Waltera „Chcecie mi stację wyp… w powietrze”.
https://www.rp.pl/plus-minus/art36377371-kataryna-i-komu-to-przeszkadzalo

— JEŚLI POWSTANIE W PRZYSZŁOŚCI KSIĄŻKA O TYCH CZASACH POD TYTUŁEM „Z DZIEJÓW SZALEŃSTWA W POLSCE”, REDAKTOR LIS MA TAM ZAPEWNIONY CO NAJMNIEJ ROZDZIAŁ – PIOTR ZAREMBA W RZ: “Przesądziła podobno okładka przedstawiająca prezydenta Dudę jako marionetkę Joe Bidena. Bijąca w naszą rację stanu, ale też mocno ryzykowna w sytuacji, kiedy „Newsweek” wydawany jest częściowo za amerykańskie pieniądze. Jeśli powstanie w przyszłości książka o tych czasach pod tytułem „Z dziejów szaleństwa w Polsce”, redaktor Lis ma tam zapewniony co najmniej rozdział”.

— GDYBY WYBORY MIAŁY SIĘ ODBYWAĆ TERAZ, NAJBARDZIEJ PRAWDOPODOBNY BYŁBY START PO STRONIE OPOZYCJI CZTERECH ODRĘBNYCH PODMIOTÓW – DALEJ ZAREMBA W RZ: “Na dokładkę lider PO nie raz i nie dwa upokorzył polityków Lewicy, oskarżając ich, całkiem gołosłownie, o spiski z PiS. Możliwe, że te bariery są do zasypania, ale jakoś na razie nikt się do tego nie kwapi. W efekcie, gdyby wybory miały się odbywać teraz, najbardziej prawdopodobny byłby start po stronie opozycji czterech odrębnych podmiotów (pomijając całkiem oddzielną Konfederację). Owszem, dający jakieś nadzieje na antypisowską większość, ale mocno chybotliwą”.

— ELITY FRANCUSKIE I NIEMIECKIE WOBEC SAMEJ WOJNY ZACHOWUJĄ SIĘ CORAZ GORZEJ. ICH SPÓR Z POLSKIM RZĄDEM O TAK ZWANĄ REFORMĘ SĄDOWNICTWA JAWI SIĘ JAKO CORAZ WIĘKSZA ABSTRAKCJA – ZAREMBA W RZ O TYM CZY EUROENTUZJAZM MA JESZCZE SWOJĄ MAGIĘ: “Cała opozycja jest wzorcowo euroentuzjastyczna i praworządnościowa. Czy euroentuzjazm to dziś klucz do serc Polaków? Prawda, Ukraińcy walczą między innymi o swój akces do Europy. Hasło jej jedności brzmi sugestywnie. Zarazem elity francuskie i niemieckie wobec samej wojny zachowują się coraz gorzej. Ich spór z polskim rządem o tak zwaną reformę sądownictwa jawi się jako coraz większa abstrakcja. Za to fakt, że Bruksela nie umie, czy nie chce, nam skutecznie pomóc choćby w radzeniu sobie z pomocą dla uchodźców – tego Polacy nie mogli nie zauważyć”.

— W OBLICZU WYBORÓW POLITYKA BĘDZIE SIĘ UKŁADAŁA I TAK CORAZ BARDZIEJ DWUBIEGUNOWO (CHOĆ WYDAJE SIĘ, ŻE BARDZIEJ JUŻ NIE MOŻE). TO STWARZA MGLISTE NADZIEJE PRAWICY – KONKLUZJA ZAREMBY W RZ: “Wspólnej, jednej listy nie będzie, na to nie ma klimatu. Ale w obliczu wyborów polityka będzie się układała i tak coraz bardziej dwubiegunowo (choć wydaje się, że bardziej już nie może). To stwarza mgliste nadzieje prawicy – po setkach popełnionych przez nią kiksów i po fali obiektywnych kłopotów, które muszą w dzisiejszej sytuacji dotknąć każdy obóz rządzący. Dlatego nie zakładałbym się o żaden wynik wyborów. A następne półtora roku w polityce może nas na wiele sposobów zaskoczyć”.
https://www.rp.pl/plus-minus/art36377491-wymuszanie-jednej-listy

— NIE AKCEPTUJĄ TUSKA JAKO LIDERA OPOZYCJI. A PRZEWODNICZĄCY PO NIE ROBI ZBYT WIELE, ABY TE LĘKI KOIĆ – DOMINIKA WIELOWIEYSKA O DYLEMACIE MNIEJSZYCH PO STRONIE OPOZYCJI – PISZE W GW: “Dziś politycy mniejszych partii nie chcą myśleć o wspólnej liście, bo budują pozycję swojego ugrupowania i obawiają się dominacji Tuska. W Polsce 2050 niechęć do przewodniczącego PO jest silna i Hołownia obawia się, że wspólna lista pozbawi go całkowicie wpływów, bo jego wyborcy nie pójdą do wyborów. Nie akceptują Tuska jako lidera opozycji. A przewodniczący PO nie robi zbyt wiele, aby te lęki koić. Niemniej bardzo wielu polityków opozycyjnych spoza KO, gdy pytać ich o wspólną listę, coraz częściej używa takiej oto formuły: „Niczego nie wykluczamy, wszystkie scenariusze leżą na stole. Zobaczymy, jaki scenariusz jest najlepszy, gdy będą zbliżać się wybory. Teraz jest za wcześnie”.

— JEDNA LISTA MA TEŻ TĘ ZALETĘ, ŻE PL 2050, PSL I LEWICA SIADAJĄ DO STOŁU Z NAJSILNIEJSZĄ KOALICJĄ OBYWATELSKĄ I RAZEM TWARDO NEGOCJUJĄ WARUNKI DOTYCZĄCE LIST – DALEJ WIELOWIEYSKA: “Jedna lista ma też tę zaletę, że PL 2050, PSL i Lewica siadają do stołu z najsilniejszą Koalicją Obywatelską i razem twardo negocjują warunki dotyczące list w konkretnych okręgach. We trójkę łatwiej jest się bronić przed hegemonią PO. Dlatego część Lewicy z dwojga złego woli jedną listę niż dwa bloki, bo nie chce się wykłócać samotnie z Tuskiem”.

— JEŚLI JEDNAK LISTA OKAŻE SIĘ NIEMOŻLIWA, TO ZNACZY, ŻE PARTIE OPOZYCYJNE NIE UWAŻAJĄ, ŻE DZIEJE SIĘ COŚ NADZWYCZAJNEGO W POLSCE – KONKLUZJA WIELOWIEYSKIEJ: “Jeśli jednak lista okaże się niemożliwa, to znaczy, że partie opozycyjne nie uważają, że dzieje się coś nadzwyczajnego w Polsce. Ot, wybory takie jak inne, gdzie różni politycy ze sobą konkurują, i tyle. Albo wygra opozycja, albo rządzący, ale to nie jest jakiś fundamentalny wybór. Jeśli tak, to faktycznie dyskusja o jednej liście nie ma sensu”.
https://wyborcza.pl/magazyn/7,124059,28505397,wielowieyska-strategia-psl-lewicy-i-polski-2050-pomyslimy.html

— W PLATFORMIE W NAPIĘCIU CZEKA SIĘ NA WERDYKT TVN I „GAZETY WYBORCZEJ”, KTÓRE PRZED KAŻDYMI KOLEJNYMI WYBORAMI KREUJĄ NOWĄ GWIAZDĘ LIBERALNEJ LEWICY – RYSZARD TERLECKI W DZIENNIKU POLSKIM: “Naturalnym rywalem do powożenia opozycyjną furmanką stał się Trzaskowski, brakuje mu jednak zapału i pracowitości, koniecznych w walce o choćby pozory władzy. Do wygrania wyborów nie wystarczy grono zachwyconych weteranek Unii Wolności, ani też powoływanie się na liczbę głosów w przegranej rywalizacji o prezydenturę. Dlatego w Platformie w napięciu czeka się na werdykt TVN i „Gazety Wyborczej”, które przed każdymi kolejnymi wyborami kreują nową gwiazdę liberalnej lewicy. Jak będzie tym razem?”

— TUSK NIE ZJEDNOCZY OPOZYCJI, NIE ZJEDNOCZY NAWET PLATFORMY. CZY DOKONA TEGO TRZASKOWSKI? – DALEJ TERLECKI: “Tusk nie zjednoczy opozycji, nie zjednoczy nawet Platformy. Czy dokona tego Trzaskowski? A może z politycznej mgławicy zwolenników „tego co było” wynurzy się kolejny sezonowy lider, który przyciągnie wątpiących? Ktoś, kto przed samymi wyborami zabłyśnie własnym programem i przyniesie nadzieję zwycięstwa? A następnie, jak to już wcześniej parokrotnie bywało, wprowadzi do Sejmu grupkę nowicjuszy, którzy po roku rozejdą się po innych parlamentarnych klubach, wystawiając na żarty autora tego pomysłu”.
https://plus.dziennikpolski24.pl/wszystko-jest-polityka-opozycja-od-nowa/ar/c15-16367899

— OBRONA ZIOBRY JEST WIĘC ZADANIEM DLA ADWOKATA DIABŁA. A JEDNAK RZECZYWISTOŚĆ JEST CZARNO-BIAŁA TYLKO W PROPAGANDZIE OBU CORAZ BARDZIEJ ROZŻARTYCH OBOZÓW – PIOTR ZAREMBA W INTERII: “Przecież prawdą jest, że zwłaszcza w pierwszej kadencji PiS Ziobro zrobił wiele rzeczy, których nie robili jego poprzednicy. Przeforsował ustawę, która poskromiła mafię komorniczą. Dziś naprawdę nikt nie słyszy o traktorach zabranych rolnikowi, bo go pomylono z sąsiadem. Czynności komorników są poddane stosunkowo drobiazgowej kontroli. Prawdą jest, że też na początku pierwszej kadencji inna ustawa, która wyszła z resortu sprawiedliwości, zakazała odbierania rodzicom dzieci z powodu biedy. I że dużo później resort przygotował przepisy, które skuteczniej niż do tej pory mają zapobiegać przemocy domowej”.

— OBECNA OPOZYCJA NIE WIDZI PATOLOGII W WYMIARZE SPRAWIEDLIWOŚCI PRZED 2015, BO NIE CHCE WIDZIEĆ – DALEJ ZAREMBA: “Ziobro dodał do tego swoją gotowość podsycania obaw przed dyktatem Unii, przecież jednak obaw nie całkiem nieuzasadnionych. Jego kieszonkowy makiawelizm używany do rozgrywek wewnątrz Zjednoczonej Prawicy, choćby przeciw Morawieckiemu, drażni, także i mnie. Nie oznacza to jednak, że będę go opisywał jako demona-niszczyciela. Nie będę, bo pamiętam rozmaite patologie sprzed roku 2015. Choćby sprzężenie wielu sędziów, prokuratorów czy adwokatów z mafią reprywatyzacyjną. A tego z kolei obecna opozycja nie widzi, bo nie chce widzieć”.

— SYTUACJA, W KTÓREJ KOMISJA EUROPEJSKA SZCZEGÓŁOWO INSTRUUJE, JAKI MA BYĆ W POLSCE USTRÓJ SĄDÓW, KOLIDUJE Z EUROPEJSKIMI TRAKTATAMI. TU OBAWY PODSYCANE PRZEZ ZIOBRĘ SĄ JAKOŚ UZASADNIONE – DALEJ ZAREMBA: “Ale w przypadku wojny z Unią o sądownictwo, sprawa jest bardziej złożona. Można się z reformy wymiaru sprawiedliwości natrząsać. I można się jej obawiać. Ale sytuacja, w której Komisja Europejska szczegółowo instruuje, jaki ma być w Polsce ustrój sądów, koliduje z europejskimi traktatami. Tu obawy podsycane przez Ziobrę są jakoś uzasadnione, nawet jeśli opór kosztuje Polskę gigantyczne sumy (miliard za samo niezlikwidowanie w Polsce Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego)”.
https://wydarzenia.interia.pl/felietony/zaremba/news-czy-da-sie-bronic-zbigniewa-ziobry,nId,6053585

— GŁOSOWANIE NIE WYPADŁO W NAJLEPSZYM POLITYCZNIE MOMENCIE DLA OPOZYCJI I NA RAZIE TO PIS NA NIM POLITYCZNIE UGRAŁ WIĘCEJ – JAKUB MAJMUREK W KRYTYCE POLITYCZNEJ: “Czy wobec tego wniosek okazał się więc politycznym niewypałem? Czy faktycznie się nim okaże, zależy od tego, co dalej z przyjętą wczoraj przez Sejm ustawą. Jeśli prezydent jej nie podpisze albo Komisja Europejska uzna za niewystarczającą, opozycja będzie mogła uruchomić narrację: to wszystko przez Ziobrę, za którego pozostaniem w rządzie PiS raz jeszcze zagłosował, choć ten człowiek blokuje nam europejskie fundusze. Nie da się jednak ukryć, że głosowanie nie wypadło w najlepszym politycznie momencie dla opozycji i na razie to PiS na nim politycznie ugrał więcej”.

— PIS, PRZECIĄGAJĄC TAK DŁUGO ZAŁATWIENIE SPRAWY IZBY DYSCYPLINARNEJ, ZACHOWYWAŁ SIĘ TOTALNIE NIERACJONALNIE – DALEJ MAJMUREK: “PiS, przeciągając tak długo załatwienie sprawy Izby Dyscyplinarnej, zachowywał się totalnie nieracjonalnie. Stracił setki milionów złotych, wdając się w walkę o instytucję, które nie spełniła nawet na gruncie zadań, jakie postawił jej obóz rządzący. Można się oczywiście cieszyć, że Zjednoczona Prawica poszła w końcu po rozum głowy, ale przypomina ona dziś pacjenta, który latami ignorował symptomy choroby i do lekarza zgłosił się w ostatniej chwili, gdy dało się coś jeszcze zrobić. Albo kogoś, kto godzinami walił głową w ścianę, cały się poranił i pokrwawił, zanim zauważył, że praktyczniejszym od głowy narzędziem do wbijania gwoździ jest jednak młotek”.
https://krytykapolityczna.pl/kraj/likwidacja-izby-dyscyplinarnej-wotum-nieufnosci-ziobro/

— KACZYŃSKI DO DZIŚ NIE MOŻE SOBIE DAROWAĆ, ŻE NAMAŚCIŁ NA KANDYDATA NA PREZYDENTA TEGO KRAKOWSKIEGO PRAWNIKA – DOMINIKA WIELOWIEYSKA W GW: „Jarosław Kaczyński do dziś nie może sobie darować, że namaścił na kandydata na prezydenta tego krakowskiego prawnika. Mógł przecież wskazać kogoś bardziej zaufanego, kto też wygrałby i nie denerwowałby tak prezesa PiS. W drugiej kadencji Andrzej Duda postanowił ostatecznie wybić się na niepodległość i jednocześnie pilnować interesów PiS, ale według własnego, a nie Kaczyńskiego, uznania.”

— KACZYŃSKI OD ZAWSZE UWAŻAŁ, ŻE PREZYDENT POZOSTAJE POD ZBYT DUŻYM WPŁYWEM BUNTOWNICZEJ ŻONY ORAZ ŚRODOWISKA KRAKOWSKIEGO – TWIERDZI ANONIMOWY ROZMÓWCA WIELOWIEYSKIEJ: “Kaczyński od zawsze uważał, że prezydent pozostaje pod zbyt dużym wpływem buntowniczej żony oraz środowiska krakowskiego. Szczególnie pomstował na jednego z bliskich Dudzie prawników, Rafała Kosa, w nim upatrywał źródła swoich kłopotów z Pałacem – relacjonuje mój rozmówca. – Tymczasem w Pałacu panowało przekonanie, że owszem, trzeba być lojalnym wobec PiS i prezesa, ale pewne rzeczy da się w sądownictwie załatwić skalpelem, a nie siekierą. A efekt będzie lepszy. To przyjaciele powtarzali Dudzie – dodaje. Kaczyński tymczasem uważał, że im ostrzejsza polaryzacja i awantura, tym lepiej, bo PiS na tym korzysta”.

— PREZYDENT UWAŻA, ŻE W PRZYSZŁOŚCI BĘDZIE GŁÓWNYM ROZGRYWAJĄCYM, KTÓRY URATUJE PIS PRZED KLĘSKĄ – DALEJ WIELOWIEYSKA: “Podmiana Solidarnej Polski na PSL w koalicji to marzenie i Dudy, i Morawieckiego. Prezydent uważa, że w przyszłości będzie głównym rozgrywającym, który uratuje PiS przed klęską. Jak? Ano tak, że gdy PiS z Konfederacją będą miały za mało mandatów po wyborach w 2023 roku, to Dudzie uda się przyciągnąć PSL do takiej koalicji. A przynajmniej część posłów ludowców. O takiej koalicji mówił kiedyś publicznie jeden z liderów PSL Marek Sawicki, zwolennikiem obrotowości Stronnictwa jest od zawsze Waldemar Pawlak, dzięki któremu PSL współrządziło w latach 90. i którego wpływy znów rosną – został wybrany na szefa Rady Naczelnej”.

— JEŻELI DO POLSKI NIE POPŁYNĄ JUŻ TERAZ PIENIĄDZE Z FUNDUSZY ODBUDOWY, BĘDZIE TO  KLĘSKA PREZYDENTA I OZNAKA JEGO SŁABOŚCI – DALEJ WIELOWIEYSKA W GW:  „Oczywiście Amerykanie są pragmatyczni i patrzą na swoje interesy: jeśli PiS będzie kupował od USA, co się da, to i administracja Bidena będzie nadal przyjazna wobec prezydenta. Natomiast  Bruksela oraz inne kraje członkowskie UE wiedzą, że PiS chce  kuglować przepisami tak, by oszukać Komisję Europejską. Krajowy Plan Odbudowy może zostać zaakceptowany przez KE, ale z wypłatą gotówki Bruksela poczeka, aż realnie zostanie zmieniony system dyscyplinarny sędziów. Jeżeli do Polski nie popłyną już teraz pieniądze z Funduszy Odbudowy, będzie to  klęska prezydenta i oznaka jego słabości.
https://wyborcza.pl/magazyn/7,124059,28489934,wielowieyska-oboz-dudy-to-ludzie-zdeterminowani-by-zablokowac.html

— NIE JESTEM W STANIE PODOBNEGO – JAK WOBEC PRÓBUJĄCYCH RACJONALIZOWAĆ FRANCISZKA – WSPÓŁCZUCIA, W SOBIE ZNALEŹĆ DLA LUDZI, KTÓRYM SIĘ WALI OD LAT BUDOWANA KONSTRUKCJA: POLSKA JEST ZBYT SŁABA, BY PROWADZIĆ SAMODZIELNĄ POLITYKĘ ZAGRANICZNĄ – MARCIN KĘDRYNA W GAZECIE LUBUSKIEJ: “Nie jestem w stanie podobnego – jak wobec próbujących racjonalizować Franciszka – współczucia, w sobie znaleźć dla ludzi, którym się wali od lat budowana konstrukcja: Polska jest zbyt słaba, by prowadzić samodzielną politykę zagraniczną, miejsce Polski jest w drugim szeregu, za europejskimi liderami, których odpowiedzialną politykę musi wspierać. Dziś, gdy tamta polityka wykopyrtnęła się z takim trzaskiem, że każdego chyba obudziło, mają ci ludzie wielki problem. Bo jak tu przyznać, że Lech Kaczyński miał rację? Jak, że Polska prowadzi politykę wschodnią, i ta polityka przynosi skutki? Jak wytłumaczyć, że prezydent Stanów Zjednoczonych (ten prezydent, który miał być śmiertelnie obrażony i nie chcieć mieć z Polską nic wspólnego) przylatuje do Polski, chwali Polskę, wspiera Polskę? Nie mogę znaleźć współczucia. Małe to jest bardzo, ale muszę przyznać, że z radością patrzę jak się wiją. Z tego powodu naprawdę żałuję, że Tomasz Lis przestał być naczelnym „Newsweeka”.
https://gazetalubuska.pl/neofita-lubuski-poprawiny-felieton-marcina-kedryny/ar/c1-16375613

— 41. ROCZNICA ŚMIERCI PRYMASA KARDYNAŁA STEFANA WYSZYŃSKIEGO.

— URODZINY: Joanna Wnuk-Nazarowa, Jacek Weksler, Krzysztof Lisek, Bożena Sławiak. NIEDZIELA: Maciej Łętowski, Krzysztof Wolfram, Igor Chalupec, Wojciech Dardas.