— ROŚNIE PAŃSTWOWA POLFA TARCHOMIN – PB NA OKŁADCE: “Polfa Tarchomin w marcu rozpoczęła produkcję płynów dezynfekcyjnych; wypracowuje już z nich większe przychody niż ze sprzedaży leków, a teraz do oferty dołącza maseczki”.

— PULS O POLFIE JAKO O GŁÓWNYM ŹRÓDŁEM ZAOPATRZENIA DLA STREFY PUBLICZNEJ – WYPOWIEDŹ JEJ PREZESA JAROSŁAWA KRÓLA: „Na samym początku pandemii uruchomiliśmy w ekspresowym tempie produkcję płynów dezynfekcyjnych, na które było olbrzymie zapotrzebowanie. Rozpoczęcie ich wytwarzania nie wymagało dużych nakładów kapitałowych – linie produkcyjne tego rodzaju nie są drogie, w przypadku linii do opakowań o małej pojemności mieliśmy je gdzie postawić, szybko zorganizowaliśmy też podwykonawców wraz z niezbędnym zabezpieczeniem surowców i proces kontroli jakości” – mówi dla „PB” prezes Polfy Tarchomin Jarosław Król”.

— POLFA ZA PÓŁ MILIARDA STAWIA FABRYKĘ LEKÓW ONKOLOGICZNYCH – DALEJ PB: “Jak przekazał prezes Polfy, kamień węgielny nowej fabryki ma być wmurowany w drugim kwartale przyszłego roku, a nowy zakład ma być gotowy dwa lata później. Koszt całej inwestycji szacowany jest na 450 mln zł. „PB” pisze, że dodatkowe zyski mają przynieść spółce dostawy nie tylko płynów do dezynfekcji, ale też innej kategorii produktów potrzebnych w czasie pandemii, czyli maseczek jednorazowych.
https://www.pb.pl/panstwowa-polfa-urosla-na-pandemii-1005458

— SASIN NIESTETY MA RACJĘ, ALE WŁADZA NIE JEST OD NARZEKANIA, TYLKO OD ROZWIĄZYWANIA PROBLEMÓW – JACEK ŻAKOWSKI W GW: “I niestety ma rację. Zawsze i we wszystkich grupach zawodowych jakiejś części ludzi brakuje dobrej woli, ofiarności, zaangażowania. Tak świat jest zbudowany. Nie ma w tym niczego dziwnego. Takich problemów jest więcej. Na przykład brak woli części obywateli do noszenia maseczek i części nauczycieli do ryzykowania, że się zarażą w pracy. (…) Dlaczego więc tak bardzo wiele osób z takim oburzeniem zareagowało na słowa wicepremiera, który powiedział powszechnie znaną i oczywistą prawdę? Odpowiedź jest dość prosta: bo w całym tym oceanie problemów największym problemem jest władza (w tym Sasin), która wciąż nie rozumie, że jest od rozwiązywania problemów – nie od narzekania. Jednak nieustannie narzeka i niewiele naszych problemów rozwiązuje, a dużo generuje”.

— NIECH RZĄD DZIAŁA A NIE MARUDZI – DALEJ ŻAKOWSKI: “Ponieważ rząd nam nie mówi, jakie są jego krótko-, średnio- i długoterminowe cele – zwłaszcza, czy chce przede wszystkim zmniejszyć straty gospodarcze, ludzkie, czy polityczne – opozycja ani żadni eksperci nie mogą mu udzielić żadnej dobrej rady. Poza jedną: żeby zaczął działać, a nie tylko marudzić”.
https://wyborcza.pl/7,75968,26397489,rzad-narzeka-na-lekarzy-ale-glownym-problemem-jest-on-sam.html

— DLACZEGO NARZEKAJĄCY SAMORZĄDOWCY W MIASTACH NIE STWORZĄ U SIEBIE TANIEGO PAŃSTWA? – MICHAŁ KARNOWSKI: “Mamy do czynienia z jakimś potężnym pęknięciem w myśleniu w obozie III RP. Gdy wypowiadają się bowiem o państwie polskim, o urzędach centralnych, o ministerstwach, agencjach, proponują „tanie państwo”, walkę z biurokracją i szukanie lepszych metod działania. Gdy jednak zaczynamy rozmawiać o Gdańsku, Poznaniu, Warszawie – żadna taka propozycja się nie pojawia. Czytam uważnie wszystkie wywiady z prezydentami tych miast i żaden z nich nigdy nie zająknął się nawet na ten temat. Wszystko jest super? Niczego zmieniać nie trzeba? Nie da się oszczędzić na biurokracji? Nie mówiąc już o licznych wydatkach na lipne dzieła sztuki, ideologiczne programy propagandowe, koncerty suto opłacane z kasy miejskiej. Czy na pewno nie da się zmniejszyć „przywilejów władzy”?

— SAMORZĄDY WCALE NIE OKAZUJĄ SIĘ SPRAWNIEJSZE, TYLKO SILNA WŁADZA JEST W STANIE PRZEŁAMYWAĆ OPORY GRUP LOBBYSTYCZNYCH – DALEJ KARNOWSKI: “Pokazuje to, jak fałszywe są recepty przedstawiane wszystkim Polakom przez obóz liberalny w odniesieniu do życia państwowego. Okazuje się, że u siebie nie są w stanie ich wdrożyć. Potwierdza się, że jedynym celem propozycji „usamorządowienia” kolejnych obszarów jest osłabienie polskiej państwowości. Samorządy w obliczu kryzysu wcale nie okazują się sprawniejsze, bardziej zdolne do reform, nie szukają efektywności. W warunkach polskich tylko silna wola polityczna i silna centralna władza jest w stanie przełamywać (i to też tylko od czasu, do czasu) opory grup lobbystycznych”.
https://wpolityce.pl/polityka/521913-moze-w-wielkich-miastach-niech-sprobuja-taniego-panstwa

— TERLECKI O MOŻLIWYM SEJMIE JUTRO, NITRAS O PODWYŻKACH PODATKÓW, ZIOBRO O ZABLOKOWANIU UNIJNYCH PRÓB WPROWADZENIA ADOPCJI PRZEZ PARY HOMOSEKSUALNE – 300LIVE: http://300polityka.pl/live/2020/10/15/

— JACEK GĄDEK OPISUJE W GAZETA.PL PRZEKAZY DNIA PIS – “RZĄD SOBIE ŚWIETNIE RADZI”: “Prawo i Sprawiedliwość w „przekazach dnia” instruuje swoich polityków, co mówić o epidemii koronawirusa. Gazeta.pl je ma. Parlamentarzyści mają w mediach podkreślać, że „robią wszystko, żeby zapewnić bezpieczeństwo obywatelom”. Partyjna centrala rozesłała też „brief specjalny” opisujący, co rząd robi. Wynika z niego, że rząd sobie świetnie radzi”.
https://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114884,26397958,co-politycy-pis-maja-mowic-o-koronawirusie-mamy-partyjne-instrukcje.html#BoxWOpImg1

— EUROPOSŁOWIE Z POŁUDNIA ODCZUWAJĄ PRESJĘ NA ODBLOKOWANIE NOWYCH FUNDUSZÓW, ALE HOLENDRZY WYTRWALE CZEKAJĄ NA PRAWORZĄDNOŚĆ – TOMASZ BIELECKI W POLITYCE: “Na razie europosłowie są bardzo stanowczy, ale im bliżej końca roku, tym silniej będą odczuwać – zwłaszcza ci z Południa – presję wyborców na odblokowanie nowych funduszów. Natomiast bardziej wytrwali mogą okazać się posłowie w takich krajach jak Holandia, którzy też zamierzają wstrzymać się z ratyfikacją gwarancji dla Funduszu Odbudowy, dopóki nie zobaczą całego pakietu finansowego, łącznie z rozporządzeniem „pieniądze za praworządność”.

— W BRUKSELI NIE MA POWAŻNIEJSZYCH PRZYMIAREK DO FUNDUSZY BEZ POLSKI I WĘGIER – DALEJ BIELECKI: “Czy groźba klinczu budżetowego jest zatem poważna? Tak, ale choć czysto teoretycznie można wyobrazić sobie pospieszne skonstruowanie Funduszu Odbudowy bez Polski i Węgier (np. w formule „eurostrefa+”) i prowizoria w zablokowanym budżecie UE, to w Brukseli nie ma teraz żadnych takich poważniejszych przymiarek. Dominuje przekonanie, że w „maszynie negocjacyjnej”, gdzie targi „coś za coś” mogą toczyć się na różnych poziomach i w różnych obszarach, dojdzie do ugody po długich i burzliwych bojach. A że reguła „pieniądze za praworządność” będzie – z racji ograniczeń traktowych i potrzebnego konsensusu krajów Unii – bardzo ułomna, w Brukseli zdawano sobie sprawę od dawna”.

— NAJTWARDSZYM NARZĘDZIEM TSUE – DALEJ BIELECKI: “Dlatego najtwardszym narzędziem pozostaną wyroki Trybunału Sprawiedliwości UE, przed który poszczególne kraje może odesłać Komisja Europejska w finale postępowań przeciwnaruszeniowych. To droga bardzo czasochłonna, ale – to wcale nie było oczywiste do czasu orzeczeń z 2018 r. – TSUE może zajmować się sprawami niezawisłości sędziów krajowych. A teraz m.in. europosłowie i Francja popychają KE, by rozpychała dotychczasową interpretację przepisów i ryzykowała postępowania (a potem skargi do TSUE) także dotyczące praw ludzi LGBT. Nie tylko w kontekście – to akurat obszar już prawnie zbadany – niedyskryminacji w miejscu pracy”.
https://www.polityka.pl/tygodnikpolityka/swiat/1974950,1,weto-w-co-kaczynski-gra-z-europa-i-czym-sie-to-skonczy.read?src=mt

— GDYBY NIE AKTYWIŚCI TO MAŁO KTO W OGÓLE ZAJĄKNĄŁBY SIĘ O PRAWACH MNIEJSZOŚCI – TOMASZ S. MARKIEWKA W KRYTYCE POLITYCZNEJ:  “W przypadku praw LGBT+ tym małym kroczkiem miałyby być na przykład związki partnerskie. Zdroworozsądkowcy w jednym mają rację: najprawdopodobniej zmiany w Polsce będą stopniowe i prędzej możemy się spodziewać związków partnerskich niż od razu całego równościowego pakietu. Problem w tym, że nie zauważają pewnej drobnostki: o tego typu kompromisach i małych kroczkach najchętniej mówi się wtedy, gdy do głosu dochodzą na chwilę ci straszni „lewicowi radykałowie”. Weźmy ostatnie miesiące – gdyby nie flagi na pomnikach, gdyby nie Margot, gdyby nie protesty aktywistek, to mało kto zająknąłby się w tym czasie o prawach mniejszości”.

— GDY LEWICY NIE MA W DYSKUSJI TO NAWET ZACHOWAWCZE ZWIĄZKI PARTNERSKIE WYDAJĄ SIĘ POSTAWĄ SKRAJNĄ – DALEJ MARKIEWKA: “Na ogólniejszym poziomie zdroworozsądkowcy, którzy zalecają, abyśmy spotkali się gdzieś pośrodku, mają problem ze zrozumieniem względności takich pojęć jak „polityczne centrum”. Jeżeli w debacie publicznej wybrzmiewa silnie głos nie tylko prawicy, ale także opowiadającej się konsekwentnie za prawami człowieka lewicy – to pośrodku rzeczywiście mogą znaleźć się związki partnerskie. Gdy jednak owa „radykalna lewica” nie zostaje dopuszczona do udziału w dyskusji, wtedy popieranie związków partnerskich jawi się jako postawa skrajna, centrum zaczyna wypadać zaś mniej więcej tam, gdzie dzisiaj jest Polska – według rankingu ILGA Europe najbardziej homofobiczny kraj Unii Europejskiej”.

— JEDNA STRONA STOI TWARDO NA SWOIM STANOWISKU A DRUGA WYPYCHANA JEST W KIERUNKU USTĘPSTW – DALEJ MARKIEWKA: “Prawica doskonale o tym wie i dlatego odmawia zrobienia choćby jednego kroku w stronę centrum. Przeciwnie, chętnie eksponuje fanatyków w rodzaju Przemysława Czarnka. Jakiego rodzaju kompromisu możemy się spodziewać w sytuacji, gdy jedna strona stoi twardo na swojej pozycji, a druga ciągle beszta „radykałów” i głosi pochwałę ustępstw?”

— „TO PRZESUWA SCENĘ NA PRAWO”: “Doskonałą przestrogą powinny być dla nas Stany Zjednoczone, gdzie duża część Partii Demokratycznej latami chodziła na „kompromisy” z Partią Republikańską. Doprowadziło to do stopniowego przesuwania się całej sceny politycznej na prawo”.

— BEZ LEWICY JESTEŚMY SKAZANI NA ROZWIĄZANIA MIĘDZY PIS A KONSERWATYWNYM SKRZYDŁEM PO – KONKLUZJA MARKIEWKI: “Politycy i media mogą wpływać na postawy i lęki wyborców. To od nich w dużej mierze zależy, co uchodzi za niebezpieczną skrajność, a co za oczywiste, zdroworozsądkowe rozwiązanie. To naprawdę ma znaczenie, czy ludzie są bombardowani przez kilka tygodni przekazem o „radykalnych aktywistach LGBT+”, czy raczej słyszą o kolejnych aktach przemocy wobec mniejszości. Wszyscy uczestnicy życia politycznego, którzy przez ostatnie miesiące dramatyzowali z powodu „radykalizmu Margot”, nie tyle opisywali konserwatywne społeczeństwo, co dokładali swoją cegiełkę do tego, aby ono takie było. Cieszmy się zatem, że mamy w Polsce „radykalne” aktywistki LGBT+ i „radykalną” lewicę. Bez nich pozostaniemy skazani na to, że wszystkie „kompromisowe” i „zdroworozsądkowe” rozwiązania będą ciągle wypadały gdzieś między PiS a konserwatywnym skrzydłem PO”.
https://krytykapolityczna.pl/kraj/zgnile-kompromisy-z-prawica-markiewka/

— TRZY MIESIĄCE ZDALNEJ NAUKI POGŁĘBIŁY ROZWARSTWIENIE – PRZEMYSŁAW WILCZYŃSKI W TYGODNIKU POWSZECHNYM: “ Poza dość oczywistym już dzisiaj wnioskiem, że trzy miesiące zdalnej nauki przyniosły pogłębienie rozwarstwienia wśród dzieci, dyskutanci doszli też do rzadziej wybrzmiewającej konkluzji: podobne zjawisko można odnieść do nauczycieli. Ci z kompetencjami, entuzjazmem i narzędziami, znajdujący się w mniejszości, mogli rozwinąć skrzydła – ci już wcześniej stłamszeni i gorzej odnajdujący się w cyfrowym świecie walczyli po prostu o przetrwanie”.
https://www.tygodnikpowszechny.pl/zyczenia-dalszego-entuzjazmu-165278

— TOMASZ SAKIEWICZ O ROSYJSKICH TONACH NARRACJI KONFEDERACJI WOBEC PANDEMII: “ Problem w tym, że stan epidemii wymaga ogromnej odpowiedzialności od osób publicznych. Jeżeli chcemy rozpoznać, kto jest zwykłym egoistą, gotowym ryzykować życie swoich rodaków dla paru punktów procentowych poparcia, to mamy niezwykłą okazję, by to zaobserwować. Najważniejsi reprezentanci Konfederacji okazali się naprawdę ludźmi oderwanymi od wspólnoty narodu. Piszę to z prawdziwą przykrością, bo znam wiele przyzwoitych osób, które tam poszły. Nie zmienia to jednak obrazu całego ugrupowania. Dla własnych zysków politycznych są gotowi poświęcić życie naszych rodaków. (…)  A łobuzom, którzy żerują na ludzkich emocjach i zachęcają ludzi, żeby się odkryli, trzeba wystawić polityczny rachunek. Czas przestać udawać, że wywijanie polskością zawsze służy Polsce. Rosjanie, jak trzeba, lepiej zaśpiewają nam hymn i wyżej powieszą polską flagę. Patrzmy na realne skutki działań i nie dajmy się odsłonić”.
https://niezalezna.pl/357710-wystawianie-na-strzal

— TOMASZ ŻÓŁCIAK O PRZESZKODACH NA DRODZE TRZASKOWSKIEGO – PISZE W DGP: „Prezydentowi stolicy może grozić odpowiedzialność z tytułu naruszenia dyscypliny finansów publicznych lub nawet karna – takie ostrzeżenie już w zeszłym roku wystosowało… Biuro Audytu Wewnętrznego stołecznego ratusza. (…) Jeśli ziści się scenariusz, przed którym przestrzega BAW, może to stanowić kolejną przeszkodę w budowaniu przez Rafała Trzaskowskiego nowego ruchu obywatelskiego, którego inauguracja zaplanowana jest na sobotę (wczoraj o godz. 13 na stronie StartujemyzRuchem.pl odnotowano ponad 5,1 tys. zgłoszeń). W ostatnim czasie Trzaskowski, po kryzysie związanym z usuwaniem awarii oczyszczalni Czajka, zmuszony był komunikować kolejne niepopularne decyzje, jak np. cięcia w bud żecie miejskim (dochody miasta w 2020 r. mają spaść o ok. 1,5 mld zł, m.in. z powodu pandemii) czy zmiany w funkcjonowaniu strefy płatnego parkowania (propozycja wzrostu stawek o 30 proc., wydłużenie płatnych godzin). Wczoraj znów wrócił problem ponownego zrzutu ścieków do Wisły. W związku ze zwiększającym się poziomem wody w rzece, konieczny okazał się czasowy demontaż mostu pontonowego z awaryjnym rurociągiem. A jakby tego było mało, na dzisiaj rano wiceminister klimatu i środowiska Jacek Ozdoba zwołał konferencję prasową pt. „Kryzys śmieciowy i brak polityki odpadowej m.st. Warszawy”.
https://wiadomosci.dziennik.pl/polityka/artykuly/7848932,rafal-trzaskowski-polityka-zakupowa-odpowiedzialnosc-karna-audyt.html

— URODZINY: Olgierd Geblewicz, Marzena Wróbel.