— DONALDOWI TUSKOWI UFA 27 PROC. (WZROST O 1 PUNKT PROC.), A NIE UFA – 54 PROC. (WZROST O 1 PUNKT PROC.) – CBOS: CBOS zauważa też, że o ile w październiku można było zaobserwować spadek notowań polityków opozycji, to w listopadzie widoczny jest spadek zaufania do rządzących.
https://wyborcza.pl/7,75398,27849262,sondaz-cbos-polacy-najbardziej-ufaja-prezydentowi.html

— ROŚNIE WPŁYW LIDERA SOLIDARNEJ POLSKI I MINISTRA SPRAWIEDLIWOŚCI NA POLITYKĘ OBOZU RZĄDZĄCEGO. OGON ZACZYNA KRĘCIĆ PSEM- PIOTR ZAREMBA W RZ: “Kaczyński mógł zawsze grozić Ziobrze niewzięciem go na listy, czyli polityczną marginalizacją. Dziś to nie jest już tak oczywiste. Bo nie wiadomo, kto kogo będzie potrzebować bardziej w obliczu następnych wyborów. Jeśli do tego dodać niepotwierdzony, ale wiszący w powietrzu, pomysł koalicji coraz słabszego PiS z Konfederacją, staje się jasne, że Ziobro jako orędownik przesuwania koalicji rządzącej jeszcze bardziej w prawo ma szansę stać się postacią istotniejszą niż dotychczas. Mimo że jego grupa była języczkiem u wagi już od wyborów jesienią 2019 r., dopiero teraz nadchodzi jego czas. Czas wpływania na rozmaite zdarzenia i zjawiska”.

—  PYTANIE TYLKO, CZY PREZES PIS STAŁ SIĘ ZAKŁADNIKIEM ZIOBRY, CZY MYŚLI TAK JAK ON – PISZE ZAREMBA: “Pytanie tylko, czy prezes PiS stał się zakładnikiem Ziobry, czy myśli tak jak on. Efekt już nie gry na czas, ale traktowania Unii jak szarpanego za wąsy tygrysa, trudno przewidzieć. Ostatnie tygodnie pokazały jednak, że determinacja unijnych instytucji, aby przywołać polskie władze do porządku, jest większa, niż się spodziewano”.

— PREZYDENT MOŻE WYTYCZYĆ OBOZOWI RZĄDZĄCEMU GRANICE – DALEJ ZAREMBA W RZ: “Pisowska większość sejmowa bowieem już kilka razy zamroziła jego inicjatywy (choćby w sprawie dopuszczalności aborcji). Powtarzalność takiej sytuacji wystawia na szwank jego autorytet. Można więc powiedzieć, że prezydent może wytyczyć obozowi rządzącemu granice, ale w szukaniu kompromisu z wyrokiem TSUE i nastawieniem unijnych polityków raczej nie pomoże”.

— PREMIER WYDAJE SIĘ CORAZ BARDZIEJ SKAZANY NA PROGRAMOWE UPODABNIANIE SIĘ DO SWEGO WROGA. CO SAMO W SOBIE JEST ŚWIADECTWEM SIŁY TEGO OSTATNIEGO – DALEJ ZAREMBA: “Ale tak naprawdę pośród polityków Zjednoczonej Prawicy pozostali albo dali się zepchnąć na margines, jak Joachim Brudziński, albo też nigdy nie mieli zbyt wyrazistego wizerunku. Jedynym poważnym konkurentem Ziobry jest premier, który wydaje się coraz bardziej skazany na programowe upodabnianie się do swego wroga. Co samo w sobie jest świadectwem siły tego ostatniego”.
https://www.rp.pl/plus-minus/art19136981-ziobro-i-pis-kaczynskiego-ogon-macha-psem

— WETO PREZYDENTA MOŻE SIĘ POWTÓRZYĆ – ANDRZEJ GAJCY W ONECIE: “Jak słyszymy od naszych rozmówców zarówno w rządzie, jak i na Nowogrodzkiej, dotychczasowe rozmowy ministerstwa z Pałacem nie przyniosły porozumienia, dlatego stosowny projekt ustawy nie został jeszcze złożony. Spór o zmiany w SN z każdym dniem się zaognia i może doprowadzić do zablokowania całej reformy Ziobry, tak jak w 2016 r., kiedy to prezydent Duda sprzeciwił się zarówno Kaczyńskiemu, jak i Ziobrze, wetując proponowane wówczas zmiany w sądownictwie. Teraz sytuacja może się powtórzyć”.

— JAK NA RAZIE NIE WIDAĆ PRZEŁOMU – MÓWI NAM OSOBA, ZNAJĄCA KULISY NEGOCJACJI – PISZE GAJCY: “Drogą nieformalną udało nam się potwierdzić w bliskim otoczeniu Andrzeja Dudy, że prezes Manowska dość często w ostatnim czasie rozmawiała na temat przyszłości Sądu Najwyższego z prezydentem. – Pan prezydent podziela wiele opinii Pierwszej Prezes Sądu Najwyższego odnośnie zastrzeżeń do projektu ustawy ministra sprawiedliwości, dotyczącego gruntownej reorganizacji Sądu Najwyższego, w tym w zakresie przeniesienia kasacji do nowych sądów regionalnych – mówi Onetowi jeden z ważnych ministrów w Kancelarii Prezydenta. I dodaje dyplomatycznie, że w tej sprawie są wciąż duże rozbieżności między Dudą a Ziobrą. Jak słyszymy, nie pomogły rozwiać tych wątpliwości ani kolejne spotkania na różnych szczeblach przedstawicieli resortu sprawiedliwości z urzędnikami prezydenckiej kancelarii, ani spotkanie w cztery oczy Ziobry z Dudą. – Te rozmowy trwają w zasadzie każdego dnia na różnych poziomach i jak na razie nie widać przełomu – mówi nam osoba, znająca kulisy negocjacji”.
https://wiadomosci.onet.pl/tylko-w-onecie/reforma-sadownictwa-niepewny-los-reformy-ziobry-blokada-prezydenta/pd0fe1x

— NA TYM WŁAŚNIE W ISTOCIE POLEGA NIEBEZPIECZEŃSTWO WIĘKSZOŚCI USTROJOWYCH POMYSŁÓW PIS: NA POZBAWIENIU OSÓB PEŁNIĄCYCH URZĘDY FORMALNYCH OSŁON I ZABEZPIECZEŃ PRZED NACISKAMI Z GÓRY HIERARCHII INSTYTUCJI, POZOSTAWIENIU WSZYSTKIEGO „WEWNĘTRZNEJ NIEZALEŻNOŚCI” KADR – PAWEŁ BRAVO W TYGODNIKU POWSZECHNYM: “PiS w swoim projekcie stworzenia „demokracji nieliberalnej” wykazuje jak zawsze lekceważenie dla formalnych procedur, dla trwałości instytucji. Znamienne dla tej postawy są słowa sędziego sprawozdawcy w ostatnim postępowaniu TK: „Niezawisłość sędziowska jest oceniana zawsze na gruncie konkretnej sprawy toczącej się przed sądem (…) To, czy sędzia będzie niezawisły, nie wynika ze sposobu, w jaki został powołany, lecz przede wszystkim z jego wewnętrznej niezależności i bezstronności”. Na tym właśnie w istocie polega niebezpieczeństwo większości ustrojowych pomysłów PiS: na pozbawieniu osób pełniących urzędu formalnych osłon i zabezpieczeń przed naciskami z góry hierarchii instytucji, pozostawieniu wszystkiego „wewnętrznej niezależności” kadr. Czy też, raczej, jeśli spojrzymy na dobór kadr, na ich wewnętrznej zależności. Bezwolni ludzie poddani uznaniowej, nieskrępowanej przez prawo ani zewnętrzne instytucje międzynarodowe władzy, która jako jedyna jest depozytariuszem „suwerenności”. Środowy wyrok jest ważnym krokiem na tej drodze”.
https://www.tygodnikpowszechny.pl/trybunal-kontra-prawa-czlowieka-169843

— DECYZJA O BRAKU JAKICHKOLWIEK DZIAŁAŃ W CZASIE CZWARTEJ FALI PANDEMII, NAWET JEŚLI MA ZROZUMIAŁE PODSTAWY POLITYCZNE, W ISTOCIE OZNACZA ZGODĘ NA TO, BY DLA INTERESU POLITYCZNEGO UMIERALI LUDZIE – TOMASZ TERLIKOWSKI W RZ: “„Szanowni państwo, niestety, w wielu krajach został zastosowany – czy przynajmniej początkowo był stosowany – model darwinistyczny, jak go nazywamy, model, który mówi, że słabi, starsi i chorzy odpadają, a zdrowi maszerują dalej. Ja myślę, że w Polsce, kraju, w którym Solidarność się narodziła, w którym pomoc słabszym jest i była od zawsze szczególnie obecna, taki model jest po prostu nie do przyjęcia. My chcemy naszych słabszych, naszych chorych, naszych obywateli, naszych pacjentów leczyć, pomagać im wyzdrowieć, a nie powiedzieć, że no, musicie przechorować, a jak nie dacie rady, to trudno” – mówił ówczesny minister zdrowia Łukasz Szumowski. A premier Mateusz Morawiecki uzupełniał: „Staraliśmy się ratować i staramy się ratować każde ludzkie życie i stąd błyskawiczne działania, które podejmowaliśmy”. I teraz, jeśli chce się pozostać wiernym tamtym słowom, także warto podjąć błyskawiczne działania. Nie są one proste, wymagają ogromnej odwagi, ale wydają się konieczne, by w Polsce – niespełna półtora roku po tamtych słowach – nie stosować modelu darwinistycznego. Ochrona najsłabszych nie jest sanitaryzmem, lecz zwyczajnym obowiązkiem państwa, które z dumą odwołuje się do korzeni solidarnościowych”.
https://www.rp.pl/plus-minus/art19137251-tomasz-p-terlikowski-darwin-w-kraju-solidarnosci

— RZĄD PRZERZUCIŁ CAŁY CIĘŻAR WALKI Z CZWARTĄ FALĄ EPIDEMII NA SAMORZĄDY I SZPITALE, KTÓRE SĄ ZAPCHANE „POD KOREK” I LEDWO DYSZĄ. A BĘDZIE JESZCZE GORZEJ, BO NAWET JEŚLI RACJĘ MA RESORT ZDROWIA I ZBLIŻAMY SIĘ DO SZCZYTU ZAKAŻEŃ, TO SZCZYT HOSPITALIZACJI PRZYPADNIE PRZED ŚWIĘTAMI – Agnieszka Sowa w Polityce:
https://www.polityka.pl/tygodnikpolityka/spoleczenstwo/2145028,1,czy-leci-z-nami-pilot-lekarze-sa-bezradni-mamy-100-proc-umieralnosci-na-covid.read

— PODEJŚCIE RZĄDU DO OBECNEJ FALI, CZYLI REZYGNACJA Z PRÓB JEJ OPANOWANIA ZA POMOCĄ RESTRYKCJI CZY PASZPORTÓW COVIDOWYCH, JEST EWENEMENTEM W UNII EUROPEJSKIEJ I MOŻE PROWADZIĆ DO ŚMIERCI WIĘKSZEJ ILOŚCI LUDZI – MIŁADA JĘDRYSIK W OKO.PRESS: “W piątek dowiedzieliśmy się o śmierci 421 osób, w szpitalach z COVID-19 było 19 tys. osób. To o 30 proc. mniej niż w poprzedniej fali przy podobnym poziomie zakażeń – wszystko wskazuje na to, że dzięki szczepieniom i wcześniejszym zakażeniom pozwalającym przejść obecne zakażenie łagodniej. Mimo to jednak podejście rządu do obecnej fali, czyli rezygnacja z prób jej opanowania za pomocą restrykcji czy paszportów covidowych, jest ewenementem w Unii Europejskiej i może prowadzić do śmierci większej ilości ludzi niż w krajach, gdzie odpowiednio wcześnie aktywnie zapobiega się szerzeniu zakażeń”.

— ZA MAŁO WIADOMO O NOWEJ MUTACJI, MOŻE SIĘ MÓC ROZPRZESTRZENIAĆ TYLKO W OKREŚLONYCH WARUNKACH – JĘDRYSIK CYTUJE USTALENIA NAUKOWCÓW: “Naukowcy przestrzegają, że wiemy jeszcze o nowym wariancie zbyt mało, żeby uspokajać lub bić na alarm. Pierwsze wyniki z laboratorium w RPA, które najwcześniej zaczęło go badać, oczekiwane są za dwa tygodnie. A jeśli chodzi o analizę zakaźności i efektywności szczepionek przeciwko nowemu wariantowi w rzeczywistych warunkach, to wykrytych zakażeń jest jeszcze zbyt niewiele. Prof. Krzysztof Pyrć, wirusolog z Uniwersytetu Jagiellońskiego mówi: „Obserwujemy wzrosty odsetka wariantu B.1.1.529, jednak mamy bardzo mało danych, tylko kilkadziesiąt przypadków. Obserwowane wzrosty mogą być artefaktem, jednak w kontekście zmian w genomie wirusa są niepokojące. Na razie jednak nikt nie jest w stanie powiedzieć, jak duże stanowi ten wariant zagrożenie dla nas – było już kilka takich, które miały nas wszystkich zabić, a okazało się, że same wygasły. Ich pojawienie się i rozprzestrzenienie było możliwe tylko lokalnie, w konkretnych warunkach”. Takim wariantem budzącym obawy jest Beta – również wykryta przez południowoafrykańskich badaczy w 2020 roku, która światowego sukcesu nie odniosła nigdy”.
https://oko.press/nowy-wariant-co-o-nim-wiemy-czy-jest-grozny/

— KURSKI NIE DO RUSZENIA, KTO INNY BYŁBY W STANIE TAK BEZWZGLĘDNIE NISZCZYĆ OPOZYCJĘ I DONALDA TUSKA, JAK TERAZ TO ROBI KURSKI? – PYTA OSOBA Z OBOZU RZĄDZĄCEGO – JACEK GĄDEK W GAZETA.PL: “W PiS szepcze się o jego ambicjach i tym, jak chce odczarować siebie w oczach ludu. Od lat jest bowiem postrzegany jako „bulterier Kaczyńskiego” (sam zresztą tak się nazwał), który jednak potrafi czule śpiewać, przygrywając sobie na gitarze. Jest człowiekiem od czarnej roboty, acz obdarzonym poczuciem humoru. Skrajnym cynikiem, który dla wcielenia idei powierzonej mu przez pryncypała posunie się do kłamstwa i zaprzęgnie do jego krzewienia TVP. Jest też byłym zdrajcą Kaczyńskiego, który teraz jest jego usłużnym żołnierzem. W PiS mówią o nim, że jest dziś nie do ruszenia jako prezes TVP, bo nie ma drugiego takiego „bulteriera” w odwodzie. – Kto inny byłby w stanie tak bezwzględnie niszczyć opozycję i Donalda Tuska, jak teraz to robi Kurski? – pyta osoba z obozu rządzącego”.

— PO TO, ŻEBY ODCHODZĄC W PRZYSZŁOŚCI Z TVP MIEĆ SILNIEJSZĄ POZYCJĘ POLITYCZNĄ. KURSKI NA PEWNO BY CHCIAŁ ZOSTAĆ PREMIEREM, A CO NAJMNIEJ WICEPREMIEREM – DALEJ RELACJONUJE GĄDEK: “- Te celebryckie zdjęcia małżonków Kurskich to nie przypadek. Po co „Kura” tak się promuje? Po coś on przecież uprawia ten celebrycki lans. Po to, żeby odchodząc w przyszłości z TVP mieć silniejszą pozycję polityczną. Kurski na pewno by chciał zostać premierem, a co najmniej wicepremierem. Ma bardzo duże ambicje — mówi jeden z posłów PiS. Jak dodaje, dzięki takiemu — z jednej strony — lansowaniu się, a z drugiej dzięki wiernej służbie prezesowi PiS Jarosławowi Kaczyńskiemu, „teraz już pewnie Kurski ma sporo zwolenników w elektoracie PiS”.
https://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114884,27845385,w-pis-drwia-z-celebryckiego-lansu-jacka-kurskiego-prezes.html

— KACZYŃSKI LUBI CHAOS, ALE TERAZ ZAPLĄTAŁ SIĘ WE WŁASNE SIDŁA – RADOSŁAW SIKORSKI W LIBERTE: “Obecność dziennikarzy po naszej stronie granicy pozwoli wszystkim zobaczyć skalę kryzysu, z jakim mierzą się pogranicznicy, co – jeśli sprawy wyglądają tak jak twierdzi polski rząd – nie tylko Polsce nie zaszkodzi, ale wzmocni poparcie dla działań polskich służb. Podejrzewam, że Kaczyński nie chce jednak umiędzynarodowienia konfliktu i dopuszczenia dziennikarzy, bo obawia się, że straci kontrolę nad przekazem, który idzie w świat. I tu znów się myli – to właśnie nie dopuszczając zagranicznych mediów, nie rozmawiając z nimi, nie wyjaśniając naszych działań, tracimy kontrolę nad tym, co ludzie na świecie myślą o wydarzeniach na polskiej granicy. Kaczyński lubi chaos, lubi kiedy jego przeciwnicy nie wiedzą, co się dzieje i co zrobi. Ale teraz zaplątał się we własne sidła i już w nich tylko podryguje”.
https://liberte.pl/kaczynski-lubi-chaos-ale-teraz-zaplatal-sie-we-wlasne-sidla/

— KURATOR BARBARA NOWAK ODEGRAŁA ROLĘ NAJSKUTECZNIEJSZEGO MARKETINGOWCA TEATRU IM. SŁOWACKIEGO I MAI KLECZEWSKIEJ. JEST TO TAK OCZYWISTE, ŻE SZKODA TO TŁUMACZYĆ – PIOTR ZAREMBA W INTERII: “Powstaje pytanie, czy kurator powinna odradzać chodzenie na jakikolwiek spektakl teatralny. Można by jej wypowiedzi bronić: oto troszczy się, że młodzi ludzie, uczniowie, zostaną wprowadzeni w błąd sugestią, że Mickiewicz pisał swój tekst o Strajku Kobiet czy o złym PiS. Ale po pierwsze, to jest wyzwanie dla nauczycieli. Powinni oni, o ile pokażą swoim uczniom takie „Dziady”, dyskutować nie tylko samym dramacie, ale o granicach jego przerabiania przez współczesny teatr. Ponadto jeśli Kleczewska uprawia w teatrze politykę, wypowiedź kurator Nowak też jest czysto polityczna. Ona nie pyta o sensowność artystyczną czy intelektualną tej produkcji. Zarzuca jej walkę z obecnym rządem. Taka interwencja jest ponadto w oczywisty sposób nieskuteczna. Bilety na spektakl zostały sprzedane do końca grudnia. Pani kurator odegrała rolę najskuteczniejszego marketingowca Teatru im. Słowackiego i Mai Kleczewskiej. Jest to tak oczywiste, że szkoda to tłumaczyć”.

— ZNÓW CIŚNIE SIĘ USTA UWAGA: NIKT TAK NIE INTEGRUJE TEJ CZYSTO POLITYCZNEJ SOLIDARNOŚCI ŚRODOWISKA TEATRALNEGO JAK KURATOR NOWAK – DALEJ ZAREMBA: “Ważniejsza jest różnica dzieląca konsekwencje obu sytuacji. Dejmka ukarano usunięciem ze stanowiska dyrektora Teatru Narodowego (przy okazji też wydaleniem z PZPR). Spektaklu zakazano, co wywołało studencką demonstrację i stało się kołem zamachowym buntu młodzieży. Tu teatr sprzedaje wszystkie bilety, a Kleczewska staje się bohaterką środowiska. Naprawdę mamy do czynienia z podobieństwem? Naturalnie i reżyserka, i jej obrońcy, będą się rzucać z upodobaniem na pluszowe krzyże. Kurator Nowak bardzo w tym pomogła. Przewidziałem, że jedną z pierwszych jej obrończyń okaże się Krystyna Janda. Która właśnie wystawiła pięknie i tradycyjnie „Wiśniowy sad” w warszawskim Teatrze Polskim. Janda robi całkiem inny teatr. Ale będzie broniła Kleczewskiej z powodów czysto politycznych. I znów ciśnie się usta uwaga: nikt tak nie integruje tej czysto politycznej solidarności środowiska teatralnego jak kurator Nowak”.

— TYM RAZEM WŁADZA SAMA ZACHĘCIŁA DO LICYTOWANIA SIĘ TAKIMI SPEKTAKLAMI. – DALEJ ZAREMBA: “Myślę, że tym razem nie padną nawet takie wypowiedzi jak ta Englerta przy okazji „Klątwy”. Albo Andrzeja Seweryna, który mówił o tamtym spektaklu, że nie tworzy atmosfery dialogu. Tym razem władza sama zachęciła do licytowania się takimi spektaklami. Łatwo, coraz łatwiej, stać się bohaterem, zwłaszcza, gdy teatry z paroma wyjątkami podlegają samorządom, a te na ogół nie są pisowskie, zwłaszcza te miejskie. Jak Teatr im. Słowackiego”.

— A JEŚLI TO SIĘ ZMIENI, ZWŁASZCZA W KONTEKŚCIE PROJEKTU WZMACNIANIA NADZORU KURATORÓW NAD SZKOŁAMI? JEŚLI TAK, TO BĘDZIE TO NIE TYLKO SKANDAL I GRANDA, ALE TAKŻE KURIOZALNY BŁĄD. NIC NIE SMAKUJE BARDZIEJ JAK OWOC ZAKAZANY – DALEJ ZAREMBA: “Oczywiście będą wyrażane obawy, że „rada” pani kurator to tak naprawdę groźba wobec nauczycieli i zapowiedź represji, jeśli ktoś poprowadzi jednak młódź do Słowackiego. Minister Czarnek już zdążył ją poprzeć. Jak na razie kilka prób dyscyplinowania belfrów za wprowadzanie do szkół opozycyjnej czy lewicowej polityki nie skończyło się niczym groźnym. A jeśli to się zmieni, zwłaszcza w kontekście projektu wzmacniania nadzoru kuratorów nad szkołami? Jeśli tak, to będzie to nie tylko skandal i granda, ale także kuriozalny błąd. Nic nie smakuje bardziej jak owoc zakazany. To oczywista oczywistość”.
https://wydarzenia.interia.pl/felietony/zaremba/news-kurator-nowak-kontra-teatr-slowackiego-komedia-pomylek,nId,5670318

— ADAM MICHNIK O ZARZĄDZIE AGORY: “Zastanawiam się: dlaczego autorzy manifestu Bartosza Hojki i innych sięgają po chwyty z czarnej propagandy znane mi dobrze z Marca 1968 r., z kampanii antysolidarnościowych w epoce stanu wojennego, z seansów nienawiści organizowanych w mediach związanych z obozem politycznym Jarosława Kaczyńskiego. To przecież metody podłe”.

— JESTEM WSZAKŻE PRZEKONANY, ŻE W KRĘGACH PIS TRWAJĄ MODŁY, BY BARTOSZ HOJKA I INNI SIĘ NIE PRZEZIĘBILI, BOWIEM LEPSZYCH DLA SIEBIE NISZCZYCIELI „GAZETY WYBORCZEJ” ŁATWO NIE ZNAJDĄ – DALEJ MICHNIK: “Pytają mnie ludzie: czemu oni tak postępują? Czy robią to na zlecenie wiadomego obozu politycznego, czy też to po prostu osobista zajadłość „pożytecznych idiotów” – sięgając po znaną formułę Lenina. Nie umiem odpowiedzieć na te pytania. Jestem wszakże przekonany, że w kręgach PiS trwają modły, by Bartosz Hojka i inni się nie przeziębili, bowiem lepszych dla siebie niszczycieli „Gazety Wyborczej” łatwo nie znajdą”.

— MICHNIK O LIZUSOSTWIE WOBEC RAPACZYŃSKIEJ: “Autorzy manifestu piszą, że sukces subskrypcyjny „Wyborczej” „nie miał ojca, lecz dwie matki – Wandę Rapaczyńską i Danutę Bregułę”. Na temat dokonań i zasług Danuty Breguły nigdy nie słyszałem jednego krytycznego słowa. Wszyscy te zasługi doceniają. Natomiast pomysł, że to Wanda Rapaczyńska z Waszyngtonu przez długie lata organizowała ten sukces, wytłumaczyć mogę tylko przemożną potrzebą lizusostwa u autorów manifestu”.
https://wyborcza.pl/7,75968,27846416,list-zarzadu-agory-sklada-sie-z-klamstw-i-manipulacji.html

— OCHRONA POLSKIEJ GRANICY TO JEDNA Z BARDZO NIEWIELU KWESTII, W KTÓREJ NIEMAL BEZDYSKUSYJNIE POPIERAM STANOWISKO RZĄDU – CHOĆ MOGĘ ZŻYMAĆ SIĘ NA BRAK KONSULTACJI Z OPOZYCJĄ CZY WPROWADZENIE ZAKAZU WSTĘPU DLA DZIENNIKARZY DO STREFY STANU WYJĄTKOWEGO – PIOTR ZAREMBA W DGP: „Kryzys migracyjny został sprowadzony do walki absolutnego dobra z absolutnym złem – próbując zrozumieć rozpaczliwą obronę polskiej granicy, staję się wspólnikiem rozgrzeszającym morderców. Ochrona polskiej granicy to jedna z bardzo niewielu kwestii, w której niemal bezdyskusyjnie popieram stanowisko rządu – choć mogę zżymać się na brak konsultacji z opozycją czy wprowadzenie zakazu wstępu dla dziennikarzy do strefy stanu wyjątkowego. Problem w tym, że ani ugrupowania opozycyjne, ani humanitarni moraliści nie przedstawiają spójniejszych pomysłów na odparcie czegoś, co jest sterowanym przez białoruskiego dyktatora, zapewne ze wsparciem Kremla, atakiem na nasze terytorium. To, że sposób poradzenia sobie z problemem, jaki wybrali rządzący, popiera większość Polaków – jak niewiele propozycji oferowanych dziś przez PiS – to dla mnie sprawa drugorzędna.
Jednak kryzys migracyjny został sprowadzony do walki absolutnego dobra z absolutnym złem – więc próbując zrozumieć rozpaczliwą obronę polskiej granicy, staję się wspólnikiem rozgrzeszającym morderców.

— CZUJĘ BRZEMIĘ SZANTAŻU MORALNEGO, ALE NIE ZAMIERZAM MU SIĘ PODDAWAĆ – DALEJ ZAREMBA: „Czuję brzemię szantażu moralnego, ale nie zamierzam mu się poddawać. Jacek Żakowski wyliczył listę „ofiar Jarosława Kaczyńskiego”, podobno dłuższą niż lista ofiar gen. Wojciecha Jaruzelskiego podczas stanu wojennego. Są wśród nich obok m.in. zmarłych w następstwie pandemii, „wywożeni do lasu uchodźcy, którzy tam umierają”. Poseł KO Franek Sterczewski nazwał graniczny rejon Polski „nową Srebrenicą” – to miejscowość, gdzie Serbowie wymordowali w 1995 r. 8 tys. bośniackich muzułmanów. Jedna z posłanek Lewicy mówiła o „obozach śmierci na granicy”. Podczas manifestacji w Warszawie żądano, aby zaniechać tam „tortur”. (…) Można pytać rządu, dlaczego nie spróbował wciągnąć opozycji do współudziału w decyzjach. Ale czy to usprawiedliwia każde bałamuctwo, jak choćby to o „kojarzeniu się ze śmiercią”?
https://www.gazetaprawna.pl/magazyn-na-weekend/artykuly/8300772,zaremba-odrobina-sprawiedliwego-osadu-opinia.html

— 9 LAT TEMU Trybunał Konstytucyjny orzekł, że wydane w 2004 roku rozporządzenie ministra rolnictwa, dotyczące warunków uboju rytualnego, jest niezgodne z ustawą o ochronie zwierząt z 1997 roku.

— URODZINY: Anna Kamińska, Stanisław Gawłowski. NIEDZIELA: Agnieszka Holland, Wiesław Walendziak.