— RZEPECKI O NIESPODZIANCE NA KONWENCJI PSL-KUKIZ, POMASKA O GROŹBACH NA ŻYCIE JAKIE OTRZYMUJE PO MATERIAŁACH TVP – 300LIVE: http://300polityka.pl/live/2019/08/16/

— PIOTR ZAREMBA O JEDNAK OBAWIE PIS O JESIENNY WYNIK: “Ale podkreślano też, że w PiS pojawiła się chwilowa obawa o jesienne wyniki. Wahnięcie choćby dwóch procent wyborców miałoby tej bezwzględnej większości w parlamencie zagrażać – przynajmniej potencjalnie. W końcu pełne zwycięstwo w roku 2015 prawica zawdzięczała nie wejściu SLD do Sejmu. Teraz startująca w dość egzotycznym sojuszu z antysystemowcami z Razem i z obyczajowymi progresistami z Wiosną, partia Włodzimierza Czarzastego forsuje każdy próg. A nawet ludowcy, którym niedawno śmierć polityczna zaglądała w oczy, zostali wzmocnieni sojuszem z resztkami Ruchu Kukiz 15. Stąd ostrożność obecnej władzy w decyzjach i wrażliwość na „opinię publiczną”, której niedawno nie uznawano za istotny czynnik”.

— ZAREMBA O FUSION PSL I KUKIZA: “Pojawia się pytanie, co wnoszą pozostałe opozycyjne bloki do polskiej polityki. Mariaż partyjnego, mocno socjalnego PSL z wolnorynkowym, antypartyjnym Pawłem Kukizem jest koncertowo niespójny. Zatrzyma zapewne tych wiejskich i małomiasteczkowych wyborców ludowców, którzy nie uciekli do PiS, ale nie wiadomo, czy będzie ciekawą ofertą dla młodych, zbuntowanych przeciw oligarchicznej III RP dawnych zwolenników rockowego piosenkarza. Oczywiście naprędce znaleziono ileś programowych wspólnych punktów. Kukiz podpisał się pod zwolnieniem emerytur od podatków, a Władysław Kosiniak-Kamysz żyrował takie utopijne manifesty demokracji bezpośredniej, jak obligatoryjne referendum w każdych warunkach, powszechny wybór prokuratora generalnego czy odwoływanie posłów. Ale to dość mechaniczna, mało strawna mieszanka – w sam raz dla amatora kuchni fusion”.

— KOALICJA OPOZYCJI BYŁABY NACHYLONA MOCNO W LEWO – KONKLUZJA ZAREMBY: “Nie oszukujmy się – alternatywnym rozwiązaniem dla kolejnych czterech lat samodzielnych rządów PiS, jest tylko wielobarwna i niespójna, ale mocno nachylona w lewo, koalicja całej obecnej opozycji. W tym sensie jesteśmy odlegli od rozszczelnienia dwubiegunowego podziału, nawet jeśli z niektórymi ludźmi inni ludzie mogą rozmawiać odrobinę łatwiej, ponad przepaściami. Scenariusz „wszyscy przeciw PiS” de facto wzmacnia jednak PiS, o tym też warto pamiętać. To wyraźna zapowiedź tego, jak to się skończy 13 października”.
https://polskatimes.pl/piotr-zaremba-psl-z-lewica-duopolu-nie-zlamia-choc-go-urozmaica-wybory-parlamentarne-2019/ar/c1-14349465

— KOŚCIÓŁ ZAPOMNIAŁ O SKANDALACH PEDOFILSKICH – MONIKA OLEJNIK W GW: “Rządzący z LGBT uczynili swój program polityczny. Jeżdżą po Polsce, siejąc niechęć do odmienności. Kościół tak się zaangażował w walkę z gejami i lesbijkami, że już zapomniał o skandalach pedofilskich”.

— DALEJ OLEJNIK O ZWIĄZKACH KOŚCIOŁA Z WŁADZĄ – BYĆ MOŻE PO WYBORACH BARDZIEJ SIĘ ZACIEŚNIĄ: “Jak pamiętamy, polski Kościół zlikwidowałby z chęcią ustawę antyprzemocową. Abp Hoser: „Żona powinna ufać swojemu mężowi i prezentować wobec niego postawę uległości”. To może kobieta, gdy dostanie w mordę od męża, powinna być uległa i pomyśleć: może miał zły dzień, a może zasłużyłam? Być może ta władza, jeżeli wygra wybory, zacieśni jeszcze bardziej więzy z Kościołem i zakaże in vitro, jeszcze bardziej zaostrzy prawo aborcyjne”.
http://wyborcza.pl/7,75968,25089791,czego-dobry-pis-chcialby-zakazac-ale-zla-unia-mu-nie-pozwala.html

— GDY KOŚCIÓŁ MÓWIŁ O UCHODŹCACH, ZBYWANO GO MILCZENIEM – TOMASZ KRZYŻAK O POLSCE NA PROGU WOJNY RELIGIJNEJ: “Symptomatyczne jest np. to, że dziś w walce z ideologią LGBT Kościół otrzymuje ogromne wsparcie polityczne, ale gdy kilka lat temu mówił o konieczności przyjmowania uchodźców, zbywano go milczeniem. Gdy podnosił temat zwiększenia ochrony dzieci nienarodzonych, ci, którzy w poprzedniej kampanii wyborczej składali obietnice w tym zakresie, po wygranych wyborach schowali głowy w piasek, a dziś mówią, że nie ma do tego klimatu i jeszcze nie pora. „Na różne sposoby manipuluje się prawdą, podobnie jak gimnastykę zastępuje się kosmetyką” – pisał w jednym z dokumentów papież Franciszek, jakby zaglądając na polskie podwórko”.
https://www.rp.pl/Komentarze/190819654-Krzyzak-Stoimy-na-krawedzi-wojny-religijnej.html

— AGATON KOZIŃSKI W WP O DEGLOMERACJI DEFILADY: “Deglomeracja defilady wojskowej dała efekt. W Katowicach fakt, że przez ich miasto przeszło ponad dwa i pół tysiąca żołnierzy oraz przejechało i przeleciało 180 sztuk sprzętu wojskowego, wywołał entuzjazm, który w stolicy ciężko wywołać. Owszem, w Warszawie też zawsze są tłumy na trasie przemarszu defilady – ale jednak na Śląsku od razu było czuć autentyczne podekscytowanie. W okolicach Pałacu Kultury wyzwolić takie emocje dużo trudniej”.

— BYŁO CZUĆ, ŻE DLA MORAWIECKIEGO TO WAŻNE WYSTĄPIENIE – DALEJ KOZIŃSKI: “Nie przypadkiem Morawiecki przemawiał tuż przed rozpoczęciem defilady, podkreślając patriotyzm Ślązaków i chwaląc ich trud powstańczy sprzed 100 lat. Jednak najważniejsze przemówienie wygłosił Andrzej Duda. W czasie nominacji generalskich rozwiał plotki o tym, że ktokolwiek bierze możliwość obniżenia emerytur wojskowych. Od pierwszych słów czuć było, że to dla niego ważne wystąpienie. Starannie się do niego przygotował, jego mowa była przygotowana z dużą dbałością o szczegóły i detale”.
https://opinie.wp.pl/kozinski-deglomeracja-defilady-pis-pamieta-ze-kto-wygrywa-na-slasku-ten-rzadzi-w-kraju-opinia-6413862611990657a

— PIS POKOCHAŁO ŚLĄSK – Przemysław Jedlecki na jedynce GW: “Jeszcze niedawno Śląsk był dla Kaczyńskiego „miejscem patologii”, a Ślązacy „zakamuflowaną opcją niemiecką”. Dziś PiS Ślązaków kocha i w nich inwestuje, bo w październikowych wyborach ich głosy będą dla władzy bezcenne”.
http://katowice.wyborcza.pl/katowice/7,35063,25089954,prawo-i-sprawiedliwosc-pokochalo-slazakow-i-ich-glosy.html

— NAWET DLA SCHETYNY BYŁY PIS-OWIEC JEST WIĘCEJ WART NIŻ DZIAŁACZ KOD – MICHAŁ KARNOWSKI: “Tzw. KOD okazał się nie kuźnią kadr, ale czarną dziurą energetyczną, która wyssała energię setki i tysięcy ludzi, w nic jej nie przekuwając. Odwrotnie – udzielono im lekcji politycznego cynizmu. Oni zaś też pokazali establishmentowi politycznemu swojego obozu jak łatwo takie oddolne aktywności (choć współorganizowane i wspierane przez Czerską) się pacyfikuje. Co więcej, kiedy upragniony przez marszowców tzw. KOD moment wyborczej konfrontacji właśnie się zbliża, lider opozycji, czyli Grzegorz Schetyna, bierze na listy (zapewne jakoś tam płacąc, dając prestiżowe „jedynki”) Pawła Poncyljusza i Pawła Kowala, ludzi, którzy nie tak dawno (w sensie trwającego procesu politycznego), tworzyli znienawidzony PiS”.

— KOD KOMPROMITUJĄCYM ELEMENTEM ŻYCIORYSU? – DALEJ KARNOWSKI: “Lekcja jest zatem prosta: lepiej być pisowcem, nawet byłym, niż działaczem tzw. KOD. Można pokusić się nawet o gorzką dla wielu konstatację: nawet były pisowiec jest wart dla liderów politycznych więcej niż były działacz tzw. KOD. Także dla Grzegorza Schetyny. To pierwsze wydaje się być w świetle decyzji lidera PO pewną zasługą wartościową nawet w świecie III RP, to drugie zostało najwyraźniej uznane za kiepską rekomendację, może nawet za kompromitujący element życiorysu. Czy dlatego nie dał szansy Mazgule, Kijowskiemu, Kasprzakowi, Jethon?”
https://wpolityce.pl/m/polityka/459490-dla-schetyny-byly-pisowiec-jest-cenniejszy-niz-aktywista-kod

— ROMAN GRACZYK SUGERUJE, ŻE PIS INTENCJONALNIE ZMIENIA STRUKTURĘ ORGANÓW WYBORCZYCH: “Dzisiaj nastroje wyborców są takie, że PiS-u nic nie rusza. Pomimo afery Kuchcińskiego, pomimo odmowy ujawnienia tożsamości osób rekomendujących kandydatów do nowej KRS, pomimo tajemniczej śmierci trzech kolejnych świadków w seksaferze podkarpackiej, PiS ma się dobrze, wysoko prowadząc w sondażach. Tacy są wyborcy PiS-u, że nie uważają tych spraw za powód dla wycofania swojego zaufania dla władzy. Ale też tacy są wyborcy opozycji, że ich te sprawy nie mobilizują w dostatecznym stopniu do głosowania przeciw PiS-owi. W pewnym sensie – tacy są Polacy i taka jest Polska, że nawet w tych okolicznościach PiS wygrywa. Gdyby jednak coś się tu zmieniło, gdyby Polacy zaczęli przy urnach dawać zwycięstwo opozycji, to istnieje gotowe oprzyrządowanie do tego, by na papierze nadal wygrywał PiS”.
https://fakty.interia.pl/opinie/graczyk/news-ostatnie-takie-wybory,nId,3150448

— NIE BĘDZIE STRACONYCH GŁOSÓW NA LEWICĘ – ADRIAN ZANDBERG W ROZMOWIE Z GAZETA.PL: “Oczywiście, że chcę wejść do Sejmu. Mam za sobą tysiące rozmów z ludźmi , którzy chcieli głosować na Razem, ale bali się „stracić” swój głos. Mówili: „Zgadzam się w 100 proc. z waszym programem, jesteście super, identyfikuję się z wami i chciałbym, żebyście byli w parlamencie, ale boję się, że nie wejdziecie”. Chcę, żeby mogli zagłosować na posłanki i posłów Razem – a nie wbrew sobie”.

— ZANDBERG O TYM, PO CO W SEJMIE LEWICA:“Taka, która będzie mieć realny wpływ na rzeczywistość. Choć wiadomo, że to nie zależy tylko od nas, ale też od wyników innych komitetów. Chcę, żeby w Sejmie następnej kadencji były posłanki i posłowie Razem. Ludzie, którzy upomną się o publiczny program mieszkaniowy, o złagodzenie ustawy antyaborcyjnej, o sprawiedliwość społeczną, o to, żeby Polska była świeckim państwem. Chcę, żeby to był głos odważny. Bo tego oczekują od nas ludzie – żeby nie tchórzyć, nie być kunktatorem, nie oglądać się przed każdą wypowiedzią trzy razy na księdza proboszcza”.
http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114884,25087553,zandberg-dla-gazeta-pl-odwage-ma-tylko-lewica-wywiad.html

— IZABELA KACPRZAK W RZ O KONTROWERSJACH WOKÓŁ LOTU PO KOSZULE MARSZAŁKA: “Pełna dokumentacja wszystkich lotów pozwoliłaby także zweryfikować bulwersujące informacje, jakie krążą w wojsku, na temat „lotów po koszulę” dla marszałka. Kancelaria Sejmu nie tylko odmawia dostępu do materiałów posłom – nie odpowiada już na żadne pytania dziennikarzy w tej sprawie. Wątpliwości jest znacznie więcej. Np. w wykazie dokumentów, jakie z Bazy Lotnictwa Transportowego pozyskali posłowie PO–KO 22 grudnia ub.r., był lot marszałka z Warszawy do Rzeszowa odrzutowcem G550 z trzema osobami na pokładzie. Ale na liście ujawnionej przez Centrum Informacyjne Sejmu nie ma w ogóle takiego kursu. Mimo wielokrotnych ponagleń nie otrzymaliśmy odpowiedzi na wątpliwości, które wzbudził oficjalny wykaz lotów marszałka. A więc dlaczego w wykazie lotów marszałka o statusie HEAD, autorstwa Kancelarii Sejmu, na pozycji 69 jest lot z 29–31 marca 2019 r. w której brakuje liczby osób, które wzięły w nim udział (czy był to lot pusty? A jeśli tak, dlaczego i po co?). Podobnie z lotem z 13 czerwca 2017 r. (pozycja nr 6) – wykazana jest jedna osoba. Niemożliwe, by leciał nim sam marszałek bez funkcjonariusza Służby Ochrony Państwa – byłoby to złamaniem procedur ochrony najważniejszych osób w państwie”.
https://www.rp.pl/Prawo-i-Sprawiedliwosc/308159933-Loty-po-koszule-dla-marszalka-Kancelaria-Sejmu-milczy.html

— KŁAMSTWO DYSKWALIFIKUJE – WOJCIECH TUMIDALSKI W RZ O AFERZE LOTNICZEJ: “Kiedy ma się usta pełne deklaracji o stałym kontakcie ze społeczeństwem, to wypadałoby może być od czasu do czasu widzianym bez świty asystentów i ochrony w zwykłym rejsowym samolocie albo pociągu. Z jego okien dobrze widać, jak wyglądają gospodarstwa domowe, jakimi samochodami i po jakich drogach jeżdżą Polacy, i co dobrego można by dla nich zrobić. Dotąd rządzący PiS dobrze rozpoznawał ich potrzeby. Chowanie się za kordonem strażników robi złe wrażenie. A kłamanie, gdy sprawa się już wydała, jest całkowicie dyskwalifikujące”.
https://www.rp.pl/Urzednicy/308169988-Oddzielic-panstwowe-od-prywaty—naduzycia-ws-lotow-politykow-komentuje-Wojciech-Tumidalski.html

— POLICJANT Z SYMBOLEM NARODOWCÓW NA KAMIZELCE PODCZAS CZYNNOŚCI – WYBORCZA.PL: “Jeden z policjantów spisujących organizatorów Świątecznego Pikniku Antyfaszystowskiego na Nowym Świecie miał wpięty w kamizelkę Mieczyk Chrobrego. Komenda na razie milczy, ale specjalista nie ma wątpliwości, że było to niedopuszczalne”.
http://warszawa.wyborcza.pl/warszawa/7,54420,25091225,marsz-narodowcow-oslanial-policjant-z-mieczykiem-chrobrego-w.html

— URODZINY: Jan Łopata, Jacek Karnowski, Patryk Michalski.