— PREMIER O DOCHODACH BUDŻETU WYŻSZYCH O 3% NIŻ PRZED ROKIEM, MULLER NIE WYKLUCZA UTRZYMANIA POPRAWKI SENATU O BONIE TURYSTYCZNYM DLA EMERYTÓW, TRZASKOWSKI I SCHETYNA O SZCZEPIENIACH, NITRAS O TYM, ŻE NIE JEST AGRESYWNY, TYLKO SKUTECZNY – 300LIVE: http://300polityka.pl/live/2020/07/07/

— DZISIEJSZE SUKCESY NIELIBERALNEGO POPULIZMU TO NIE KONIEC LIBERALNEJ DEMOKRACJI, TYLKO POTRZEBNY KRYZYS, ŹRÓDŁO DOŚWIADCZENIA JAK DOKONAĆ KOREKT – KAROLINA WIGURA W ESEJU O KSIĄŻCE KULTURY LIBERALNEJ: “Jedynie uważna analiza i orwellowska gotowość, aby dostrzec i opisać to, co znajduje się przed samym nosem, nawet jeśli są to rzeczy, których wolałoby się nie widzieć, może pozwolić na to, aby dzisiejsze sukcesy nieliberalnego populizmu zrozumieć nie jako koniec liberalnej demokracji, lecz jako potrzebny kryzys, źródło doświadczenia i wiedzy o tym, jak należy działać, aby liberalną demokrację – największe osiągnięcie krajów zachodnich po 1945 roku – ochronić i przygotować dla niej niezbędne korekty.Po 2015 roku w polskiej debacie publicznej dało się zaobserwować niezwykłe ożywienie. Zakłócenie dotychczasowego kierunku rozwoju państwa było wyjątkowo gorzkie. Było tak dla tej części polskich liberałów, którzy zbudowali III Rzeczpospolitą – wywoływało to w nich głęboki egzystencjalny niepokój dotyczący przyszłości państwa, a także poczucie osobistej krzywdy z powodu zerwania ciągłości ich biografii. Ale też gorycz odczuwali ich wychowani w III Rzeczpospolitej młodsi koledzy i koleżanki, którzy marzyli o tym, aby w przyszłości przejąć odpowiedzialność za państwo. Zamiast tego, te „dzieci rewolucji” odnalazły się na ulicach, machając w proteście europejskimi flagami”.

— WIGURA O BEZPRODUKTYWNYM ALARMIZMIE, KTÓRY NIE SPEŁNIAŁ ROLI JAKO BROŃ RETORYCZNA: “Część komentatorów pogrążyła się w bezproduktywnym alarmizmie, bez zastanowienia strasząc na każdym kroku, że w Polsce mamy do czynienia z powrotem najgorszych ustrojów znanych z XX wieku: faszyzmu i komunizmu. Tego rodzaju twierdzenia wynikały co prawda z uzasadnionych obaw przed rozbrojeniem trzydziestu lat liberalnej demokracji. Jednak nie spełniały one swojej roli jako broń retoryczna. Po pierwsze, powtarzane zbyt często, bardzo szybko przestały na kimkolwiek robić wrażenie. Po drugie, trudno było uwierzyć w tego rodzaju gęganie kapitolińskich gęsi społeczeństwu, w którym ledwie 40 lat wcześniej miał miejsce wojskowy zamach stanu, a czołgi stały na ulicach. Wreszcie, ostrzeżenia te nie były satysfakcjonujące z punktu widzenia intelektualnego, ponieważ choć nieliberalny populizm może mieć jakieś punkty styczne z ustrojami znanymi z przeszłości, to jednak nie da się go zrozumieć, wyłącznie przykładając takie kryteria. Jest on nowym rodzajem politycznego zjawiska, nawet jeśli opartym na uwarunkowaniach historycznych”.

— NIE WYSTARCZY WYGRAĆ WYBORY, ŻEBY WYJŚĆ Z TEJ SYTUACJI, TRZEBA ZNALEŹĆ SPOSÓB NA NIWELOWANIE SZALEJĄCEJ POLARYZACJI – DALEJ WIGURA: “Po trzecie, sytuacja, z którą się mierzymy, ma charakter strukturalny, a nie epizodyczny. Jest wynikiem niedostatków funkcjonowania całego systemu politycznego tudzież kryzysu modelu liberalnej demokracji, jaki znamy. Oznacza to, że nie wystarczy wygranie wyborów prezydenckich czy parlamentarnych, aby wyjść z tej sytuacji. Należy zbudować na nowo scenę polityczną oraz określić główne cele polityki, źródła legitymacji ugrupowań partyjnych i sposoby partycypacji obywateli, a nade wszystko – znaleźć sposób na niwelowanie szalejącej polaryzacji politycznej, tak aby zapobiec powtarzaniu się rozwiązania wenezuelskiego, gdzie opozycja po dwóch latach od chwilowej wygranej z Hugo Chávezem pogrążyła się we wzajemnych kłótniach do tego stopnia, że ostatecznie Chávez powrócił na długo do władzy”.
https://kulturaliberalna.pl/2020/07/07/dlaczego-wydalismy-the-end-of-the-liberal-mind/

— POLARYZACJA POZWALA UNIKNĄĆ POLITYKOM ROZMOWY O REALNYCH PROBLEMACH, CZY OPOZYCJA MA PLAN NA POZBYCIE SIĘ PATOLOGII POGŁĘBIONYCH PRZEZ OSTATNIE PIĘĆ LAT – STEFAN SĘKOWSKI W DYSKUSJI KULTURY LIBERALNEJ NA KANWIE KSIĄŻKI: “Polaryzacja sprzyja zarówno PiS-owi, jak i PO. Obie partie dostrzegają, że dzięki zaostrzonym podziałom mogą unikać rozmów na temat realnych problemów i przyszłości kraju. Nie wiem, czy doczekamy się debaty przed drugą turą wyborów prezydenckich. Jeśli nie, będzie to oznaczało, że w Polsce politycy nie podejmują między sobą rozmów na rzeczywiście istotne tematy. Kiedy widzę, że Rafał Trzaskowski prezentuje swój program w ostatnim dniu kampanii wyborczej, zastanawiam się, czy opozycja posiada plan na to, jak pozbyć się patologii pogłębionych przez ostatnie pięć lat”.

— CZĘŚĆ SPROWADZA DEMOKRACJĘ DO TREŚCI XIX WIEKU JAKO AKT GŁOSOWANIA, CZĘŚĆ WYPEŁNIA JĄ TREŚCIĄ INSTYTUCJI DRUGIEJ POŁOWY XX WIEKU – DALEJ SĘKOWSKI: “Posługujemy się jednym pojęciem „demokracja”, ale w praktyce do tego naczynia Polacy wlewają odmienną treść. Część rodaków myśli o demokracji wyłącznie w kategoriach głosowania. Większość wygrywa się przy urnach, zwycięzca bierze wszystko. Koniec dyskusji! To europejskie rozumienie demokracji rozpowszechnione w XIX i pierwszej połowie XX wieku. Inni rodacy nie podzielają tak wąskiego rozumienia „demokracji”. Wypełniają ją treścią z drugiej połowy XX wieku. To czas stopniowego wyciągania wniosków z załamania się demokracji w dwudziestoleciu międzywojennym. Wówczas ważne stają się i nowe instytucje, jak Trybunał Konstytucyjny czy Rzecznik Praw Obywatelskich. W polskiej debacie publicznej jednocześnie funkcjonują oba podejścia. Widzimy, zwolenników Prawa i Sprawiedliwości, część ze stopniami i tytułami naukowymi, którzy szczerze wierzą w demokrację tylko w tym dziewiętnastowiecznym znaczeniu. Nic ich, niestety, nie obchodzi faktyczna niezależność Trybunału Konstytucyjnego. Mam wrażenie, że na obecnym etapie sporu gołe określenie „demokratyczny” lub „antydemokratyczny” nie tłumaczy już absolutnie niczego”.

— NIE POWINNIŚMY NAZYWAĆ RZĄDU PIS AUTORYTARNYM – STEFAN SĘKOWSKI W DYSKUSJI KULTURY LIBERALNEJ: “Zgadzam się, że nie powinniśmy nazywać rządu PiS-u autorytarnym. To partia hiperdemokratyczna lub z porządku demokracji nieliberalnej, która osłabia bezpieczniki instytucji państwa. „Gazeta Wyborcza” jest medium bardzo emocjonalnie podchodzącym do tego konfliktu. W dużej części reprezentuje ona osoby, które obecną sytuację postrzegają jako atak na własne biografie, o czym wspominała Karolina Wigura w wywiadzie dla „Nowej Konfederacji”. Dlatego uważam za problematyczny termin „opozycja demokratyczna”, bo on zakłada, że rządy PiS-u są niedemokratyczne, czyli ta partia nie powinna być częścią systemu politycznego. W podobny sposób działa obecny rząd, który twierdzi, że część opozycji parlamentarnej reprezentuje niemieckie interesy. To również jest pozbawianie opozycji prawa do istnienia”.

— RYZYKO WPADNIĘCIA W FATALISTYCZNE SCHEMATY MYŚLENIA – TIMOTHY GARTON ASH 0- PRZECIEŻ POŁOWA GŁOSÓW PADA NA ZWOLENNIKÓW LIBERALNEJ DEMOKRACJI – TO NIE WYGLĄDA JAK OBRAZ ZMIERZCHU PRZED MROCZNĄ NOCĄ: “dostrzegam tu ryzyko wpadnięcia w fatalistyczne schematy myślenia. Ten sam efekt, choć w odwrotnym kierunku, można było dostrzec pod koniec XX wieku, kiedy zaczęliśmy żyć niebezpiecznymi, triumfalnymi złudzeniami, symbolizowanymi przez tytuł słynnej książki Fukuyamy o końcu historii. Pamiętajmy, że Niemcy, Francja, Włochy i Hiszpania mają obecnie przywódców, których można określić jako liberalnych. Bardzo możliwe, że następnym prezydentem Stanów Zjednoczonych będzie Joe Biden, a kolejnym premierem Wielkiej Brytanii – liberalny socjaldemokrata Keir Starmer. Podczas pierwszej tury wyborów prezydenckich w Polsce ponad 50 procent wyborców zagłosowało na kandydatów uznających zasady liberalnej demokracji. To nie wygląda jak obraz zmierzchu przed mroczną nocą”.

— JĘZYK OPARTY NA PATRIOTYZMIE I WOLNOŚCI MÓGŁBY POMÓC W UZYSKANIU KLUCZOWYCH WYBORCÓW – DALEJ GARTON ASH: “Jeśli Andrzej Duda i PiS poniosą porażkę, będzie to oznaczać, że przez najbliższe trzy lata proces orbanizacji Polski zostanie przynajmniej zahamowany. Obawiam się jednak, że Rafałowi Trzaskowskiemu wciąż (mówię te słowa 2 lipca) brakuje języka, który skutecznie odwoływałby się do emocji. Uważam, że dyskusje dotyczące demokracji, które tutaj się pojawiły, nie będą decydujące w walce z populistami. Populiści obecną walkę polityczną ujmują w ramy, w których demokracja ściera się z liberalizmem. Z tej perspektywy wydaje mi się, że ogromnym błędem byłoby porzucenie retoryki dotyczącej narodu, gdzie możliwe jest uwidocznienie szerokiej społecznej tęsknoty za wspólnotą. Jestem również zaniepokojony tym, że liberałowie na całym świecie rezygnują z mówienia o kluczowej dla nas wartości, którą jest wolność. Tymczasem język oparty na patriotyzmie i wolności mógłby pomóc w uzyskaniu kluczowych wyborców, którzy przeważyliby o wyniku niedzielnego głosowania”.
https://kulturaliberalna.pl/2020/07/07/debata-o-ksiazce-the-end-of-the-liberal-mind/

— KSIĄŻKA KULTURY LIBERALNEJ DOSTĘPNA NA AMAZONIE – jak pisze o niej Wigura: „The End of The Liberal Mind: Poland’s New Politics” zbiera najlepsze analizy genezy, charakteru i potencjalnych sposobów wyjścia z rządów PiS-u w Polsce. Każdy z autorów, których eseje znajdą Państwo na jej kartach – Maciej Gdula, Jarosław Kuisz, Rafał Matyja, Tomasz Sawczuk, Stefan Sękowski – opublikował po 2015 roku książkę, która wywołała ogólnopolską dyskusję. Wstęp do naszej książki napisał wybitny bułgarski politolog Iwan Krastew. Na naszą prośbę Autorzy przedstawili najważniejsze zręby swoich argumentacji w formie niedługich esejów, które składają się na ten zbiór. Wszystkie opierają się na kilku zasadniczych założeniach.
https://www.amazon.com/End-Liberal-Mind-Polands-Politics-ebook/dp/B08BX2KXGR/

— DUDA STAWIA WYŁĄCZNIE NA KONSERWĘ I RADYKALIZM BO Z KALKULACJI PIS WYNIKA ŻE W TEN SPOSÓB MA SZANSĘ NA 1-1,5 MILIONA BRAKUJĄCYCH GŁOSÓW – ANDRZEJ STANKIEWICZ W TYGODNIKU POWSZECHNYM: “Duda stawia wyłącznie na konserwę i radykalizm. Z kalkulacji sztabu PiS wynika, że w ten sposób ma szansę uciułać 1-1,5 mln brakujących mu do prezydentury głosów. Chodzi o wyborców Bosaka, Władysława Kosiniaka-Kamysza oraz o tych, którzy nie głosowali w pierwszej turze, zwłaszcza seniorów. Sztabowcy PiS szacują, że w pierwszej turze wyborów w grupie osób powyżej 60. roku życia frekwencja była o milion osób niższa niż w jesiennych wyborach do Sejmu. To seniorom premier zaczął nawet opowiadać – niezgodnie z prawdą – że rząd pokonał koronawirusa i spokojnie mogą się zająć głosowaniem na Dudę”.

— DUDA W DEFENSYWIE – DALEJ STANKIEWICZ: “Duda znalazł się w defensywie i odmawia udziału w jakiejkolwiek debacie przed drugą turą, innej niż organizowana przez TVP, w której może liczyć na czułości. W minionym tygodniu odrzucił ofertę TVN-u oraz portali Onet i Wirtualna Polska. Stwierdził, że to „dyktat” mediów. Pięć lat temu wziął jednak udział w podobnej debacie w TVN. Ba: to on się jej domagał, krytykując ówczesnego prezydenta Bronisława Komorowskiego, który do dyskutowania z nim się nie palił”.
https://www.tygodnikpowszechny.pl/zdecyduja-seniorzy-163951

— CORAZ BLIŻEJ SYTUACJI, ŻE EMOCJE WYMKNĄ SIĘ SPOD KONTROLI – MICHAŁ SZUŁDRZYŃSKI W RZ: “Coraz bliżej do sytuacji, w której emocje wymkną się spod kontroli. I właśnie dlatego, choć formalnie coś takiego nie istnieje, może dojść do trzeciej tury wyborów. Przy prognozowanej niewielkiej różnicy głosów oddanych na obu kandydatów prawdopodobne jest, że przegrany lub jego zwolennicy nie pogodzą się z wynikiem i wraz z wyborczymi protestami spór przeniesie się do Sądu Najwyższego. To właśnie postępowanie przed tym trybunałem stałoby się ową trzecią turą”.

— POLITYKOM JEST NA RĘKĘ OBNIŻANIE WIARYGODNOŚCI MEDIÓW, BO MOGĄ MÓWIĆ CO CHCĄ I DEZINFORMOWAĆ: “Ale nie jest tak, że im więcej sporu, tym więcej demokracji, po przekroczeniu pewnej granicy zaczyna on zagrażać wspólnocie politycznej. Ten apel powinny wziąć sobie do serca także media. Wiele redakcji uczestniczy w kampanii z większym zacięciem niż sami politycy. Takie upolitycznienie niezwykle obniża zaufanie do mediów jako takich. Obywatele przestają wierzyć, że to, co widzą, czytają lub słyszą, jest prawdą, a zaczynają się obawiać, że wszystkie media manipulują tylko po to, by wpłynąć na ich sympatie lub antypatie polityczne. Politykom taka sytuacja jest na rękę – w czasie, gdy spada zaufanie do mediów, znacznie łatwiej jest dezinformować czy manipulować opinią publiczną. Dlatego wolne i krytyczne media są traktowane przez polityków jak wróg. Ale następną po nich ofiarą tego sporu będzie zdrowy rozsądek. Kolejną zaś – ostatnią – demokracja”.
https://www.rp.pl/Komentarze/307069927-Szuldrzynski-Na-trzeciej-turze-sie-nie-skonczy.html

— W OBOZIE PIS WŚCIEKŁOŚĆ NA PAWŁA MUCHĘ – JACEK GĄDEK W GAZETA.PL: “W obozie PiS wściekłość na Pawła Muchę, wiceszefa Kancelarii Prezydenta, który – jak słyszymy – przyniósł prezydentowi Andrzejowi Dudzie papiery dotyczące ułaskawienia człowieka skazanego za pedofilię. Z pomocą prezydentowi na finiszu kampanii przyszły jednak TVP, a zwłaszcza dwie kobiety (konkubina i córka mężczyzny), które o łaskę dla skazańca prosiły”.

— POWINNA ZABRZMIEĆ SYRENA ALARMOWA – DALEJ GĄDEK O SYTUACJI UŁASKAWIENIA W MARCU: “W obozie rządzącym po ujawnieniu historii ułaskawienia miesza się niedowierzanie ze złością. Osoba z Kancelarii Prezydenta: – Nie jestem w stanie pojąć, dlaczego komuś się nie zapaliła lampka ostrzegawcza. No, ale już się stało – załamuje ręce. Kolejna osoba: – Wkurzenie? Tak. I kolejna: – Jest wku**, bo dlaczego taka decyzja została podjęta w marcu? Nawet jeśli nic nie można zarzucić tej decyzji od strony merytorycznej, bo przecież wszystkie opinie [w akcie łaski] były pozytywne, to przy jej podejmowaniu powinna zacząć wyć syrena alarmowa, że nie robi się takich rzeczy w kampanii. I czwarta osoba z obozu PiS: – Szefostwo KP powinno rozumieć, że oprócz merytoryki jest też aspekt polityczny. Są źli na Pawła Muchę. Bardzo. Mucha przyniósł papiery prezydentowi i powiedział, że to przypadek wart ułaskawienia”.

— W PIS PRZEKONANIE, ŻE SPRAWA UŁASKAWIENIA JEDNAK NIE WPŁYNIE NA WYNIK: “W obozie PiS dominuje teraz przekonanie, że choć sprawa bije w Andrzeja Dudę, to jednak nie wpłynie istotnie na wynik wyborów. – W 100 proc. to nie, ale udało się jednak zminimalizować straty – słyszymy. Inny polityk z obozu PiS bliski kampanii: – To jest kluczowe: oświadczenia tych kobiet. Straty nie są aż tak wielkie, jakby mogły być”.
https://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114884,26103258,zlosc-i-niedowierzanie-po-ulaskawieniu-pedofila-ale-z-pomoca.html

— PROF. DUDEK UWAŻA, ŻE TRZASKOWSKI POPEŁNIŁ BŁĄD: “Ja uważam, że Trzaskowski, nie tylko dlatego, że nie jest urzędującym prezydentem, ale też z racji wyników, według których po I turze nie jest faworytem, on powinien jednak zaryzykować i stawić się w Końskich. Uważam, że zrobił błąd”.
https://wideo.wp.pl/wybory-prezydenckie-2020-ekspert-wprost-o-decyzji-rafala-trzaskowskiego-ws-debaty-tvp-popelnil-blad-6529240753014913v

— USTAWKI Z DEBATAMI TYLKO ZNIECHĘCĄ WYBORCÓW HOŁOWNI I BOSAKA – MARCIN MAKOWSKI W WP: “W konsekwencji braku realnej stawki, autentycznego starcia prezydentów Dudy i Trzaskowskiego, otrzymaliśmy nie tyle przydługie expose z jednej, albo konferencję prasową z drugiej strony – ale po prostu dwa nudne spektakle, pozbawione emocji, polotu i treści, które mogłyby zmienić czyjekolwiek zdanie na finiszu kampanii. Jedyną konsekwencją tego stanu rzeczy może być demobilizacja części elektoratu Szymona Hołowni i Krzysztofa Bosaka, który widząc polityków niepotrafiących stanąć ze sobą na ubitej ziemi, zniechęci się do głosowania w ogóle, czując, że kandydaci nie traktują ich głosu serio. Wcale im się nie dziwię”.

— TRZASKOWSKI WRACA BEZ GEJMCZENDŻERA A DUDA Z WRAŻENIEM ŻE NIE POPIERA OBOWIĄZKOWYCH SZCZEPIEŃ – DALEJ MAKOWSKI: “ Im dłużej o tym myślę, tym bardziej jestem przekonany, że zbytni koniunkturalizm zaszkodził nie tylko debacie – do której jako obywatele mają prawo – ale również samym kandydatom, którzy politycznie wiele nie zyskali, stracili natomiast możliwość autentycznego sprawdzenia swoich retorycznych możliwości. Rafał Trzaskowski wraca z Leszna – co przyznają sami politycy PO – bez „gejmczendżera”, Andrzej Duda z niefortunną wypowiedzią o tym, że nie popiera obowiązkowych szczepień na koronawirusa i sugestią, że nie popiera obowiązku szczepień w ogóle, którą sam musiał na Twitterze chwilę po „debacie” prostować”.
https://opinie.wp.pl/makowski-prezydenckie-debaty-korespondencyjne-przegrany-jest-tylko-jeden-opinia-6529430237517953a

— PO DRUGIEJ STRONIE JEST KISIEL KTÓRY DOPASUJE SIĘ DO WSZYSTKIEGO, CO MU PODYKTUJĄ – JACEK KARNOWSKI: “Polska zmierza ku najważniejszemu rozstrzygnięciu na przestrzeni całego pokolenia. Silna Polska jest na wyciągnięcie reki. Po drugiej stronie kisiel, który dopasuje się do każdego kształtu, który powie wszystko, co mu podyktują. Człowiek, którego właściwie nie ma. Człowiek, który w każdym systemie zrobiłby karierę. Człowiek, który w istocie nie kieruje swoim życie. Będąc tak obłym nie można niczym sterować. Można tylko płynąć z prądem. To człowiek, który uważa, że „wszystko się dzisiaj zmienia”, czyli z wszystkiego można się wycofać. Sam to dziś powiedział. Nawet nie czuł wstydu”.

— WIECZÓR KOŃCZY SIĘ DOBRZE, RÓŻNICA BĘDZIE WYRAŹNA – KONKLUZJA JACKA KARNOWSKIEGO: “Ten wieczór kończy się dobrze. Wszystko jest już jasne. Różnica będzie wyraźna”.
https://wpolityce.pl/polityka/508072-silna-dumna-polska-jest-blisko-po-drugiej-stronie-kisiel

— JEŻELI PAN UWAŻA, ŻE TO NORMA TO PROSZĘ TAK ZASZARŻOWAĆ Z PANIĄ KANCLERZ – MICHAŁ KARNOWSKI DO NACZELNEGO DIE WELT: “Po piąte, sytuacja związana z krytyką publikacji tabloidu „Fakt” nie ma nic wspólnego z jakimkolwiek „zastraszeniem”. Pan po prostu nie wniknął dość starannie w całą historię. Bo istotą problemu jest bezprecedensowa próba ubrania urzędującego prezydenta w szaty „obrońcy pedofilów”, a być może nawet próba podświadomego zasugerowania publiczności, że to prezydent osobiście dopuścił się haniebnych czynów (tak wiele osób odczytało głośną okładkę tabloidu). Dokonano manipulacji faktami, realizację prośby rodziny – popartą przez sądy – przedstawiono jako niesienie pomocy zbrodniarzowi. Czy naprawdę uważa pan, że w Niemczech jakikolwiek tabloid byłby zdolny do podjęcia takiej próby poniżenia prezydenta bądź pani kanclerz? Jeśli uważa pan, że to norma, to może niech pańska gazeta spróbuje tak zaszarżować?”
https://wpolityce.pl/polityka/508003-5-uwag-do-listu-naczelnego-die-welt-prosze-sie-hamowac

— NA JESIENI, ŻEBY ODRÓŻNIĆ KORONAWIRUSA OD GRYPY, TRZEBA BĘDZIE ROBIĆ TESTY – ŁUKASZ SZUMOWSKI w rozmowie z Jackiem Nizinkiewiczem w RZ: “ Zagubiliśmy zdrowy rozsądek. Wiele osób nie nosi maseczek i nie trzyma dystansu. To na pewno wróci, bo ludzie zobaczą, że inni mają objawy grypopodobne. Wtedy, by odróżnić te dwie choroby, trzeba będzie robić testy. Coraz więcej ekspertów mówi, że maseczka i dystansowanie jest naprawdę dobrą metodą na ograniczenie epidemii”.

— DO WYBORÓW MOŻNA PÓJŚĆ BEZPIECZNIEJ NIŻ DO SKLEPU – DALEJ SZUMOWSKI: “Do wyborów można pójść bezpieczniej niż do sklepu. Brak maseczek w sklepach jest powszechny, a w komisjach wyborczych ten reżim sanitarny jest utrzymywany. Wyborcy spędzają w lokalu kilka minut. Mają tam mniejsze szanse na zakażenie się. Wprowadziliśmy ułatwienia dla osób starszych i z niepełnosprawnościami, dla kobiet w ciąży i z małym dzieckiem, by nie trzeba było stać w kolejce”.
https://www.rp.pl/Covid-19/307069928-Lukasz-Szumowski-Epidemia-jest-teraz-w-odwrocie.html

— TRZASKOWSKI PRZELICYTOWAŁ DUDĘ W OBIETNICACH – DGP: “Pięć lat temu Andrzej Duda składał kosztowne obietnice wyborcze. Dziś to Rafał Trzaskowski licytuje wysoko, by przebić konkurenta. Około 40 mld zł – co najmniej tyle może kosztować realizacja dwóch najważniejszych „podatkowo-świadczeniowych” obietnic Rafała Trzaskowskiego. Mowa o nowym systemie kwoty wolnej i koncepcji wypłat dodatków do emerytur w wysokości 200 zł za każde dziecko. Pierwszy pomysł znalazł się w oficjalnym programie kandydata, opublikowanym krótko przed pierwszą turą wyborów. Drugi został ogłoszony w niedzielę późnym wieczorem w mediach społecznościowych”.
https://wiadomosci.dziennik.pl/polityka/artykuly/7765915,trzaskowski-przelicytowal-dude-ile-kosztuja-obietnice-wyborcze.html

— FOT. Grający w karty – obraz olejny autorstwa Paula Cézanne’a z lat 1893–1896, przedstawiający ludzi grających w karty. Dzieło nawiązuje do scen malowanych przez braci Le Nain ukazujących sceny chłopskie.

W latach 1890–1896 Cézanne namalował całą serię obrazów przedstawiających mężczyzn grających w karty, spośród których obraz znajdujący się obecnie w Musée d’Orsay jest najbardziej znany. Artysta przedstawił graczy w sposób odmienny od zwyczajowego, ukazując ich skupione, nie zdradzające żadnych emocji twarze. Hałaśliwą i żywiołową grę oraz chciwość i napięcie jej towarzyszące zastąpił niemal intelektualnym doświadczeniem. W liście do Paula Alexisa malarz wyjaśnił, że do obrazu nigdy nie pozowali mu jednocześnie wszyscy modele, ponieważ po nakreśleniu schematu kompozycji malował po kolei postacie i detale.

Na początku lutego 2012 obraz został sprzedany. Nowym właścicielem została katarska rodzina królewska, która za obraz zapłaciła 158,4 mln funtów, czyli około 250 mln dolarów. Obraz był najdrożej sprzedanym dziełem sztuki w historii[1][2] do 15 listopada 2017 kiedy sprzedano obraz Leonarda da Vinci „Salvator Mundi” za 450,30 mln dolarów.

— URODZINY: Paweł Smoleński, Joanna Fabisiak, Andrzej Zarębski, Paweł Rabiej (49), Tomasz Misiak, Basia Górska.