— SASIN O OK. 30 GR OBNIŻKI NA LITRZE PALIWA, MOSKWA O CZEKANIU Z TUROWEM NA NOWY RZĄD CZECH – 300LIVE:
http://300polityka.pl/live/2021/11/30/

— NIE PRZYWIĄZYWAŁBYM SIĘ DO TAKIEJ INTERPRETACJI, ŻE „TO JUŻ KONIEC”. NA PEWNO MAMY HUŚTAWKĘ NASTROJÓW – PROF. JAROSŁAW FLIS W ROZMOWIE Z MICHAŁEM SUTOWSKIM W KRYTYCE POLITYCZNEJ: “Kolejna porcja sondaży pokazuje wyraźny spadek. Nie przywiązywałbym się do takiej interpretacji, że „to już koniec”. Na pewno mamy huśtawkę nastrojów i wydarzeń nie do końca dla wszystkich zrozumiałych, a do wyborów dwa lata”.

— WŁADZA CIĄGLE PRZEGINA GWÓŹDŹ Z JEDNEJ STRONY NA DRUGĄ I CIESZY SIĘ, ŻE ON DALEJ SIĘ TRZYMA. ALE Z TEGO, CO WIEMY I O GWOŹDZIACH, I O ŻYCIU SPOŁECZNYM, WYNIKA, ŻE DŁUGO TAK SIĘ NIE DA – MÓWI FLIS SUTOWSKIEMU: “Widać na pewno, że władza ciągle przegina gwóźdź z jednej strony na drugą i cieszy się, że on dalej się trzyma. Ale z tego, co wiemy i o gwoździach, i o życiu społecznym, wynika, że długo tak się nie da. Kiedyś gwóźdź się łamie. Kolejni ludzie mają dość tego codziennego armagedonu, potrzebują odsapnąć, a tymczasem w polityce trwa chroniczne rozedrganie, które teraz bardziej zagraża stronie rządzącej”.

— ROZUMIEM, ŻE TWARDYM ZWOLENNIKOM PIS TO SIĘ MIŁO CZYTA, ALE TA OPOWIEŚĆ W CORAZ BARDZIEJ OCZYWISTY SPOSÓB ROZJEŻDŻA SIĘ Z RZECZYWISTOŚCIĄ – DALEJ FLIS U SUTOWSKIEGO – [POZDRAWIAMY PROFESORA JAKO WIERNEGO CZYTELNIKA STANU GRY!]: “Na 300polityka.pl czytam sobie codziennie fragmenty „głosu dla ludu” – interpretacji sytuacji przedstawianych przez braci Karnowskich. I tam dzień w dzień okazuje się, jak podłymi idiotami są ich przeciwnicy. Lecz niczym nieprzebrane masy orków wciąż wychodzą z liberalnego Mordoru i atakują rycerzy bez skazy. Ci oczywiście kładą ich pokotem jak zboże, no ale ciągle nie można ich pokonać zupełnie… Rozumiem, że twardym zwolennikom PiS to się miło czyta, ale ta opowieść w coraz bardziej oczywisty sposób rozjeżdża się z rzeczywistością”.

— POWRÓT TUSKA UMOCNIŁ PIS. I NAWET NIE ZE WZGLĘDU NA SILNY ANTYELEKTORAT BYŁEGO PREMIERA, ALE PRZEZ POKAZANIE TRWAŁOŚCI CAŁEGO UKŁADU – TWIERDZI FLIS: “Bo ten powrót umocnił PiS. I nawet nie ze względu na silny antyelektorat byłego premiera, ale przez pokazanie trwałości całego układu: skoro PO przeżyła swój kolejny już nekrolog, to nie ma też co się przejmować przepowiedniami rychłej śmierci Prawa i Sprawiedliwości. Podobnie zresztą jak Lewicy czy PSL: dziś jest tak, jutro wiatr powieje z innej strony, wydarzy się coś, czego nikt nie przewidział… A ja, choć tamte trzy fale tsunami przeżyłem świadomie, to jednak bym się skłaniał do poglądu, że obecny układ może być trwały”.

— WYBORCY PIS OCZYWIŚCIE W OGÓLE NIE WIERZĄ, ŻE JAKIŚ KONFLIKT Z UE DOPROWADZI DO POLEXITU. A CAŁA RESZTA PODCHODZI DO TEMATU NA ZASADZIE: POŻYJEMY, ZOBACZYMY, ALE NIE WYGLĄDA TO DLA NICH NA WIARYGODNĄ PERSPEKTYWĘ – MÓWI FLIS SUTOWSKIEMU: “Najbardziej przejmują się ci, którzy PiS traktują i tak jako wcielone zło. Opozycja może ciągle straszyć swoich wyborców tą perspektywą – tych, dla których oburzenie na władzę i realny lęk przed opuszczeniem Unii Europejskiej to składowa tożsamości. Ale oni i tak wiedzą, na kogo zagłosują kolejnym razem. Wyborcy PiS oczywiście w ogóle nie wierzą, że jakiś konflikt z UE doprowadzi do polexitu. A cała reszta podchodzi do tematu na zasadzie: pożyjemy, zobaczymy, ale nie wygląda to dla nich na wiarygodną perspektywę. Konflikt jest dla nich może i realny, lecz wieszczone apokaliptyczne konsekwencje już nie”.

— WYBORCY PATRZĄ NA TO WSZYSTKO Z JAKIMŚ MOŻE NIEPOKOJEM, CZĘŚCIEJ NIESMAKIEM, ALE PRZERAZIĆ ANI ZMOBILIZOWAĆ ICH TĄ METODĄ SIĘ NIE DA – TWIERDZI FLIS O POTENCJALE HASŁA O POLEXICIE: “Tak, mówię o tej części, która przesądzi o wyniku wyborów, a której nie skacze ciśnienie na każdą demaskację agentów przez obóz rządzący ani na kolejny akt ostatecznego zniszczenia demokracji, który obwieszcza opozycja. Patrzą na to wszystko z jakimś może niepokojem, częściej niesmakiem, ale przerazić ani zmobilizować ich tą metodą się nie da”.

— OBÓZ POSTĘPOWY WPATRUJE SIĘ W TE ROSNĄCE SŁUPKI Z ENTUZJAZMEM, ALE NIE CHCE PAMIĘTAĆ, ŻE ONE ROSNĄ Z DOŚĆ NISKIEGO POZIOMU, A DO POŁOWY JESZCZE SPORO BRAKUJE, O MIAŻDŻĄCYM ZWYCIĘSTWIE NIE MÓWIĄC – MÓWI FLIS W KRYTYCE: “Obóz postępowy wpatruje się w te rosnące słupki z entuzjazmem, ale nie chce pamiętać, że one rosną z dość niskiego poziomu, a do połowy jeszcze sporo brakuje, o miażdżącym zwycięstwie nie mówiąc. Do tego dochodzą wszystkie efekty uboczne walki ze starym porządkiem, czyli przede wszystkim z Kościołem i obecnością religii w życiu politycznym”.

— TEN ZŁOM ZMĘCZENIOWY NASTĘPUJE NA CAŁEJ POWIERZCHNI. PRZY CZYM CI LUDZIE NA RAZIE PRZENOSZĄ SIĘ DO GRUPY „TRUDNO POWIEDZIEĆ” – UWAŻA FLIS: “Wygląda na to, że ten złom zmęczeniowy następuje na całej powierzchni. Przy czym ci ludzie na razie przenoszą się do grupy „trudno powiedzieć”, co zresztą potwierdza, że nie są przyspawani do partii rządzącej, tylko regularnie zapędzani pod jej skrzydła przez nieustanne przysługi, jakie partii rządzącej wyświadczają jej nieporadni przeciwnicy – te wszystkie pogardliwe „daj głos za 500+”, głosy o zaściankowości i hołocie, umiłowaniu zamordyzmu i wschodniej mentalności – to wszystko, co przekonuje, że kluczową potrzebą patrycjatu jest pokazanie, że jesteśmy lepsi od ciemniaków”.

— SYTUACJA ZOSTAŁA JEDNAK PRZEZ POLSKĘ WYGRANA, CHOĆ JEST TO RACZEJ BRZYDKIE ZWYCIĘSTWO, A MOGŁO BYĆ SPEKTAKULARNE I CAŁKOWITE – FLIS O SYTUACJI NA GRANICY: “Na dziś wygląda na to, że Białorusi nie udało się zrobić naprawdę dużej, destabilizującej kraj i całą Unię Europejską rozróby, no i że sytuacja została jednak przez Polskę wygrana, choć jest to raczej brzydkie zwycięstwo, a mogło być spektakularne i całkowite. Gdyby choćby w kontrolowany sposób wpuszczono dziennikarzy, żeby pokazali, jak rodziny z dziećmi pakuje się do samolotów i odsyła do kraju pochodzenia, dając cukierki na drogę, wypycha zaś tylko krewkich młodzieńców. Sądzę zresztą, że u Morawieckiego ktoś pójdzie po rozum do głowy i zrozumie, że niezależne media muszą być pod granicą od polskiej strony”.

— INFLACJA PODWAŻA WIARĘ W NIEUSTANNY SUKCES, W TO PRZEKONANIE PRAWA I SPRAWIEDLIWOŚCI NA TEMAT WŁASNEJ WYŻSZOŚCI – MORALNEJ I SPRAWNOŚCIOWEJ – NAD PRZECIWNIKAMI – UWAŻA FLIS W ROZMOWIE Z SUTOWSKIM: “Inflacja podważa wiarę w nieustanny sukces, w to przekonanie Prawa i Sprawiedliwości na temat własnej wyższości – moralnej i sprawnościowej – nad przeciwnikami. To samo przekonanie, które pozwalało ludziom myśleć, że „kto nic nie robi, ten nie popełnia błędów” albo że „może kradną, ale się jednak dzielą”… Inflacja uderza w takim sensie, że to trywialna rzecz, zwykła codzienność, gdzie problemu nie rozwiąże się wielkim wzmożeniem moralnym. Nie da się też zrzucić za nią winy na opozycję, więc to nie jest walka „my albo oni”.

— W POLSCE JUŻ NIE NASTĄPI – WRACAJĄC DO WCZEŚNIEJSZEGO WĄTKU NASZEJ ROZMOWY – ŻADNE TSUNAMI, KTÓRE BY PIS WYMIOTŁO RAZ NA ZAWSZE, TO OPOZYCJI BĘDZIE BARDZO TRUDNO – MÓWI PROF. FLIS SUTOWSKIEMU: “Według mnie najważniejsze pytanie nie brzmi, „czy PiS przegra najbliższe wybory”, tylko raczej „kto wygra w roku 2027”. W niedawnym „Tygodniku Powszechnym” Charlie LeDuff głosi tezę, że gdyby wybory w USA odbyły się dziś, to Trump by je wygrał, bo w Detroit dalej jest beznadzieja, pracy jak nie było, tak nie ma, a do tego jeszcze USA się skompromitowały w Kabulu. A ponieważ w Polsce już nie nastąpi – wracając do wcześniejszego wątku naszej rozmowy – żadne tsunami, które by PiS wymiotło raz na zawsze, to opozycji będzie bardzo trudno”.

— WIDAĆ, ŻE STARE ODRUCHY WCIĄŻ WRACAJĄ – FLIS O OPOZYCJI: “Ale jednak należałoby szukać pomysłów na coś nowego. Niby Hołownia próbuje, trochę nawet Tusk, ale widać, że stare odruchy wciąż wracają. No i tam też działa ta sama logika: najpierw trzeba się zabezpieczyć w partii, jak starczy czasu, to wygrywać z PiS, a jak jeszcze trochę zostanie, to wtedy rozwiązywać problemy…”
https://krytykapolityczna.pl/kraj/flis-kluczowych-wyborcow-nie-da-sie-zmobilizowac-straszac-polexitem/

— DOMINUJE PRZEKONANIE UJAWNIAJĄCEJ SIĘ W OSTATNICH TYGODNIACH POLITYCZNEJ SŁABOŚCI PARTII JAROSŁAWA KACZYŃSKIEGO – PISZE MICHAŁ KOLANKO W RZ: “Dominuje przekonanie ujawniającej się w ostatnich tygodniach politycznej słabości partii Jarosława Kaczyńskiego. – PiS jest obecnie w bardzo trudnej sytuacji politycznej. Spada mu poparcie, rząd nie ma własnych rozwiązań problemów. Spotkanie w poniedziałek ma inaczej „ustawić” cały polityczny tydzień, który zdominuje posiedzenie Sejmu i test dla większości – tak interpretuje intencje premiera Morawieckiego jeden z naszych rozmówców z opozycji. – Po pierwsze, PiS chce się przerzucić odpowiedzialnością”.
https://www.rp.pl/polityka/art19149831-pis-znowu-potrzebuje-opozycji

— W OBRONIE PATRYKA JAKIEGO, TO RODZI PODEJRZENIE ESKAPIZMU W JAKIŚ KULTUROWY SKANSEN, GDZIE PILNUJEMY, BY NIE WSZEDŁ NIKT OBCY – BARTŁOMIEJ SIENKIEWICZ W KULTURZE LIBERALNEJ: “Fotografia na Facebooku Patryka Jakiego czytającego książkę wywołuje większy odzew niż jego ekstremistyczno-antyeuropejskie i sprzeczne z polską racją stanu wypowiedzi w Europarlamencie. Ta nierównowaga w krytyce rodzi podejrzenie eskapizmu w jakiś zazdrośnie strzeżony kulturowy skansen. Jakbyśmy zapominali, że stawką w tym sporze jest obrona zasad politycznych naszej republiki, co jest trudniejsze niż budowanie estetycznych płotów przed barbarzyńcami, by na chwilę poczuć się dobrze w wyłącznie naszym towarzystwie.”

— ASPIRACJA DO WYŻSZEGO KULTUROWO ŚWIATA TO JEDEN Z NAJWAŻNIEJSZYCH CZYNNIKÓW CIĄGŁOŚCI KULTURY, TO WŁAŚNIE INKLUZYJNOŚĆ KULTURY STANOWI O JEJ SILE – KAŻDA ASPIRACJA DO NIEJ JEST JUŻ ZWYCIĘSTWEM CIĄGŁOŚCI NAD ENTROPIĄ – DALEJ PISZE SIENKIEWICZ W KULTURZE LIBERALNEJ: “Aspiracja do wyższego kulturowo świata to jeden z najważniejszych czynników ciągłości kultury. Dzięki temu dochodziło do przeniesienia w nowe czasy tego, co stanowiło dorobek podbitych imperiów, obalonych ancien regime’ów, umarłych klas arystokracji i intelektualistów minionych epok. Choćby w Polsce – w czasach rewolucji PRL-owskiej, otworzyła się perspektywa awansu dla całego pokolenia ludzi o rodowodach chłopsko-robotniczych. Dzięki temu instynktowi aspiracji, zasilili oni w ciągu jednego pokolenia elity naukowo-kulturalne, przejmując nie wzorce narzucane przez komunistyczne państwo, ale przyjmując kod kulturowy starej polskiej inteligencji – nośnika ciągłości. I kiedy przyszedł rok 1980 i rewolucja „Solidarności”, odnaleźli się po właściwej stronie historii, ramię w ramię z tymi, dla których polska kultura była naturalnym kapitałem rodzinnym od pokoleń. To właśnie inkluzyjność kultury stanowi o jej sile – każda aspiracja do niej jest już zwycięstwem ciągłości nad entropią”.

— JAKI JEST JEDNĄ Z KLUCZOWYCH PUBLICZNIE POSTACI TEGO NAJAZDU PRAWICOWYCH BARBARZYŃCÓW NA ZASADY LEŻĄCE U PODSTAW ZACHODNIEGO ROZUMIENIA PRAWA, ALE KRYTYKA, KTÓRA GO DOSIĘGA, NIE WIĄŻE SIĘ Z JEGO DZIAŁALNOŚCIĄ POLITYCZNĄ, ALE Z JEGO ASPIRACJAMI KULTUROWYMI – DALEJ SIENKIEWICZ: “Patryk Jaki jest więc jedną z kluczowych publicznie postaci tego najazdu prawicowych barbarzyńców na zasady leżące u podstaw zachodniego rozumienia prawa – istoty naszego zakorzenienia na Zachodzie. Patryk Jaki rozczulający się nad katedrą w Strasburgu w swoich działaniach politycznych z tym dziedzictwem ma niewiele wspólnego. Ale krytyka, która go dosięga, nie wiąże się z jego działalnością polityczną, ale z jego aspiracjami kulturowymi. Można z nich szydzić i uważać je tylko za przebranie, ale to zamienia winę Jakiego z politycznej na estetyczną”.

— TO, ŻE PATRYK JAKI CHCE BYĆ ELITĄ, MA ASPIRACJE KULTUROWE – RACZEJ POWINNO BUDZIĆ SYMPATIĘ I NADZIEJĘ. NADZIEJĘ NIEKONIECZNIE ZWIĄZANĄ Z SAMYM JAKIM, ALE MOŻE POKOLENIEM JEGO DZIECI I WNUKÓW – DALEJ SIENKIEWICZ: “To, że Patryk Jaki chce być elitą, ma aspiracje kulturowe – raczej powinno budzić sympatię i nadzieję. Nadzieję niekoniecznie związaną z samym Jakim, ale może pokoleniem jego dzieci i wnuków. Raz rozbudzone aspiracje przechodzą często w odruch następnych generacji i są drogą do uznania wartości, jakie chciało się zniszczyć w początkowej fazie najazdu. Szyderstwo z czytania książek nie jest tą drogą, jest raczej dowodem słabości. W tym ujęciu chcielibyśmy zostać z „naszymi” katedrami i książkami jako znakiem odróżniającym nas od „nich”, a kiedy „oni” po nie sięgają (zawsze nie te, które my czytamy), oburzamy się mocniej niż na istotnie barbarzyńskie praktyki w realniej polityce.

— POŁĄCZYĆ ICH MOŻE TEN SAM KOD KULTUROWY, KTÓRY, JEŚLI JESTEŚMY DOSTATECZNIE OTWARCI I INKLUZYJNI, MA CZASAMI WIĘKSZĄ SIŁĘ NIŻ KOHORTY LEGIONÓW – KONKLUZJA SIENKIEWICZA: “Kiedy Gallowie czy Ostrogoci zaczynają przemawiać na Forum Romanum, nie należy wyśmiewać ich łaciny, trzeba się raczej skupić nad tym, co mówią. I warto pamiętać, że ich dzieci mogą razem z naszymi rządzić Rzymem. Bądź Brukselą lub Warszawą. Połączyć ich może ten sam kod kulturowy, który, jeśli jesteśmy dostatecznie otwarci i inkluzyjni, ma czasami większą siłę niż kohorty legionów”.
https://kulturaliberalna.pl/2021/11/30/w-obronie-patryka-jakiego/

— WOBEC POGŁĘBIAJĄCEGO SIĘ CHAOSU, CORAZ WIĘKSZEJ NIESTEROWALNOŚCI SYSTEMU, REALNYCH STRAT DLA KRAJU TRZEBA UMIEĆ POKAZAĆ ODWAGĘ. ALBO JĄ SIĘ MA, ALBO NIE. JEŚLI NIE, TO NALEŻY POŻEGNAĆ SIĘ Z POLITYKĄ – NACZELNY RZ BOGUSŁAW CHRABOTA O KACZYŃSKIM: “Manowska wygrała, ale dzięki chwytowi formalnemu, który w żaden sposób nie wpływa na autorefleksję po tysiąckroć niezawisłych, niezależnych sędziów Izby Dyscyplinarnej SN. Coś to szanownemu czytelnikowi przypomina? Tak, to państwo w państwie. A więc patologia.
Czy mam podpowiedzieć, panie prezesie Kaczyński, jak ją wyeliminować? Zostaje tylko ścieżka parlamentarna. Mam świadomość politycznej złożoności problemu, ale wobec pogłębiającego się chaosu, coraz większej niesterowalności systemu, realnych strat dla kraju trzeba umieć pokazać odwagę. Albo ją się ma, albo nie. Jeśli nie, to należy pożegnać się z polityką”.
https://www.rp.pl/komentarze/art19149591-boguslaw-chrabota-kolejne-panstwo-w-panstwie

— EFEKT MROŻĄCY KURATOR NOWAK – PRZEMYSŁAW WILCZYŃSKI W TYGODNIKU POWSZECHNYM: “Bo równolegle działania kuratorki i władz centralnych – krakowskiej nadzorczyni oświaty zdążył już pogratulować minister Czarnek – prowadzą do podręcznikowej wersji czegoś, co prawnicy zwą „efektem mrożącym”. Prawdziwy obraz polskiej szkoły to nie tylko elitarna placówka z Krakowa czy Warszawy – to też armia kiepsko opłacanych i zdemotywowanych nauczycieli i dyrektorów, którzy na bunt nie mają sił. Nie zrobią niczego, co byłoby podejrzane. A że podejrzane jest już prawie wszystko (edukacja seksualna, warsztaty antyprzemocowe czy event konstytucyjny, za udział w którym stanowisko straciła dyrektorka szkoły w Dobczycach), to nauczanie w wielu miejscach sprowadza się do ślepej realizacji podstawy programowej. Na motto tej opowieści nadają się wypowiedziane do kamer TVN słowa dyrektorki wielickiego liceum, tłumaczącej odwołanie wyjścia do teatru: „Jako dyrektor i profesjonalista nie mam zdania, realizuję zalecenia nadzoru”.
https://www.tygodnikpowszechny.pl/dziady-i-efekt-mrozacy-169856

— WYBÓR POLSKI 2050 WYDAJE SIĘ WIĘC BYĆ PRZEDE WSZYSTKIM PRAGMATYCZNY. ALE I TAKTYCZNY. SZYMON HOŁOWNIA NA TYM ETAPIE KADENCJI CHCE ZACHOWAĆ PERSPEKTYWY SAMODZIELNEGO STARTU W WYBORACH PARLAMENTARNYCH 2023 R., WIĘC WEJŚCIE DO FRAKCJI INNEJ NIŻ ZAJMOWANE PRZEZ PO I PSL – PIOTR BENIUSZYS O WSTĄPIENIU THUN I HOŁOWNI DO ALDE – PISZE W LIBERTE: “Wybór Polski 2050 wydaje się więc być przede wszystkim pragmatyczny. Ale i taktyczny. Szymon Hołownia na tym etapie kadencji chce zachować perspektywy samodzielnego startu w wyborach parlamentarnych 2023 r., więc wejście do frakcji innej niż zajmowane przez PO i PSL (głównych konkurentów o poparcie w centrum) poletko chadeckie, jest narzędziem podkreślenia tej niezależności. Zwłaszcza, że szefem partii chadeków był do niedawna Donald Tusk, więc jego konkurent nie może liczyć na specjalny posłuch pośród wpływowych postaci różnych partii tej grupy politycznej. Z punktu widzenia liberalnego wyborcy ciekawe będzie obserwować dalszy rozwój relacji pomiędzy Polską 2050 a Renew Europe i ALDE. Jeśli ta współpraca okaże się udana (a osoba Róży Thun jest mocnym argumentem za tezą, że tak się stanie), wówczas dylemat wyborcy liberalnego za dwa lata może się pogłębić. Hołownia będzie mocniej łowić w centrum”.
https://liberte.pl/polak-wsrod-liberalow/

— POJAWIAJĄ SIĘ INSTYTUCJE WYDMUSZKI, KORZYSTAJĄCE Z NOBLIWEJ REPUTACJI TYCH PRZEZ SIEBIE WYPARTYCH. W KONSEKWENCJI PRAWO TAKŻE JEST STOPNIOWO WCIĄGANE W DEZINFORMACYJNĄ, KAMUFLUJĄCĄ GRĘ – PROF. EWA ŁĘTOWSKA W ROZMOWIE Z KATARZYNĄ SKRZYDŁOWSKĄ-KALUKIN W KULTURZE LIBERALNEJ: “System prawa stopniowo staje się zewnętrzną fasadą skrywającą prawną rzeczywistość kształtowaną decyzjami władzy podejmowanymi w miarę pojawiającej się w pewnym momencie politycznej potrzeby. Paradygmaty prawoznawstwa (abstrakcyjność stabilnych reguł, przewidywalność) tracą wówczas na znaczeniu, ich miejsce zajmuje czysta instrumentalizacja prawa i absolutny prymat polityki. Szwindel z etykietami dotyczącymi zjawisk prawnych sprawia, że pojawiają się atrapy: prawo naciągane, zmanipulowane i ukrywające się w cieniu nieprzestrzeganego Prawa pisanego od dużej litery. Pojawiają się instytucje wydmuszki, korzystające z nobliwej reputacji tych przez siebie wypartych. W konsekwencji prawo także jest stopniowo wciągane w dezinformacyjną, kamuflującą grę”.
https://kulturaliberalna.pl/2021/11/30/naruszanie-niezaleznosci-sadow-nazywaja-reforma/

— MEJZA I LUDZIE Z „UKŁADU WROCŁAWSKIEGO”. RAZEM NA BANKIECIE, BALU NIEPODLEGŁOŚCI, STADIONIE NARODOWYM – JACEK HARŁUKOWICZ W GW: “Łukasz Mejza jest w rządzie, kumpluje się z członkami wpływowego „układu wrocławskiego”, a po opisaniu jego biznesów przez Wirtualną Polskę zatrudnił do prawnej walki adwokata Zbigniewa Ziobry i Daniela Obajtka. Przez kilka miesięcy spędzonych w ogólnopolskiej polityce zdążył dorobić się potężnych przyjaciół. (…) Tadajewski to znajomy Mejzy. 7 września obaj – wraz z desygnowanym miesiąc później na ministra sportu Kamilem Bortniczukiem – gościli na organizowanej przez biznesmena imprezie podczas Forum Ekonomicznego w Karpaczu, w pięciogwiazdkowym hotelu Green Mountain. (…) – Na imprezie chodzili napompowani jak balony. Pełniący funkcję gospodarza Radek oficjalnie przedstawiał ich co ważniejszym gościom z biznesu jako ludzi mających rządzić w przyszłości polskim sportem. Określając przy okazji mianem powiewu świeżości i młodości w polskiej polityce – opowiada jeden z uczestników imprezy w Karpaczu”.

— HARŁUKOWICZ O POWIĄZANIACH WOJTYCZKI Z KUBOWEM: “Żona Wojtyczki Joanna również związana jest z Sapere Aude, po 2015 r. rozwijała karierę zawodową w państwowym Lotosie. Dziś jest wspólniczką w prywatnej spółce żony Krzysztofa Kubowa, szefa gabinetu politycznego premiera Mateusza Morawieckiego”.
https://wroclaw.wyborcza.pl/wroclaw/7,35771,27856535,lukasz-mejza-i-ludzie-z-ukladu-wroclawskiego-razem-na.html

— URODZINY: Tomasz Rożek, Jacek Gdański.