— URODZINY GRZEGORZA SCHETYNY.

— KIERWIŃSKI O DEBACIE W II TURZE – 300LIVE: http://300polityka.pl/live/2020/02/18/

— KAMILA BARANOWSKA NA TWITTERZE: Sprawa poruszyła ludzi spoza politycznej bańki. I dziwię się, że nie ma odpowiedzi na sytuację kryzysową. PiS działa tak, jakby nic się nie stało. Naprawdę ktoś tam wierzy, że prezentacja sztabu w tym tygodniu przykryje sprawę środkowego palca?
https://twitter.com/BaranowskaKam/status/1229686025884196866?s=20

— PREZYDENT CHYBA NIEZDOLNY DO TAK NIEKONWENCJONALNYCH GESTÓW JAK WETO – PIOTR ZAREMBA W DGP: „Na konwencji prezydent próbował pośrednio odpowiadać, wzywając do wyższych standardów w polityce, nieobrażania nikogo i do prac nad narodową strategią onkologiczną. Ale to wszystko mówił już wcześniej. Tu potrzeba specjalnych, widowiskowych środków – typu zawetowania ustawy dotującej telewizję i przeznaczenia choć części tych sum na chorych. Prezydent nie jest chyba zdolny do tak niekonwencjonalnych gestów. Miał zamiar wygrać tę kampanię, robiąc to, co do tej pory. Jeżdżąc po Polsce i fotografując się z ludźmi. I tym bardziej nie jest gotów PiS, który musiałby tę akcję, zwłaszcza w drugiej fazie, autoryzować. Tam decyzję podejmuje jeden człowiek, coraz bardziej zachowawczo myślący”.

— OPOZYCJA PRZEJMUJE NARRACJĘ – DALEJ ZAREMBA: “Zgadzam się z Januszem Schwertnerem, dziennikarzem Onetu, który powiedział w studiu Polsatu, że może po raz pierwszy od pięciu lat opozycja przejęła kontrolę nad narracją. Ten gest, ten znak rozumieją wszyscy i plakaty wpisujące palec w logo PiS będą zapewne przebojem do końca kampanii”.

— LICHOCKA ŻYWYM MEMEM SYMBOLIZUJĄCYM AROGANCJĘ – DALEJ ZAREMBA: “Te pomiary były robione przed sobotnią konwencją, gdzie prezydenta przedstawiono na sławnym już zdjęciu w roli Jamesa Bonda, oraz przed „efektem palca Lichockiej”. I znów: można przypominać do woli podobne grzechy polityków i ludzi związanych z opozycją. Joanna Lichocka wybrała całkiem nieodpowiedni czas i miejsce. Otworzyła kilka debat równocześnie: o zaniedbanej służbie zdrowia i o pompowaniu pieniędzy w propagandową telewizję. Ale przede wszystkim stała się żywym memem symbolizującym arogancję”.

— Z ŻADNYCH BADAŃ NIE WYNIKA SKUTECZNOŚĆ ZAOSTRZENIA KURSU – DALEJ ZAREMBA:“Politycy PiS są świadomi tego, że ostry kurs prezentowany na początku roku, choćby w związku z ustawą dyscyplinującą sędziów, musi być złagodzony. W szczególności zaś, że sam prezydent nie powinien się w niego angażować w takiej formie jak dotąd. Wprawdzie przedstawiano ten ostry kurs jako receptę na pozyskanie w drugiej turze zwolenników prawicowej Konfederacji. Ale z żadnych badań skuteczność takiej linii nie wynika”.

— Z TWARDOŚCI KORZYSTA TYLKO ZIOBRO – DALEJ ZAREMBA: “A gdyby brać pod uwagę przywołany na początku sondaż, można by powiedzieć: twardość się nie opłacała. Dziś korzysta z niej może Zbigniew Ziobro w przyszłych rozgrywkach o rząd dusz na prawicy. Ale jeśli obóz rządzący w maju przegra, prawdopodobnie w ciągu roku będzie musiał rozpisać wybory parlamentarne. Prezydent jest w stanie skutecznie krzyżować plany rządowej większości”.

— DUDA ŻEBY WYGRAĆ, MUSI ODERWAĆ SIĘ OD PLEBISCYTARNEJ LOGIKI – KONKLUZJA ZAREMBY: “Czeka nas brutalna, bezładna kampania, o niewiadomym finale. Kampania o wszystkim, w której nie o model prezydentury będzie chodziło, a o plebiscyt. A jednak prezydent Duda, żeby mieć pewność zwycięstwa, musi się akurat przynajmniej parę razy od tej plebiscytarnej logiki oderwać – na rzecz jakiegoś niekonwencjonalnego zachowania przełamującego podział. Czasem tego próbuje. Wypowiedź o dopuszczalności związków partnerskich była takim krokiem, tyle że akurat antagonizowała wyborców skrajnej prawicy potrzebnych w drugiej turze. Rzecz musi dotyczyć czegoś ważnego dla wszystkich lub prawie wszystkich Polaków”.

— KIDAWA POPEŁNIA BŁĘDY, ALE JEST GROŹNYM PRZECIWNIKIEM – PIOTR ZAREMBA W DGP: “Kidawa może źle wypadać, popełniać błędy. Ale jest groźnym przeciwnikiem”.
https://wiadomosci.dziennik.pl/opinie/artykul-prasowy/6442896,zaremba-wybory-prezydenckie-duda-opinia.html

— SZTABOWCY PIS SĄ DOBRYMI RZEMIEŚLNIKAMI, ALE NIE PRZYKRYŁ PROBLEMÓW KONWENCJĄ, WRÓCIŁY ZE ZDWOJONĄ SIŁĄ – MICHAŁ SZUŁDRZYŃSKI W RZ: “Sztabowcy i piarowcy PiS dali z siebie wszystko, pokazali po raz kolejny, że są świetnymi rzemieślnikami. Tyle że dziś panują zupełnie inne emocje. Konwencja się skończyła, a polityka wróciła na swe stare tory. Być może stratedzy PiS popełnili błąd, wierząc, że wielki polityczny spektakl może przykryć wszelkie błędy i problemy, z jakimi boryka się obóz rządzący od kilku miesięcy. PiS-owi nie udało się przykryć tych problemów konwencją, przeciwnie, po jej zakończeniu wszystkie problemy wracają ze zdwojoną siłą. A sobotni show coraz bardziej zaczyna wyglądać na świetnie przygotowany, ale jednak falstart, za którym nie poszły merytoryczne szczegóły”.

— SKLEJENIE DUDY Z PIS BŁĘDEM – DALEJ SZUŁDRZYŃSKI: “W dodatku gotów jestem postawić tezę, że liderzy PiS popełnili na konwencji jeszcze jeden błąd, który może utrudnić obecnemu prezydentowi walkę o reelekcję. Występujący w sobotę politycy z kierownictwa PiS, z Jarosławem Kaczyńskim na czele, podkreślali bowiem, że zwycięstwo Andrzeja Dudy jest warunkiem koniecznym kontynuowania dobrej zmiany. W ten sposób mocno połączyli obecną głowę państwa z partią rządzącą. Tymczasem ma ona coraz poważniejsze kłopoty. Skutkiem opisywanych wyżej problemów są kolejne spadki sondażowe. Jeśli sztabowcom PiS nie uda się zatrzymać odpływu wyborców od partii rządzącej, tak ścisłe wiązanie Dudy z Prawem i Sprawiedliwością może się w maju okazać pułapką”.
https://www.rp.pl/Komentarze/302179914-Szuldrzynski-Falstart-Andrzeja-Dudy.html

— JEŚLI KONWENCJA MIAŁA DAĆ NOWY IMPULS – TO BYŁA KLĘSKĄ – ŁUKASZ PAWŁOWSKI W KULTURZE LIBERALNEJ: “Jeśli sobotnia konwencja PiS-u zatwierdzająca poparcie partii dla Andrzeja Dudy miała nadać nowy impuls kampanii prezydenta i zepchnąć rywali do defensywy, to już wiadomo, że była klęską”.

— NIE PODZIELAM ZACHWYTÓW NAD TECHNIKALIAMI KONWENCJI – DALEJ PAWŁOWSKI: “Nie podzielam zachwytów części publicystów nad technicznym aspektem konwencji. Owszem, wszystko przebiegało bez zakłóceń, oprawa świetlna i wizualna zadziałała sprawnie, a skala imprezy była jak na polskie warunki naprawdę imponująca. Z drugiej jednak strony, samo wydarzenie nie wyszło poza przewidywalny schemat. Trzy przemówienia wprowadzające były naszpikowane pochwałami pod adresem prezydenta, ale trudno – choć trwały dość długo – wskazać w nich jakieś fragmenty, które zapadałaby w pamięć”.

— BOGATA FORMA KONWENCJI DOMINOWAŁA NAD TREŚCIĄ – DALEJ PAWŁOWSKI: “Zamykające konwencję wystąpienie Andrzeja Dudy również trudno uznać za przełomowe. Prezydent przede wszystkim chwalił się osiągnięciami minionych pięciu lat, a jednocześnie przekonywał, że przed Polską jeszcze daleka, daleka droga do ideału i wiele wyzwań. Jak słusznie zwróciła uwagę część komentatorów, w przemówieniu głowy państwa zabrakło konkretnych, porywających obietnic programowych. W rezultacie bogata forma konwencji zdecydowanie dominowała nad treścią”.

— SKLEJENIE Z PIS KŁOPOTEM – PAWŁOWSKI DALEJ W KL: “Innym kłopotem, z którym zostaje Duda po konwencji, jest jego jednoznaczne „sklejenie” z partią rządzącą. Kiedy pięć lat temu prezydent startował w wyborach, był przedstawicielem jednej partii, która od pewnego czasu znajdowała się na fali wznoszącej. W tym sensie zwycięstwo Dudy pomagało PiS-owi, a rosnące poparcie dla PiS-u kosztem PO pomagało Dudzie. Dziś jednak wybory prezydenckie nie zaczynają maratonu wyborczego, ale go kończą – i to pięciu latach rządów Prawa i Sprawiedliwości. Co gorsza, wyniki obecnych sondaży poparcia sugerują spadek poparcia dla partii rządzącej, co może pociągnąć w dół także notowania samego Dudy”.
https://kulturaliberalna.pl/2020/02/18/konwencja-pis-andrzej-duda-podsumowanie-pawlowski/

— NAJWIĘKSZYM ZAGROŻENIEM DLA DUDY JEST PIS-OWSKI BETON – PIOTR TRUDNOWSKI W KLUBIE JAGIELLOŃSKIM: “Największym zagrożeniem dla Dudy są dziś działania PiS-owskiego aktywu, medialno-politycznego twardego jądra ekosystemu „dobrej zmiany”. To bracia Karnowscy, Joanna Lichocka, Zbigniew Ziobro i Jacek Kurski mogą odebrać mu szanse na reelekcję. A i sam prezes Kaczyński może prezydentowi bardziej przeszkodzić, niż pomóc”.

— NIE DA SIĘ WYGRAĆ ŻELAZNYM ELEKTORATEM – DALEJ TRUDNOWSKI: “Pamiętajmy – prezydent, inaczej niż ma to miejsce w przypadku partii rządzącej, potrzebuje przekonać do siebie co najmniej połowę wyborców. Tu nie da się wygrać „żelaznym elektoratem”, ale trzeba mieć zdolność do pozyskania istotnej części tych, którzy w wyborach parlamentarnych nie zagłosowali na Zjednoczoną Prawicę”.

— JEŚLI FREKWENCJA NADAL BĘDZIE ROSŁA, TO POTRZEBNE BĘDZIE 10 MILIONÓW GŁOSÓW DO ZWYCIĘSTWA – DALEJ TRUDNOWSKI: “W drugiej turze wyborów 2015 r. Andrzej Duda zyskał ponad 8 630 000 – wciąż o blisko 600 tys. więcej, niż PiS w ostatnich wyborach parlamentarnych, gdy partia Jarosława Kaczyńskiego pobiła historyczny dla III RP rekord liczbowego poparcia dla jednej listy. Jeżeli w maju frekwencja będzie taka jak była w październiku – będzie potrzebował ponad 9 340 000, a więc prawie 1,3 mln głosów więcej niż PiS jesienią i 700 tys. więcej, niż przed pięcioma laty. A to wciąż ostrożne szacunki – bo historycznie w III RP zawsze rekordy frekwencyjne pobijano właśnie w drugiej turze wyborów prezydenckich. Jeżeli aktywność wyborcza Polaków utrzyma wzrostowy trend z ostatnich lat, to do sukcesu w drugiej turze niezbędne może okazać się nawet 10 mln głosów. Naprawdę trudno wyobrazić sobie, że takie poparcie może zyskać kandydat, z którym kojarzone będą wszystkie najbardziej kontrowersyjne działania obozu władzy z ostatnich czterech lat”.
https://klubjagiellonski.pl/2020/02/17/boze-strzez-mnie-przed-przyjaciolmi-jesli-andrzej-duda-przegra-to-przez-pis-owski-beton/

— MARCIN FIJOŁEK O SŁUCHU SPOŁECZNYM PREZYDENTA: “Sobotnia konwencja Andrzeja Dudy była zorganizowana z należytym rozmachem, a prezydent przedstawił się jako polityk, któremu nie grozi oderwanie od rzeczywistości (jak urzędującej głowie państwa w roku 2015). Myślę, że to jeden z kluczowych fragmentów przemówienia prezydenta Dudy: o tym, że „Polska rzeczywiście zmienia się na lepsze, ale do doskonałości jeszcze jej daleko”, o tym, że „to nie jest tak, że ludzie tylko chwalą”, o tym, że na przykład służba zdrowia to obszar wołający o uwagę i działania. Było w tym trochę politycznego rachunku sumienia, ale przede wszystkim: był tu słuch społeczny”.
https://wpolityce.pl/m/polityka/487302-jeszcze-po-konwencji-pad-nie-odkleil-sie-od-rzeczywistosci

— POZIOM NIEDOŚCIGNIONY DLA KONKURENCJI – MICHAŁ WRÓBLEWSKI W WP O KONWENCJI PIS: “Odpowiadali za nią Anna Plakwicz i Piotr Matczuk. To współtwórcy zwycięskich dla PiS i Andrzeja Dudy kampanii z 2015 r., którzy organizację kampanijnych eventów wnieśli na nowy poziom – póki co niedościgniony dla konkurencji. Plakwicz i Matczuk to byli pracownicy biura prasowego PiS, byli dyrektorzy w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów i wieloletni członkowie sztabu wyborczego Prawa i Sprawiedliwości. Oboje przez długi czas byli bliskimi współpracownikami Beaty Szydło”.

— TO WSZYSTKO ONI – DALEJ WRÓBLEWSKI W WIRTUALNEJ POLSCE O HISTORII ŻYCIA I TWÓRCZOŚCI DORADCÓW PIS: “Potencjał tandemu Plakwicz-Matczuk przez kierownictwo PiS nie został jednak zmarnowany. To oni stali za udaną, osławioną konwencją PiS w 2018 r., gdy szef rządu przedstawił „piątkę Morawieckiego”. Rok później przygotowali najbardziej spektakularną konwencję 2019 roku, gdy po raz pierwszy pojawiła się słynna „piątka Kaczyńskiego” (w tym 500+ na drugie dziecko i 13. emerytura). To ten program – zdaniem wielu – był największym „gejmczendżerem” polskiej polityki w ubiegłym roku, który przesądził o spektakularnym zwycięstwie partii rządzącej w wyborach do Parlamentu Europejskiego. Hasło kampanii do PE – „Polska sercem Europy” – to także zasługa Anny Plakwicz i Piotra Matczuka oraz pozostałych sztabowców. Współtworzyli oni scenariusz wystąpień najważniejszych polityków PiS, pracowali przy oprawie konwencji, dobierali kolorystykę wnętrz. Tak było i tym razem. To Plakwicz i Matczuk, których aktywność odnotowuje także „Rzeczpospolita”, wraz ze sztabowcami i fotografami prezydenta – jak się dowiadujemy – byli pomysłodawcami słynnego zdjęcia z konwencji Dudy”.
https://wiadomosci.wp.pl/wybory-prezydenckie-2020-kulisy-konwencji-pis-sztab-andrzeja-dudy-zdradza-wirtualnej-polsce-plany-na-kampanie-bedzie-program-6479613118044289a

— ZUZANNA DĄBROWSKA O DETERMINACJI PIS – pisze w RZ: “Wysoka frekwencja polityków PiS w rozgłośniach zarówno publicznych, jak i prywatnych świadczy o ich sprawności i dużej determinacji w bronieniu wizerunku władzy. Świadczy też o głębokości wyrwy w partyjnym murze uczynionej przez nieostrożną i przesadnie gestykulującą posłankę. Ale reakcja Zjednoczonej Prawicy to także lekcja dla opozycji. Gdzie byli jej politycy między 7 rano a 10 w poniedziałek? Czy wykorzystali defensywę, w jakiej znalazło się PiS? Oczywiście media zapraszają, kogo chcą, ale czy naprawdę da się uwierzyć w to, że nagle wszyscy zapragnęli usłyszeć, co mają do powiedzenia frontowi żołnierze partii rządzącej? Oni nad tym pracowali. Uruchamiali kontakty. Dawali znać, że są gotowi… Bo PiS działa jak maszyna. Nie potrzeba nawet osobno przygotowywanych „przekazów dnia”, żeby politycy partii rządzącej wiedzieli, co mają mówić. Szybko się uczą i sami sprawdzają, jaka jest linia partii”.
https://www.rp.pl/Analizy/302179906-Dabrowska-Palec-poslanki-Joanny-Lichockiej.html