— DANE POKAZUJĄ, ŻE POLSKA ZACZYNA SZCZEPIĆ W TEMPIE NIEMIEC ALE DUŻO WOLNIEJ NIŻ HISZPANIA I WŁOCHY.

— SKORO MA TO BYĆ PLAN NA LATA 2021–2030, WYMAGA ON PONADPARTYJNEGO KONSENSU, DLATEGO DO KONSULTACJI ZAPROSZĘ TEŻ UGRUPOWANIA OPOZYCYJNE – JAROSŁAW GOWIN W TEKŚCIE DLA RZ: “Nową politykę przemysłową będę projektował nie zza ministerialnego biurka. Powstanie ona w toku szerokich konsultacji ze środowiskiem biznesowym i z ośrodkami naukowymi. Skoro ma to być plan na lata 2021–2030, wymaga on ponadpartyjnego konsensu, dlatego do konsultacji zaproszę też ugrupowania opozycyjne.

— PO DRUGIEJ FAZIE SZEROKICH KONSULTACJI, KTÓRĄ PRZEWIDUJEMY NA MARZEC, OSTATECZNY PLAN DZIAŁAŃ MA POWSTAĆ DO KOŃCA KWIETNIA – DALEJ GOWIN: “Pierwsza faza przygotowań rozpoczęła się wraz z uruchomieniem w ubiegłym tygodniu prac nad białą księgą. Do końca stycznia oczekujemy na propozycje samych przedsiębiorców. Równolegle pracować będzie zespół ekspercki złożony przede wszystkim z przemysłowców reprezentujących sektor prywatny. Po drugiej fazie szerokich konsultacji, którą przewidujemy na marzec, ostateczny plan działań ma powstać do końca kwietnia”.

— W CIĄGU OSTATNICH 30 LAT MIELIŚMY AŻ NADTO PRZYKŁADÓW, ŻE KAPITAŁ MA NARODOWOŚĆ, A W KRAJACH UE HULA WIATR PROTEKCJONIZMU – DALEJ GOWIN: “Nie jest tajemnicą, że nie należę do grona zwolenników szerokiego interwencjonizmu państwowego. Państwo ma wspierać prywatnych przedsiębiorców, a nie dyktować im kierunki działań, czy tym bardziej zastępować. Jednocześnie mam świadomość, że w pełni wolny rynek to utopia. W ciągu ostatnich 30 lat mieliśmy aż nadto przykładów, że kapitał ma narodowość, a w krajach UE hula wiatr protekcjonizmu.
https://www.rp.pl/Publicystyka/301119945-Jaroslaw-Gowin-3-x-PL-czyli-czas–na-polityke-przemyslowa.html

— RZECZNIK RZĄDU O 3. MILIONACH DO KOŃCA MARCA, TOMCZYK CHCE KOMISJI KONTROLI SZCZEPIEŃ – 300LIVE: http://300polityka.pl/live/2021/01/12/

— NIE UWAŻAM, ŻE DOBRĄ RECEPTĄ NA NIEWĄTPLIWE WADY I PATOLOGIE SĄDOWNICTWA W POLSCE JEST ŚCIŚLEJSZE WIĄZANIE GO Z WŁADZĄ, A TAK TO ROZWIĄZANO. NIE AŻ TAK STRASZNIE, JAK TO PRZEDSTAWIA OPOZYCJA I JAK TO SIĘ PRZEDSTAWIA ZA GRANICĄ, ALE JEDNAK – PIOTR ZAREMBA W ROZMOWIE Z KATARZYNĄ SKRZYDŁOWSKĄ-KALUKIN W KULTURZE LIBERALNEJ: “Moja krytyka PiS-u, która się nasilała się od 2015 i trwa do dziś, dotyczy konkretnych sfer, które trudno opisywać w kategoriach „konserwatyzm–liberalizm” czy „prawica–lewica”. To dotyczy bardzo czułych spraw związanych z prawami obywatelskimi i praworządnością. Nie uważam, że dobrą receptą na niewątpliwe wady i patologie sądownictwa w Polsce jest ściślejsze wiązanie go z władzą, a tak to rozwiązano. Nie aż tak strasznie, jak to przedstawia opozycja i jak to się przedstawia za granicą, ale jednak. I szczególnie niepokoi mnie, że jest pomysł, by to dalej ciągnąć, bo przygotowany przez ministra Ziobrę projekt tak zwanej reformy spłaszczenia struktury sądów jest de facto receptą na czystkę. Przy krytycyzmie wobec wyroków wielu sędziów, uważam, że to jest najwyżej gwarancja, że w sprawach dotyczących samej władzy sądy mogą być bardziej bojaźliwe – a nie lepszej jakości sądownictwa”.

— TERAZ SĘDZIOWIE ZOSTALI ZAPĘDZENI DO OBOZU OPOZYCJI, ALE WIZJA, ŻE TO BYŁO JEDNOLITE LEWICOWE ŚRODOWISKO JEST NIEPRAWDZIWA – DALEJ ZAREMBA W KULTURZE LIBERALNEJ: “Wielu sędziów przed 2015 rokiem w sprawach światopoglądowych podejmowało decyzje dość konserwatywne. Trybunał Konstytucyjny, jeszcze z czasów PO, potwierdził na przykład siłę tak zwanej klauzuli sumienia. Takich wyroków było więcej. Teraz sędziowie zostali zapędzeni do obozu opozycji, ale wizja, że to było jednolite lewicowe środowisko jest nieprawdziwa”.

— SĘDZIA MUSI BYĆ NEUTRALNY I W TAKICH SPRAWACH JA SIĘ Z PIS-EM RÓŻNIĘ, A TE RÓŻNICE SIĘ NASILAJĄ – DALEJ ZAREMBA: “Takie przyporządkowywanie sędziów do konkretnej opcji jest groźne dla interesu społecznego, bo obywatel powinien mieć poczucie, że sędzia jest neutralny w jego sporach z władzą. I w takich sprawach ja się z PiS-em różnię, a te różnice się nasilają”.

— MÓJ BOŻE, PUBLICYSTA, DZIENNIKARZ NIE MA OBOWIĄZKU NALEŻEĆ DO JAKIEJŚ ZBIOROWOŚCI. DOPÓKI CHCĄ MNIE CZYTAĆ LUDZIE, KTÓRZY MAJĄ ŚWIADOMOŚĆ, ŻE MAM POGLĄDY PODZIELONE, A NIE BLOKOWE, TO WARTO DLA NICH PISAĆ – MÓWI ZAREMBA SKRZYDŁOWSKIEJ- KALUKIN: “ Poza tym w pewnych sprawach ja nie jestem też typowo prawicowy. Na przykład w kwestii ochrony zwierząt, czy w ogóle ekologii, kibicuję tym, którzy byli zwolennikami pójścia nawet dalej niż kraje zachodnie, bo tu chodzi o zderzenie racji humanitarnych z racjami komercyjnymi. I kompletnie mnie nie niepokoi, jeśli ktoś powie, że nie jestem konserwatystą czy że mówię jak lewak. Mogę to tłumaczyć, ale nie zamierzam szukać wzorca z Sèvres poglądów konserwatywnych. Natomiast, tak – niepokoję się pewnymi zmianami cywilizacyjnymi, choć nie wszystkimi, które następują w niektórych krajach zachodnich i jeśli opozycja będzie chciała to mechanicznie powielać, a wiele wskazuje na to, że prawem polaryzacji będzie, to jestem przeciw opozycji, Platformie czy lewicy. A co do samotności… Mój Boże, publicysta, dziennikarz nie ma obowiązku należeć do jakiejś zbiorowości. Dopóki chcą mnie czytać ludzie, którzy mają świadomość, że mam poglądy podzielone, a nie blokowe, to warto dla nich pisać.

— ZAREMBA NA PYTANIE SKRZYDŁOWSKIEJ-KALUKIN CZY CZUJE SIĘ CZĘŚCIĄ TEGO SAMEGO ŚRODOWISKA CO MICHAŁ KARNOWSKI: “Nie muszę specjalnie mówić, że z Michałem nie, a z kimś innym tak, bo po prostu wybrałem sobie inną rolę. Rzeczywiście, przez wiele lat pisaliśmy do tych samych pism, pracowałem z nim w „Sieciach” i rozstałem się z tym pismem w 2017 roku na tle sporu o reformę sądową. Nie czuję się dziś częścią żadnego zwartego środowiska, choć mam świadomość swoich korzeni, nie wstydzę się ich. I tu można wymieniać nie tylko „Sieci” i Michała, ale i „Życie” Wołka czy pampersów. Przeszedłem przez różne środowiska dziennikarskie, bo długi czas byłem przekonany, że łatwiej jest pewne poglądy forsować czy bronić ich wspólnie, niż być wolnym elektronem”.

— DZISIEJSZY MODEL MEDIÓW MNIE NIE RADUJE I DOTYCZY TO NIE TYLKO STRONY PRAWICOWEJ – DALEJ ZAREMBA: “ Natomiast dzisiejszy model mediów mnie nie raduje i dotyczy to nie tylko strony prawicowej. Mało jest miejsc, w których kierujemy się czymś innym niż zbiorowymi emocjami. Niedawno mieliśmy historię celebrytów przyjmujących szczepionki poza kolejnością. „Gazeta Wyborcza”, TVN, „Newsweek” zwarły szeregi i zadbały o to, żeby naszym nic się nie stało. Prawicowe media zachowują się podobnie, kiedy są afery dotyczące PiS-u. A ja zajmuję odrębne stanowisko, kiedy moim zdaniem ludzie PiS-u robią coś złego”.

— W OGÓLE WPŁYW MEDIÓW, CZY DZIENNIKARZY NA RZECZYWISTOŚĆ JEST MALEJĄCY, Z TEGO PUNKTU WIDZENIA OŚRODKI „WYRAZISTE” TEŻ NIE SĄ JUŻ TAK SKUTECZNE JAK KIEDYŚ – DALEJ ZAREMBA W KL: “Pewnie tak, bo grupy, które oczekują na głos tożsamościowy, są liczniejsze, jednak w ogóle wpływ mediów, czy dziennikarzy na rzeczywistość jest malejący. Z tego punktu widzenia ośrodki „wyraziste” też nie są już tak skuteczne jak kiedyś. To jest związane także ze słabnięciem mediów, z kryzysem mediów papierowych, z pewnym rozproszeniem opiniotwórczości w internecie. Nie jest tak, że jakieś dziennikarskie centra decydują o wszystkim. Oczywiście, gdyby zderzać mój głos, powiedzmy, z głosem Tomasza Lisa, to na pewno on ma więcej wyznawców, którzy słuchają go z uwagą ze względu na prosty mechanizm utwierdzania się we własnych poglądach. To jest też cecha internetu, on działa na najprostszej zasadzie: przemówienie – oklaski, a rzadziej przemówienie – debata i spór”.

— Z PUNKTU WIDZENIA POLITYKÓW JA JESTEM OSOBĄ NIE DO KOŃCA PEWNĄ, NIE TAKĄ, NA KTÓRĄ NALEŻY POSTAWIĆ, JEŚLI CHCIAŁOBY SIĘ BUDOWAĆ MEDIA TAKIE JAK TELEWIZJA PUBLICZNA – DALEJ ZAREMBA: “No, ale – coś za coś. To jest ta cena za – nie chcę powiedzieć za niezależność, bo Tomasz Lis też się pewnie uważa za dziennikarza niezależnego, ale za osobność poglądów. Póki co, ona nie jest bardzo bolesna, a co będzie za trzy czy pięć lat – nie wiem. W mediach mogą następować zmiany, nie tylko na skutek ich kryzysu i upadku niektórych z nich, ale i na skutek pewnych akcji władzy. PiS wykupiło już Polska Press, wiemy o kolejnych pomysłach „porządkowania” rynku medialnego, tak by mieli na niego wpływ politycy tej opcji. Z ich punktu widzenia ja jestem osobą nie do końca pewną, nie taką, na którą należy postawić, jeśli chciałoby się budować media takie jak telewizja publiczna”.

— ZAREMBA: W PIS BYŁ I JEST BARDZO SILNY ODRUCH TRYUMFU, LEKCEWAŻENIA NIE SWOICH WYBORCÓW, ZAŁOŻENIA, ŻE DANY JEST MU NA ZAWSZE PAKIET KONTROLNY W SPOŁECZEŃSTWIE: “Najprostszą odpowiedzią jest słowo „dialog”. Trzeba dyskutować, spierać się. Natomiast forma demonstracji pod hasłem na „W” jest mało dialogiczna. W sferze kultury politycznej, obyczaju, to zły sygnał na przyszłość. Oczywiście, można też wskazywać jako współsprawcę PiS, w którym był i jest bardzo silny odruch tryumfu, lekceważenia nie swoich wyborców, założenia, że dany jest mu na zawsze pakiet kontrolny w społeczeństwie, w związku z tym nie będzie żadnych kompromisów, prób rozmowy z drugą stroną”.

— NIE WYKLUCZAM SYTUACJI, ŻE POLSKA STANIE SIĘ KRAJEM NIE DO ROZMOWY. BĘDZIE TYLKO ZBIÓR MONOLOGÓW – MÓWI ZAREMBA W KULTURZE LIBERALNEJ: “Myślę też, że środowiska, które organizowały Strajk Kobiet, już nie zejdą ze swojej drogi. Nie wiem, co będzie dalej, bo nie wiemy, gdzie jest milcząca większość Polaków. Na pewno poglądy się zmieniają, widzimy w sondażach, że wśród części młodych ludzi nastąpiła na przykład zmiana poglądów na temat aborcji. Natomiast nie wykluczam sytuacji, że Polska stanie się krajem nie do rozmowy. Będzie tylko zbiór monologów, przepływ opinii i próba oddziaływania jednych na drugich zostaną zredukowane prawie do zera”.

— ZAREMBA O SWOIM NIEKOMPLETNYM KONSERWATYZMIE: ZAKAZ ABORCJI NIE OZNACZA, ŻE MAMY AUTORYTARYZM. NATOMIAST MAM ŚWIADOMOŚĆ – I TU JUŻ ODCHODZĘ OD ABORCJI – ŻE W PEWNYCH SPRAWACH NASTĘPUJĄ ZMIANY OBYCZAJOWE, PO KTÓRYCH JUŻ NIE MOŻNA UTRZYMYWAĆ STARYCH PRAW: “Mnie nie podoba się teza, że prawo do aborcji na życzenie jest gwarantem praworządności, bo jeżeli tak, to demokracje zachodnie były setki czy dziesiątki lat niepraworządne. To nie dotyczy istoty systemu, tylko ważnego wyboru moralnego. Zakaz aborcji nie oznacza, że mamy autorytaryzm. Natomiast mam świadomość – i tu już odchodzę od aborcji – że w pewnych sprawach następują zmiany obyczajowe, po których już nie można utrzymywać starych praw. Jestem więc w tym sensie konserwatystą niekompletnym”.

— ZAREMBA O TYM, ŻE DOJDZIE DO PRAWNEJ REGULACJI ZWIĄZKÓW OSÓB JEDNEJ PŁCI: “Przykładem jest problem związków jednopłciowych. Brak uregulowań prawnych w tej materii był naturalny, kiedy pary jednopłciowe nie demonstrowały swoich preferencji – natomiast dziś, kiedy one są widocznym elementem naszej rzeczywistości, obyczajowości, jest rzeczą bezsensowną odmawianie osobom żyjącym w takich związkach prawa do konsekwencji ich decyzji. Jak to załatwić, trudny dylemat, bo na końcu jest prawo do adopcji dzieci przez te pary, natomiast chyba coś z tym zrobić trzeba, mimo że rażą mnie formy protestów części środowisk LGBT, akcenty antyreligijne, czy po prostu wulgarne. One też dotykają innych. Ale natura społeczeństw jest taka, że nie są takie same, jak 50 czy 100 lat temu.
– Czyli mówiąc wprost, dopuszcza pan możliwość prawnej regulacji związków jednopłciowych?
– Tak. Myślę, że w pewnym momencie do tego dojdzie”.

— WIDZĘ TU NIEBEZPIECZEŃSTWA ZWIĄZANE Z LINIĄ I OSOBĄ ZBIGNIEWA ZIOBRY, ALE MOŻE TEŻ WYKLUĆ SIĘ Z TEGO PRAWICA COKOLWIEK BARDZIEJ KONCYLIACYJNA, JA SIĘ W NAJBLIŻSZYCH LATACH W OGÓLE NIE ZA WIELE SPODZIEWAM PO POLITYCE – PRZYZNAJE ZAREMBA: “Jarosław Kaczyński jest już starszym człowiekiem i w miarę jak będzie słabło jego przywództwo – nastąpią próby zastąpienia go kimś innym. Widzę tu niebezpieczeństwa związane z linią i osobą Zbigniewa Ziobry, ale może też wykluć się z tego prawica cokolwiek bardziej koncyliacyjna, nastawiona na kompromis z różnymi środowiskami. Ja jestem więc raczej skazany na stanie z boku i recenzowanie. Nie widzę szansy na wskazanie swojego polityka czy obozu. Ja się w najbliższych latach w ogóle nie za wiele spodziewam po polityce”.

— MIAŁEM POCZUCIE, ŻE TO BĘDZIE WŁADZA, KTÓREJ – ZWŁASZCZA W DRUGIEJ KADENCJI – LUDZIE PRAWICY BĘDĄ SIĘ CZASEM WSTYDZIĆ – PRZYZNAJE ZAREMBA W ROZMOWIE ZE SKRZYDŁOWSKĄ-KALUKIN: “Jarosław Kaczyński w paru sprawach zawsze stawiał na doktrynalne rozumowanie, jedną z nich jest wizja, że nie dokona się niczego, jeżeli nie zrobi porządku z sędziami. To nieprawda, pomimo drastycznych incydentów. Inną taką sprawą jest kompletny brak zrozumienia natury mediów jako czegoś oddzielnego od polityki. Znałem te poglądy i wiedziałem, że będą z tego kłopoty. Do tego dochodzi żądza odwetu polityków PiS-u, która prowadzi do lekceważenia części społeczeństwa. Miałem poczucie, że to będzie władza, której – zwłaszcza w drugiej kadencji – ludzie prawicy będą się czasem wstydzić. Widzę w tym obozie parę sympatycznych i rozsądnych osób – ale nie będę ich wymieniał, bo nie ma co im szkodzić”.
https://kulturaliberalna.pl/2021/01/12/cena-osobnosci-nie-jest-wysoka-na-razie/

— JACEK JAŚKOWIAK REZYGNUJE Z CZWARTEGO ZASTĘPCY. NOWOCZESNA TRACI WICEPREZYDENTA W POZNANIU – wielkopolska GW: “Latem zeszłego roku prezydent Poznania zwolnił swoją zastępczynię, ówczesną przewodniczącą Nowoczesnej w Wielkopolsce. Nowoczesna w koalicji z Platformą pozostanie, ale bez stanowiska zastępcy prezydenta. Podobnie było w Warszawie”.

— JAŚKOWIAK “GOTOWY” NA KRYTYKĘ, ŻE NIE DOTRZYMAŁ SŁOWA W SPRAWIE KOBIETY JAKO JEDNEGO Z ZASTĘPCÓW: “Jak twierdzą nasi rozmówcy, sprawa jest jednak przesądzona. Mimo że jeszcze zanim został prezydentem, Jaśkowiak obiecywał, że jeden jego zastępca będzie kobietą. Jaśkowiak jest nawet gotowy na krytykę za to, że nie dotrzymał tej obietnicy”.
https://poznan.wyborcza.pl/poznan/7,36001,26674841,prezydent-jaskowiak-rezygnuje-z-czwartego-zastepcy-nowoczesna.html

— MICHAŁ SUTOWSKI O USTAWIE MANDATOWEJ: W RZĄDZIE ZJEDNOCZONEJ PRAWICY ZAWSZE WCHODZI W GRĘ, ŻE TO PO PROSTU ŚWINIA PODŁOŻONA PRZEZ MINISTRA SPRAWIEDLIWOŚCI SWEMU NOMINALNEMU SZEFOWI – PISZE W KRYTYCE POLITYCZNEJ: “Czemu i komu taki projekt ustawy – w piątek opublikowany na stronach Sejmu – służy? Oczywiście, w rządzie Zjednoczonej Prawicy zawsze wchodzi w grę, że to po prostu świnia podłożona przez ministra sprawiedliwości swemu nominalnemu szefowi. Zostawmy jednak kremlinologię à la polonaise i zastanówmy się, co wprowadzenie takiego prawa zmieni”.

— POMYSŁ, ŻE Z SYMPTOMAMI PROBLEMU NAJLEPIEJ WALCZY SIĘ, KARZĄC LUDZI NA POTĘGĘ, TEŻ JUŻ PRZETESTOWALIŚMY W PRL- DALEJ SUTOWSKI: “Rząd może się słusznie obawiać, że opóźnienia szczepień i rosnąca niechęć do restrykcji w połączeniu z ogólnym brakiem zaufania do racjonalności polityki państwa to mieszanka wybuchowa. Co ludzie sądzą o lockdownie, to widać na stokach naszych kurortów, gdzie miejska klasa średnia jeździ na narty. A może najlepiej w małych miasteczkach, gdzie drobna gastronomia walczy o przetrwanie, i na osiedlach bloków, gdzie uczniowie gnieżdżą się z rodzicami w przepełnionych mieszkaniach. Mamy zatem problematyczne zjawiska (łamanie restrykcji) będące reakcją na często nieracjonalne obostrzenia i chaos komunikacyjny. I teraz: pomysł, że z symptomami problemu najlepiej walczy się, karząc ludzi na potęgę, też już przetestowaliśmy w PRL – za niedoborami towarów, od pralek po wódkę, szło wówczas zapełnianie więzień pokątnymi handlarzami i drakońskie grzywny”.

— KRÓTKO MÓWIĄC: TRUDNO O ZMIANĘ PRAWA, KTÓRA POZWALAŁABY UPIEC RÓWNIE DUŻO PIECZENI PRZY JEDNYM OGNIU I MIAŁA TAK NIEWIELE WSPÓLNEGO Z AKCEPTOWALNĄ POLITYKĄ PUBLICZNĄ – KONKLUZJA MICHAŁA SUTOWSKIEGO: “Krótko mówiąc: trudno o zmianę prawa, która pozwalałaby upiec równie dużo pieczeni przy jednym ogniu i miała tak niewiele wspólnego z akceptowalną polityką publiczną. Sądy mają mniej roboty, czym może się pochwalić resort Ziobry; policja ma mniej roboty i mocniejszą dźwignię, względnie perswazyjny kij; obywatele częściej się zastanowią, czy warto bywać w nieodpowiednich miejscach lub nieodpowiednim czasie. Same plusy, które najwyraźniej nie przesłaniają władzy minusów”.
https://krytykapolityczna.pl/kraj/ustawa-mandatowa-komentarz-michal-sutowski/

— SZCZEPIENIA TO TAKŻE WYŚCIG Z PAŃSTWAMI, KTÓRE DZIĘKI SKUTECZNIEJSZEJ AKCJI BĘDĄ MOGŁY WCZEŚNIEJ NIŻ MY OTWORZYĆ SWOJE GOSPODARKI – MACIEJ MÜLLER W TYGODNIKU POWSZECHNYM: “Tymczasem wzbiera trzecia fala zachorowań, która może wykoleić akcję szczepień. Zadaniem rządzących jest taka organizacja logistyki, żeby Polska jak najszybciej dobiła do poziomu ­60-70 proc. uodpornionej populacji. To wyścig o zdrowie i życie setek tysięcy Polaków. A także wyścig z państwami, które dzięki skuteczniejszej akcji będą mogły wcześniej niż my otworzyć swoje gospodarki”.

— MÜLLER O OCHRONIE ZDROWIA: SYSTEM „NIE WIDZI” PACJENTA, PONIEWAŻ NIE ZOSTAŁ SKONSTRUOWANY Z MYŚLĄ O NIM, TYLKO O ROZLICZENIACH NFZ – DALEJ W TYGODNIKU POWSZECHNYM: “Mimo że każdy rząd uważa kwestie ochrony zdrowia za priorytet, sfera ta jest niedofinansowana i niepoddawana istotnym reformom. System „nie widzi” pacjenta, ponieważ nie został skonstruowany z myślą o nim, tylko o rozliczeniach NFZ ze świadczeniodawcami. Jeśli chcemy uniknąć szukania dróg na skróty przez labirynt systemu, musimy zmienić całą filozofię jego działania. Tu nie wystarczy wskazanie winnych afery w CM WUM”.
https://www.tygodnikpowszechny.pl/szczepionka-spod-lady-166123

— TEN TYDZIEŃ BĘDZIE TESTEM CZY POTRAFIMY SZCZEPIĆ SZYBCIEJ – JUDYTA WATOŁA W GW: “Testem dla systemu szczepień będzie bieżący tydzień. Ma być zaszczepionych co najmniej 250 tys. osób, czyli o 50 tys. więcej niż w ciągu poprzednich dwóch tygodni. Właśnie 250 tys. dawek rozwieziono dziś pod eskortą policji do szpitali węzłowych, w których odbywają się szczepienia.
https://katowice.wyborcza.pl/katowice/7,35063,26676574,czy-mozemy-szczepic-szybciej-dworczyk-jestesmy-w-fazie-rozruchu.html

— CZY NASZ RZĄD MÓGŁBY POSTĄPIĆ PODOBNIE JAK BRYTYJCZYCY? NA PEWNO MÓGŁBY ZNACZĄCO ZMNIEJSZYĆ REZERWY, DO 20-30 PROC. WYDANYCH DAWEK – ANDRZEJ STANKIEWICZ W ONECIE: “Takie nadzwyczajne podejście przyjęli Brytyjczycy. Nie tylko nie robią rezerwy. Oni nawet opóźniają podawanie drugich dawek do 12 tygodni po pierwszym szczepieniu. Dla jasności — podejście brytyjskiego rządu wywołuje kontrowersje wśród ekspertów. Ale rząd premiera Borisa Johnsona uznał, że musi zaszczepić jak największą liczby osób jak najszybciej, bo kraj ugina się pod trzecią falą koronawirusa. Wielka Brytania szczepi po 200 tys. ludzi dziennie, ponad 10 razy tyle co Polska. Czy nasz rząd mógłby postąpić podobnie? Na pewno mógłby znacząco zmniejszyć rezerwy, do 20-30 proc. wydanych dawek. A co, jeśli pojawią się problemy i dla kogoś zabraknie w magazynie drugiej dawki, bo dostanie ją ktoś inny? Pamiętać należy, że wedle badań amerykańskiej agencji rządowej FDA – dopuszczającej leki na rynek w USA – szczepionka Pfizer/BioNtech zaczyna chronić już po podaniu pierwszej dawki. W ciągu 10 dni od pierwszego szczepienia, preparat zapewnia odporność przekraczającą 50 proc. (po drugiej dawce rośnie ona do 95 proc.). Niektóre kompletne szczepionki na inne choroby zakaźne docelowo dają taką odporność jak szczepionka Pfizer/BioNtech po pierwszym szczepieniu. Dla przykładu, skuteczność szczepionki na grypę — z roku na rok zmienna — oscyluje w okolicach 50 proc. W 2019 roku wyniosła 47 proc”.

— 20 TYSIĘCY DZIENNIE TO DWA LATA SZCZEPIEŃ, BEZ SYSTEMOWYCH ZMIAN BEZ SZANS NA PRZEŁOM – DALEJ STANKIEWICZ: “W Polsce mamy około 30 milionów dorosłych. Przyjmijmy dość konserwatywne założenie, że połowa z nas będzie chciała się zaszczepić, co daje szansę na zbiorową odporność. W dotychczasowym tempie — przekraczającym w porywach 20 tys. szczepień dziennie — zajmie to nam ponad dwa lata. To oznaczałoby kolejne miesiące w zamknięciu, zapaść gospodarki, niewiadomą w edukacji i masę problemów w służbie zdrowia. Mijają dopiero pierwsze tygodnie akcji szczepień. Pełen obraz będziemy mieli po miesiącu. Akurat wtedy — 25 stycznia — rusza szczepienie pierwszej grupy, a więc seniorów powyżej 70 lat, pensjonariuszy domów pomocy społecznej, potem osób powyżej 60 lat, nauczycieli i służb mundurowych. Przybędzie szczepionek i punktów szczepień, pojawią się też prywatne lecznice i gabinety, bo rząd płaci placówkom medycznym za szczepienie. Tyle, że bez systemowych zmian może być ciężko dokonać drastycznego skoku w liczbie szczepień”.
https://wiadomosci.onet.pl/tylko-w-onecie/koronawirus-w-polsce-dlaczego-szczepimy-tak-wolno-analiza/hs9c5el

— DO SZPITALI BĘDĄ TRAFIAĆ ZAKAŻENI, KTÓRZY PODDALI SIĘ MAGII PODHALAŃSKIEJ ZIMY I GÓRALSKIEGO BUNTU. TYLE TYLKO, ŻE MOGĄ ZAJMOWAĆ SZPITALNE ŁÓŻKA I RESPIRATORY, A TYCH NIE STARCZY DLA CHORYCH, KTÓRZY Z TAKICH PRZYJEMNOŚCI ZREZYGNOWALI  – TOMASZ PIETRYGA W RZ O SOLIDARYZMIE: “Otwarcie pensjonatów, hoteli i wyciągów narciarskich w czasie, gdy każdego dnia z powodu koronawirusa w Polsce umiera ok. 500 osób, to ryzyko wybuchu kolejnej fali pandemii i dłuższego utrzymywania obostrzeń. W efekcie do szpitali będą trafiać zakażeni, którzy poddali się magii podhalańskiej zimy i góralskiego buntu. Tyle tylko, że mogą zajmować szpitalne łóżka i respiratory, a tych nie starczy dla chorych, którzy z takich przyjemności zrezygnowali i przestrzegali zakazów. A na to społecznej zgody nie ma. Warto więc szukać rozwiązań, aby pogodzić oba dobra. W imię solidaryzmu społecznego, szybko dostarczając wsparcie dla zdemolowanej branży turystycznej – to jest zadanie dla rządu. Sami górale nie powinni zaś patrzeć na pandemiczną rzeczywistość wyłącznie przez pryzmat utraconych dochodów, ale też biorąc pod uwagę zdrowie swoich bliskich i turystów.
https://www.rp.pl/Opinie/301119903-Tomasz-Pietryga-Solidaryzm-reglamentowany—o-goralskiem-nieposluszenstwie-wobec-pandemicznych-zakazow.html

– PKB SZACUJE SIĘ NA 4-5 PROC., POZA PIERWSZYM KWARTAŁEM, GDZIE PKB BĘDZIE OKOŁO ZERA LUB Z LEKKIM SPADKIEM WOBEC 2020 R. – PAWEŁ BORYS W ROZMOWIE Z GW: “Poza sektorem usługowym kondycja polskich przedsiębiorstw jest dobra. Prognozy wzrostu PKB na 2021 r. też są optymistyczne. Szacuje się go na 4-5 proc., poza pierwszym kwartałem, gdzie PKB będzie około zera lub z lekkim spadkiem wobec 2020 r. Natomiast w III kwartale tego roku możemy już wrócić do poziomu aktywności gospodarczej sprzed pandemii. Nie spodziewam się też w tym okresie recesji. Oczywiście jeżeli pandemia nadal będzie szkodziła gospodarce i rząd zdecyduje o kontynuacji programów wsparcia, będziemy gotowi działać”.

— BARDZO WAŻNE, ŻEBY PRZEDSIĘBIORSTWA JAK NAJWIĘCEJ INWESTOWAŁY, ZWŁASZCZA W CYFRYZACJĘ I AUTOMATYZACJĘ – DALEJ BORYS W GW: “Ważne jest, by w tym roku rozruszać inwestycje publiczne, w tym z europejskiego funduszu odbudowy, kolejnej perspektywy oraz środków krajowych. Jeżeli firmy zobaczą, że perspektywy gospodarcze się stabilizują, powinny odbić też inwestycje prywatne. Bardzo ważne, żeby przedsiębiorstwa jak najwięcej inwestowały, zwłaszcza w cyfryzację i automatyzację, by podnosić swoją konkurencyjność”.
https://wyborcza.biz/biznes/7,147584,26670696,prezes-pfr-tarcza-finansowa-to-nie-darmowy-obiad-ale-jestesmy.html

— EKONOMIŚCI Z PKO BP NAJLEPIEJ ZROZUMIELI KRYZYS – jedynka Parkietu: “Z tymi wyzwaniami najlepiej poradził sobie zespół analityków z PKO BP. Piotr Bujak, Marta Petka-Zagajewska, Urszula Kryńska, Marcin Czaplicki i Michał Rot zwyciężyli w konkursie krótkoterminowych prognoz makroekonomicznych i rynkowych, który Gazeta Giełdy „Parkiet” organizuje nieprzerwanie od 2005 r. Piotr Bujak, główny ekonomista PKO BP, odbierze tym samym nagrodę dla ekonomisty roku na naszej dorocznej gali „Byki i niedźwiedzie”.
https://www.parkiet.com/Gospodarka—-Kraj/301129999-Ekonomista-roku-Kto-najlepiej-wyczul-pandemiczne-zmiany-w-gospodarce.html

— TEGO DNIA W 2017 ZAKOŃCZYŁ SIĘ “PUCZ”!

— URODZINY: Anna Fotyga, Dariusz Joński, Piotr Serafin, Czesław Czechyra, Agnieszka Hanajczyk, Pola Dwurnik.